Dodaj do ulubionych

niezstąpione jądro

22.06.04, 15:22
Będąc na kosultacji w poradni urologicznej dowiedzielismy się, ze jąderko
naszego synka utknęło w pachwinie i konieczne jest przeprowadzenie zabiegu
polegającego na sprowadzeniu jądra do moszny (tyle wiem), w związku z tym mam
pytanie na czym polga taki zabieg?, jakie moga być powikłania pooperacyjne?
Obserwuj wątek
    • olga50 Re: niezstąpione jądro 23.06.04, 10:26
      Mój synek urodził się z niezstąpionym jąderkiem, które również było w
      pachwinie.Wczoraj jak byłam z nim u pediatry, to powiedział, że jąderko już
      zstąpiło do moszni i oba ma na swoim miejscu.Jąderka zstępują b. często same do
      1 roku życia (mój synek ma 7 tygodni).Jeżeli do roku nie zstąpią to wykonuje
      się zabieg (najpóźniej do 2-3 roku życia) lub leczy się hormonalnie. Zabieg nie
      jest ciężki i w niektórych szpitalach idzie się na niego rano, a wychodzi
      wieczorem.
      A ile latek ma Pani syn?Czy on również urodził się z niezstąpionym jąderkiem?
      • weda3 Redo olgi 23.06.04, 10:59
      • rene1 Re: niezstąpione jądro 24.06.04, 12:08
        Witam serdecznie, moj synek dzisiaj kończy 16 m-cy, urodził sie z niestąpionym
        jąderkiem (40 tydzień ciąży, nie był wcześniakiem. W listopadzie zeszłego roku
        byłam na konsultacji u specjalisty w poradni urologicznej, Prokocim-Kraków.
        Lekarz powiedział zeby poczekac do 12 m-ca życia. Ponowna wizyta była 10 marca
        br tym razem stwierdził, ze nie widzi szans na to by zstąpilo samo,
        prawdopodobnie trzeba przeprowadzic zabieg. W czym tkwi problem? mam wrazenie,
        ze mnie zbywa, na początku powiedział nam o termine majowym, ze może sprowadzić
        aparature do jednej z przychodni, gdzie pracuje (to mnie zaciekawiło, tym
        bardziej, ze powiedział, iz zabiegi wykonuja na dzieciach 1,5 rocznych.
        Szymonek ten wiek osiągnie na jesień. Razem z mężem postanowiliśmy, ze chcemy
        na jesień ten zabieg, w szpitalu - na miejscu (w razie czego...) Informując
        lekarza o tym, powiedzial, o to będzie problem, bo nie ma pieniedzy na pokrycie
        z F.Z. a terminy sa długie. Co mam o tym myslec (czyzby chciał łapówke?).
        Jestem z nim umowiona na jego dyżur, zobaczymy co powie . . . Tym czasem
        martwię się prawde mówiąc nie stac mnie na oplacenie zabiegu prywatnie (koszt
        od 1500-2100 na jednym jaderku. Dozło do tego, ze zadzwonilam do F.Z. i pani
        odpowiadajac, powiedziała, że Szpital Dziec. w Prokocimiu, a dokładnie ta
        placówka jako jedyni maja podpisaną umowę na tego rodzaju zabiegi. Strasznie
        znudzm przpraszam niby prosty zabiego, a tyle barier. Do usłyszenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka