lud1
07.06.04, 10:10
Witajcie,
Przeczytalam wszystkie watki na ten temat i ciagle nie wiem. Otoz, u mojego
synka w wieku 8 dni wykryto infekcje drug moczowych. Byl wtedy w szpitalu na
antybiotyku i Furaginie (przez mieiac). USG wykazalo wtedy lekko powiekszone
nerki. Potem regularnie odwiedzalismy nefrloga i robilismy badania posiewu
(zawsze OK). Przed ostatniA wizyta (w lutym) nefrolog zalecila nam zrobienie
USG i powiedzia, ze jak wyjdzie dobrze to znaczy, ze wszystko OK i nie
bedziemy nic dalej robic poza badaniem moczu. USG bylo OK, posiew tez OK, a
pani nefrolog zalecila przy kolejnej wizycie (teraz w czerwcu) zrobienie
cystogarfii). O co tu chodzi, czy to jest konieczne skoro wszystko jest w
porzadku i nawet sama pani nefrolog powiedziala, ze tak wszystko dobrze, ze
zaczyna watpic, czy maly faktycznie mial te infekcje. Czy ktos z Was mial
taki przypadek ? Prosze o info, bo jestem przerazona wizja cystografii.