Dodaj do ulubionych

NAPINANIE SIĘ DZIECKA

18.04.04, 22:55
MOJA TRZYIPÓŁLETNIA CÓRKA OD KIEDY MIAŁA 6 MIESIĘCY NAPINA SIĘ. ZACZĘŁO SIĘ
OD OGLĄDANIA SOBIE RĄCZEK I NAPINANIA CAŁEGO CIAŁA. BYLIŚMY U NEUROLOGA
DZIECIĘCEGO, KTÓRY POWIEDZIAŁ, ŻE TO JEST TAKI NAWYK, DZIECI TAK MAJĄ, ZBADAŁ
JĄ I STWIERDZIŁ, ŻE JEST BARDZO DOBRZE ROZIWNIĘTA (MIAŁA 2 LATA) I ŻE TO JEJ
SAMO MINIE. kIEDYŚ W GAZECIE CZYTALIŚMY, ZE DZIECI TAK ROBIĄ (NIEKTÓRE) I ŻE
NAZYWA SIĘ TO "ONANIZM DZIECIĘCY" I NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z SEKSEM. DZIECKU TO
NIE MINEŁO ALE ROBI TO ZNACZNIE MNIEJ RAZY. PRZYTRAFIA JEJ SIĘ TO NA PRZYKŁAD
W TRAKCIE ZABAWY, GDY JEST ZMĘCZONA. SIADA ALBO SIĘ OPIERA NA CZYMŚ I
KRZYŻUJE NOGI. POCI SIĘ PRZY TYM I JEST JAKBY NIEOBECNA. NA ZWRÓCONĄ UWAGĘ
REAGUJE PŁACZEM. MOŻE KTOŚ ZETKNĄŁ SIĘ Z TYM ZJAWISKIEM? CO TO JEST I CZY
TRZEBA TO LECZYĆ.
Obserwuj wątek
    • darendacz Re: NAPINANIE SIĘ DZIECKA 30.04.04, 13:19
      Witaj!
      Mamy ten sam problem! Moja córcia skonczy w maju rok. Od prawie 5 miesiaca jej
      zycia prezy sie, napina, sztywnieje, porusza rytmicznie biodrami i popada w cos
      w rodzaju ekstazy. Przez wiele miesiecy lekarze wmawiali mi wzdecia, bóle
      zabkowania i ze niektóre dzieci tak robia. Sytuacja byla juz nie do
      wytrzymania. Trafilismy do pewnej pani doktor, która potraktowala nas powaznie
      i nie wykluczala nawet najgorszego. W ciagu paru dni zrobilismy EEG i badania
      neurologiczne. Na szczescie okazalo sie, ze to nie przyczyna neurologiczna.
      Diagnoza: autostymulacja dziecieca. Wlasciwie zadnej terapii na to nie ma.
      Jedynie ignorowac lub odwracac uwage dziecka. Troche mnie to uspokoilo. Od tego
      czasu wiem przynajmniej od czego mam odwracac jej uwage (Robimy to juz
      wlasciwie od poczatku - jak córa byla zajeta, to tego nie robila). Musze
      powiedziec, ze sa lepsze i gorsze dni, nasila sie to jakby periodycznie.
      Szczególnie jak jej chce dac mleko w butelce albo cos innego do jedzenia. Przez
      te "wzdecia" itp siedzialam z nia caly czas i dawalam cyca. Doszlo do tego, ze
      przez te wszystkie miesiace dziecko bralo do buzi tylko cyca. W kwietniu
      postanowilam jednak skonczyc z cycem, bo moze byc tylko trudniej. Jedzenie to w
      ogóle tragiczny temat u nas. Czasami taka wscieklosc i agresja mnie ogarnia, ze
      najchetniej ucieklabym od tego wszystkiego. Pani doktor powiedziala, ze to moze
      trwac nawet kilka lat. Jak widze tak jest u Was. Nie wiem jak to wytrzymac. Jak
      bede wiedziala cos nowego, to napisze.
      Zycze twardych nerwów i poprawy!
      Dana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka