Witam mamusie
Co to za choróbsko?
We wtorek byłam z dzieckiem (1,5roku) u lekarza. Miał być szczepiony a miał
37,5 st. Badanie nic nie wykazało. Kataru ni kaszlu nie miał, oskrzela i
płuca bez zmian. W środę temperatura znów wyższa, we czwartek znów wyższa.
Mały źle śpi po nocach, ciągle płacze, jest marudny (gorączka czy może go coś
boli?) W czwartek wieczorem znów nie wytrzymałam i poszłam do lekarza. To
samo badanie, te same efekty. Niestety zajrzenie do buzi mojego dziecka jest
wręcz niemożliwe, ale nie z tego powodu, że coś go boli, ale dlatego, że jest
to osobnik "nielubiący, jak mu się w zęby zagląda, a do tego silny

) Ja
trzymałam ręce, pani doktor usiłowała rozewrzeć szczęki, a on jak bulterier -
nie chciał popuścić. Ale jak płacze to nie widzę, że3by miał jakoś bardzo
czerwone to gardło.
Myślałam o trzydniówce, ale to już piąty dzień(przed chwilą miał 39st).
Myślałam też, że idą trójki, ale temperatura ma tendencję do wzrostu, a ja,
jak mi się uda włożyć paluszek do jego buzi to nie wyczuwam nic twardego.
(dziś mnie ugryzł, aż mam siniaka
Może macie jakieś inne pomysły. Martwię się bardzo i do tego strasznie męczę
nocami, a w tym tygodniu"podobno" mam urodzić drugiego syneczka