janaj
06.05.04, 10:02
Moja córka skończyła niedawno 2 latka i zostałyśmy wezwane do ośrodka na
bilans dwulatka. Myślałam, że to będzie dokładne badanie a pani doktor tylko
kazała zważyć i zmierzyć dziecko i rutynowo zajrzała do gardła i osłuchała.
Czy ktoś może mi przybliżyć jak wyglądał w przypadku Waszych dzieci taki
bilans. Może ktoś jest z Krakowa i mógłby mi polecić miejsce gdzie zrobiono by
to lepiej (wady stópek, wzrok, słuch,ząbki).
Pozdrawiam,
Joanna.