ewa154
06.10.04, 08:24
Witam, od mniej więcej tygodnia moja 8 miesieczna córka zrywa sie w nocy i
przeraźliwie płacze. Nie wiem co mam z nia robić. Z nocy na noc jest coraz
gorzej. Początkowo pomagalo przeniesienie malej do naszego lóżka, ale dzis w
nocy nawet i to nie pomogło. w rezultacie 1,5 godzinne darcie. Po moim
przyjsciu z pracy Ola bardzo sie cieszy na moj widok, ale po mniej wiecej
godzinie, gdy chce sie jej spac, nie potrafi zasnąc tylko płacze i płacze.
nie wiem co zrobić. Ponad tydzień temu odstawiłam ja od piersi, ale bardzo
dobrze to zniosła. Nawet przespala 1 cała noc; w następną obudzila sie raz -
musialam ja przylulic, a w ciagu kolejnych bylo tylko gorzej.
Czy któraś z was spotkała się z takim zachowaniem dziecka? Co może być jego
powodem? Może poradziłybyści mi co ja mam robić? Brakuje mi do niej
cierpliwości. Przytulenie nie pomaga, wrecz nasila płacz. Co robić?