Dodaj do ulubionych

bilans dwulatka

06.05.04, 10:02
Moja córka skończyła niedawno 2 latka i zostałyśmy wezwane do ośrodka na
bilans dwulatka. Myślałam, że to będzie dokładne badanie a pani doktor tylko
kazała zważyć i zmierzyć dziecko i rutynowo zajrzała do gardła i osłuchała.
Czy ktoś może mi przybliżyć jak wyglądał w przypadku Waszych dzieci taki
bilans. Może ktoś jest z Krakowa i mógłby mi polecić miejsce gdzie zrobiono by
to lepiej (wady stópek, wzrok, słuch,ząbki).
Pozdrawiam,
Joanna.
Obserwuj wątek
    • aniask_mama Re: bilans dwulatka 06.05.04, 10:37
      a wiesz jak to u mnie wyglądało?
      Pan doktor od drzwi: "O, to Pani, to nawet badać nie trzeba, wiadomo, że
      dziecko zdrowe!". Wstawił pieczątkę do książeczki, koniec wizyty.
      • ptaszyl Re: bilans dwulatka 06.05.04, 12:39
        Cześć, Joasiu
        My bilans dwulatka będziemy mieć za niedługo, lekarka sama o tym nam
        przypominała, więc może się przyłoży do sprawy. I tak ją sama przycisnę, bo mi
        się zdaje, że małemu "ucieka" jedno oko.
        Zresztą całkiem niedawno zmieniliśmy przychodnię i trafiliśmy na naprawdę fajną
        panią doktor. nie ratowała jeszcze Krzysia z Bóg wie jakiej choroby, ale dużo
        mówi mi samo podejście do dziecka i nawet przebieg wizyty.
        Też jestem z Krakowa, jak chcesz, to napisz na priva- mieszkamy w Krowodrzy.
        Albo GG 6572373
        pozdr
        Joa
        • aniaop Re: bilans dwulatka 06.05.04, 16:30
          U nas jeszcze sprawdzono prawidlowosc chodu i to tyle.
          • alinaw1 Re: bilans dwulatka 06.05.04, 21:14
            Byłam u lekarki by sprawdziła oskrzela po chorobie, wspomniałam o czekającym
            nas bilansie, a ta odpowiedziała mi: "Niech pani sobie nie zawraca głowy, to
            tylko formalność" Zdecydowałam się na wizytę prywatną.(150 zł). Sporo rezzczy
            się dowiedziałam, mam skierowanie do chirurga (uciekające jąderko- przy okazji
            formalności nie wykryto by tego...).
    • janaj Re: bilans dwulatka 07.05.04, 09:43
      Witajcie!
      Bardzo Wam dziękuję za odzew. Szkoda tylko, że wszystkie prawie macie takie same
      doświadczenia jak ja (oprócz Ciebie Ptaszyl-chyba jesteśmy imienniczkami smile
      Też zamierzam wybrać się prywatnie choć wewnętrznie złoszczę się bo lekarze w
      ośrodkach zdrowia jak widać staraja się tylko odfajkować i po sprawie a przecież
      2 lata to idealny wiek by wykryć początki ewentualnych wad.
      Przyznam szczerze, że nawet nie wiem do kogo się udać prywatnie. Może ktoś
      poleci w Krakowie pediatre dobrego?
      Pozdrawiam,
      Joanna.
      P.S. Ptaszyl-Joa napiszę do Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka