Dodaj do ulubionych

Operacja na serduszko dziecka (Działdowska)

07.03.11, 19:41
Witam,
Chciałam wszystkim opisać jak wygląda proces diagnozy i operacji serduszka dziecka. Tak wygląda moja (mojego synka) historia. Może to komuś pomoże więc piszę.
Maluszek urodził się z wadą serca (zdiagnozowana w pierwszych dniach życia), ubytek części błoniastej 4mm w przegrodzie międzykomorowej. Pierwsze informacje były takie, że ubytek może się zrośnie i obserwujemy. Byliśmy pod opieką Pani doktor Piotrowskij-Wichłacz na Działdowskiej w Warszawie. pani doktor jest bardzo przyjazną i ciepłą lekarką, więc bardzo polecam współpracę. Nastęnie mieliśmy jeszcze 2 kontrole gdzie ubytek się powoli powiększał (do około 7mm). Maluszek nie miał objawów wady serca, ale tak też bywa.
Na ostatniej wizycie zdecydowano, że za tydzień operacja i tutaj zaczęło się... Potwierdzanie dagnozy (czy na pewno trzeba operować, czy Dzialdowska to dobre miejsce, itp). Pewnie wszyscy rodzice mają takie wątpliwości. Sytuacja z ubytkiem VSD jest taka, że brak operacji prawdopodobnie wpłynie na wystąpienie chorób serca, płuc w przyszłości. Poza tym dzieci z wadami nie rosną, tak jak powinny i nie mogą uprawiać sportów. Z opinii kardiologów z rodziny Działdowska była dobrym miejscem na operację. Słyszałam także opinie, żeby zrobić operację w CZD (nie wiem jak to by się skończyło). Zdecydowaliśmy się na operację.
Na początek przychodzi się z dzieckiem na okolo 2-3 dni (przed samą operacją) na badania (krew, echo, ekg, mocz). Przed operacją odbywa się też konsultacja z chirurgiem operującym. Chirurg odpowiada na wszystkie pytania i dość dokładnie opisuje jak przebiega operacja. Wszystko dość fachowym językiem, więc czasami trudno zrozumieć. Oczywiście pojawia się także informacja o ryzyku (śmiertelność okolo 3%) oraz możliwe powikłania (skoki ćiśnienia, płun w opłucnej, choroby nerek). Wszystkie powiklania powinny przejść dość szybko. Badania przed operacją wykonuje dr Mądry (świetny specjalista) - słyszałam nawet opinię że jeszcze nigdy się nie pomylił, ale nie wiem czy to prawda. Przed operacją przychodzi lekarz anestezjolog i tłumaczy co zrobią w trakcie operacji.
Sama operacja wygląda następująco (poza tym, że to najcięższy dzień w życiu) o 8-9 zabierają dziecko i operują (do okolo 11-14). Potem wychodzi chirurg i mówi jak bylo co się ugalo zrobić itp. Następnie (po około 0.5-1h) przychodzi anestezjolog i mówi co zrobili i prowadzi na intensywną pokazać dziecko.
Po operacji dziecko kilka dni leży na intensywnej (okolo 5-10dni). Na intensyną można dzwonić kiedy chcesz i pytać. Ja jeździłam codziennie, ale ponoć nie zawsze wpuszczają i nikt nie poleca tego rozwiązania. My leżeliśmy około 10 na intensywnej, bo mieliśmy troszę powikłańsad ale to nieważne. Nastęnie wracasz na oddział i tam jesteś 5-7dni już razem z dzieckiem. Dziecko przez jakiś czas jest po operacji na lekach podobno około 6 miesięcy (jeszcze nie wiem dokladnie). Jest objęte profilaktyką zapalenia wsierdzia. Powinno być szczepione dość "szeroko", bo wszystko jest groźne przy wadach serca. Przez 6 tygodni trzeba uważać na mostek oraz przez 3 miesiące dziecko musi prowadzić oszczędne życie.
Na koniec chcialabym opisać pracowników Działdowskiej. Pielęgniarki na oddziale Chirurgii - różne, część bardzo fajna, część beznadziejna (nic nie pomoże i jeszcze dziwi się że pytasz). Lekarze pracowni echo - świetni specjaliści i ludzie. Chirurdzy - poznałam dr Grabowskiego - bardzo cieply człowiek i konkretny. Świetny specjalista od wady vsd (opinia w środowisku). Lekarze na intensywnej - bardzo fajni, wszystko tłumaczą cierpliwie, szczególnie Pani dr Motylewicz (decyzyjna, sympatyczna, ciepła i cierpliwa). Pielęgniarki na intensywnej świetne - bardzo miłe i uczynne - naprawdę super. Poza tym wszyscy znają dzieci, które operują lekarze przychodzili i do wiedzieli jak synek się nazywa i jaka była historia choroby.
Jeśli ktoś chce coś jeszcze wiedzieć to piszcie.
Pozdrawiam i mam nadzieję że komuś się to przyda.
Podsumowując szpital bardzo fajny i świetna kadra.
Obserwuj wątek
    • ata99 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 07.03.11, 20:04
      Na pewno jesteś szczęśliwa, że wszystko masz za sobą.Gratuluję! Dziecko znajomych miało podobną wadę serduszka, operowane było w wieku 10 miesięcy w innym ośrodku. Opowieść o zabieraniu na blok i machaniu łapką przez małego pacjenta do tej pory wywołuje u mnie objaw "mokrego oka", podobnie jak twoja opowieść. Nasz znajomy pacjent ma już 15 lat, jest zdrowym, wysportowanym chłopakiem. Życzę wam wszystkiego naj naj naj zdrówka i zapomnienia o przykrościach.
    • nosal_78 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 09.01.12, 12:55
      Witam smile bardzo sie cieszę że ktoś opisał to tak rzeczowo.....my mamy już termin 3 lutego
      • sheryll Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 09.01.12, 18:40
        My mieliśmy jeszcze na Litewskiej jak tam operowano. Potem przeniesiono kardiochirurgię na Działdowską właśnie. Do tego opisu dopiszę jeszcze, że ten czas na intensywnej może być również dużo krótszy (u mojej córki akurat ASD II było korygowane), w naszym przypadku 2 doby tylko. 1o doba po operacji do domu. Leków po operacji nie brała żadnych. Myślę, że to wszystko zależy od stanu dziecka, wady, tego jak szybko dziecko "dochodzi do siebie".
        • nosal_78 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 09.01.12, 21:24
          Nas skierowano ze szpitala Bródnowskiego od razu na Działdowską do doktora Mądrego ,córka ma teraz 2 miesiące i ubytek w przegrodzie międzykomorowej....na szczęście w lutym będzie po wszystkim ...
          • jutycha Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 09.01.12, 22:58
            Pobyt na intensywnej jest różny. My byliśmy 2 doby. Potem córka trafiła na oddział kardiochirurgiczny i tydzień po operacji byliśmy w domu. Leki brała przez następny tydzień.
            Zamykany ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej w krążeniu pozaustrojowym.
            Obecnie to zdrowa prawi 9 latka smile

            Byliśmy operowani i ICZMP w Łodzi.
            • nosal_78 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 18.01.12, 22:25
              Mam pytanko czy to prawda że z dzieckiem może przebywać jednocześnie tylko jeden rodzic...mamy już tak blisko, nasuwa się tyle pytań....
              • nosal_78 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 10.02.12, 14:18
                Witam smile jesteśmy już po operacji.Polecam gorąco szpital na Działdowskiej i cały zespół tam pracujący(pielęgniarki nie wszystkie super....jak wszędzie).Operował nas wspaniały chirurg pan Grabowski...usypiał anestezjolog Ziółkowski ...diagnozował dr. Mądry ...4 doby na oiomie,6 na oddziale i do domku.....wreszcie oddychamy pełna piersią !!!! smile))
    • ty.mon.ika Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 15.03.18, 18:26
      Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda... ale co z karmieniem po operacji...? Boje się ze stracę mleko, a tak bardzo zależy mi na dalszym kp po operacji sad boje się tego wszystkiego okropnie... z góry dziękuje za odpowiedz!
      • jowita.stachowiak Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 28.04.19, 23:27
        Właśnie czekam na operacje vsd.Tez boje się o karmienie.Jak to było u Was?
        • vsd86 Re: Operacja na serduszko dziecka (Działdowska) 07.06.19, 22:28
          Czy Pani dziecko jest już po operacji? Bardzo proszę jakieś informacje bo nas tez to czeka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka