taka_sobie_2
09.11.13, 15:56
Mój mał na 5 dzień dostał suchego kaszlu, 7 dnia się nasilił, pediatra stwierdził czerwone gardło i oddech nie do końca czysty, jego zdaniem nie musi to być od szczepienia tylko jakiś wirus, dostał synek Neosine i inne syropy, których prawie nie tknął, w żaden sposób nie dało mu się ich podać tak, żeby zjadł wszystko a nie wypluł, z jedzeniem, piciem też nie dało rady. Lekarz mówi: może samo przejdzie bez podawania leków, jak kaszel się nasili i będzie gorączka parę razy to tylko szpital i leki dożylnie skoro inaczej sie nie da. Jak usłyszałam szpital to mnie zmroziło. No i podajemy syrop na siłę z pipety (strzykawką było gorzej) przy akompaniamencie ryków, niestety coś zawsze wypluwa. Dziś minął prawie tydzień od pierwszego kaszlu, od wczoraj synek ma stany podgorączkowe, dziś jest apatyczny, nic nie je oprócz cycka... jak wasze dzieci sie zachowywały po szczepieniu?