Witam, u mojego 4 letniego synka lekarz podejrzewa wlasnie mononukleoze,
robilam pierwszy test ktory wyszedl ujemnie, po 4 dniach kolejny, gdyz lekarz
stwierdzil ze moze jeszcze sie choroba nie rozwinela ale drugi test rowniez
jest ujemny... leukocytow co prawda ma duzo bo 14.000 ale lekarz twierdzi
nadal ze to mononukleoza, wezly szyjne ma bardzo powiekszone, sledzione
mniej.... pomozcie co robic, bo lekarz stwierdzil ze nalezy czekac bo nie ma
na to leku i organizm sam musi zwalczyc wirus. Co robic, czekac czy szukac
dalej opinii kolejnego lekarza