dida321
02.04.14, 18:50
Witajcie. Piszę tutaj, ponieważ na sąsiednim forum nie doczekałam się odpowiedzi na moje pytania. Od jakiegoś czasu moja córka (6 lat) ma epizody związane z wymiotami. Kładziemy się spać, a po chwili córka podnosi głowę, oznajmia że zaraz zwymiotuje i to robi. Potem śpi spokojnie całą noc. Powtarza się to co miesiąc / dwa tygodnie od stycznia tego roku. Od tej soboty mała miała kiepski apetyt i odruch wymiotny na widok jedzenia lub jakiegokolwiek zapachu. W niedzielę poszła spać, po godzinie zwymiotowała i wróciła do spania. Narzeka od jakiegoś czasu na "słone grudki" w gardle i (podobno) spływający gardłem katar. Jest ruchliwa, zadowolona. Miesiąc temu brała antybiotyk, potem dostała chrypki. Laryngolog przepisał Pulneo i steryd donosowo, chrypka przeszła (stwierdzono alergiczny obrzęk śluzówki nosa). Ok 2 tyg temu, po takim "nocnym wypadku", dziecko miało biegunkowatą kupę, która potem zmieniła się w stałą i intensywnie żółtą. Utrzymywało się to potem ok dwa dni. Dzisiaj jesteśmy po kolejnej wizycie u laryngologa. Stwierdzono powiększone węzły chłonne na szyi, wykonano usg zatok. Pani dr powiedziała, że jedna z zatok jest zajęta, jednak wydzielina (rano zielona, w dzień biała) spływa. Zaleciła płukanie nosa, syrop jovesto i sulfarinol. Martwią mnie jednak te węzły chłonne. Czy mogą być powiększone ze względu na zatoki? Dzisiaj pobraliśmy krew małej na morfologię, rozmaz crp, ALAT, ASPAT, cukier, TSH. Dodam, że mała ma wycięty 3 migdał, refluksu nie stwierdzono (miała robione usg w tym kierunku), w styczniu odrobaczana, szczuplutka (ok. 17 kg) bardzo łatwo łapie siniaki, miejscami wyskakują jej na skórze pryszczyki. Co może być powodem tych kłopotów? Pozdrawiam!