izado 12.09.04, 17:23 Drogie Mamy, poradźcie, co lepsze? Pani aptece poleciła mi Calgel bo wprawdzie słabszy ale można częściej smarować. Cz to rzeczywiście funkcjonuje? Bo moja biedna Mała wariactwa odstawia przez te ząbki Pozdrawiam, Iza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kryska2 Re: Calgel czy Dentinox 12.09.04, 21:41 Witam. My zdecydowaliśmy się na Dentinox, bo ma mniej "dodatków" i nie jest słodki. Poza tym nasza córcia zaczęła szaleństwo z ząbkowaniem jak skończyła 7 tyg. po pare razy w miesiącu (( (płacz, opuchnięte, bordowe dziąsła, brak apetytu) a pierwszy ząbek zobaczyłam jak miała... 9. miesięcy, więc trochę przeżyliśmy... Nadal ząbkuje ciężko ale teraz jest większa i smarujemy Bobodentem. Oba żele polecam, działają szybko tylko trzeba dobrze wmasować co bywa trudne. Stosuję kiedy dziecko boli, gdy są częste ataki bólu to daję 5 kuleczek Chamomilla-Dagomed 44 rozpuszczone w wodzie na plastikowej łyżeczce, bo to homeopatyczny preparat (3-4 x dziennie). Pozdrawiam - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
izado Re: Calgel czy Dentinox 13.09.04, 10:59 Kasiu, dziękuję Ci za odpowiedź. Zakupię też Dentinox, może będzie lepszy i u nas. Problem w tym, że ja nie mam pewnosci czy to ząbki. Zosia ma 4,5 miesiąca. 2 tygodnie temu pediatra stwierdziła, ze dziąsła są szersze więc ząbki najwyraźniej będą szły w najbiższym czasie. Mała ślini się chyba bardziej niż kiedyś, ładuje wszystko do buzi (nie wiem czy w celach poznawczych czy to już się kwalifikuje właśnie do swędzocych dziąseł), jest paskudnie marudna, dużo płacze, smoczek bardzo zawzięcie "gryzie", pierwszy raz od niepamiętnych czasów obudziła się w nocy - wygląda więc na ząbki. Z tym, że dziąsła nie są czerwone, raczej białe - myślę, że to jeden "krok" przet tymi czerwonymi. Mam problem z oceną czy to to dlatego, że Zosia do niedawna miała kolki (całymi dniami Dodatkowo, w sobotę jechaliśmy do dziadków - najpierw przestaszyła się drzew za oknem samochodu i pół drogi płakała, potem dziadka i znowu plakała. Być może odreagowywuje. Z nią tak właśnie jest - nadmiar nowych wrażeń powodował u niej zawsze nasilenie kolek. Probujemy ratować się Viburcolem ale podobnie jak przy kolkach raczej bez efektu Próbujemy też z gryzakiem napenianym wodą ale też raczej nic. Kasiu, czy te homeopatyczne kuleczki można stosowac u takiego malucha? Pozdrawiam, Iza. Odpowiedz Link Zgłoś
kryska2 Re: Calgel czy Dentinox 13.09.04, 12:20 Izo, ten homeopatyczny preparat można stosować spokojnie u Zosi, to już "duży" Maluszek. Ogólnie rzecz ujmując jest odpowiedni dla każdego ząbkującego dziecka. Skonsultuj dawkę w aptece stosuj 15 min przed lub po posiłku. Po leku dziecko nie jest takie rozdrażnione i przechodzi ból na dłużej niż po żelu. A dziąsła wyglądają różnie bo są raz rozpulchnione jak ciasto miękkie, a potem twarde jak kamień i tak na zmiane. Zaczerwienienie zależy oczywiście od ukrwienia i etapu ząbkowania. Nam lekarka też wróżyła rychłe ząbki ale czekaliśmy baaaardzo długo na pierwszy ... nie ma co się sugerować. Dopiero jak zacznie się przebijać to będzie "pewniak". Faktycznie mogą to być też objawy przemęczenia Dziecka, ale dla mnie to raczej ząbki... Po takim "ataku" może być na kilka tygodni spokój... Przy przemęczonym i niespokojnym Dziecku ten dagomed też można stosować. Pozdrawiam i życzę Zosieńce szybkiego powrotu do równowagi - Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kryska2 Re: Calgel czy Dentinox 13.09.04, 13:11 Jeszcze jedno zapomniałam dodać, więc dopisuję... moja Lulcia daje sobie smarować żelem dziąsełka TYLKO wtedy jak ją bolą. Jak nie boli to buzi nie otworzy! Mam łatwą diagnozę . A najlepsze do gryzienia za ząbki były dla mojej małej... klocki! (pojedynczy Mega Bloks załatwiał sprawę)A gryzaki i specjalistyczne "wynalazki" nie cieszyły się dłuższą uwagą mojej córki . Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
izado Re: Calgel czy Dentinox 13.09.04, 20:39 kryska2 napisała: > Po leku > dziecko nie jest takie rozdrażnione i przechodzi ból na dłużej niż po żelu. A czy to nie uzależnia? Wiem, że to lek homeopatyczny ale jednak jest to wprowadzanie jakiejś substancji do organizmu. I czy działa po jednorazowej dawce czy dopiero po jakimś czasie stosowania? > Nam lekarka też wróżyła rychłe ząbki ale > czekaliśmy baaaardzo długo na pierwszy ... nie ma co się sugerować. Dopiero > jak zacznie się przebijać to będzie "pewniak". Faktycznie mogą to być też > objawy przemęczenia Dziecka, ale dla mnie to raczej ząbki... Hmmm, dzisiaj jest lepiej. Choć Zosia ciągle jest złośnica ... ale może "ten typ tak ma" Ślini się nadal i pakuje łapki do buzi ale zdecydowanie mniej. Przy jednym z napadow złości i żałości próbowałam włożyć jej w buzię schłodzony gryzak ale ona zamiast gryźć, lizała go Zresztą dawanie jej tego do buzi było nielogiczne - przezcież nie ma napuchniętych i rozpalonych tych dziąseł. Zdecydowanie bradziej logiczne wydaje się w tej sytuacji to co Ty mowisz - po prostu coś twardego. Może to był mały atak ząbków, może efekt dnia poprzedniego, a może poprawa jest tylko chwilowa. Że te maluchy nie potrafią mowić ... > Pozdrawiam i życzę Zosieńce szybkiego powrotu do równowagi Dziękuję. Ja Twojej Córci tez życzę wszystkiego dobrego, Iza. Odpowiedz Link Zgłoś
kryska2 Re: Calgel czy Dentinox 14.09.04, 09:57 izado napisała: > A czy to nie uzależnia? Wiem, że to lek homeopatyczny ale jednak jest to > wprowadzanie jakiejś substancji do organizmu. Nie zauważyłam jakiegokolwiek uzależnienia od tego leku. Stosuję go sporadycznie, tak jak wspominałam: kiedy widzę, że dziecko męczy się a żel skutkuje na krótko. Lulka nie upomina się o "kulki". > I czy działa po jednorazowej dawce czy dopiero po jakimś czasie stosowania? Na moją córcię działa po ok. 5-10 min od zastosowania (Lulka usmiecha się i zaczyna kontaktować się z otoczeniem, a nie tylko płakać) Ale to pewnie indywidualne... >Że te maluchy nie potrafią mowić ... nawet jak potrafią to trzeba nagimnastykować się, żeby wybadać sprawę. Wczoraj Lulcia płakała bardzo i pokazywała na ząbek mówiąc: "tu, mama, tu, au". Pytam się: ząbek cię boli kochanie? odp: "tak" Chcę więc posmarować żelem - nie otwiera buzi. Wystraszyłam się, że może uderzyła się w ząbek! Ale kiedy?? Wkońcu po dłuższych pertraktacjach okazało się, że zdarła się skórka z wargi i jej przeszkadza taka "wisząca". Pół sekuny i było po sprawie. (Ale gadałam z nią chyba ze 40 min. ) Dziękuję za życzenia i mam nadzieję, że już Twojej Zosi polepszyło się. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś