Dodaj do ulubionych

Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy.

15.05.12, 20:08
Witam.
Moja córa przedwczoraj miała dość ostre zderzenie z ławą czego skutkiem był rozcięty guz na całym czole sad po 5min płaczu nie było żadnych innych objawów np. wstrząśnienia mózgu.
Opuchlizna zeszła, ale dziś rano, była mała wywrotka i po czasie pojawiło się tzw. limo pod okiem. Myślałam, ze znowu przywaliła w oko. Ale teraz drugie oko zrobiło się takie samo...
Więc pewnie rano też się nie uderzyła tylko opuchlizna pojawiła się samoczynnie.
I zaczynam panikować.
Nic na necie nie ma, w sensie czy udezrenie może mieć coś z tym wspólnego.
Macie jakieś pojęcie w tej kwestii??
P.
Obserwuj wątek
    • circa.about Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:13
      Dosyć często słyszałam, że po uderzeniu w sam środek czoła, tuż nad nosem, pojawiają się zasinienia i opuchlizna pod oczami.
      Nie jest to chyba nic niezwykłego i raczej bym się nie przejmowała. No chyba że dziecko źle sie poczuje, to wtedy oczywiście do lekarza.
    • yenna_m Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:13
      a pokazałas dziecko lekarzowi?
      ja zrobiłabym na wszelki wypadek rtg głowy dziecku (i pojechała na pogotowie)
      • blanus2202 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:23
        No właśnie po pierwszym uderzeniu nie pędziłam do lekarza, bo mimo, że guz wyglądał strasznie nie było żadnych innych objawów.
        Ale teraz mnie te podpuchnięte oczy zaczęły martwić.
    • inguszetia_2006 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:31
      Witam,
      To jest objaw okularowy. Wstrząśnienie mózgu. Jedź do chirurga. Tak mówi mój mąż -chirurg.
      Pozdrawiam,
      Inguszetia
      • blanus2202 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:36
        Matko,a jestescie tego pewni? Nie ma zadnych innych objawów. Teraz to całkowicie spanikowałam - czy na jakis szpital jechac czy co?uncertain
        • totorotot Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 21:21
          Sama widzisz, że coś jest nie tak. Jesli sączy się krew do mózgu, to może być konieczna interwencja chirurgiczna. Poza tym mogą jej podać na wszelki wypadek antybiotyki itp.

          Dzieciaki po upadku z łóżka, bez żadnych objawów mają obserwacje na chirurgii przez 48 godzin, a tu ta opuchlizna oczu.

          No nie jest fajnie włóczyć się po nocach po szpitalu, ale lepiej to zrobić niż później mieć np. dzieciaka z padaczką pourazowa.
        • aleksandra1977 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 23:06
          Kobieto, czy Ty jestes normalna? Malutkie dziecko po upadku i uderzeniu w glowe ma jakies nieprawidlowe objawy, a Ty sie pytasz, czy masz jechac "na jakis szpital"?????
          Nie wierze, ze w ciagu godziny dotarlas do szpitala i zdazylas wrocic do domu. Takich cudow nie ma zwlaszcza, ze chodzi o uderzenie dziecka w glowe. Diagnostyka tego typu urazow trwa - rtg zajmuje chwile, czesto dochodzi konsultacja ze specjalistami (np. neurologiem) i to tez trwa, bo nikt o zdrowych zmyslach widzac zapuchniete dziecko po urazie nie odwali roboty po lebkach, bo zdaje sobie sprawe, jakie moga byc konsekwencje (rowniez bardzo tragiczne) pospiechu.
          Objawy pourazowe moga nastepowac w roznych odstepach czasowych, po urazie glowy nie powinno sie pozwolic dziecku na to, by spalo.
          Rusz tylek i jedz do szpitala.
      • misiowamama-2 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 21:16
        Natychmiast do lekarza!
    • marghe_72 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 20:38
      Lepiej dmuchać na zimne. Jedź do lekarza / szpitala
    • alexa0000 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 21:09
      Inguszetia ma rację. Pytalam ojca chirurga dziecięcego, bezwzględnie do lekarza.
    • totorotot Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 15.05.12, 21:16
      Do lekarza. Moja córka po upadku też nie miała nawet siniaka, na ip stwierdzono poważne pęknięcie czaszki, następnego dnia wylazla opuchlizna że hej.
    • blanus2202 Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 21:45
      i pan doktor stwierdził, że małej nic nie jest, ponieważ nie ma innych objawów oprócz tych opuchniętych oczu, a na pytanie w skąd się wzięła ta opuchlizna usłyszałam "nie wiem". Na szpital stwierdził, że nie ma sensu jechać. Mam obserwować.
      sad
      • alexa0000 Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:13
        A ten lekarz to od czego?
        • totorotot Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:18
          Nie od a do czego
          • blanus2202 Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:25
            U mnie w mieście na pogotowiu ma dyżur "jakiś lekarz rodzinny", a jaka specjalizacja - nie mam pojęcia.
            Młody był bardzo (nie urażając oczywiście kompetencji młodych lekarzy).
            • inguszetia_2006 Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:33
              blanus2202 napisała:

              > U mnie w mieście na pogotowiu ma dyżur "jakiś lekarz rodzinny", a jaka specjal
              > izacja - nie mam pojęcia.
              > Młody był bardzo (nie urażając oczywiście kompetencji młodych lekarzy).
              Witam,
              Przestań pierniczyć. Średnio rozgarnięty student medycyny kazałby zrobić zdjęcie czaszki, czy nie pęknięta? Nigdzie nie byłaś, bo niby kiedy? Na izbie przyjęć też się czeka, zwłaszcza, że dzieciak jest przytomny, a pierwszeństwo mają ludzie, którym trzeba natychmiast udzielić pomocy. Jesteś trolem, mam nadzieję.
              Pzdr.
              Ingu
              • totorotot Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:42
                Masz rację, Inguszetia, przecież ona pisala o 20. 36 przed wyjściem z domu o i 21.45 już niby po powrocie z pogotowia.
                • stukostrach-jeden Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 23:13
                  W NPL tak szybko by nie poszło, tam sa kolejki ludzi chorych i "chorych", na wejscie do gabinetu sie czeka średnio 2 godziny, no i jeszcze jest dojazd do lekarza i rejstracja, sprawdzanie dowodu tozsamości i ubezpieczenia. Taka wyprawa to co najmniej 3 godziny.
              • blanus2202 Inguszetia 15.05.12, 23:44
                Przykro mi, ale niestety trolem nie jestem.
                I w sumie Twój post (potwierdzenie męża chirurga) przekonał mnie , żeby jechać na to pogotowie (gdzie mamy IP). Poszłam z młodą tam na piechotę, bo znajduje się 500m odemnie i o dziwo (!) nie było tam nikogo. Co mnie również zdziwiło, bo ostatnio koleżanka czekała 2h z dzieckiem na kolanach i wymiocinami w koło.
                Więc uwierz- ogarnęłam wszystko w 20min, bo wizyta (włącznie z papierkami) trwała 5 minut.

                Pozdrawiam
                • nangaparbat3 Re: Inguszetia 15.05.12, 23:51
                  Jeśli wizyta łącznie z papierkami trwała 5 minut, to na 100% powinnaś pokazać dziecko jeszcze jakiemuś lekarzowi.
                  Wrzuć se w google "objaw okularowy", to będziesz wiedziała, dlaczego.
      • yenna_m Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:28
        zrobil dziecku rtg glowy?
        bo ja bym nie do lekarza tylko na ostry dyzur do szpitala jechala...
        • totorotot Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:37
          Tak, u nas w przychodni przyjmował też jakiś chłoptas wieczorem i zapisał antybiotyk dziecku, liczył dawkę na kalkulatorze i źle policzył, mój mąż policzył w głowie i my zwrócił uwagę, a ten: ojeej i oczki ze szreka.
      • draconessa Re: Byłam właśnie u lekarza... 15.05.12, 22:37
        Blanus, ja bym do szpitala jednak pojechala. Czasem objawy moga narastac bardzo powoli - dlatego obserwacja dziecka po urazie glowy w szpitalu - nawet przy braku objawow - to 48 godzin. Tutaj mamy az dwa urazy w krotkim czasie, plus obrzek ( istotnie, moze to byc obrzek okularowy - a to zwiastuje niekiedy problemycrying(() Naturalnie, w wiekszosci przypadkow nic nie dzieje sie powaznego, ale lepiej na zimne dmuchac. Mlody, niedoswiadczony i wystraszony lekarz z przychodni moze nie wychwycic objawow...
    • rosapulchra-0 Re: Uderzenie w głowę, a podpuchnięte oczy. 16.05.12, 00:27
      Moja kiedyś skoczyła z piętrowego łóżka. Cała buzia obita, ale dopiero po kilkunastu godzinach krwiaki wylazły. Wstrząs mózgu również był, tylko ten szybciej został zdiagnozowany.
    • blanus2202 Pojechałyśmy dziś do szpitala... 16.05.12, 18:19
      Pani chirurg stwierdziła, że z powodu braku innych objawów można wykluczyć wstrząśnienie mózgu. Mała poprostu ma krwiaka na czole, który "spływa jej pod oczy". I mimo, że wygląda strasznie to nie jest groźne.
      Dziękuję za wszelkie sugestie.
      Pozdrawiam
      • nangaparbat3 Re: Pojechałyśmy dziś do szpitala... 16.05.12, 20:45
        Ciesze się bardzo i też pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka