nightwoman 03.12.04, 13:13 Witam. Czy ktoś mógłby mi napisać, gdzie znajdę informacje na temat metody Wojty i innych, które służą wyciszeniu i uspokojeniu dziecka. Pozdrawiam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mami2 Re: Metoda Wojty i inne ... 03.12.04, 14:38 Hmmm, czy metoda Vojty służy wyciszeniu i uspokojeniu? Nie spotkałam się jeszcze z taką opinią. Jednak nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, jedynie matką dziecka rehabilitowanego. Moze wszystkiego nie wiemZ pewnością pewnemu wyciszeniu służy metoda SI (integraci sensorycznej, o ile się nie mylę jest to terapia stworzona przez psycholożkę J. Ayers, ale i to należałoby sprawdzic Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Metoda Wojty i inne ... 03.12.04, 14:48 www.alkon.pl/reha/rdzie.htm to pierwsze co wyskoczyło w wyszukiwarce na ten temat. Mam świetną ksiązkę red. dr G. Banaszek o terapii metodą Vojty, ale w tej chwili nie mam za bardzo czasu by do niej zagladnąc. Z reszta musiałabym wiedziec co Cie dokładnie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Vojta 03.12.04, 15:01 Lista fizjoterapeutów: www.vojta.com.pl/ www.fizjoterapia.pl/op_voj.html Oficjalna strona, niestety, nie ma wersji polskiej: www.vojta.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
aetas NDT - Bobath 03.12.04, 15:07 Ośrodek Terapii NDT (też jest o metodzie): www.terapia-ndt.waw.pl/podstrony/metoda.html www.fizjoterapia.pl/article001.php?dalej=21 Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT: www.ndt-bobath.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Integracja sensoryczna 03.12.04, 15:46 Artykuł: www.poradnia.ids.bielsko.pl/aktualnosci/integracja_sensoryczna.html Literatura: Kathy Heydt, Monika Allon "Integracja sensoryczna" tłumaczyła Anna M. Florek Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym Warszawa, Poznań 2003 Maas Violet F "Uczenie się przez zmysły: wprowadzenie do teorii integracji sensorycznej dla rodziców i specjalistów" tł. Ewa Grzybowska, Zbigniew Przyrowski, Maria Ślifirska Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa, 1998 www.pstis.org/ spet.info.pl/index.php?action=info&subact=dys¶m=5e Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Metoda Weroniki Sherbourne 03.12.04, 15:58 republika.pl/benski/weronika.htm Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: Metoda Weroniki Sherbourne 03.12.04, 16:01 www.promykslonca.pl/article.php?id=55 Odpowiedz Link Zgłoś
aetas o różnych metodach... długie 03.12.04, 16:03 Metoda Glenna Domana. Metoda ta jest kontynuacją metody Faya. Powstała w wyniku działalności fizjoterapeuty Glenna Domana. W 1976 roku założył on Instytut Faya w Filadelfii (tzw. Instytut Budowania Ludzkich Możliwości). W metodzie tej wychodzi się z założenia, iż na drodze rozwoju zdrowego dziecka pojawia się sześć najważniejszych obszarów, służących do pełnego funkcjonowania istoty ludzkiej. Są nimi: wzrok, słuch, dotyk, ruch, mowa oraz sprawność rąk. W metodzie Domana przyjmuje się wczesne usprawnianie dzieci. Ma ono doprowadzić do tego, by nieuszkodzona część mózgu, przyjęła zadania jego uszkodzonej części. Na pierwszy plan wysuwa się tu koncepcję inteligencji. Zaznacza się przy tym, że mózg rośnie i wtedy doskonale się rozwija, gdy poza jego indywidualnymi możliwościami maksymalnie zapewnia mu się ze strony otoczenia wszystkie możliwości dla rozwoju ruchu, mowy, zdolności manualnych. Metoda Domana wyróżnia cztery bloki rozwojowe, w ramach których dokonuje się usprawnienie. Wymienia się zatem: - Blok rozwoju fizjologicznego, w zakresie którego proponowane jest spożywanie dużej ilości witamin. - Blok rozwoju intelektualnego zmierzający do ciągłego doskonalenia intelektu, dzięki przekazowi „bitów inteligencji”. - Blok rozwoju społecznego przygotowujący do życia w społeczeństwie poprzez podanie zasad i norm współżycia społecznego i troskę o rozwój emocjonalny. - Blok rozwoju fizycznego zakładający osiąganie doskonałości fizycznej za pomocą pełzania, raczkowania, poprawnego chodzenia, ćwiczeń gimnastycznych. Usprawnianie metodą Domana stanowi zatem bodźcowanie mózgu odpowiednimi sygnałami. Dzięki np.wielosensorycznej stymulacji następuje rozwój poszczególnych zmysłów: dotyku, smaku, wzroku, słuchu. * K.J.Zabłocki „Mózgowe porażenie dziecięce w teorii i terapii”, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, str.56-59 Metoda SI ( sensory integration ) Inną kompleksową metodą rehabilitacyjną jest metoda nazywana SI (z ang. sensory integration), czyli integracja sensoryczna. Została opracowana przez psychologa Jean Ayres, która prowadziła prace badawcze i leczyła osoby ze schorzeniami neurologicznymi w Instytucie Badań Mózgu Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Metoda ta polega na integracji czynności zmysłów z właściwą reakcją ruchową. Jest to możliwe dzięki procesom dokonujących się w mózgu każdego człowieka, polegającym na odbieraniu, rozpoznawaniu, przetwarzaniu, odpowiednim interpretowaniu już posiadanych informacji, które mózg czerpie ze zmysłów, a następnie odpowiada właściwą reakcją ruchową. Dzięki wieloletniej praktyce i doświadczeniu J. Ayres opracowała sposoby oraz zasady rehabilitacji przeznaczonej dla dzieci z dysfunkcjami psychoruchowymi. Od roku 1980 stosowany jest test południowokalifornijski (Test-SCSIT), który określa bardzo dokładnie rodzaj zaburzenia ruchu oraz czucia. Na podstawie przeprowadzonych badań i wyników testu opracowuje się dokładne wskazówki terapeutyczne dla każdego dziecka. Rehabilitacja, zależnie od potrzeb, obejmuje stymulację poszczególnych zmysłów np. motoryki dużej, motoryki małej, percepcji, koordynacji wzrokowo- ruchowej itp. Głównymi kierunkami w rehabilitacji są procesy hamowania, eliminowania lub ograniczania drogą stymulacji negatywnych bodźców, które występują przy nadwrażliwości układu zmysłów np. nadpobudliwości ruchowej, trudnościach w koncentracji uwagi, oraz dostarczaniu bardzo silnych, różnorodnych bodźców przy niedostatecznej wrażliwości układu zmysłów np.; zaburzeniach ruchowych, percepcji i koordynacji. Jean Ayres w swojej metodzie rehabilitacyjnej skupiła uwagę nie tylko na sposobach postępowania z dzieckiem, u którego występują zaburzenia układu nerwowego, ale również na zaburzeniach emocjonalnych, wynikających z nieustannego poczucia niepewności. Uważa, że neurologiczne zaburzenia są dostatecznym upośledzeniem, ale na szczycie tych zaburzeń dziecko zwykle ma dodatkowe upośledzenie, którym jest negatywne samowyobrażenie. Istnieją trzy przyczyny negatywnego samowyobrażenia: to, w jaki sposób funkcjonuje układ nerwowy, poczucie frustracji i niewystarczalności, które pojawia się wtedy gdy dziecko nie potrafi wykonać dobrze czegoś oraz gdy inni ludzie negatywnie reagują na to, co dziecko zrobiło . Stymulacja dziecka polega na dostarczaniu odpowiednich bodźców poszczególnym zmysłom najczęściej podczas zabawy lub wykonywania określonego zadania. W rehabilitacji biorą udział przede wszystkim rodzice, którzy otrzymują od terapeuty wskazówki i zalecenia dotyczące zasad postępowania z ich dzieckiem. Jednak rodzice bez fachowej pomocy specjalistów i wykorzystania odpowiedniego sprzętu rehabilitacyjnego nie są w stanie samodzielnie pomóc swojemu dziecku. Wraz z nimi współpracują psycholodzy, pedagodzy, logopedzi oraz rehabilitanci. W województwie katowickim tylko jeden Ośrodek Rehabilitacyjno-Wychowawczy (ul. Ułańska 5a w Katowicach) ma prawie całkowicie wyposażoną salę rehabilitacyjną do SI. Większość ośrodków specjalistycznych województwa dysponuje odpowiednim sprzętem rehabilitacyjnym, umożliwiającym wykorzystywanie tylko elementów terapii SI w rehabilitacji dzieci. Spowodowane jest to brakiem środków finansowych, odpowiednio dużych sal w których można zainstalować specjalistyczny sprzęt, a także niewielką liczbę terapeutów mających odpowiednie kwalifikacje pozwalające pracować tą metodą. Ze względu na zabawowy charakter terapii elementy metody SI chętnie są wykorzystywane przez terapeutów i rodziców w pracy z dziećmi. napisane przez: Małgorzata Kantyka Metoda Bobathów Karel i Berta Bobath są Czechami mieszkającymi w Londynie. W latach czterdziestych zaczęli rozwijać i stosować nową, opracowaną przez siebie metodę rehabilitacyjną o charakterze neurorozwojowym. Swoją koncepcję oparli na wnikliwej obserwacji dorosłych pacjentów oraz dzieci w różnym wieku u których nastąpiły zmiany w prawidłowym funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego. Porównując i analizując przebieg prawidłowego rozwoju oraz nieprawidłowego rozwoju psychomotorycznego noworodka, niemowlęcia i dziecka, opracowali studium zachowań rozwojowych, które służy ocenie stopnia dojrzałości OUN i ocenie jego funkcjonowania . Poprzez ocenę stopnia dojrzałości OUN można wcześnie wykryć patologiczne zaburzenia związane z rozwojem ruchu oraz zaprogramować postępowanie rehabilitacyjne. Postępowanie rehabilitacyjne oparte jest na twierdzeniu, że cała działalność ruchowa człowieka jest odruchowa, czyli u każdego zdrowego dziecka na danym etapie rozwoju występują fizjologiczne odruchy. U dzieci z uszkodzeniami układu nerwowego pewne odruchy fizjologiczne nie występują w ogóle, inne są patologiczne. Celem usprawniania jest rozwinięcie odruchów prawidłowych oraz hamowanie odruchów patologicznych z jednoczesną normalizacją napięcia mięśniowego. Wszystkie ruchy muszą być kontrolowane rękami terapeuty. Powinny być wprowadzane stopniowo i wolno tak, aby dziecko mogło włączyć się do terapii. Terapeuta ściśle współpracuje z rodzicami dziecka, uczy ich nie tylko sposobów prowadzenia ćwiczeń z dzieckiem, ale uczy zabiegów pielęgnacyjnych, stanowiących nieodłączną część postępowania usprawniającego. Najważniejszym elementem w tej metodzie jest program usprawniania. Musi on być opracowany indywidualnie dla każdego dziecka oraz dostosowany do jego możliwości i potrzeb. Musi zapewniać poczucie bezpieczeństwa, motywować do ćwiczenia, a także ułatwiać utrwalanie nowo nabytych umiejętności. Wraz z postępami rehabilitacyjnymi ćwiczenia są modyfikowane. Metoda Bobathów stosowana jest prawie we wszystkich placówkach specjalistycznych na terenie województwa katowickiego. Opracowany przez Bertę i Karela Bobathów sposób rehabilitowania dzieci z mózgowym porażeniem i dorosłych z zaburzeniami OUN jes Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Bobath, cd, bo mi "ucięło" 03.12.04, 16:06 Metoda Bobathów stosowana jest prawie we wszystkich placówkach specjalistycznych na terenie województwa katowickiego. Opracowany przez Bertę i Karela Bobathów sposób rehabilitowania dzieci z mózgowym porażeniem i dorosłych z zaburzeniami OUN jest logiczny, zwięzły, nie wymaga zakupu dużej ilości drogiego sprzętu rehabilitacyjnego. Ponadto jest naturalny, indywidualnie opracowany dla każdego dziecka, co przynosi efekty, na które tak bardzo czekają rodzice. Metodę tę stosują przede wszystkim rehabilitanci, ale także logopedzi, pedagodzy i psycholodzy. Wszyscy specjaliści, którzy pracują tą metodą muszą ukończyć kurs NDT-Bobath. Kurs taki organizowany jest również na terenie naszego województwa i - mimo że kosztuje dużo - cieszy się coraz większą popularnością w kręgach różnych specjalistów. Jedyną przeszkodą uniemożliwiającą rozpowszechnienie wśród wszystkich specjalistów tej formy terapii, jest ograniczona liczba kursów i miejsc uczestnictwa w nich. Problemy dzieci z zaburzeniami układu nerwowego są bardzo rozległe i dotyczą wszystkich sfer rozwoju psychomotorycznego. Jeżeli dziecko ma kłopoty w poruszaniu się, a oprócz tego występują u niego jeszcze inne deficyty związane ze zmysłami, to z pewnością nie ma ono szans na prawidłowy rozwój psychomotoryczny. Dla takich dzieci niezwykle istotne jest jak najszybsze zdiagnozowanie ich przez lekarzy oraz wczesne rozpoczęcie terapii z rehabilitantem, logopedą, pedagogiem i psychologiem. Szybko podjęta i właściwa współpraca wielu specjalistów daje szansę na wyleczenie dziecka lub przynajmniej na ograniczenie deficytów. Omówione wyżej metody rehabilitacyjne mają charakter kompleksowy, to znaczy, że wykorzystują zasadę wielofunkcyjnego usprawniania dziecka z zaburzeniami układu nerwowego, skupiając się nie tylko na rehabilitacji ruchowej, ale także na usprawnianiu wszystkich zmysłów i zaburzeń natury emocjonalnej. Różnią się między sobą metodami, zasadami, sposobami oraz środkami, które wykorzystują do terapii. Ze względu na braki w wyposażeniu w sprzęt rehabilitacyjny lub ograniczoną liczbę fachowców mogących pracować daną metodą oraz przeszkody natury technicznej, organizacyjnej i finansowej w ośrodkach naszego województwa do rehabilitacji dzieci wykorzystuje się tylko elementy poszczególnych metod. Trzeba pamiętać, że nie każdą z nich można zastosować w całości, gdyż rehabilitacja dziecka nie przyniesie pożądanego skutku. Dlatego specjaliści wybierają dla każdego dziecka indywidualnie te elementy poszczególnych metod, których zastosowanie zapewnia kompleksowe usprawnianie. Oprócz tego każdy specjalista współpracujący z rodzicami dziecka musi mieć na uwadze ich sytuację materialną i możliwości podjęcia przez rodzinę obowiązków wynikających z rehabilitacji, aby prowadzony proces usprawniania był dla dziecka jak najbardziej korzystny. Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Vojta 03.12.04, 16:07 Metoda Voyty Sprawność psychomotoryczna człowieka zależy od wielu czynników związanych m. in.: ze stanem psychicznym, sprawnością narządów wewnętrznych itd. Zasadniczy fundament jednak dla osiągania doskonałości psychoruchowej stanowi skomplikowany proces koordynacji nerwowo-mięśniowej, a głównie jakość napięcia mięśni i jego rozkład na ciele człowieka. Omawiana sprawność jest wynikiem dynamicznego dojrzewania układu nerwowego we wczesnym oraz rozwój jego możliwości w późniejszym okresie życia. Te zmiany w układzie nerwowym warunkują osiąganie sprawności ruchowej, głównie w zakresie umiejętnego przeciwdziałania sile grawitacji oraz "ruchu do przodu" umożliwiającego realizowanie własnych celów i zdobywania wrażeń zmysłowych. Te dwie sfery, ruchu i poznania warunkują pełen rozwój człowieka. W latach pięćdziesiątych XX wieku Vaclaw Vojta - czeski neurolog rozpoczyna prowadzić obserwacje dotyczące rozwoju sprawności psychoruchowej i występujących zaburzeń tego rozwoju. Vaclaw Vojta w badaniach podkreśla znaczenie plastyczności układu nerwowego, jego zdolności kompensacyjnych występujących w przebiegu całego życia osobniczego. Prace autora dotyczą rozpoznawania zagrożeń w rozwoju psychomotorycznym oraz możliwości i form terapii występujących nieprawidłowości. W zakresie diagnostyki Vaclaw Vojta podkreślając znaczenie sprawności psychomotorycznej jako funkcji prawidłowej struktury i sprawności układu nerwowego stworzył precyzyjny system obserwacji pacjenta. Badanie składa się z ilościowej i jakościowej oceny: a) zachowań podczas 7 reakcji, zmiany ułożenia ciała w przestrzeni stosowanych głównie u dzieci do 1 roku życia, b) motoryki spontanicznej, c) wybranych odruchów pierwotnych. Te obserwacje umożliwiają ocenę dysfunkcji nazwanej przez autora zaburzeniami centralnej koordynacji z uwzględnieniem jej stopnia jak i charakteru. W przypadku wykrytych zaburzeń Vaclaw Vojta proponuje jako terapię prioprioceptywną stymulację globalnych wzorców ruchowych. Autor przedstawia, że w dwóch kompleksach ruchowych: odruchowego obrotu i pełzania, zawierają się wszystkie elementy prawidłowego rozwoju postawy i motoryki ciała, to znaczy m. in.: prawidłowe ustawienie łopatek i obręczy barkowej, prawidłowe ustawienie miednicy, centrowanie stawów osiowych, prawidłowe ustawienie kręgosłupa. Wymienione elementy odgrywają zasadnicze znaczenie dla prawidłowego kształtowania i obciążania stawów, a więc stanowią istotny czynnik terapii również w dysfunkcjach układu więzadłowo- kostno-stawowego. Terapia jest mobilizacją układu nerwowego, w odpowiedzi dochodzi torowania prawidłowego ruchu, w którym ruchy kończyn poprzedzane są ruchami i stabilizacją tułowia. W terapii pojawiają się reakcje wegetatywne tak ważne i potrzebne u pacjentów z obniżoną sprawnością ruchową. Terapia wg Vojty ogólnie przedstawiając powinna być stosowana w zaburzeniach centralnej koordynacji i związanych z tym stanach dysfunkcji psychoruchowych tj.: od ciężkich postaci jakimi są mózgowe porażenia dziecięce, uszkodzenia rdzenia różnej etiologii, uszkodzenia nerwów obwodowych do zaburzeń płynności i koordynacji ruchu. Terapia wg Vojty stanowi również ważną formę leczenia usprawniającego w przypadku wtórnych zaburzeń centralnej koordynacji w układzie więzadłowo-kostno-stawowym. Pozytywna analiza metody Vojty obecna w literaturze fachowej pozwala przedstawić następujące wnioski o tej metodzie: 1) Precyzyjny, łatwy i tani system oceny zaburzeń sprawności psychoruchowej. 2) Skuteczny system terapii stanowiący jedną z głównych metod współczesnej koncepcji neurofizjologicznej rehabilitacji. ze strony: www.dzieci.bci.pl/strony/krzys/metody.html Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: o różnych metodach... długie 03.12.04, 16:07 Metoda Faya Metoda hipotetycznie zakłada, że rozwój ruchowy dziecka przebiega etapami. Najniższym stopniem tego rozwoju jest pełzanie homologiczne (jak u żaby). Podczas tego etapu kończyny dziecka poruszają się jednocześnie. Drugi etap stanowi homolateralne pełzanie. Wtedy to kończyna górna i dolna porusza się jednocześnie po tej samej stronie ciała (jak u salamandry). Ostatnim etapem rozwoju ruchowego jest pełzanie heterolateralne, tj.naprzemienne. Metoda Faya zaleca stosowanie tych wzorców usprawniania w zależności od możliwości ruchowych dziecka na danym etapie. W czasie usprawniania metodą Faya korzysta się dodatkowo ze środków służących obniżaniu spastyczności oraz pomocnych w opanowaniu mimowolnych ruchów. Ćwiczenia w metodzie są trudne i wymagają wielokrotnego powtarzania w ciągu dnia. * K.J.Zabłocki „Mózgowe porażenie dziecięce w teorii i terapii”, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, str.55 – 56 Metoda Weroniki Sherbourne Weronika Sherbourne w latach 60 opracowała metodę pod nazwą „Ruch Rozwijający”. Korzeni metody należy szukać u R.Labama – twórcy gimnastyki ekspresyjnej, a także w doświadczeniach samej autorki. Celem metody jest wspomaganie prawidłowego rozwoju dziecka i korekcja jego zaburzeń. Stąd ważne miejsce w metodzie zajmuje wielozmysłowa stymulacja psychomotoryczna i społeczna, oparta o ruch, jako czynnik wspomagania. Proponowany terapeutyczny system ćwiczeń wywodzi się z okresu wczesnego dzieciństwa z tzw. baraszkowania, które zawiera w sobie element bliskości fizycznej i emocjonalnej. Jest to zdaniem W.Sherbourne naturalna potrzeba dziecka do zaspakajania tych potrzeb, poprzez kontakt z osobami dorosłymi. Powstałe podczas ćwiczeń doznania wypływające z własnego ciała i odczuwanie go w kontekście z elementami otoczenia, dają dziecku poczucie jego indywidualności. Cechą charakterystyczną metody jest rozwijanie przez ruch: świadomości własnego ciała i usprawniania ruchowego, świadomości przestrzeni i działania w niej oraz dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywania z nimi kontaktu. Metodę W.Sherbourne traktuje się często jako formę niewerbalnego treningu interpersonalnego. Zajęcia odbywają się indywidualnie bądź grupowo i trwają ok.30 minut. Partnerami dziecka bywają często ich rodzice. Dzieci nie są jednak przymuszane do uczestnictwa w zajęciach. W metodzie wyróżnia się cztery grupy ćwiczeń: • ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała • ćwiczenia pomagające zdobyć pewność siebie • ćwiczenia ułatwiające nawiązanie kontaktu i współpracy z partnerami grupy • ćwiczenia twórcze. Metoda W.Sherbourne zalecana jest dzieciom o zaburzonym schemacie ciała. W proponowanych ćwiczeniach dochodzi do integracji własnego ciała i jego poznania (ważne tu jest wyczucie centralnej części ciała tj.brzucha i tułowia). Poczucie wzajemnej bliskości ćwiczących partnerów, ułatwia akceptację niedoskonałej cielesności dziecka. Ćwiczenia dają poczucie bezpieczeństwa oraz zaufania do siebie i do innych. Wykonywane w grupie, budują więzi grupowe i interpersonalne. Zajęcia metodą W.Sherbourne stanowią element doskonałej zabawy. Dając chwile odprężenia, są czynnikiem w rozładowaniu napięć i tym samym obniżają spastyczność. * K.J.Zabłocki „Mózgowe porażenie dziecięce w teorii i terapii”, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, str.69-70 Odpowiedz Link Zgłoś
nightwoman Re: o różnych metodach... długie 03.12.04, 17:44 Dziękuję Wszystkim za odzew. Tak naprawdę nie wiem, o którą metodę mi chodzi, ponieważ dopiero idę z córką do neurologa, stąd mój post. Ale zacznę może od początku. Moja córeczka ma 16-cie miesięcy. Urodziła się duża i zdrowa. Poród bez powikłań. Ale w wieku 4 tygodni zachorowała, lekarz postawił złą diagnozę i dał antybiotyk. I wtedy wszystko się zaczęło. Mała całkowicie się "rozregulowała" żołądkowo oraz psychicznie. Biegunki trwające kilkanaście tygodni nie pozwoliły jej spać, a osłabienie organizmu pociągnęło za sobą szereg zachorowań, aż do teraz. Ciągłe wizyty lekarzy, badania spowodowały, że z dziecka radosnego i spokojengo stała się marudna, płaczliwa, bardzo wrażliwa na ból. Córeczka nie przespała ani jednej całej nocy. Budzi się co pół godziny, w najlepszym wypadku co 2 lub 3. Nie potrafi spać również spokojnie w dzień. Zawsze wybudza się z płaczem lub krzykiem. Wierci się, płacze, stęka przez sen. Świetnie się rozwija, jest bardzo żywa. Wszędzie jej pełno. Ma problemy z zaśnięciem i spaniem. Ostatnio pediatra stwierdził u niej nadpobudliwość psycho- ruchową na podstawie obserwacji (mała jak widzi lekarza wpada w histerię) i zapisał jej Relanium. Nie podałam, bo się po prostu boję. Dlatego dziś zadzwoniłam do pani neurolog i ta stwierdziła, żeby jej tego absolutnie nie dawać, bo można dziecku pomóc ćwiczeniami, które podobno dają świetne efekty. Czy ja faktycznie mam dziecko nadpobudliwe, czy tylko zniszczone przez lekarzy? Czy faktycznie są metody ćwiczeń, które mogą jej pomóc? Pozdrawiam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: o różnych metodach... długie 03.12.04, 22:32 Nightwoman, piszesz, że twoje dziecko ze spokojnego z czasem stało się marudne. A ja się tak zastanawiam, czy ono aby takie od zawsze nie było? (na to tylko ty mozesz odpowiedziec..) Skoro zachorowała w czwartym tygodniu, to z tego wynika, że były tylko cztery tygodnie kiedy mała zachowywała się powiedzmy jak zdrowy noworodek. Często tak jest, ze dzieci z niewielkimi zaburzeniami neurologicznymi już we wczesnym niemowlęctwie zachowują się płaczliwie i marudnie. Wiele z nich rozwija się całkiem dobrze nawet bez rehabilitacji. "Kwiatki" po zaburzeniach neurologicznych wychodzą u niektórych z czasem. Jedną z pozostałości są zaburzenia zachowania. Czy czasem nie było tak, że to po prostu fatalalny zbieg okoliczności z tą jej chorobą? Z pewnością taka stresująca kilkutygosniowa, czy wręcz kilkumiesięczna sytuacja nie wpłynęła na dziecko pozytywnie. Ale nie wiem czy nadpobudliwośc u dziecka mogą wywołac nawet tak traumatyczne przezycia. Z pewnoscią prowadza one do jakichs zaburzen psychiczno-emocjonalnych, ale czy do nadpobudliwosci? Nadpobudliwośc to jednak zawsze sprawa zaburzen w pracy mozgu. Ja bym zrobiła tak: po pierwsze zmieniła pediatrę. Bo: - nie wiem czy to on, ale postawił błędna diagnozę - nie zwrócił uwagi w ciągu kilku miesięcy zycia dziecka na nieprawidłowosci i nie skierował do neurologa (to niestety norma) - stwierdził nadpobudliwośc psychoruchową u 16 miesięcznego dziecka (co jest ewidentną bzdurą), mógł ewentualnie stwierdzic zachowania idące w tym kierunku - wreszcie kazał podac Relanium (co dla mnie opiera się o jakąs wiedzą medyczną sprzed 30 lat conajmniej) Koniecznie idż do neurologa i psychologa dziecięcego. Jezeli dziecko jest sprawne fizycznie to raczej nie zastosują u niej metody Vojty. Stawiam na SI. Na koniec. Mój syn też urodził się bez powikłań. Dostał 10 pkt. Byl okazem zdrowia. W trzecim miesiącu okazało się ze przeszedł wylew do mózgu II st. Kiedy i jak to się stało? Na te pytania nigdy nie znajdę juz odpowiedzi... Zaznaczam, że nie jestem lekarzem. Moje opinie przedstawione tutaj, to jedynie subiektywna ocena matki dziecka rehabilitowanego od 16 miesięcy. Mogą byc więc zupełnie nietrafione i nie nalezy brac ich za pewnik Odpowiedz Link Zgłoś
halina.kantor Re: o różnych metodach... długie 07.12.04, 23:43 Dziecku na pewno może pomóc terapia SI, czy metoda Denissonów, czyli kinezjologia, a wizyta u dobrego neurologa nie zaszkodzi, a później u dobrego psychiatry dziecięcego, a Relanium to głupota, bo to na pewno nie pomoże, a zaszkodzić może. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi11 Re: Metoda Wojty i inne ... 04.12.04, 22:08 O metodach rehabilitacji i problemach rodziców rehabilitujacych swoje pociechy wiele możesz sie dowiedzieć na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939 Odpowiedz Link Zgłoś
sobarella Re: Metoda Wojty i inne ... 09.12.04, 18:43 Wtrace 2 slowa; jestem terapeuta metody S.I., Vojte, zeby stosowac i nie szkodzic od strony emocjonalnej dziecku moze tylko terapeuta bedacy na biezaco z nowosciami i badaniami; osobiscie nie polecam, bo mam wiele dzieci ktore musze wyprowadzac z roznych emocjonalnych zaburzen po Wojcie; Najbezpieczniejsze i najprzyjemniejsza metoda dla malego dziecka jest NDT lub Integracja Sensoryczna. pozdrawiam Barbara Odpowiedz Link Zgłoś