Dodaj do ulubionych

szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kary?

11.01.11, 10:15
Chodzi o dziecko 10 lat, więc już nie takie małe.
Przechodziło różyczkę i świnkę - nie chcę szczepić jej szczepionką różyczka, świnka, odra.
Totalnie bez sensu obciążać organizm dziecka w tej sytuacji.

W ogóle nie chcę już szczepić dziecka po przeczytaniu różnych publikacji m. in. tego listu pani doktor:
www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?p=4879252
Czy ktoś się orientuje - czy prawdą jest, że mogą na mnie nałożyć karę pieniężną, gdy będę unikała szczepienia dziecka?
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 10:27
      Przenieś się do przychodni w moim mieście, nawet jakby dziecko nie pojawiło się u nich ani razu, to by tego nie zauważyli. Moje dzieci miały celowo przeze mnie niektóre szczepionki poprzesuwane o kilka lat, nikt nigdy nie zainteresował się dlaczego.
      • spiacawdzien Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 10:33
        Właśnie tak robię - zwlekam.
        Tyle, że wczoraj wyświetlił mi się nr przychodni na tel.
        Jak nic chodzi o szczepienie wink
        Wole więc przygotować się merytorycznie - dlatego pytam o podstawę prawną,
        o możliwe konsekwencje - czy ktoś takowe miał?
        Bo, że mogą straszyć to wiem. Ale czy faktycznie coś mogą zrobić?
        • k.driada Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 11:20
          Witaj,
          mam znajomą która nie zgadzała się na szczepienie swoich dzieci (4 i 2 latka) - z tego co pamietam mówiła, że musiała podpisać formularz, ze robi to na własna odpowiedzialnosc. Ale jeśli chodzi o podstawę prawną to Ci nie pomogę.
    • gavagai1 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 13:41
      Z tego co się orientuję, Sanepid może nałożyć karę na Twoją przychodnię, jeżeli ta nie udowodni, że informowała Ciebie o stawieniu się do szczepienia. Czyli najlepiej napisać oświadczenie, odwlekać lub ignorować pisma.
    • radiata Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 14:51
      no jeśli przechodziła już i różyczkę i świnkę, to szczepienie nie ma sensu. Można po prostu pogadać z pediatrą - w dokumentacji pewnie te choroby są - i ta zanotuje, że szczepienie już tak na prawdę się odbyło, w "naturze"
      • spiacawdzien Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 15:05
        "w dokumentacji pewnie te choroby są "
        Nie zwykłam latać do lekarza z każdą duper....
        Choroby przeszły bez powikłań, wizyta u lekarza była zbędna, no chyba, że chciałabym aby moje dziecko pozarażało inne w przychodni wink

        Pogadać... gdyby to było takie proste!
        Lekarze i przychodnia patrzą przez pryzmat papierków i wyliczenia się a nie pacjenta.
        Że bez sensu? A co tam, ma być i koniec.
        • maksimum Naczytalas sie glupot polskiej pani profesor 11.01.11, 15:56
          i zaczynasz glupoty w zyciu robic.

          W cywilizowanych krajach jak USA,dziecka by co do szkoly nie przyjeli,jakbys nie wykazala,ze ma wszystkie szczepienia za soba.
          Przez twoja glupote dziecko juz chorowalo na swinke i rozyczke,a choroby nie sa obojetne dla organizmu dziecka.
          W normalnych krajach takie idiotki ja ty sa izolowane od normalnych ludzi i twoje dzieci bylyby izolowane od normalnych dzieci,ale w polskim ciemnogrodzie mozesz istniec i swiecic swoja glupota.

          Ta pani profesor ktora cytujesz jest niezle nawiedziona,bo nie znaleziono ZADNEGO zwiazku
          miedzy szczepieniami a autyzmem.
          To byl wymysl glupich ludzi,tak samo jak z globalnym ociepleniem.

          pl.wikipedia.org/wiki/Tiomersal
          "Związek ten wzbudza kontrowersje z powodu podejrzeń o przyczynianie się do rozwoju autyzmu, jednak nie znajduje to potwierdzenia w badaniach naukowych."
          ----------
          Wiesz jak to w zyciu jest?
          Ktos glupi cos glupiego powiedzial a pozniej TYLKO glupi ludzie to powtarzaja.
          I tak powstaja legendy o szkodliwosci szczepionek i autyzmie spowodowanym szczepionkami.
          • maksimum Re: Naczytalas sie glupot polskiej pani profesor 11.01.11, 16:07
            en.wikipedia.org/wiki/Epidemiology_of_autism
            The doctor whose study linked Autism with childhood vaccines recently had his license revoked in the United Kingdom.
            ------------
            Gdybys kumala po angielsku,to bys wiedziala,ze lekarz w UK stracil licencje,za to ze wmawial ludziom iz utyzm jest wywolywany przez szczepionki.
            Ale pewno w Polsce nikt o tym nie pisze,bo po co oswiecac Ciemnogrod,jak mozna go w chorobach i ciemnocie trzymac.
          • saguaro70 Re: Naczytalas sie glupot polskiej pani profesor 11.12.11, 17:53
            Nie wyzywaj nikogo od idiotek. Dziś, gdyby przytrafiło mi się drugie dziecko, też bym nie było szczpione.Wiesz, mnie zastanawia czemu moje dziecko przestało chorować jak skończyły się szczepienia? Bo prawie nie choruje, a jak złapie infekcję, przechodzi ją be antybiotyku.
            Wiesz czemu? Bo nie zmusi mnie już nikt do Ribomunylu, Bonchovaksu, Ismigenu czy innego kur...a. Moje dziecko tego nie berze, nie weźmie i nie bedzie szczepione. I nie zyczęs obie, aby tu wyzywano mnie czy autorkę pytania, za to, że nie chce szczepić!!
            Nie znajduje potwierdzenia w badaniach naukowych. Czy myslisz, że lekarz prawde Ci powie? Lekarze siedzą w kieszeni firm farmaceutycznych, zwyczajnie robiąc nas w ch..a. Kapujesz? Tylko w Polsce jest taka nagonka na szczepienia, nigdzie tego nie ma.
            Polscy lekarze nie mają skrupułów przed niczym. Aby tylko wcisnąć.
            Wiec przestań pieprzyć, ok?
        • paszczakowna1 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 16:49
          > "w dokumentacji pewnie te choroby są "
          > Nie zwykłam latać do lekarza z każdą duper....

          No jasne, szczepionki są zabójcze, ale świnka to duperela. Co tam, najwyżej ogłuchnie albo zapalania mózgu dostanie, kto by się tam tym przejmował.
          • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 23:05
            paszczakowna1 napisała:

            > > "w dokumentacji pewnie te choroby są "
            > > Nie zwykłam latać do lekarza z każdą duper....
            >
            > No jasne, szczepionki są zabójcze, ale świnka to duperela. Co tam, najwyżej ogł
            > uchnie albo zapalania mózgu dostanie, kto by się tam tym przejmował.

            Przypominam, że jeszcze kilka lat temu szczepień obowiazkowych na świnke nie było, mimo to nie słyszałam, aby ktoś z powodu swinki stracił słuch. Zapalenie jąder powodujące niepłodność znacznie częściej występuje w romansidłach i kryminałach niż w życiu, a o zapaleniu mózgu nie słyszłam nigdy. Owszem, czasem powikłaniem jest zapalenie opon mózgowych, ale to poświnkowe jest bardzo łagodne i przeważnie żadnych trwałych skutków nie daje - przeciwnie, znane mi osoby, które przechodziły w dzieciństwie są duże, zdrowe i wykształcone. Nie wykluczam, że występują tez drastyczne odmiany powikłań, ale jednak nie tak częste jak niektórzy sobie wyobrażają. Dzieci mi gdzies posiały podręcznik epidemiologii, bo napisałabym w konkretnych wartościach.
            • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 23:12
              andaba napisała:

              > Zapalenie jąder powodujące niepłodność znacznie częściej występuje w romansidłach i >kryminałach niż w życiu,

              Bede musial cie z moim znajomym zapoznac.
              Wysportowany chlop,przystojny, po AWF i nie musisz sie przejmowac,ze z nim w ciaze zajdziesz.Na dodatek jest masazysta,czyli zna sie na rzeczy.


              • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 23:20
                Nie napisałam, że nie zdarza się nigdy, ale że zdarza się rzadko.
                Sam widzisz, znasz jednego faceta, ja nie znam żadnego. W dodatku winny nikt nie jest, jak facet zdązył sprawdzić swoja wydolność rozrodczą to obowiązkowe szczepienia go nie objęły smile

                I jeszcze taka uwaga - przechorowanie świnki czy ospy daje twałą odporność w większości przyopadków, co zostało stwierdzone przez wieki. Natomiast szczepionki są nowe i właściwie nie ma pewności, czy odporność nie wygasa po 10, 20 czy 40 latach. Zapewniam Cię, że lepiej przechorować niektóre choroby jako dziecko niż w dorosłym wieku. Zwłaszcza dotyczy to właśnie świnki i ospy wietrznej. Różyczki w sumie też - osobiście się cieszę, że chorowałam jako dziecko, jeden stres w ciązy mniej. Szczepionce chyba bym tak nie ufała - wystarczy, że się igła zatkała przy szczepieniu i poszło obok...
                • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 01:45
                  andaba napisała:

                  > Nie napisałam, że nie zdarza się nigdy, ale że zdarza się rzadko.

                  Chyba zartujesz?
                  Nie znasz zadnych malzenstw bezdzietnych?
                  Bo ja mam dwa takie malzenstwa wsrod swoich znajomych,nie liczac tego po AWF,ktory tez jest zonaty.
                  Poza tym znam kilka innych malzenstw,gdzie z ledwoscia wymeczyli po jednym dziecku.

                  > Sam widzisz, znasz jednego faceta, ja nie znam żadnego. W dodatku winny nikt ni
                  > e jest, jak facet zdązył sprawdzić swoja wydolność rozrodczą to obowiązkowe szc
                  > zepienia go nie objęły smile

                  On w wieku doroslym mial jakas swinke czy cos podobnego.

                  > Natomiast szczepionki są nowe i właściwie nie ma pewności, czy odporność nie wygasa >po 10, 20 czy 40 latach.

                  Z toba jak z dzieckiem!
                  Przeciez szczepionka polega na wprowadzeniu choroby w malej ilosci do organizmu by zbudowac odpornosc,czyli jest tym samym co zachorowanie na te chorobe.

                  > Zapewniam Cię, że lepiej przechorować niektóre choroby jako dziecko ni
                  > ż w dorosłym wieku.

                  Nie musisz mnie co do tego zapewniac,ale sprobuj zrozumiec ze szczepionka jest duuuzo lepsza niz zachorowanie na dana chorobe.


                  > Szczepionce chyba bym tak nie ufała - wystarczy, że się igła za
                  > tkała przy szczepieniu i poszło obok...

                  Popatrz ze tyle razy bylem w zyciu kluty i nigdy mnie sie to nie przytrafilo.A tobie ile razy,ze sie zapytam?
                • morelee Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 13.01.11, 10:36
                  andaba napisała:
                  > Sam widzisz, znasz jednego faceta, ja nie znam żadnego.

                  A mnie znajomi faceci nie informują o swojej płodności / bezpłodności ani o jej przyczynach i zupełnie nie wiem który ze znajomych facetów jest bezpłodny. Kilka małżeństw bezdzietnych w rodzinie i znajomych jest.
                  • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 13.01.11, 20:53
                    morelee napisał:

                    > Kilka małżeństw bezdzietnych w rodzinie i znajomych jest.

                    Troche glupio byloby pytac o powody?
                • verdana Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 15.01.11, 20:09
                  owszem, znam przypadkek w rodzinie bardzo cięzkiego zapalenia mozgu po śwince, niestety nastapily nieodwracalen zmiany charakterologiczne. Znak tez co najmniej dwóch facetów bezplodnych po śwince. Kiedyś po prostu nie łączono bezplodnosci ze świnka - ktoś chce narazać dziecko - jego sprawa.
                  Chłopakow w późnym nastoletnim wieku doszczepiam na świnke i tyle.
            • paszczakowna1 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 10:34
              > Przypominam, że jeszcze kilka lat temu szczepień obowiazkowych na świnke nie by
              > ło, mimo to nie słyszałam, aby ktoś z powodu swinki stracił słuch.

              Czyli co, nie warto ze świnką nawet iść do lekarza? Taka duperela...

              A to, że ty "nie słyszałaś", wartości dowodowej nie ma żadnej (ja akurat słyszałam, i co?). Powikłania po śwince się zdarzają, są dobrze zbadane (ich częstotliwość także) i opisane w literaturze, w przeciwieństwie do powikłań po szczepionce MMR.
            • olifra1 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 15.01.11, 21:27

              - nie słyszałam, aby ktoś z powodu świnki stracił słuch.

              to może nie słyszałaś bo świnkę przeszłaś z powikłaniami. ja np. mam w rodzinie dziewczynkę, która właśnie po śwince nie słyszy na jedno ucho, bo nie była szczepiona

              a wracając do autorki wątku, pobiła wszystkich wpisem: nie latam z każdą duperelą do lekarza (pisząc o śwince) - zważywszy na jej pierwszy post (nie chce szczepić, żeby nie obciążać organizmu dziecka szczepieniem). i uwielbiam argument typu: przeczytałam (jakiś) artykuł (jakiejś) pani profesor, a najlepiej dodać do tego "z zagranicznej literatury medycznej"... masakra.
            • aretahebanowska Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 20.01.11, 20:58
              > Przypominam, że jeszcze kilka lat temu szczepień obowiazkowych na świnke nie by
              > ło, mimo to nie słyszałam, aby ktoś z powodu swinki stracił słuch.
              Moja osobista ciotka. Mogę podać dane jesli chcesz. Całkowita głuchota na jedno ucho i poważny niedosłuch drugiego.
        • sabciasal Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 15:28
          Nie zwykłam latać do lekarza z każdą duper....
          > Choroby przeszły bez powikłań, wizyta u lekarza była zbędna, no chyba, że chcia
          > łabym aby moje dziecko pozarażało inne w przychodni wink
          >
          doczytałam inne twoje posty. jezeli uwazasz świnkę za duperelę, to gratuluję.
          Jeżeli nie byłaś u lekarza i wydaje Ci się, ze córka chorowała na rózyczkę, to albo zrób jej badanie przeciwciał na różyczkę. Albo zaszczep, nawet jeśli to chłopak, bo będzie zarażał inne osoby, na przykład własną ciężarną żonę.

          W sytuacji opisanej przez Ciebie nie bardzo rozumiem zarzuty, jakie stawiasz lekarzowi. Ze biurokrata itp. Nie chodzisz do lekarza z chorobami zakaźnymi, nie stawiasz się na szczepienia. I oczekujesz od lekarza poważnego traktowania.......

          możesz byc chociaż miła i umożliwić lekarzowi i pielęgniarce realizację obowiązku wynikającego z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. jezeli cie powiadomi grozi mu grzywna.

          "Obowiązkiem lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną jest powiadomienie osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o obowiązku poddania się tym szczepieniom, a także poinformowanie o szczepieniach zalecanych."
        • samson.miodek Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 16.01.11, 17:22
          A skad wiesz ze to byla rozyczka?Bo chyba szkarlatyna jest podobna do rozyczki.Nie bede sie wypowiadac, ale wiem ze do rozyczki jest cos podobnego w objawach.
          No i 10 lat?Bez szczepien?W Polsce to ludzie boja sie tych szczepien jak ognia naczytali sie idiotycznych publikacji ze po szczepieniu dziecko autyzmu sie nabawi i nie szczepia dzieci.
    • paszczakowna1 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 16:46
      > Przechodziło różyczkę i świnkę - nie chcę szczepić jej szczepionką różyczka, św
      > inka, odra.
      > Totalnie bez sensu obciążać organizm dziecka w tej sytuacji.

      Jakim "obciążeniem" organizmu może być szczepionka, gdy w organizmie są przeciwciała?

      > W ogóle nie chcę już szczepić dziecka po przeczytaniu różnych publikacji m. in.
      > tego listu pani doktor:
      >
      rel="nofollow">www.forum.e-mama.pl/viewtopic.php?p=4879252

      Cóż, jeśli do tej pory szczepiłaś (a dziecko jakoś żyje), to już trochę za późno na taką decyzję. Dziecku nie pomożesz (nawet pani Majewska chyba nie twierdzi, że podanie 10-latkowi szczepionki nie zawierającej rtęci spowoduje zatrucie rtęcią, choć kto ją wie), a otoczeniu zaszkodzisz. Jest coś takiego jak odporność grupowa...
      • verdana Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 16:54
        Moja koleżanka czeka na przeszczep serca - najprawdopodobniej po przebytej w dorosłym wieku odrze. To może być niezła kara dla matki, ktora dziecka nie szczpi- umierające dziecko...
        • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 20:14
          W Polsce tylko Cyganie i "spiacewdzien" dzieci nie szczepia a pozniej sie dziwia ze ich dzieci jakos dziwnie sie rozwijaja i od otoczenia odstaja.
          I na pewno ta swinke od Cyganow zalapaly.
          Szczepienia powinny byc przymusowe,a "spiacawdzien" powinna byc pozbawiona praw rodzicielskich.
          Wiezienie tez by jej dobrze zrobilo,bo na nauke noze byc za pozno.
          • spiacawdzien Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 20:47
            Odrę przechodziłam, tak jak i wiele znajomych dzieci - jakoś żyje.
            Typowe wypowiedzi jak twoje - oszołomy tylko nie szczepią dzieci.
            Aaaa, oszołomy i cyganie (jakby cyganie to było "coś gorszego" - gratuluje kultury )
            Za jakiś czas będzie zapewne szczepionka i na ospę wink

            Czekam na bardziej wyważone i sensowne wypowiedzi.

            A co do "W Polsce tylko Cyganie i "spiacewdzien" dzieci nie szczepia"
            No i tu się ogromnie mylisz - jak zresztą w całej swojej wypowiedzi pozbawionej obiektywizmu.
            • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 21:00
              spiacawdzien napisała:

              > Czekam na bardziej wyważone i sensowne wypowiedzi.

              Bardziej "wywazone" wypowiedzi to ci tu Cyganie zaprezentuja,ze tez nie szczepia dzieci i zyja.No tak,ale co to za zycie!
              Z toba nie mozna normalnie rozmawiac bo jestes prosta jak konstrukcja cepa i po angielskiemu nie kumasz.
              W USA by ci dzieci do szkoly nie wpuscili,jakby nie byly szczepione.
              Moj syn gra w szkole w tenisa i tez wymagaja potwierdzenia od lekarza,ze ma wszystkie szczepionki wziete,bo inaczej go do gry nie dopuszcza.
              I CO ROK trzeba takie zaswiadczenia do szkoly przynosic.
              Cyganie i inni nieszczepieni powinni do innych szkol chodzic,zeby zdrowych dzieci nie zarazac.
              • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 21:52
                Tu masz wypowiedz madrzejszej od ciebie:

                forum.gazeta.pl/forum/w,46,120799196,120809889,Re_Autyzm_i_ADD_.html
                ale szkoda czasu,bo ty sie tylko z glupimi zgadzasz.
            • mrs.solis Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 22:47
              > Za jakiś czas będzie zapewne szczepionka i na ospę wink

              Cos slabo sie orientujesz, bo taka szczepionka jest i swoje dziecko zaszczepilam.
              • spiacawdzien Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 00:12
                To może i ty sie słabo orientujesz - bo jest ale nie obowiązkowasmile
    • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 22:39
      spiacawdzien napisała:

      > Czy ktoś się orientuje - czy prawdą jest, że mogą na mnie nałożyć karę pieniężn
      > ą, gdy będę unikała szczepienia dziecka?

      Zostawia ci tylko tyle pieniedzy,ze ci na barakowoz starczy,ale w zamian za to dadza ci plyte z nagraniem"Jada wozy Kolorowe"

      www.youtube.com/watch?v=vKQ_bny8Cxk&feature=related
      • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 22:46
        Ja z powiodów podobnych jak autorka watku nie zaszczepiłam starszych dzieci MMR-em.
        Na odrę byli szczepieni, bo jeszcze się złapali na obowiązkowe szczepienie na samą odrę, świnkę przechodzili, a szczepienie chłopców na różyczkę skojarzoną szczepionką, która uodparnia na choroby, na które w większości odporność już mają, uznałam za pomyłkę. Córke zaszczepiłam bez protestów, bo ta rózyczka, no i na odrę nie była doszczepiana, podobnie zaszczepię młodszych, choć bez przekonania, ale ze względu na tę odrę, choć szczerze mówiąc jakoś się nie słyszy o zachorowaniach...
        • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 22:47
          W końcu nie napisałam jak. Po prostu kazałam zanotopwać w karcie, że odmawiam zaszczepienia dzieci szczepionką taką a taką. Zanotowano i odpuszczono. Ale jak pisałam, to dotyczy dzieci starszych, które były szczepione na odrę wg starego kalendarza szczepień.
        • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.01.11, 23:06
          andaba napisała:

          > a, ale ze względu na tę odrę, choć szczerze mówiąc jakoś się nie słyszy o zachorowaniach...

          Nie slyszy sie o zachorowaniach,bo niemal wszyscy sa zaszczepieni,a ci ktorzy choruja wstydza sie przyznac,bo przeciez choroba jest w zdecydowanej wiekszosci wina chorego.
          Zarazasz sie,bo stawiasz sie w sytuacji wysokiego ryzyka na zachorowanie na dana chorobe.
          Glupie matki wysylaja chore dzieci do szkoly,bo ....nie ma sie kto nimi opiekowac itd...
          • spiacawdzien Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 00:05
            Ale pierniczysz, ty tak zawsze? I mimo szczepień? wink
            Jak widać jednak szkodzą.
            • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 01:46
              spiacawdzien napisała:

              > Ale pierniczysz, ty tak zawsze? I mimo szczepień? wink
              > Jak widać jednak szkodzą.
              ---------
              Jada wozy kolorowe,taborami!!
        • amandaas Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 08:37
          To, że Ty nie słyszysz o zachorowaniach na odrę, na zapalenie mózgu i na powikłania po chorobach zakaźnych to nie znaczy, że ich nie ma. W tej chwili właśnie zaczyna się nawrót chorób zakaźnych, masowe zachorowania właśnie na odrę, koklusz. Wiesz czemu? Właśnie przez mądrych rodziców, mądrzejszych od lekarzy, którzy nie szczepią swoich dzieci.

          Zaniechanie szczepień nie tylko uderza w Twoje dziecko ale też w inne dzieci.

          Acha andabo- jeśli chcesz zobaczyć zapalenie mózgu to zapraszam do nas na oddział. W zeszłym tygodniu zmarła 8latka, dziś będę na oddziale i dam sobie rękę uciąć, że jest nowy pacjent z tym schorzeniem. Ale tak, przecież lepiej sobie wmówić że skoro "się o tym nie słyszy" to ojego dziecka to nie dotknie.
          • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 14:38
            amandaas napisała:

            > To, że Ty nie słyszysz o zachorowaniach na odrę, na zapalenie mózgu i na powikł
            > ania po chorobach zakaźnych to nie znaczy, że ich nie ma. W tej chwili właśnie
            > zaczyna się nawrót chorób zakaźnych, masowe zachorowania właśnie na odrę, koklu
            > sz. Wiesz czemu? Właśnie przez mądrych rodziców, mądrzejszych od lekarzy, którz
            > y nie szczepią swoich dzieci.
            >
            > Zaniechanie szczepień nie tylko uderza w Twoje dziecko ale też w inne dzieci.
            >
            > Acha andabo- jeśli chcesz zobaczyć zapalenie mózgu to zapraszam do nas na oddzi
            > ał. W zeszłym tygodniu zmarła 8latka, dziś będę na oddziale i dam sobie rękę uc
            > iąć, że jest nowy pacjent z tym schorzeniem. Ale tak, przecież lepiej sobie wmó
            > wić że skoro "się o tym nie słyszy" to ojego dziecka to nie dotknie.
            -----------
            Tym glupim babom o ptasich mozgach,ktore nie szczepia dzieci powinni odbierac prawa rodzicielskie,bo ten prymityw naraza swoje i inne dzieci na ciezkie choroby.
            Cale szczescie ze w USA szkoly wymagaja wszystkich szczepionek,bo inaczej takie glupie mamuski musialyby same dzieci w domu uczyc jak nie chca ich szczepic.
            Szkola jest odpowiedzialna za zdrowie dzieci i nieszczepione dzieci glupich matek nie powinny byc do szkol wpuszczane.
          • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 15:43
            amandaas napisała:


            Acha andabo- jeśli chcesz zobaczyć zapalenie mózgu to zapraszam do nas na oddzi
            > ał. W zeszłym tygodniu zmarła 8latka, dziś będę na oddziale i dam sobie rękę uc
            > iąć, że jest nowy pacjent z tym schorzeniem.

            Jak rozumiem, ta ośmiolatka zachorowała na zapalenie mózgu jako powikłanie świnki?
            Bo ja przeciez nie neguję występowania tej choroby, tylko że jest rzadka jako powikłanie świnki. Najczęstszym powikłaniem świnki jest zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, przewaznie o łagodnym przebiegu. Podobno (wiedza od pediatry) ostatnio nawet rzadko się z tego powodu hospitalizuje.

            Natomias przyczyn zapalenia mózgu i opon mózgowych jest wiele i zdecydowana większość ze świnką nie ma nic wspólnego, ale przecież o tym wiesz.


            Proszę, napisz, czy na pewno ta dziewczynka zmarła na powikłaną świnkę, może wówczas zrewiduję poglądy.
            • amandaas Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 22:38
              Tak, po swince- dlatego własnie to napisałam. Co więcej zaczęło się od zapalenia opon mózgowych podobno nie rozpoznanego przez jakiegoś konowała... Wiele widuję również zapaleń mózgu w powikłaniu odry, a przede wszystkim grypy.
              Takich powikłań widuje sporo z racji tego, że tym się zajmuję akurat.
              Ale pomyśl- nawet gdyby było ich tak niewiele jak Ci się wydawało- pamiętaj że zawsze może dotknąć Twoje dziecko. A szczepienie mimo że go nie ochroni do końca napewno zaszkodzi mniej niż powikłania po chorobie.
              • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 13.01.11, 00:06
                amandaas napisała:

                > Co więcej zaczęło się od zapalenia opon mózgowych podobno nie rozpoznanego przez >jakiegoś konowała...

                Wlasnie tak zmarla corka mojej siostry.Jakis polski konowal nie rozpoznal zapalenia opon mozgowych a po kilku dniach choroby bylo juz za pozno.
                Bylo to dosc dawno temu,ale widze historia lubi sie powtarzac.

                > Wiele widuję również zapaleń mózgu w powikłaniu odry, a przede wszystkim grypy.

                Tak to wlasnie bylo,ze konowal leczyl ja na grype a zmarla na zapalenie opon mozgowych.
                Ktos moglby sie zastanowic,czy konowal nie powinien siedziec za taka diagnoze,ale w Ciemnogrodzie to uchodzilo i uchodzi plazem konowalom,aby kasy grabilo sie coraz wiecej.


                > Takich powikłań widuje sporo z racji tego, że tym się zajmuję akurat.
                > Ale pomyśl- nawet gdyby było ich tak niewiele jak Ci się wydawało- pamiętaj że
                > zawsze może dotknąć Twoje dziecko.

                Nie,nie ma mowy!
                Ona i jej dzieci sa nietykalni.

                Jada wozy kolorowe,taborami.
              • andaba Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 13.01.11, 17:18
                Cóż, moje starsze przechorowały świnkę przd wprowadzeniem szczepień, a najmłodszą zaszczepili skojarzoną szczepionką - więc można powiedzieć, że dylemat mnie omija.

                A o tak poważnych skutkach słyszę po raz pierwszy, mimo że akurat epidemiologia, zwłaszcza apekty dotyczące chorób zakaźnych mne interesuje.

                8-letnia dziewczynka obowiązkowych szczepień w 13 miesiącu nie miała, do tych obowiązkowych w roku 10 jeszcze nie dorosła, więc nawet trudno kogos, a zwłaszcza rodziców, winić...

                Dzięki za odpowiedź.
    • lena99 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 13:39
      Jakiś czas temu kary pieniężne zostały zniesione, ale Sanepidy nie chcą przyjąć tego do wiadomości i nadal "ścigają" rodziców.
      W zależności od podejścia "twojego" Sanepidu grozi ci kara pieniężna, sprawa w sądzie lub też uszanowanie twojej decyzji.
      Wejdź na stronę szczepienia.org.pl/index.php tam znajdziesz bardziej szczegółowe info.
      • spiacawdzien :) 12.01.11, 16:16
        Lena99 - serdecznie dziękuję za rzeczową odpowiedź.
        Dziękuje także innym osobom, które nie wpadają w panikę i nie dały sobie wyprać mózgówsmile

        • maksimum Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 12.01.11, 19:46
          spiacawdzien napisała:

          > Dziękuje także innym osobom, które nie wpadają w panikę i nie dały sobie wyprać
          > mózgówsmile

          Tak to jest z glupimi ludzmi,ze probuja z innych glupich robic.
          Nie ma zadnych dowodow na to,ze szczepionki szkodza,a jest mnostwo dowodow na to,ze choroby na ktore sa szczepionki sa bardzo grozne,ale taki ciemnogrod jak ty,potrafi odwrocic kota ogonem i szczesliwa udawac.
          Dwoje moich dzieci mialo wszystkie szczepionki dane a jest ich w USA wiecej niz w Polsce i nic im sie z tego powodu nie stalo.
          Problem maja jedynie lekarze,ze dzieci zupelnie nie choruja i lekarze dzwonia by przyprowadzac dzieci 2x w roku na badania kontrolne.
          Syn i corka nie maja juz przez kilka lat ani jednego dnia opuszczonego w szkole,no wiec napisz spiacawdzien ile razy w roku twoje dzieci choruja.
          • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 15:48
            > Nie ma zadnych dowodow na to,ze szczepionki szkodza
            Ulotkę to ty na oczy widziałaś? Rozporządzenie ministra zdrowia o NOP-ach znasz? Chyba nie. Więc zamiast gadać jak potłuczona, że nie ma dowodów na temat szkodliwości szczepionek, dokształć się, a potem wróć tutaj i dyskutuj.

            > Syn i corka nie maja juz przez kilka lat ani jednego dnia opuszczonego w szkole
            > ,no wiec napisz spiacawdzien ile razy w roku twoje dzieci choruja.
            Półtora roku, wcześniak (ale to nic ci nie powie, jeśli o wcześniakach masz takie samo pojęcie jak o szczepionkach), nietknięte żadną szczepionką, regularnie bywające w różnych przychodniach i poradniach jak to wcześniak - zero chorób. Nie zgodzę się na żadne szczepienia, dopóki nie uzyskam pewności, że dziecko rozwija się prawidłowo, czyli za kilka-kilkanaście lat.

            A odpowiadając na pytanie autorki, kary zostały zniesione, nie wszystkie sanepidy jednak zdołały to pojąć.
            • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 16:54
              kasiulkkaa napisała:

              > Rozporządzenie ministra zdrowia o NOP-ach znasz? Chyba nie.

              Tam NIC nie ma,poza "niepożądanych odczynów poszczepiennych" i kazdy lekarz o tym mowi.

              > Więc zamiast gadać jak potłuczona, że nie ma dowodów
              > na temat szkodliwości szczepionek, dokształć się, a potem wróć tutaj i dyskutuj.

              Czyli mam z poziomu wiedzy amerykanskiej cofnac sie kilkadziesiat lat na poziom wiedzy polskiego gminu???

              > Półtora roku, wcześniak (ale to nic ci nie powie, jeśli o wcześniakach masz tak
              > ie samo pojęcie jak o szczepionkach),

              Zgadza sie,moj syn jest wczesniakiem.

              > nietknięte żadną szczepionką, regularnie
              > bywające w różnych przychodniach i poradniach jak to wcześniak - zero chorób.

              Bo w tym wieku sie nie choruje.Niby od kogo mialby sie zarazic???
              Choroby zaczynaja sie wraz z pojsciem do szkoly.
              Poczekaj troche i zobaczymy jak za 7-8 lat bedziesz spiewac.
              Chyba ,ze nie masz zamiaru posylanie dziecka do szkoly?

              > Nie zgodzę się na żadne szczepienia, dopóki nie uzyskam pewności, że dziecko roz
              > wija się prawidłowo, czyli za kilka-kilkanaście lat.

              Za kilkanascie lat bedzie grubo za pozno. Zacznie ci czesto chorowac wraz z pojsciem do szkoly i wiekszymi kontaktami z innymi dziecmi.

              > A odpowiadając na pytanie autorki, kary zostały zniesione, nie wszystkie sanepi
              > dy jednak zdołały to pojąć.

              Co za Ciemnogrod! W USA ci dzieciaka do szkoly nie przyjma jak nie ma szczepien!
              Chyba znowu wyjdzie na to,ze Polacy sa madrzejsi od Amerykanow!
              • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 18:03
                > Tam NIC nie ma,poza "niepożądanych odczynów poszczepiennych" i kazdy lekarz o t
                > ym mowi.
                Jeśli dla ciebie NOP świadczy o bezpieczeństwie szczepionki, gratuluję beztroski.

                Czyli mam z poziomu wiedzy amerykanskiej cofnac sie kilkadziesiat lat na poziom
                > wiedzy polskiego gminu???
                Siedź sobie w tej wielce oświeconej Ameryce i nie wpierd... się do decyzji matki z Polski wobec tego.


                > Bo w tym wieku sie nie choruje.Niby od kogo mialby sie zarazic???
                NIe wiem, jak się prowadzi wcześniaki w tej twojej oświeconej Ameryce, ale w polskim ciemnogrodzie dość intensywnie bywa się najróżniejszych placówkach służby zdrowia, gdzie dzieci i dorosłych w różnym wieku i z różnymi schorzeniami nie brakuje. Dziecko bywa też w sklepach, kościele, chodzi do żłobka, a wcześniej klubu malucha parę razy w tygodniu na kilka godzin.

                > Choroby zaczynaja sie wraz z pojsciem do szkoly.
                Do szkoły wprawdzie nie chodzi, do żłobka i owszem. Nie przeszkadza mu to zachować zdrowia.

                > Co za Ciemnogrod! W USA ci dzieciaka do szkoly nie przyjma jak nie ma szczepien
                > !
                A w Polsce mogą z tym g... zrobić i dziecko przyjąć muszą tongue_out
                • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 18:17
                  kasiulkkaa napisała:

                  > Siedź sobie w tej wielce oświeconej Ameryce i nie wpierd... się do decyzji matk
                  > i z Polski wobec tego.

                  Matka Polka bedzie wlasna piersia bronila swoje dziecko podczas epidemii-to mnie sie podoba.Niedlugo inne Matki Polki zaczna doktoraty z tego robic.

                  > NIe wiem, jak się prowadzi wcześniaki w tej twojej oświeconej Ameryce, ale w po
                  > lskim ciemnogrodzie dość intensywnie bywa się najróżniejszych placówkach służby
                  > zdrowia, gdzie dzieci i dorosłych w różnym wieku i z różnymi schorzeniami nie
                  > brakuje.

                  To calkiem inaczej niz w USA,gdzie pomoc dzieciakowi jest potrzebna tylko w czasie pierwszych kilku tygodni.
                  Ja ze swoim synem po roznych placowkach sluzby zdrowia nie chodzilem.
                  Jak zostal wypisany ze szpitala,byl zdrowy caly czas ze mna w domu.

                  > > Co za Ciemnogrod! W USA ci dzieciaka do szkoly nie przyjma jak nie ma szczepien !

                  > A w Polsce mogą z tym g... zrobić i dziecko przyjąć muszą tongue_out

                  Do szkol publicznych wcale nie musza,przynajmniej tak jest w Stanach.
                  Ktoregos pieknego dnia moze w Polsce tez wyjsc takie zarzadzenie,ze w szkolach publicznych moga byc tylko dzieci po wszystkich szczepionkach i wtedy sie dopiero bedziesz musiala przystosowywac do XXI wieku.
                  • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 18:36

                    > Matka Polka bedzie wlasna piersia bronila swoje dziecko podczas epidemii-to mni
                    > e sie podoba.Niedlugo inne Matki Polki zaczna doktoraty z tego robic.
                    Liczyłam na bardziej merytoryczną odpowiedź jaśnie oświeconej mieszkanki USA.

                    > To calkiem inaczej niz w USA,gdzie pomoc dzieciakowi jest potrzebna tylko w cza
                    > sie pierwszych kilku tygodni.
                    A w Polsce pomoc jest tak długo, jak potrzebuje jej dziecko. Z czasem ogranicza się do regularnych wizyt w poradniach, monitorowania dziecka i zaleceń na przyszłość. No, ale to w polskim ciemnogrodzie.

                    > Do szkol publicznych wcale nie musza,przynajmniej tak jest w Stanach.
                    Przyjmij wreszcie do wiadomości, że pytanie zadała matka z Polski i interesuje ją polskie prawo, nie amerykańskie.

                    > Ktoregos pieknego dnia moze w Polsce tez wyjsc takie zarzadzenie,ze w szkolach
                    > publicznych moga byc tylko dzieci po wszystkich szczepionkach i wtedy sie dopie
                    > ro bedziesz musiala przystosowywac do XXI wieku.
                    Gdybanie mnie średnio interesuje, więc daruj sobie straszenie mnie.

                    Do tego, że dziecko jest w żłobku, ma kontakt z innymi dziećmi i NIE choruje, odniesienia nie widzę. Zupełnie mnie to nie dziwi. Pieniaczce zabrakło argumentów.
            • aka10 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 16:57
              forum.gazeta.pl/forum/w,46,120799196,120889347,Re_Autyzm_i_ADD_.html
              • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 18:07
                Ja sie jak najbardziej zgadzam z badaniami naukowymi przeprowadzonymi w Finlandii i dlatego szczepienia sa obowiazkowe w USA.
                Moze nie na pods badan w Finlandii ale na pods badan amerykanskich,ktore wykazuja dokladnie to samo.
                Nic na to nie poradzisz,ze w Polsce masz ciemnogrod,ktory leczy dzieci cieplem matczynym i modlitwa.
                Przeciez rodzice maja prawo wiedziec,czy wszystkie dzieci chodzace do danej szkoly byly szczepione i jesli nie,to powinni te nieszczepione dzieci skierowac do szkol,gdzie sa same nieszczepione.
                Ja nie chce by moje dzieci byly narazone na zarazanie sie jakims syfem od tych nieszczepionych.
                Tak samo jak masz prawo wiedziec gdzie dany samochod czy komputer zostal wyprodukowany,tak samo masz prawo wiedziec,czy twoje dzieci sa narazone na przebywanie z nieszczepionymi.
                Powinni w Polsce zrobic to samo prawo co w USA,ze nieszczepione dzieci nie maja prawa wstepu do szkol publicznych.
                • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 18:40
                  > Ja nie chce by moje dzieci byly narazone na zarazanie sie jakims syfem od tych
                  > nieszczepionych.
                  Jakim cudem twoje zaszczepione dziecko miałoby się zarazić od nieszczepionego, skoro jest zabezpieczone szczepionką. Czyżbyś nie wierzył w jej cudowne działanie? A może szczepionki nie działają i są g... warte?

                  > Przeciez rodzice maja prawo wiedziec,czy wszystkie dzieci chodzace do danej szk
                  > oly byly szczepione
                  G... mają, a nie prawo, zwłaszcza w Ameryce w której tak cenicie prawo do prywatności big_grin

                  > Powinni w Polsce zrobic to samo prawo co w USA,ze nieszczepione dzieci nie maja
                  > prawa wstepu do szkol publicznych.
                  Koniecznie napisz o tym do prezydenta, premiera i posłów polskich, zamiast ograniczać się do bicia piany na forach tongue_out. Na pewno docenią twoją głęboką troskę tongue_out
                  • andaba Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 19:55
                    kasiulkkaa napisała:


                    > > Ja nie chce by moje dzieci byly narazone na zarazanie sie jakims syfem od
                    > tych
                    > > nieszczepionych.
                    > Jakim cudem twoje zaszczepione dziecko miałoby się zarazić od nieszczepionego,
                    > skoro jest zabezpieczone szczepionką. Czyżbyś nie wierzył w jej cudowne działan
                    > ie? A może szczepionki nie działają i są g... warte?


                    Dokładnie to samo pomyslałam.
                    Przeciez jak szczepione to się go choroby nie imają, co go to obchodzi, czy reszta szczepiona, czy nie.

                    Swoją drogą, naprawdę tak ch...a jest w Ameryce opieka nad wcześniakami, że nie ma potrzeby badania ich rozwoju? Kotroli okulistycznych, neurologicznych, audiologicznych? Przeciez nie wszystkie nieprawidłowości wykrywa sie juz w pierwszym miesiącu życia? Czy tez wczesniak był z 37 tygodnia? A może maksimum, jako odpowiedzialny rodzic uznał, że jak wypisali ze szpitala to już zdrowe?
                  • paszczakowna1 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 20:28
                    > Jakim cudem twoje zaszczepione dziecko miałoby się zarazić od nieszczepionego,
                    > skoro jest zabezpieczone szczepionką. Czyżbyś nie wierzył w jej cudowne działan
                    > ie? A może szczepionki nie działają i są g... warte?

                    Widać wyraźnie, że nie masz podstawowej wiedzy na temat działania szczepionek. Ewidentnie nie pofatygowałaś się nawet, by cokolwiek przeczytać o szczepionkach w jakimkolwiek rzetelnym źródle. W przeciwnym razie wiedziałabyś, że nie ma szczepionki stuprocentowo skutecznej - tak samo, jak nie ma stuprocentowo skutecznej metody antykoncepcyjnej. Skuteczne szczepionki znacznie obniżają prawdopodobieństwo zachorowania (niektóre BARDZO znacznie), ale nie do zera.

                    Polecam dokształcenie się i zapoznanie się z takimi pojęciami, jak odporność zbiorowa/grupowa. A przy okazji z historią szczepionek, o choćby na przykładzie polio.
                    • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 21:51
                      > Widać wyraźnie, że nie masz podstawowej wiedzy na temat działania szczepionek.
                      Kula w płot. Zawodowo zajmuję się m.in szczepionkami. Dlatego moje dziecko tego dobra do tej pory nie zaznało.

                      > Polecam dokształcenie się i zapoznanie się z takimi pojęciami, jak odporność zb
                      > iorowa/grupowa.
                      Coraz częściej wyśmiewaną. Ale możesz dalej w nią święcie wierzyć. Weź tylko pod uwagę, że osoby powyżej 30 roku nie są już chronione przez żadne szczepionki, osoby do 19 roku nie mają za sobą wszystkich szczepionek. Ile procent ludności polskiej to ludzie między 19 a 30 rokiem życia? To o jakiej odporności grupowej mówimy, skoro ta, według różnych źródeł, zakłada 95-98% zaszczepionej populacji.

                      A przy okazji z historią szczepionek, o choćby na przykładzie p
                      > olio.
                      O tak, to jest bardzo ciekawy przykład tego, jak po wprowadzeniu szczepionki rozszalało się polio - to poszczepionkowe. Przy okazji historii szczepień proponuję prześledzić zminy w polskim kalendarzu szczepień. Jak się zmieniał przez lata. Bardzo ciekawa lektura. I zastanów się, kto decyduje o tych zmianach.
                      Albo lepiej nie, po co ci to tongue_outa
                      • verdana Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 15.01.11, 22:00
                        I teraz, jak przed wojną, co roku setki dzieci nadal na to polio umieraja???? Czy jednak jakos nie?
                        • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 00:10
                          verdana napisała:

                          > I teraz, jak przed wojną, co roku setki dzieci nadal na to polio umieraja???? C
                          > zy jednak jakos nie?

                          Co bedziesz jej dawala tak drastyczne przyklady,jak ona duzo prostszych rzeczy nie pojmuje?
                        • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 09:11
                          A teraz jak przed wojną są tak fatalne warunki sanitarne (dostęp do żywności, bieżącej wody i środków czystości)? I lecznictwa. Czy jednak coś się zmieniło od przedwojennych czasów? Może więc warto się zastanowić nad (bez)sensem kolejnych szczepień.
                          Ale nie, po co się zastanawiać. Szczepmy się na wszystko, co się rusza.

                          Zdrowia życzę, bo na rozum zdecydowanie za późno.
                          • kooreczka Popieram! 16.01.11, 09:20
                            Dzięki takim jak Ty miałam niesamowitą okazję oglądania tężca, krztuśca i gruźlicy u dzieci. Po prostu kocham nieszczepionkowców, dzięki nim widzę na żywo to, co powinno zostać w starych podręcznikach. Szkoda kurczę, że czarną ospę już wybito, takie fajne bąbelki. Oczywiście, że można nie szczepić i leczyć w razie potrzeby. A ból, czas, powikłania? Kto by się przejmował...
                            • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 11:42
                              To obejrzyj sobie, co szczepionka przeciwko gruźlicy zrobiła z 1,5-rocznego chłopca.
                              uwaga.onet.pl/41512,news,,8222chcialbym__zeby_znowu_powiedzial_tata8221,reportaz.html
                              Oczywiście, można szczepić, niestety, wyleczyć chłopca się już nie da z postępującej martwicy mózgu. Rodzice zbierają pieniądze na rehabilitację.
                              Znajdą się odpowiedzialni za stan dziecka? Ci, którzy skierowali go do szczepienia, BEZ badań? Wątpię! A noworodki szczepi się w Polsce bez jakichkolwiek badań, niemowlęta później poza standardowym osłuchaniem żadnych szczegółowych badań również nie przechodzą. Ot, polska rzeczywistośc szczepionkowa. Ale niech się zwolennicy szczepią. Że niektóre dzieci zostaną okaleczone lub zabite, ot, drobiazg niewart wspomnienia.

                              Tu masz wyjaśnioną przyczynę stanu chłopca. Tutaj również:

                              www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101206/OSTROW/166801069

                              "Jako niemowlak został standardowo zaszczepiony przeciwko gruźlicy i szczepionka – zamiast uodpornić – zaatakował jego organizm".

                              • aka10 Re: Popieram! 16.01.11, 12:13
                                kasiulkkaa napisała:




                                >
                                > "Jako niemowlak został standardowo zaszczepiony przeciwko gruźlicy i szczepionk
                                > a – zamiast uodpornić – zaatakował jego organizm".
                                >

                                To dziecko mialo wrodzony brak odpornosci. To definitywnie nie jest dobry przyklad na udowadnianie szkodliwosci szczepionek.
                                • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 13:02
                                  Jego rodzicom na pewno przyniosła ulgę wieść, że dziecko z niedoborami odporności zostało zaszczepione.

                                  To definitywnie nie jest dobry przy
                                  > klad na udowadnianie szkodliwosci szczepionek.
                                  Nie, to jest idealny przykład, jak cudowne są szczepionki, nieprawdaż?
                                  • aka10 Re: Popieram! 16.01.11, 13:07
                                    kasiulkkaa napisała:

                                    > Jego rodzicom na pewno przyniosła ulgę wieść, że dziecko z niedoborami odporno
                                    > ści zostało zaszczepione.
                                    >
                                    > To definitywnie nie jest dobry przy
                                    > > klad na udowadnianie szkodliwosci szczepionek.
                                    > Nie, to jest idealny przykład, jak cudowne są szczepionki, nieprawdaż?

                                    Nie, dla dziecka z chorym systemem immunologicznym zadna szcepionka nie bedzie cudowna.
                                    Ale to chyba samo przez sie rozumie. Jak uwazasz?
                                    • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 13:35
                                      Tu ewidentnie zawinili lekarze, ale podchodząc z tej strony należy odrzucić WSZELKIE procedury medyczne, bo jest szansa zatrucia się choćby cukierkiem do ssania.
                                      • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 13:47
                                        Nie, nie odrzucić wszelkie procedury. Naprawdę nie musisz popadać z jednej skrajności w drugą. Wystarczy badać, zwłaszcza noworodki, ale niemowlęta, a potem dzieci również, przed szczepieniami. Pisząc o badaniach, nie mam na myśli osłuchania dziecka, jak się to teraz dzieje.
                                        I rzetelnie raportować każdy przypadek niepożądanego odczynu poszczepiennego. Dawać rodzicom rzetelne informacje na temat tego, co może zdarzyć się po szczepieniu, ZANIM zaszczepi się dziecko. Teraz po szczepieniu rodzic dowiaduje się o ewentualnej gorączce i opuchliźnie. Każdy rodzic powinien przed szczepień przeczytać ulotkę dołączoną do szczepionki, zapoznać się z rozporządzeniem o NOP-ach, a także z ryzykiem chorób i powikłań. I dopiero mając tę wiedzę decydować, czy zaszczepić dziecko, czy zrezygnować, czy może odwlec szczepienia w czasie.
                                        Ale na to jeszcze trochę poczekamy. Na szczęście świadomośc rodziców rośnie, więc jest szansa, że niedługo rzetelna informacja i badania będą na porządku dziennym.

                                        Szkoda tylko, że muszą za to płacić takie dzieci jak Kubuś.
                                        • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 13:55
                                          I z tym się zgadzam. Niestety na świecie za dużo jest radykałów, co nie szczepią z zasady i potem mamy rzeczy, których by się człowiek na dyżurze nie spodziewał.
                                    • sledznaostro Re: Popieram! 16.01.11, 13:37
                                      Dlaczego wobec tego, zamiast zbadać to dziecko, i każde inne również, w pierwszej dobie funduje się mu szczepionki? Jak uważasz?
                                      • sledznaostro Re: Popieram! 16.01.11, 13:40
                                        Przepraszam, ze się wtrąciłam w waszą zaciekłą dyskusję, ale temat dla mnie o tyle istotny, że moje dziecko urodzone z wyraźnymi przeciwwskazaniami - wymienionymi w ulotce szczepionki BCG, do których nie potrzebne były żadne dodatkowe badania, przeciwwskazaniami widoczymi od razu dla neonatologów - również zostało zaszczepione. I nikt się nawet nie zająknął, że bezpieczniej dla dziecka jest te szczepienia odroczyć, nie wspomnę nawet o możliwości całkowitego zaniechania przynajmniej do półtora roku.
                              • amandaas Re: Popieram! 16.01.11, 12:15
                                Pudło z tym przykładem kochana. Czytasz w ogóle to co linkujesz? W artykule jak w pysk strzelił jest napisane, że dziecko choruje na niedobory odporności. Takie dziecko może zostać zabite nawet przez katar. Poczytaj Ty kobieto te tomiska które wkuwałam, popatrz dzień w dzień na pacjentów a potem się wypowiadaj i zaczynaj dyskusję z ludźmi, którzy mają większe pojęcie na ten temat niż Ty kiedykolwiek zdołasz mieć.. Kompromitujesz się i tyle.

                                I popieram koooreczkę- dzięki takim postaciom jak Ty i inne mądre mamusie przynajmniej na własne oczy widziałam schorzenia, których już dawno nie powinno być. Jednoczesnie żałuję, że widziałam ból, który im towarzyszył.
                                • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 13:00
                                  Wytłuamcz to jego rodzicom. Dziecka nie zabił jednak katar, tylko wykończyła szczepionka.

                                  Gdybyś nie zauważyła, zadałam (retoryczne pytanie), gdzie są odpowiedzialni za szczepienie i dlaczego nowordki w Polsce PRZED szczepieniami nie są badane.
                                  • amandaas Re: Popieram! 16.01.11, 14:33
                                    Rownie dobrze moge Ciebie poprosić abyś wytłumaczyła rodzicom, którym odradzasz szczepienia, dlaczego ich dziecko zmarło bądź jest upośledzone w wyniku powikłan po chorobie zakaźnej.

                                    Za brak badań noworodków nie można winić szczepionek tylko ułomną w Polsce służbę zdrowia. I jednocześnie mogę Cię zapewnić, że w dużych, dobrze dotowanych i kierowanych przez mądrych ludzi ośrodkach ( a w takich miałam szczęście praktykować) dzieci są dokładnie badanie. Za niedouczenie lekarzy w Pcimiu Dolnym nie możesz winić szczepień. Choć jest to przykre i pogrążam w tym momencie kolegów po fachu- mądry rodzic nie zaufa konowałowi z Pcimia (naprawde, konowała nietrudno wyłapać) i zadba o odpowiednią opiekę dla swojego dziecka.
                                    Jest wiele innych rozwiązań, lepszych niż całkowita rezygnacja ze szczepień. Firmy farmaceutyczne oferują różne, bardzo bezpieczne warianty obowiązkowych szczepionek. Szkoda tylko że kosztują ok. 400zł za dawkę, ale ja jestem zwolennikiem posiadania dzieci w momencie posiadania odpowiednich na nie środków.
                                    • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 15:18
                                      I jednocześnie mogę Cię zapewnić, że w dużych, dobrze dotowanych i
                                      > kierowanych przez mądrych ludzi ośrodkach
                                      Mój w miarę stary wcześniak urodził się w jednym z warszawskich państwowych szpitali klinicznych. Nie przeszkodziło to lekarzom zaproponować mu szczepień w pierwszej dobie. W końcu co tam, że wcześniak. Dopiero kiedy nie wyraziłam zgody na szczepienia i zaczęłam o nie wypytywać, półgębkiem stwierdzili, że owszem, bezpieczniej będzie odwlec szczepienia.

                                      bardzo bezpieczne warianty obowiązkowych szcz
                                      > epionek.
                                      Kicia, nie ma bardzo bezpicznych wariantów szczepień. Są szczepienia obciążone mniejszym ryzykiem powikłań, ale nie ma bezpiecznych szczepionek. Nawet producent w ulotce o NOP-ach grzecznie informuje, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd ewentualnie zdejmij klapki z oczu i się dokształć.


                                      > Rownie dobrze moge Ciebie poprosić abyś wytłumaczyła rodzicom, którym odradzasz
                                      > szczepienia, dlaczego ich dziecko zmarło bądź jest upośledzone w wyniku powikł
                                      > an po chorobie zakaźnej.
                                      Znasz takich? A tu masz konkretnych rodziców, którzy teraz zbierają na rehabilitację dziecka i konkretne okaleczone przez szczepionkę dziecko.
                                      • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 15:42
                                        Ja też obecnie nie za bardzo znam, bo polio jeszcze nie zaobserwowała bliżej. Gruźliczka- pół roku z życiorysu, przeżarte płucka i jakoś do przodu. Tężec, błonica- powykrzywiało dziecko z bólu, pocierpiało troszku, otarło się o śmierć- ale przeżyło, czym się w sumie martwić?
                                        • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 16:02
                                          G
                                          > ruźliczka- pół roku z życiorysu, przeżarte płucka i jakoś do przodu. Tężec, bło
                                          > nica- powykrzywiało dziecko z bólu, pocierpiało troszku, otarło się o śmierć- a
                                          > le przeżyło, czym się w sumie martwić?
                                          Ciebie również zapytam: dzieci były nieszczepione?
                                          • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 16:45
                                            Cały czas piszę o dzieciach "nieszczepionkowców"
                                      • aka10 Re: Popieram! 16.01.11, 15:55
                                        kasiulkkaa napisała:


                                        > Mój w miarę stary wcześniak urodził się w jednym z warszawskich państwowych szp
                                        > itali klinicznych. Nie przeszkodziło to lekarzom zaproponować mu szczepień w pi
                                        > erwszej dobie.

                                        Zastanawiam sie, w jakich krajach Europy, poza Polska, szczepi sie w pierwszej dobie zycia dziecka...
                                        • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 16:13
                                          > Zastanawiam sie, w jakich krajach Europy, poza Polska, szczepi sie w pierwszej
                                          > dobie zycia dziecka...
                                          Tutaj możesz sprawdzić, gdzie szczepią w pierwszej dobie, gdzie szczepią w 1 dobie dzieci z grup ryzyka i gdzie nie szczepią. Możesz również porównać, ile jest szczepień i jak często są wykonywane. Polska ma interesująco bogaty kalendarz.
                                          www.euvac.net/graphics/euvac/vaccination/italy.html

                                          • aka10 Re: Popieram! 16.01.11, 16:24
                                            kasiulkkaa napisała:

                                            > > Zastanawiam sie, w jakich krajach Europy, poza Polska, szczepi sie w pier
                                            > wszej
                                            > > dobie zycia dziecka...
                                            > Tutaj możesz sprawdzić, gdzie szczepią w pierwszej dobie, gdzie szczepią w 1 do
                                            > bie dzieci z grup ryzyka i gdzie nie szczepią. Możesz również porównać, ile jes
                                            > t szczepień i jak często są wykonywane. Polska ma interesująco bogaty kalendarz
                                            > .
                                            > www.euvac.net/graphics/euvac/vaccination/italy.html
                                            >

                                            Dziekuje. Wlasnie w zaden sposob sposob nie moglam sobie przypomniec szczepien w pierwszej dobie zycia. Nic dziwnego...
                                      • amandaas Re: Popieram! 16.01.11, 15:55
                                        Kochana a czytałaś moje wcześniejsze posty? Jak byk napisałam, że widziałam i widuję dzieci z powikłaniami po chorobach zakaźnych. Codziennie jestem na oddziale, na zakazach przynajmniej 2-3 razy w tygodniu i wierz mi napatrzę się. Jest 16 stycznia a ja zapaleń mózgu po odrze lub różyczce widziałam co najmniej 4. O zapaleniach opon nie wspomnę. W zeszłym tygodniu zmarła nam 8latka, właśnie z powodu powikłań. I uwierz mi, jest ich zdcecydowanie więcej niż tych poszczepiennych. Duży szpital kliniczny w jednym z większych miast w Polsce.
                                        • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 16:01
                                          I wszystkie te dzieci, o których piszesz, były nieszczepione? Czy może zachorowały mimo szczepień?
                                          • amandaas Re: Popieram! 16.01.11, 16:25
                                            Matko święta, a po co przytaczałabym ten przykład gdyby były szczepione? Oczywiście, że nie były szczepione bo miały "najmądrzejszych" rodziców na świecie. Gdybyś widziała jak Ci rodzice szybko spokornieli w obliczu choroby dziecka. I jak bardzo bili się w pierś za swoją głupotę.
                                            • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 19:04
                                              To ciekawe, co piszesz. Nieszczepioną 8-latkę pozwolisz, że włożę między bajki. Reszta dzieci - cóż, na razie coraz głośniej jest na temat chorujących mimo szczepień i okaleczonych przez szczepienia, ale idź ze swoimi rewelacjami do gazet, na pewno chwycą ten smakowity kąsek.
                                              • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 19:08
                                                Dlaczego włożysz między bajki? Bo nie pasuje do teorii?
                                                O wyjątkach zawsze jest głośno. Kto się przejmuje, kiedy idzie jak powinno.
                                              • amandaas Re: Popieram! 16.01.11, 22:35
                                                Z jakiej racji włożysz między bajki? Bo co, bo wiesz lepiej ode mnie? Kobieto, ja nie neguję Twojej wiedzy o szczepionkach, jakkolwiek wybrakowanej, ale jednak, nie neguje Twojego zdania, ale przyjmij proszę do wiadomości, że są na świecie ludzie, którzy jednak wiedzą więcej niż Ty. A z racji tego że wiedza to nie wszystko to przyjmij też do wiadomości że Ci ludzie mają większe doświadczenie w tej kwestii niż Ty.
                                                Pozwól że odpuszczę sobie wycieczki do gazet. Wole poświęcić czas na ratowanie życia i zdrowia tych biednych dzieci głupich rodziców. Jeśli wciąż mi nie wierzysz, pisz śmiało na priv, zaproszę Cię do nas na oddział, może rozmowa z profesorem skłoni Cię do myślenia skoro ja- zwykły szaraczek nie potrafię.
                                                • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 23:54
                                                  amandaas napisała:

                                                  > Jeśli wciąż mi nie wierz
                                                  > ysz, pisz śmiało na priv, zaproszę Cię do nas na oddział, może rozmowa z profes
                                                  > orem skłoni Cię do myślenia skoro ja- zwykły szaraczek nie potrafię.

                                                  Ona jest odporna na wiedze i zdania nie zmieni.W prasie i TV nie pokazuje sie tych przypadkow,ze dzieci maja powiklania po chorobach na ktore nie byly szczepione.
                                                  Gdyby takie przypadki byly pokazywane w TV co najmniej raz w tygodniu,to wiekszosc opornych by zmadrzala.
                                                  Swoja droga powinno byc prawo zmuszajace szczepienie dzieci,bo to nie jest religia tylko zdrowie przyszlych pokolen.
                                            • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 19:16
                                              amandaas napisała:

                                              > Matko święta, a po co przytaczałabym ten przykład gdyby były szczepione? Oczyw
                                              > iście, że nie były szczepione bo miały "najmądrzejszych" rodziców na świecie. G
                                              > dybyś widziała jak Ci rodzice szybko spokornieli w obliczu choroby dziecka. I j
                                              > ak bardzo bili się w pierś za swoją głupotę.
                                              ----------
                                              To jest typowy przyklad Polaka "madrego" po szkodzie.
                                        • aka10 Re: Popieram! 16.01.11, 16:04
                                          amandaas napisała:

                                          > Kochana a czytałaś moje wcześniejsze posty? Jak byk napisałam, że widziałam i w
                                          > iduję dzieci z powikłaniami po chorobach zakaźnych. Codziennie jestem na oddzia
                                          > le, na zakazach przynajmniej 2-3 razy w tygodniu i wierz mi napatrzę się. Jest
                                          > 16 stycznia a ja zapaleń mózgu po odrze lub różyczce widziałam co najmniej 4. O
                                          > zapaleniach opon nie wspomnę. W zeszłym tygodniu zmarła nam 8latka, właśnie z
                                          > powodu powikłań. I uwierz mi, jest ich zdcecydowanie więcej niż tych poszczepie
                                          > nnych. Duży szpital kliniczny w jednym z większych miast w Polsce.

                                          Ja Ci wierze smile Mowie, jeszcze pare lat i bedziesz ogladac epidemie, nie tylko pojedyncze przypadki.
                                        • karmelka26 Numer do prawa wykonywania zawodu lekarza 22.12.11, 10:08
                                          Poproszę o numer prawa do wykonywania zawodu lekarza bo tylko wtedy uwierzę w te rewelacje. Rownie dobrze moge napisac ze pracuje w Nasa bo na forum mozna pisać różne rzeczy.
                                      • maksimum Re: Popieram! System immunologiczny. 16.01.11, 19:11
                                        kasiulkkaa napisała:

                                        > Są szczepienia obciążone
                                        > mniejszym ryzykiem powikłań, ale nie ma bezpiecznych szczepionek.

                                        Niestety nie masz racji.Wszystkie szczepionki sa bezpieczne,z tym ze systemu immunologiczne niektorych dzieci sa slabe i tam sa powiklania.
                                        Szczepionka nie bylaby dopuszczona do produkcji ,gdyby nie byla bezpieczna.
                                    • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 19:05
                                      amandaas napisała:

                                      >, ale ja jestem zwolennikie
                                      > m posiadania dzieci w momencie posiadania odpowiednich na nie środków.

                                      Ja tez tak myslalem.Najpierw dom,urzadzenie sie a pozniej rodzina ,dzieci itd.
                                      I tak dziwnie wypadlo,ze zona przez 7 lat nie mogla w ciaze zajsc.
                                      Na leczenie wydalismy tyle co na dwa nowe samochody i wynikow zadnych.
                                      Po latach oczekiwan samo przyszlo.A drugie juz bez problemu.
                                      Chcialem miec czworo dzieci a skonczylo sie na dwojce,bo juz lata nie te itd.
                                      Reasumujac.Nie da sie wszystkiego zaplanowac,bo zycie byloby przewidywalne,czyli nie mialoby sensu.
                              • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 18:28
                                kasiulkkaa napisała:
                                > Że niektóre dzieci zostaną okaleczone lub zabite, ot, drob
                                > iazg niewart wspomnienia.
                                >
                                > Tu masz wyjaśnioną przyczynę st
                                > anu chłopca. Tutaj również:
                                >
                                > www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101206/OSTROW/166801069
                                >
                                > "Jako niemowlak został standardowo zaszczepiony przeciwko gruźlicy i szczepionk
                                > a – zamiast uodpornić – zaatakował jego organizm".
                                ------------
                                Jestes po prostu glupia baba,ktora najprostszych rzeczy nie pojmuje.

                                " Przyczyna-Ze względu na upośledzenie układu immunologicznego w wyniku szczepienia rozwinęła się grużlica "

                                Nie szczepionka go zabila,lecz uposledzony uklad immunologiczny.
                                Ze slabym ukladem immunologicznym on by umarl kilka miesiecy pozniej na calkiem cos innego.
                                Spotkalby sie z zarazkami gruzlicy czy innych chorob troche pozniej i by zmarl jak po szczepionce.
                                Zeby cokolwiek zrozumiec,to trzeba patrzec na calosc a nie wyrywek,ktory akurat tobie wpadnie w oko,szczegolnie ze tych prostych i logicznych zdan nie rozumiesz.
                                • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 18:54
                                  > Jestes po prostu glupia baba,ktora najprostszych rzeczy nie pojmuje.
                                  Cieszę się, że sobie ulżyłeś, a teraz spuść wodę.

                                  > Ze slabym ukladem immunologicznym on by umarl kilka miesiecy pozniej na calkiem
                                  > cos innego.
                                  A to są twoje pobożne życzenia i gdybania. Na razie fakt jest taki, że ze ZDROWEGO dziecka dzięki szczepionce jest warzywo.

                                  Spotkalby sie z zarazkami gruzlicy czy innych chorob troche pozniej i by zmarl
                                  > jak po szczepionce.
                                  I przez półtora roku dziwnym trafem nie natknął się ani na "zarazki" gruźlicy, ani na inne choroby. Cud nad Wisłą? Jak to możliwe, skoro dziecko miało tak słaby układ immunologiczny. Wykończyła je za to szczepionka.

                                  > Zeby cokolwiek zrozumiec,to trzeba patrzec na calosc a nie wyrywek,ktory akurat
                                  > tobie wpadnie w oko,szczegolnie ze tych prostych i logicznych zdan nie rozumie
                                  > sz.
                                  Zauważyłeś słaby układ immunologiczny. Postępującej martwicy mózgu w wyniku zaszczepienia już nie. Pewnie, tak łatwiej.
                              • sabciasal uwaga onet to też rzetelne źródło wiedzy. 18.01.11, 18:46
                                troche się rozszalałaś.
                              • sabciasal uwaga onet to też rzetelne źródło wiedzy. 18.01.11, 18:47
                                troche się rozszalałaś. może przytoczysz też coś z faktusmile
                            • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 18:43
                              kooreczka napisała:

                              > Dzięki takim jak Ty miałam niesamowitą okazję oglądania tężca, krztuśca i gruźl
                              > icy u dzieci. Po prostu kocham nieszczepionkowców, dzięki nim widzę na żywo to,
                              > co powinno zostać w starych podręcznikach. Szkoda kurczę, że czarną ospę już w
                              > ybito, takie fajne bąbelki. Oczywiście, że można nie szczepić i leczyć w razie
                              > potrzeby. A ból, czas, powikłania? Kto by się przejmował...
                              ------------
                              Przede wszystkim chodzi o koszty spoleczne.
                              Szczepionki sa stosunkowo tanie,a leczenie dzieci niesamowicie drogie i ile czasu i dni pracy traca rodzice by wyleczyc dziecko nieszczepione,bo matka jest nawiedzona i uwziela sie,zeby nie szczepic.

                              Poza tym sprawa dosc prosta a jednak nie do pojecia dla bezmyslnych.Gdyby dzieci i dorosli mniej chorowali,to .... NIE BYLOBY KOLEJEK W PRZYCHODNIACH I NIE TRZEBABY LECZYC SIE PRYWATNIE!!!

                              W Polsce byloby to samo co teraz jest w USA,ze z gabinetu lekarskiego sekretarka dzwoni do klienta zeby zechcial przyjsc na wizyte ,bo lekarz na niego czeka.
                              • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 19:00
                                > Szczepionki sa stosunkowo tanie,a leczenie dzieci niesamowicie drogie i ile cza
                                > su i dni pracy traca rodzice by wyleczyc dziecko nieszczepione
                                Szczepionki są tanie? Ha, ha, ha. Wytłumacz rodzicom Kubusia, dlaczego zamiast dziecka mają warzywo i dlaczego muszą teraz zbierać na jego kosztowną rehabilitację. A mnie wytłumacz, dlaczego moje nieszczepione dziecko, nietrzymane pod kloszem, nie choruje.

                                Gdyby dziec
                                > i i dorosli mniej chorowali,to .... NIE BYLOBY KOLEJEK W PRZYCHODNIACH I NIE TR
                                > ZEBABY LECZYC SIE PRYWATNIE!!!
                                Kolejki w przychodniach do pediatry czy lekarza rodzinnego mnie średnio interesują, nie korzystam z leczenia, bo go nie potrzebuję. Kolejki do specjalistów są, ale to inna bajka, i dotyczą poradnictwa, a nie leczenia chorób.
                                • kooreczka Re: Popieram! 16.01.11, 19:14
                                  1 dziecko to zajebista próba statystyczna. Dąbrowskiej też nie szczepili, nie zachorowała. Tylko braciszek zmarł jej na błonicę. Moja prababcia przeżyła. Jej kilkoro rodzeństwa też. 4 czworo zabił jakiś tężec, jakaś gruźliczka, jakaś ospa się przyplątała. Ot, kuźwa loterią. Ja biorę polisę.
                                  • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 19:34
                                    kooreczka napisała:

                                    > 1 dziecko to zajebista próba statystyczna.

                                    Szczegolnie ze dziecko ma 1,5 roku i przebywa z innymi szczepionymi.



                                    • kasiulkkaa Re: Popieram! 16.01.11, 20:03
                                      Parę postów wyżej twierdziłeś, ze dziecko zaczyna chrować, kiedy zaczyna chodzić do szkoły. Odpisałam ci, że moej jest złobkowe, na co nic nie odpowiedziałes. Teraz twierdzisz, że dziecko przebywa z innymi szczepionymi. Powtórzę: moje dziecko nie przebywa w izolowanym środowisku ludzi wyłącznie zaszczepionych. Nie tylko w środowisku szkolnym, ale i w przybytkach służby zdrowia ma do czynienia z ludźmi nieszczepionymi.
                                      Co jeszcze wymyślisz i będziesz próbował mi wmówić?
                                • maksimum Re: Popieram! 16.01.11, 19:24
                                  kasiulkkaa napisała:

                                  > A mnie wytłumacz, dlaczego moje nieszczepione dziecko, nietrzymane pod kl
                                  > oszem, nie choruje.

                                  Przede wszystkim dlatego,ze ma tylko 1,5 roku i zdecydowana wiekszosc dzieci z ktorymi sie styka jest SZCZEPIONA.
                                  Jak twoje dziecko do 10 roku zycia dotrwa w pelnym zdrowiu ,to wtedy pogadamy.
                          • maksimum Pisz co cie boli! 16.01.11, 18:50
                            kasiulkkaa napisała:

                            > A teraz jak przed wojną są tak fatalne warunki sanitarne (dostęp do żywności, b
                            > ieżącej wody i środków czystości)? I lecznictwa. Czy jednak coś się zmieniło od
                            > przedwojennych czasów?

                            No nareszcie napisalas,co cie boli.
                            Zyjesz w nedzy,w fatalnych warunkach sanitarnych i to cie tak zdolowalo,ze wywolalo bezsens zycia a tym samym chronienia swojego dziecka przed chorobami poprzez szczepienia.
                            Rozumiem,ze ciezkie warunki zycia moga zdolowac,ale tym bardziej szczepienia sa jedynym wyjsciem z dolka,bo gdy ci dziecko zacznie chorowac,to wtedy sie zalamiesz kompletnie.
                            > Może więc warto się zastanowić nad (bez)sensem kolejnych szczepień.

                            Zycie ma sens i szczepienia maja sens,tylko nie wolno sie poddawac emocjom,ze koniec swiata jest tuz tuz i nic nie ma sensu.
                            • kasiulkkaa Re: Pisz co cie boli! 16.01.11, 19:02
                              > No nareszcie napisalas,co cie boli.
                              > Zyjesz w nedzy,w fatalnych warunkach sanitarnych i to cie tak zdolowalo,ze wywo
                              > lalo bezsens zycia a tym samym chronienia swojego dziecka przed chorobami poprz
                              > ez szczepienia.
                              > Rozumiem,ze ciezkie warunki zycia moga zdolowac,ale tym bardziej szczepienia
                              > sa jedynym wyjsciem z dolka,bo gdy ci dziecko zacznie chorowac,to wtedy sie zal
                              > amiesz kompletnie.
                              Nie wiem, co bierzesz, ale zmniejsz sobie jak najszybciej dawkę. Nie czekaj nawet, aż cię sekretarka na wizytę do lekarza zaprosi tongue_out
                      • paszczakowna1 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 00:30
                        > Kula w płot. Zawodowo zajmuję się m.in szczepionkami.

                        > O tak, to jest bardzo ciekawy przykład tego, jak po wprowadzeniu szczepionki ro
                        > zszalało się polio - to poszczepionkowe.

                        Groza. Pani 'zawodowo zajmująca się m. in. szczepionkami', proszę mi znaleźć te 'rozszalałe polio' w tabeli liczby przypadków polio w poszczególnych latach w USA.

                        Dla ułatwienia podam gdzie (www.post-polio.org/ir-usa.html), ba, przekleję:

                        Year Paralytic Nonparalytic
                        1951 10,037 18,349
                        1952 21,269 36,610
                        1953 15,648 19,944
                        1954 18,308 20,168
                        1955 13,850 15,135
                        1956 7,911 7,229
                        1957 2,499 2,986
                        1958 3,697 2,090
                        1959 6,289 2,136
                        1960 2,525 665
                        1961 988 324
                        1962 792 148
                        1963 396 53
                        1964 106 16
                        1965 61 11
                        1966 106 7
                        1967 40 1
                        1968 53 0
                        1969 18 2
                        1970 31 2
                        1971 17 4
                        1972 29 2
                        1973 7 1
                        1974 7 0
                        1975 8 0
                        1976 12 2
                        1977 17 1
                        1978 9 6
                        1979 26 8
                        1980 8 1
                        1981 6 0
                        1982 8 0
                        1983 15 0
                        1984 8 0
                        1985 7 0
                        1986 8 0
                        1987 6 0
                        1988 9 0
                        1989 11 0
                        1990 6 0
                        1991 10 0
                        1992 6 0
                        1993 4 0
                        1994 8 0
                        1995 6 0
                        1996 5 0
                        1997 3 0
                        1998 1 confirmed
                        1999 0 cases
                        2000 0 reported cases
                        2001 0 reported cases
                        2002 0 reported cases
                        2003 0 reported cases
                        2004 0 reported cases
                        2005 1 case of VAPP
                        2006 0 reported cases

                        (Szczepionkę zatwierdzono w 1955 roku, obowiązek szczepienia wprowadzano różnie, chyba do 1960 r. we wszystkich stanach.)

                        No, gdzie jest kuźwa to 'rozszalałe polio poszczepionkowe', pani 'zawodowo zajmująca się m. in. szczepionkami' ?!
                        • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 02:00
                          paszczakowna1 napisała:

                          > > Kula w płot. Zawodowo zajmuję się m.in szczepionkami.
                          >
                          > > O tak, to jest bardzo ciekawy przykład tego, jak po wprowadzeniu szczepio
                          > nki rozszalało się polio - to poszczepionkowe.

                          Badania nad szczepionka polio zaczely sie w 1950-52 a polio "rozszalalo sie" w 1952-53.

                          Szczepionka polio w USA zostala wprowadzona w 1955r a w 1961r juz bylo praktycznie po polio.

                          > Groza. Pani 'zawodowo zajmująca się m. in. szczepionkami', proszę mi znaleźć te
                          > 'rozszalałe polio' w tabeli liczby przypadków polio w poszczególnych latach w
                          > USA.
                          >
                          > Dla ułatwienia podam gdzie (www.post-polio.org/ir-usa.html), ba, przekleję:
                          >
                          > Year Paralytic Nonparalytic
                          > 1951 10,037 18,349
                          > 1952 21,269 36,610
                          > 1953 15,648 19,944
                          > 1954 18,308 20,168
                          > 1955 13,850 15,135
                          > 1956 7,911 7,229
                          > 1957 2,499 2,986
                          > 1958 3,697 2,090
                          > 1959 6,289 2,136
                          > 1960 2,525 665
                          > 1961 988 324

                          > (Szczepionkę zatwierdzono w 1955 roku, obowiązek szczepienia wprowadzano różnie
                          > , chyba do 1960 r. we wszystkich stanach.)
                          >
                          > No, gdzie jest kuźwa to 'rozszalałe polio poszczepionkowe', pani 'zawodowo zajm
                          > ująca się m. in. szczepionkami' ?!

                          Ona zawodowo zajmuje sie rozpuszczaniem plotek i oglupianiem ludzi,ktorzy nie umieja korzystac ze zrodel angielskio-jezycznych.

                          en.wikipedia.org/wiki/Polio_vaccine
                      • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 00:40
                        kasiulkkaa napisała:

                        > O tak, to jest bardzo ciekawy przykład tego, jak po wprowadzeniu szczepionki ro
                        > zszalało się polio - to poszczepionkowe.

                        A kogo tu probujesz oklamac?
                        Masz jakies dowody na te glupoty,ktore tu wyglaszasz????

                        en.wikipedia.org/wiki/Polio_vaccine
                        "In 1952 and 1953, the U.S. experienced an outbreak of 58,000 and 35,000 polio cases, respectively, up from a typical number of some 20,000 a year. Amid this U.S. polio epidemic, millions of dollars were invested in finding and marketing a polio vaccine by commercial interests, including Lederle Laboratories in New York under the direction of H. R. Cox. Also working at Lederle was Polish-born virologist and immunologist Hilary Koprowski, "

                        Ta wielka ilosc zachorowan w USA byla w 1952 i 1953,a pierwsze kontrolne szczepienia byly w 1953 na bardzo malej grupie ludzi:

                        "The first effective polio vaccine was developed in 1952 by Jonas Salk at the University of Pittsburgh. But it needed years of testing. To encourage patience, Salk went on CBS radio to report a successful test on a small group of adults and children on March 26, 1953; two days later the results were published in JAMA.[22]"

                        Gdyby nie Wikipedia to klamstwo by ci sie udalo!!!!

                        "The results of the field trial were announced April 12, 1955 (the tenth anniversary of the death of Franklin D. Roosevelt; see Franklin D. Roosevelt's paralytic illness). The Salk vaccine had been 60 - 70% effective against PV1 (poliovirus type 1), over 90% effective against PV2 and PV3, and 94% effective against the development of bulbar polio.[25] Soon after Salk's vaccine was licensed in 1955 children's vaccination campaigns were launched. In the U.S, following a mass immunization campaign promoted by the March of Dimes, the annual number of polio cases fell to 5,600 by 1957.[26] By 1961 only 161 cases were recorded in the United States"

                        Oczywiscie,w dalszym ciagu te swoje glupoty mozesz opowiadac ludziom,ktorzy nie znaja angielskiego,bo ta strona Wikipedii nie zostala do tej pory przetlumaczona na polski.

                        Podsumowujac twoje wyglupy tu na forum,to jestes niezle nawiedzona!
                        Boze strzez nas przed takimi Matkami Polkami.
                        • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 09:09
                          A nie, jak dla ciebie wikipedia jest źródłem wiedzy wszelakiej, to nie mam żadnych źródeł. Wobec prawdomówności wikipedii, muszę paść na kolana i przyznać, że szczepionki to najgenialniejszy wynalazeł ludzkości, z którego grzechem jest niekorzystanie w dalszym ciągu.
                          Czy taka odpowiedź cię zadowala, jaśnie oświecony amerykański tubylcu?
                          • aka10 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:29
                            kasiulkkaa napisała:

                            > A nie, jak dla ciebie wikipedia jest źródłem wiedzy wszelakiej, to nie mam żadn
                            > ych źródeł. Wobec prawdomówności wikipedii, muszę paść na kolana i przyznać, że
                            > szczepionki to najgenialniejszy wynalazeł ludzkości, z którego grzechem jest
                            > niekorzystanie w dalszym ciągu.
                            > Czy taka odpowiedź cię zadowala, jaśnie oświecony amerykański tubylcu?

                            To podaj polskie wiarygodne zrodla, chetnie poczytam.
                            • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:47
                              Poczytaj sobie coroczne raporty NIZP-PZH. Publikowane w internecie. Ale lekturę musisz zaliczyć sama, ja za ciebie tego nie zrobię.
                              • aretahebanowska Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 20.01.11, 22:04
                                Ależ my czytamy też te raporty i i dziwnym trafem widzimy w nich coś innego niż Ty. Już kiedyś dyskutowałyśmy na ten temat.
                          • paszczakowna1 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:31
                            A na mój post doczekam się odpowiedzi? Nie, na pewno nie. Bo z danych (na których swoją drogą opiera się też i wikipedia) widać wyraźnie, że kłamiesz.

                            Nie ma i nie było żadnego "rozszalałego poszczepiennego polio". Była znakomita skuteczność szczepionki:

                            lata 50-te: 257,455 przypadków polio w USA
                            lata 60-te: 6,312 przypadków polio w USA
                            lata 70-te: 189 przypadków polio w USA

                            Obecnie polio w USA NIE MA (a przepraszam, JEDNO poszczepienne polio w 2005).

                            Widzisz, masz pecha. Coraz trudniej jest kłamać na temat faktów. Każdy może sprawdzić.
                            • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:45
                              Nie, oczywiście, że polio wybitrzebiono dzięki szczepionkom. Europa jest wolna od polio. Po co w takim razie kolejne szczepienia.
                              Wszyscy, którzy są przeciwni szczepieniom, kłamią. Mogę się tylko do ciebie przyłączyć i z ubolewaniem pokiwać głową.

                              Czy ta odpowiedź cię zadowala?

                              O tym, że polio wygasało, zanim wprowadzono szczepionki, danych nie masz. Dlaczego? Brakuje ich czy są tak niewygodne, że się ich nie ujawnia?
                              Ale nie myśl, nie zastanawiaj się, nie analizuj, szczep dalej. Wszyscy kłamią, z wyjątkiem tych, którzy namawiają do szczepień tongue_out
                              • paszczakowna1 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 13:12
                                > Nie, oczywiście, że polio wybitrzebiono dzięki szczepionkom. Europa jest wolna
                                > od polio. Po co w takim razie kolejne szczepienia.

                                Bo na przykład Afryka nie jest wolna od polio? A nie jest otoczona kordonem sanitarnym?

                                > O tym, że polio wygasało, zanim wprowadzono szczepionki, danych nie masz. Dlacz
                                > ego? Brakuje ich czy są tak niewygodne, że się ich nie ujawnia?

                                Nie mam. Nikt nie ma. Utajniono je najwyraźniej tak sprawnie, że znane są tylko Tobie i Głosom. (Nie wątpię, że on One są również źródłem wiedzy o "szalejącym poszczepiennym polio".)
                              • kooreczka Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 13:32
                                Polio nie jest wyłącznie ludzkim wirusem. Takie patogeny wciąż żyją w rezerwuarach i więc szczepić się wypada.
                            • szczepionkowiec Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:49
                              Może być i po polsku. O polio dla ciekawych. www.pzh.gov.pl/oldpage/przeglad_epimed/59-1/591_09.pdf
                              Rzetelna wiedza, chociaż trochę już historyczna.
                            • aka10 Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 11:55
                              Jesli przestaniemy szczepic, to za 5-10 lat bedziemy miec kolejne epidemie.
                              Pierwsza epidemia bedzie zapewne epidemia odry, jako, ze ta choroba jest najbardziej zarazliwa.
                              W poludniowych Wloszech taka epidemia miala miejsce w roku 2002. 24 000 zachorowan, liczba szczepionych dzieci do lat dwoch- 60%.
                              W Irlandii epidemia w roku 2000. 1200 przypadkow, liczba szczepionych dzieci ok 75%.
                              W Holandii w latach 1999-2000- 3300 przypadkow ( na obszarze zamieszkalym w wiekszosci przez osoby, ktore ze wzgledu na swoje przekonania religijne nie szczepia dzieci).
                          • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 18:37
                            kasiulkkaa napisała:

                            > A nie, jak dla ciebie wikipedia jest źródłem wiedzy wszelakiej, to nie mam żadn
                            > ych źródeł. Wobec prawdomówności wikipedii, muszę paść na kolana

                            To podaj mnie inna encyklopedie,ktora wyjasnia klamstwa na temat AIDS

                            en.wikipedia.org/wiki/Operation_INFEKTION
                            Do tej pory sporo ludzi wierzy,ze AIDS zostal zrobiony w laboratoriach USA by zarazac niewinnych ludzi na swiecie,w tym Rosjan i Ukraincow.

                            A moze wyjasnij dlaczego AMOXYCYLINA jest w Polsce powszechnie uzywana,mimo ze w USA jest zakazana i nawet zwierzat nie mozna nia leczyc.

                            www.drugs.com/international/amoxycylina.html
                            Poszukaj w polskiej encyklopedii cos nt toksycznosci amoxycyliny i jak nie znajdziesz to padnij na kolana przed Wikipedia!

                            > i przyznać, że szczepionki to najgenialniejszy wynalazeł ludzkości, z którego grzechem >jest niekorzystanie w dalszym ciągu.

                            Nareszcie cos sensownego napisalas.

                            • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 18:56
                              Już na drugim forum zacina ci się płyta na punkcie AIDS i amoksycyliny. Natręctwa się leczy.


                              > Nareszcie cos sensownego napisalas.
                              To była ironia. Dowcipy też trzeba ci tłumaczyć?
                              • maksimum Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 19:26
                                kasiulkkaa napisała:

                                > Już na drugim forum zacina ci się płyta na punkcie AIDS i amoksycyliny. Natręct
                                > wa się leczy.

                                Mnie sie plyta nie zaciela.Ciebie po prostu prawda w oczu kluje.
                                • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 20:04
                                  Tak, tak. Masz rację.
                                  Dzisiaj pigułek już nie bierz, wyraźnie ci szkodzą.
                                  • maksimum Za kilka lat 16.01.11, 21:16
                                    gdy twoje dziecko zachoruje na jakas nieszczepiona chorobe to tez chetnie wejdziesz na forum i przyznasz ze bylas glupia ze nie zaszczepilas i czy raczej bedziesz milczala?

                                    Jakos nie widze tutaj forumowiczek przyznajacych sie do swoich bledow.
                            • canuck_eh Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 16.01.11, 19:13
                              Znowu Aids, wikipedia Amoxycylina, ominieta zostala propaganda rosyjska, ale to przed nami.Maksiu - zlituj sie.Ten twoj lek owszem w USA zakazany, ale juz jego pochodne nie - sprawdz i przestan sie osmieszac, plis cie bardzo.
                      • aretahebanowska Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 20.01.11, 22:02
                        Zawodowo zajmuję się m.in szczepionkami. Dlatego moje dziecko tego
                        > dobra do tej pory nie zaznało.
                        Ja już Cię kiedyś pytałam o Twoją pracę i do tej pory nie doczekałam się odpowiedzi. Nie musisz podawać nazwy firmy, to co robisz wystarczy. Coraz częściej mam wrażenie, że Ty te szczepionki po prostu do kartonów pakujesz (nie uwłaczając osobom zarabiającym w ten sposób na życie).

                        > > Polecam dokształcenie się i zapoznanie się z takimi pojęciami, jak odporn
                        > ość zb
                        > > iorowa/grupowa.
                        > Coraz częściej wyśmiewaną.
                        Przez kogo? Chyba tylko przez Ciebie i parę forumowych koleżanek. Naprawdę - Ty kup sobie porządny podręcznik immunologii. Polecam 6 wyd. "Cellular and Molecular Immunology", 2007, Abbas - Lichtman - Pillai. Poczytaj sobie najpierw o tym co to jest układ immunologiczny i jak działa a potem rób wykłady o szczepionkach. To bardzo przyjemna i przyjazna książka, i ma ładne obrazki. Tylko to po angielsku jest (i gruba w dodatku), jak potrzebujesz pomocy w tłumaczeniu to chętnie pomogę. Uczenie sprawia mi przyjemność.
            • owianka Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 18.01.11, 19:34
              kasiulkkaa napisała:

              > >nietknięte żadną szczepionką, regularnie
              > bywające w różnych przychodniach i poradniach jak to wcześniak - zero chorób.

              A wiesz, dlaczego zero? Bo zaszczepione są nasze dzieci. Gdybyś się wybierała do Afryki, gdzie nadal zdarzają się przypadki np. polio, też byś była taka bojowa? Czy tylko wśród zaszczepionych taka jesteś odważna?
              • kasiulkkaa Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 19.01.11, 14:49
                > A wiesz, dlaczego zero? Bo zaszczepione są nasze dzieci.
                Polecam jednak czytanie ze zrozumieniem. Moje dziecko nie przebywa w "idealnym" społeczeństwie złożonym wyłącznie z zaszczepionych waszych dzieci, tylko ma kontakty z różnymi ludźmi - szczepionymi, szczepionymi, u których odporność poszczepienna już wygasała (a tę ocenia się na ok. 10 lat), i nieszczepionymi, a tych w poradsniach dla wcześniaków nie brakuje. I nie choruje, na nic, nie tylko na choroby zakaźne, przeciwko którym są szczepionki.

                Gdybyś się wybierała d
                > o Afryki, gdzie nadal zdarzają się przypadki np. polio, też byś była taka bojow
                > a?
                A gdybym wybierała się na Księżyc z tym moim wcześniakiem, to ho, ho, ho...
            • aretahebanowska Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 20.01.11, 21:48
              Kasiulkkaa jak zwykle na posterunku.
          • krotloroko Re: Powinnas byc leczona w zakladzie zamknietym. 11.08.12, 22:35
            Nawet nie wiesz, jakie masz szczęście być w gronie rodziców, których dzieci nie miału NOPa po szczepieniu. Ja niestety takiego szczęścia nie miałam i borykam się teraz z opóźnieniem w rozwoju u mojego dzieciątka. Po każdym szczepieniu moje dziecko leciało z rozwojem, robiło się wiotkie. Teraz ma 16 miesięcy-nie chodzi, nie mówi i jest na poziomie 12 miesiąca. Ale grunt, że zostało zaszczepione. Reszta się nie liczy. Nikt mi nie oddaje za rehabilitację, za psychologa, logopedę, za dojazdy do specjalistów, basen i cały szereg zabiegów, które mają pomóc dojść mojemu dziecku do pełnosprawności. Więc sorry, ale nie podzielam twojego entuzjazmu nt. dobroczynności szczepionek. Nikt z szanownych profesorów nie powie, jak jest na prawdę, bo każdy z nich siedzi w kieszeni koncernów farmaceutycznych, objęci są programem "lojalnościowym"-powiedzenie prawdy za dużo by ich kosztowało.
            Ja się nie naczytałam "głupich" listów. Ja przeżyłam szkodliwość szczepionek na swoim dziecku. A ludzi mi podobnych znajdziesz mnóstwo. Przykre.
    • sabciasal Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 15:17
      Jesteś pewna, że dziecko miało rózyczkę a nie inną podobną chorobę wirusową? dość łatwo pomylić. A swoją drogą nie powinno chorować - szczepnia w 2 roku życia, nie rozumiem jak.

      Jeśli to córka, to niezaszczepienie naraża ją na stres w ciąży z powodu narazenia na kontakt z wirusem. tylko tyle.
      sama choroba jest niegroźna, szczepionka pewnie też. ja zaszczepiłam się przed ciążą bo nie załapałam sie na obowiazkowe (!) szczepienie w 10 roku.
      • amandaas Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 15.01.11, 19:19
        Stres w ciąży? Nazywasz to stresem w ciąży?! To może poczytaj o triadzie Gregga to dowiesz się, że jeśli matka złapie wirus różyczki, u dziecka w najlepszym wypadku rozwinie się zaćma, głuchota i liczne wady serca. A to i tak najlepsze co może dziecko spotkać. Z wirusem nietrudno się zetknąć między innymi dzięki mądrym mamusiom które nie szczepią swoich dzieci. I coraz więcej dzieci choruje na choroby zakaźne.
        Jak bardzo trzeba być głupim i egoistycznym, żeby decydować się na ciążę nie zadbawszy chociażby o szczepienie przeciwko różyczce. Tyle dobrze, że Ty to zrobiłaś, ale jak patrze na niektóre wypowiedzi tutaj to robi mi się niedobrze.
        • erobaczek Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 11.12.11, 09:53
          A czy nie lepiej byłoby dopuścić, by dziecko zachorowało na różyczkę (dzieci lepiej ją przechodzą) i nabyło odporność na całe życie? Wtedy jako kobieta nie musiałoby się martwić nawrotem tej choroby. Szczepione dziecko po upływie 10 lat ma dopiero problem - odporność na różyczkę wygasa i niestety, są duże szanse że zachoruje jako starsze. To chyba logiczne.
        • karmelka26 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.12.11, 10:37
          Jezeli chodzi o ciąże to sens jest szczepić dziewczynki w wieku ok 13-14 lat po uprzednim badaniu poziomu przeciwciał. Wtedy faktycznie szczepionka ma saznse chronic matke i dziecko. Warto poczytać troche na ile lat odpornosc daje szczepionka i kiedy sa konieczne szczepienia.
          Ja nie chorowalam na rozyczke i zaszczepiono mnie w wieku 13 lat a przed planowna ciaze sprawdzilam poziom przeciwcial czy musze sie doszczepic czy nie bo szczepienie nie daje wiecznej odpornosci. W ciazy spalam spokojnie.

          Ja swojego dziecka nie szczepie i nie bede a przynajmniej nie teraz. Ma 2,5 roku jest z rodzicami w domu i nie widze powodu narazac jej na ryzyko powiklan poszczepionkowych. Owszem bedzie szla do przedszkolla, szkoly pomyslimy o szczepieniach ale na pewno nie wszystkich. Polski kalendarz jest przeładowany. W takiej Szwajcarii nie szczepi sie dzieci nawet na 1/3 tego co u nas a dzieci nie sa jakies inne i nie rodza sie z wrodzona odpornoscia? Czy tylko Polskie dzieci bardziej choruja czy pakuje sie w nie wszystkie farmaceutyczne specyfiki bo tak?

          Nawet WHO uznała ze nie ma sesnu w Europie szczepic na polio. Ryzyko poszczepienne jest obecnie wyzsze niz ryzyko zarazenia sie. Owszem jak ktos zamierza pdorozowac do krajow gdzie mozna sie zarazic to powinien sie zaszczepic ale profilaktyka nie moze byc posunieta do granic absurdu, bo zaczyna bardziej szkodzic niz pomagac i dochodzi do sytuacji ze wieksze ryzyko smierci jest w przypadku szczepionki, niz jej braku. Wszytsko dla ludzi ale do kazdego przypadku powinno sie podjesc indywidualnie a nie szczepic jak leci. Przeicez kazde dziecko ma swojego lekarza. Nie wposminajc o tym ze rodzice przed szczepieniem powinni dostawac ulotke leku i podpisac oswiadczenie ze sie z nia zapoznali- jakos nie wiem dlaczego wiekszosc zanynych mi rofzicow nie widzialo na oczy NIGDY ulotki szczepionki ale twardo mowia ze trzeba szczepić na wszytsko i na tym rozmowa sie konczy bo innych argumntow brak.

          A cos takiego jak odpornosc grupowa nie wystepuje i jest nierealne do osiagniecia i radze sie doksztalcic zanim bedziecie tak goraco dyskutowac za i przeciw. I ci pozal sie Boze "lekarze" na tym forum co slepo mowia ze trzeba szczepić. Takiemu lekarzowi nalezy odebrac prawo do wykonywania zawodu bo znaczy ze sie na robocie nie zna i tyle w temacie. Owszem czasem szczepienie jest potrzebne ale jak w przypadku kazdej terapii trzeba rozwazyc czy bedzie ona miala wiecej korzysci dla pacjenta, czy tez ryzyko z nia zwiazane jest wyzsze niz ewentualne korzysci. I polecam dla swojego dziecka szulkac wlasnie takiego pediatry ktory zawsze przed zastosowaniem leczenia nad tym sie zastonow,i a nie slepo przepisze szczepienie czy kolejny antybiotyk "na wszelki wypadek".
    • joanna_poz Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 12.01.11, 15:17
      > Czy ktoś się orientuje - czy prawdą jest, że mogą na mnie nałożyć karę pieniężn
      > ą, gdy będę unikała szczepienia dziecka

      kara pieniężna to akurat pikuś w porównaniu z ciężką chorobą dziecka albo i smiercią z powodu braku szczepienia?
      To Ciebie nie martwi w ogole?
      • maksimum Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 16.01.11, 00:18
        Wiekszosc szczepionek trzeba powtarzac co jakis czas,bo zadna nie zabezpiecza na 100%.
        Tu masz wykaz,jak i kiedy szczepic:

        www.cdc.gov/vaccines/spec-grps/infants/rec-iz-babies.htm
        Mozesz sobie kliknac na poszczegolne linki w zaleznosci od wieku dziecka:

        www.cdc.gov/vaccines/recs/schedules/child-schedule.htm#printable
        Powaznie przeciw polio nie szczepilas????

        Przeciez tam jest wyraznie napisane,ze jest to "inactivated poliovirus" czyli ZADNEGO ryzyka nie ma.

        www.cdc.gov/vaccines/recs/schedules/child-schedule.htm#printable
        Pewno nie wiesz co to znaczy?
        Mozna robic szczepienia aktywnym virusem i wtedy jest szansa ,ze dziecko na dana chorobe zachoruje,lub mozna szczepic(co robi sie coraz czesciej) inactivated virusem,tzn takim ktory sie nie uaktywnia i nie powoduje choroby.
        • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 18.01.11, 19:38
          autorko ja tez nie szczepie córki, dostałam nawet pismo z sanepidu ale sobie poradziłam wink potrzebujesz pomocy napisz na mojego maila moniaciss@wp.pl
    • mama_tommka Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 00:30
      Z własnego doświadczenia - jeśli nie chcesz szczepić dzieci - możesz to zrobić ze względów religijnych, albo zdrowotnych - nikt nie zaszczepi człowieka w trakcie infekcji... albo z zaświadczeniem o jej trwaniu od lekarza. Ja nie szczepię, a zamiast się kłócić i zarzucać wzajemnie arogancję i ciemnogród, warto przeczytać jakąś rzetelną publikację - polecam Ian'a Sinclaire'a.
      • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 06:18
        Mamo_tommka wink
        Jestes trollem prawda???
        Zalozony nick tylko na potrzeby gadania 3 po 3 o szczepionkach?
        • mama_tommka Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 09:29
          Obyś nigdy nie musiała zgłębiać tego tematu choć w połowie tak, jak ja. Co w tym jest trzy po trzy? Uważam, że państwo nie powinno zmuszać mnie do szczepienia, skoro nie wiadomo, czy jest do końca bezpieczne. Kiedyś był cotygodniowy przymus fluorowania w szkole, pamiętam jak cała klasa karnie szorowała zęby i nie można było odmówić. Po jakim czasie okazało się, że to nadgorliwość, która prowadzi do chorób??? Więc jeśli uważasz, że każdy świadomy zagrożeń, myślący człowiek jest trollem - to tak, wolę być trollem w Twoim mniemaniu, niż pokorna owcą czy tam śniętą ryba, która płynie z prądem.
      • aretahebanowska Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 09:49
        > , a zamiast się kłócić i zarzucać wzajemnie arogancję i ciemnogród, warto przec
        > zytać jakąś rzetelną publikację - polecam Ian'a Sinclaire'a.

        A kim jest pan Ian Sinclair? Specjalista jakiś? Immunolog? Nie, to zdesperowany ojciec chorego dziecka. Jest to "dyplomowany spacjalista z zakresu żywienia i dyplomowany masażysta". A Ty naprawdę jesteś w stanie ocenić czy jego publikacje są rzetelne czy nie?
        • mama_tommka Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 10:31
          Czasem lepszy zdesperowany ojciec niż niedouczony immunolog. Cóż, przeciwnicy szczepień zwolenników nie przekonają i odwrotnie. Warto jednak zastanowić się nad argumentami obu stron, a nie bezrefleksyjnie ujadać i mieszać z błotem innych ludzi. Chyba wszyscy tutaj pragną przede wszystkim zdrowia swoich dzieci, a nie przyznawania racji za wszelką cenę. Ja podejrzewam, że moje dziecko ucierpiało wskutek szczepień, ale kto wie, może gdybym go wtedy nie zaszczepiła, to byłoby jeszcze gorzej? Ciągle się zastanawiam nad zaszczepieniem drugiego - jeszcze nienarodzonego - dzidziusia i chętnie przeczytałabym wreszcie jakąś merytoryczną dyskusję, a nie ziejące nienawiścią przepychankę.
          • aretahebanowska Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 21.01.11, 12:10
            > Czasem lepszy zdesperowany ojciec niż niedouczony immunolog.
            W takim wypadku i jeden i drugi jest niedouczony. Żeby móc w pełni świadomie wydawać kategoryczne opinie na tematy pozostające na tak wysokim poziomie złożoności trzeba jednak mieć jakąś wiedzę. Nie neguję, że zdesperowany ojciec jakąś część tej wiedzy posiadać może, ale jeśli nie jest lekarzem oglądającym tysiące pacjentów, przez lata swojej praktyki, nie ma wiedzy dotyczącej działania organizmu na poziomie molekularnym, wynikającej z praktyki zawodowej (bo teoria to nie do końca to samo, a badań naukowych z tej dziedziny w domu nie zrobi) to powinien swoje opinie wyrażać znacznie ostrożniej. Nikomu nie zakazuję dyskusji. Uważam, że dobrze że ludzie mają wątpliwości bo to często pomaga zauważyć niektóre problemy (świeże spojrzenie, z zewnątrz jest cenne). Ale jeśli się dyskutuje to trzeba zwracać uwagę na argumenty drugiej strony. A nie wbić sobie do głowy hasło - szczepienia są złe, tylko szkodzą a wcale nie pomagają. Ja tu czasem przekomarzam się z kasiulkkąą, bo generalnie nie potrafimy do siebie dotrzeć ale zwróciła mi uwagę na to, że być może zbyt często lekarze unikają rzetelnego informowania pacjentów na temat składu szczepionek, ewentualnych problemów mogących wystąpić po szczepieniu (bo przecież takowe się zdarzają), no i braku pomocy dzieciom, które faktycznie źle na szczepionki reagują. Ludzie cżęsto są przez to zdezorientowani. Tylko to ostatnie jest niestety skutkiem zapaści całej służby zdrowia.

            > Ciągle się zastanawiam nad zaszczepieniem drugiego - jeszcze
            > nienarodzonego - dzidziusia i chętnie przeczytałabym wreszcie jakąś merytoryc
            > zną dyskusję, a nie ziejące nienawiścią przepychankę.
            O merytoryczną dyskusję będzie tu ciężko. Dlatego, że wiele osób piszących tu opiera się nie faktach naukowych (czyli wynikach badań) a tylko na interpretacjach tych wyników, nawet często nie zdając sobie sprawy, że to interpretacje. Poza tym, żeby jednak móc takich interpretacji dokonywać trzeba mieć odpowiedni zasób wiedzy. Im mniej się siedzi w temacie tym trudniej. Mogę przytoczyć wiele przykładów. Często zdarza się na forum tak, że toczy się dyskusja na dużym poziomie ogólności, ludzie się kłócą podając informacje gdzieś tam zasłyszane (wyczytane w necie, na zdrowotnych portalach, grupach dyskusyjnych, przeczytane w prasie). I kiedy trafi się ktoś kto próbuje to wszystko uporządkować, zgodnie ze stanem obecnej wiedzy, podając znane fakty (czasem nawet nie interpretując ich) to dyskusja się kończy. Po dojściu do punktu, w którym można zacząć merytoryczną dyskusję, ona umiera. Tak było i tutaj. W tym wątku. Ktoś rzucił informację, że hydrolizat żelatyny zawarty w szczepionkach jest szkodliwy i może wywoływać autyzm. Odpowiedziałam, podając co wiadomo w tej chwili na ten temat i kim są autorzy owego stwierdzenia i dlaczego moim zdaniem nie ma powodu do paniki. Nikt nie podjął się dalszej dyskusji. Nikt nie odpisał. Zapadła cisza. A chętnie porozmawiałabym dalej bo przecież na pewno nie wiem wszystkiego. Tylko trudno rozmawiać z kimś kto rzuca hasło a potem ucieka nie słuchając nawet odpowiedzi.
            • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.01.11, 11:40
              Ja równiez wole poczytac ojca chorego dziecka niz posłuchac lekarza który dostał od przedstawiciela medycznego kase w łape żeby zachęcac do szczepień... Moja córka była szczepiona Infarnixem plus meningokoki, na MMR się nie zgodziłam, ma 4 lata jest zdrowa dziewczynka, pierwsze szczepienia dostała majac ZUM, dzieci po urodzeniu sa szczepione tasmowo, nikt nie raczy ich zbadac, moja córka miała szczeście ze nic jej sie nie stało, ale gdybym urodziła jeszcze dziecko nie zgodziłabym sie na żadne szczepienie. Na szczęście w końcu rodzice decyduja czy zaszczepic dziecko czy nie.
              • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.01.11, 12:19
                o to moje pytanie: co za matka ktora prowadzi CHORE dziecko na szczepienie????
                Bo bezobjawowy ZUM to zdarza sie tak rzadko, ze ja go jeszcez nie widzialam.. No ale ....
                • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 12:49
                  "> o to moje pytanie: co za matka ktora prowadzi CHORE dziecko na szczepienie????
                  > Bo bezobjawowy ZUM to zdarza sie tak rzadko, ze ja go jeszcez nie widzialam.. N
                  > o ale .... "


                  Otóz moja córka miała ZUM od razu po porodzie, bo złapała w czasie porodu bakterie ode mnie, o tym ze jest chora dowiedzielismy sie jak miała 10 dni i trafiła do szpitala z powodu przedłużającej się żółtaczki, oczywiscie została w pierwszej dobie zaszczepiona na zółtaczkę i gruźlice no bo przeciez na oko była zdrowa, miała szczescie ze szczepienie nie skończyło sie dla niej tragicznie
                  • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 17:41
                    A jakie widzisz pzreciwwskazania do szczepienia przy ZUM?
                    Moje dziecko zostalo zaszczepione (jestem w stanie sprawdzic na co, byl to 6 tydzien zycia), po czym tego samego dnia trafilo do szpitala. Na ZUM.

                    I co?? Nie umarlo, nie zdebilowacialo.
                    Dlatego szlag mnie tarfia, gdy ludzie sa ignorantami i pisza bzdury
                    • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 18:57
                      takie widze przeciwskazania ze do szczepienia dziecko powinno być idealnie zdrowe, a Ty swoje mozesz szczepic nawet jak ma 40 stopni gorączki Twoja sprawa, ignorantka jestes Ty i Ty piszesz kompletne bzdury kobieto
          • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.01.11, 12:13
            G...o prawda.
            Ja jestem jedna z takich zdesperowanych matek, ktore prawie 7 lat temu po urodzeniu dziecka nie weidzialy co to wada ukladu moczowego, scyntygrafia, cystografia i inne cuda.
            Jako jedna z nielicznych zaczelam si euczyc, praktycznie po nocach, czytac opracowania i publikacje.
            Owszem, w wielu tematach wiem wiecej niz lekarz pediatra, ale to tylko dlatego, ze nefrologia jest dokladnie pol roku na studiach medycznych, nie podjelabym sie w ZADNYM wypadku leczyc dziecka czy nakazywac matce odstawienia kuracji przepisanej przez lekarza.
            Zapytasz kim jestem??? Ot, tez mam na swym koncie publikacje, do moejej strony wioda linki z Wikipedii. Moze jestem lepsza niz jakis tam Ian...


            Pozdrawiam. Nicka zalozylas tylko po to by pisac w temacie szczepien. NIGDY wczesniej nie wypowiedzialas sie w ZADNYM temacie. Nie wypowiadasz sie na ZADNYM forum w oczekiwaniu na dziecko.
            Jak dla mnie troll.
            • mama_tommka Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.01.11, 17:01
              Bo dobra matka spędza czas z dzieckiem, zamiast przesiadywać na forach i rozprawiać o wszystkim - od konsystencji kupki po najlepsze kredki. To nie jest prywatne forum i mogę odpowiadać na takie wątki, jakie mam ochotę. I nie mam czasu i ochoty na jakieś pyskówki, więc jeśli Cię drażnię, to masz kilka rozwiązań, ale najlepszym jest chyba nieczytanie moich wypowiedzi - polecam. A gdybyś była uważna, to wyśledziłabyś, że odpowiedziałam też w wątku o alergii - tego też chcesz mi zabronić? Wyluzuj.
              • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 22.01.11, 17:33
                Tja wink))
                Ale pitolenie 3 po 3 jak to sie martwisz w pierwszym watku .. to jakos masz czas???
                Sorki, ale na gazeta.pl jest forum w pewnym sensie jednak specjalistyczne, gdzie dziewczyny dziela sie obawami, radami i spostrzezeniami dotyczacymi autyzmu, a takze wszelkich dysfuncji ze spektrum.
                Jakos Cie tam nie widzialam. A podobno jakoby masz dziecko z autyzmem (kolejna, ktora zdiagnozowala autyzm sama??? - bo juz taki przypadek byl...)

                Dla mnie oznacza to tylko jedno: dawno nie bylo tematu gadania 3 po 3 o szczepionkach jak to zabijaja dzieci, dawno nie bylo zdjecia bialej trumienki (dziwne, ze nie pojawiaja sie tego typu watki na "strata dziecka, chore dziecko", ze czyjes dziecko umarlo po szczepieniu, tam watkow o smierci dzieci jest bardzo duzo, ale jakos o smierci po szczepieniu nie bylo)...
                Stad podejrzewam, ba!! ja jestem pewna, ze nalezysz do totalnych oszolomow, ktorzy co jakis czas musza na forum zrobic rozpierduche.


                I jak sama mowisz: nie masz czasu, to do dziecka i mezusia, ktory zdaje sie, ze ... hmmm.. jak to pisalas??? zwiazek sie Twoj rozpada forum.gazeta.pl/forum/w,577,118085930,118085930,autyzm_dziecka_a_rozpad_zwiazku.html
                Troche konsekwencji w tym co piszesz, wtedy postac stworzona przez Ciebie bedzie bardziej wiarygodna.
                Przy okazji .. zdaje się, ze sama napisałaś:
                CytatBo dobra matka spędza czas z dzieckiem, zamiast przesiadywać na forach i rozprawiać o wszystkim - od konsystencji kupki po najlepsze kredki.


                Całuje mocno wink Strasznie mi styl Twojego pisania przypomina jedna taką. Poprosić administarcję o sprawdzenie IP??? smile
                • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 12:53
                  Madziulec kobieto zamilknij bo jestes beznadziejna, pogrążasz się kobieto i robisz z siebie idiotke surprised
                  • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 17:43
                    Staram sie po prostu byc na poziomie szacownego grona na tym forum,w tym takze Ciebie wink
                    Ciezko mi to idzie, przyznaje....
                    • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 23.01.11, 19:00
                      do mnie sie nie przyrównuj bo Ci daleko, nie przyszłoby mi do głowy wysmieszac i szykanowac kogos bo przezywa kryzys małżeński tak ja Ty to zrobiłas, siedze na tym forum długo i powiem szczerze ze takiej żałosnej osoby jak Ty dawno tutaj nie czytałam
                      • mirra.3 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 27.01.11, 19:32
                        Dawno mnie nie było na tym forum ale widzę, że nie ma czego żałować.
                        Istotna zmiana to taka, że znacząco zwiększyła się liczba proszczepionkowych trolli.
                        Pozostaje mi jedynie życzyć, abyście nigdy nie doświadczyli NOP-u u swego dziecka.
                        Bo dyskutować nie ma najmniejszego sensu.
                        Pozdrawiam myślących inaczej, bye.
                        • madziulec Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 28.01.11, 07:05
                          Z prawdziwą przykrością stwierdzam brak jakiejkowliek merytorycznej dyskusji ze strony przeciwników szczepień.
                          Nie wiem z czego to wynika, pewnie z niewiedzy, z niskiego poziomu ogólnego wykształcenia, z tzw. "owczego pędu", z ogólnego lęku, któremu bardzo łatwo ulegają ludzie.
                          Dodatkowym powodem pojawiania sie takich, a nie innych wypowiedzi jest olbrzymia anonimowość internetu, przecież KAŻDY może napisać nawet największe bzdury, bo jako "xys23719" jest totalnie bezkarny, pisząc czy wystepując pod swoim imieniem i nazwiskiem nie bylibysmy tacy skłonni robić z siebie debila.

                          Przeciwnicy szczepionek w momencie pojawiania się argumentów mwrytorycznych (vadań czy innych) znikają na chwilkę i za chwilkę zajwiają się, by uzywac kompletnie innych, za to jeszcze bardziej wyimaginowanych argumentów.

                          Pozdrawiam.

                          PS
                          Rzeczywiście jedno jest prawdą: nie ma co dyskutować. Z masa, agresywną, pewną swojego nigdy nie było co dyskutować. Wystarczy popatrzeć na czasy kamienowań, potem inkwizycji itp. Ludzi emyślący postępowo zawsze byli wyniszczani.
                          Więc dlatego antyszczepionkowcy chcą się tych pro pozbyć. Bardzo proste.
                          • gabrielle76 Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 28.01.11, 11:27
                            madziulec napisała:

                            > Nie wiem z czego to wynika, pewnie z niewiedzy, z niskiego poziomu ogólnego wyk
                            > ształcenia, z tzw. "owczego pędu", z ogólnego lęku, któremu bardzo łatwo ulegaj
                            > ą ludzie.
                            > Dodatkowym powodem pojawiania sie takich, a nie innych wypowiedzi jest olbrzymi
                            > a anonimowość internetu, przecież KAŻDY może napisać nawet największe bzdury, b
                            > o jako "xys23719" jest totalnie bezkarny, pisząc czy wystepując pod swoim imien
                            > iem i nazwiskiem nie bylibysmy tacy skłonni robić z siebie debila.
                            >


                            Idealnie pasuje to do tych co szczepia swoje dzieci na wszystko co sie da
                          • mama_tommka Re: szczepienia - czy mogą mnie zmusić-jakieś kar 28.01.11, 12:26
                            A nie sądzisz, że to dlatego, że jak tylko ktoś chce zacząć dyskusję, to pojawiają się ataki personalne? Piszę to bez złośliwości - jeśli możesz, poleć mi jakieś godne zaufania lektury, strony z wynikami badań. Chętnie poczytam i pewnie wiele matek również do nich sięgnie. Nie przekonują mnie spiskowe teorie dziejów, knowania o depopulacji itd., ale wierzę, że chciwość może prowadzić do wielu nadużyć, więc trudno o zupełnie obiektywne badania nad szczepionkami. Podziel się więc swoja wiedzą.
                            Pozdrawiam
                            • farfalina do mam znajacych sie na rzeczy... 28.01.11, 12:58
                              nie bede wtracac sie w dyskusje ale mam pytanie do mam,ktore(jak zauwazylam)wiedza duzo na temat szczepien.Otoz moja corka w grudniu skonczyla 6 lat i powinna juz miec chwile temu szczepienie krztusiec,tezec ....Niestety przychodnia mnie nie przypomniala a ja bylam pewna ze po 6 roku zycia a jak juz sie zorientowalam to co chwile mala lapie infekcje.Od wrzesnia "walcze"tez z ziarniniakiem obraczkowatym i jeszcze sie go nie pozbylam mimo wielu wykonanych badan..czy to jest przeciwskazanie do szczepionki?i ile moge sie z ta szczepionka opoznic?pediatra zalecila zrobic tez od razu z ospa ale nie wiem czy to dobry pomysl(musimy zrobic druga dawke na ospe).Bede wdzieczna za informacje i opowiedz na moje pytania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka