Dodaj do ulubionych

3-migdał....

14.12.04, 19:16
Moja starsza córcia ma do usunięcia trzeciaka.Doktor poleciła szpital w Gdyni
lub Gdańsku.Prosze napiszcie jak odbywa się taki zabieg,ile dziecko leży
potem w szpitalu,czy wykonywałyście ten zabieg właśnie w tych szpitalach?Czy
jest poprawa zdrowia?Moja ma na tyle silne zaawansowanie,że doktór
powiedziała,że grozi jej niedosłuch!Bardzo chrapie!!!Proszę o radę....A może
wykonać to prywatnie aby nie czekać?
Obserwuj wątek
    • madziowy1 Re: 3-migdał.... 15.12.04, 10:40
      Hej! My usuwalismy migdalki Ali w tamtym roku w sierpniu.Miala wtedy 2,5 roku.
      Bardzo mile wspominam (mimo wszystko) pobyt w szpitalu. Byliśmy tam od czwartku
      rano a w sobotę rano do domu.W czwartek nic nie było robione (Wszystkie badania
      krwi i moczu przed)tylko wizyta anestezjologa bo mala mial zabieg w
      narkozie.Polecam jeśli tylko jest taka mozliwośc, bo widzialam i słyszałam jak
      dziecko reaguje przy znieczuleni miejsc.i za żadne pieniadze nie zrobiłbym tego
      mojemu dziecku. od wieczora nie może nic jeść i tylok minimalne picie. Potem
      Ala dostała do wypicia "głupiego jaśka" i po 30 min.była ululana. Sam zabieg
      trwał ok.30 min.Aha mój mąż osobiście zaniósł małą na fotel-stół i czekał aż
      calkiem zaśnie. Trochę strachu się najadlam przy wybudzaniu bo sądziłam, że to
      trwa krótko a ja czekałam prawie 1,5 godz. Widok malo przyjemny bo dziecko po
      intubacji i narkozie byle jakie, ale pospala ok. 5 godz. i wstala nowo
      narodzona,zjadła ile wlezie i była gotowa do zabawy. Po przespanej spokojnie
      nocy wrócilśmy do domu. i popołudniu byłyśmy na placu zabaw.Nam poszlo gladko i
      pomoglo jak i innym dzieciom które znam. Poszukaj wcześniejszych wątków bo ten
      temat jes bardzo często poruszany. pozdrawiam.

    • madziowy1 Re: 3-migdał.... 15.12.04, 10:41
      To jeszcze ja ..Dodam, że mieszkamy we Wrocławiu mam nadzieję że u Was też są
      takie "ciepłe" szpitale.
      • agnes123 Re: 3-migdał.... 15.12.04, 10:52
        Witaj..dzieki za odpisik smile) Widok po narkozie jest rzeczywiscie
        koszmarny,wiem ,bo w lutym tego roku Oliwka miala juz jedna narkoze-okropność!!!
        Dowiadywalam sie u mnie w Słupsku,trzeba czekac na termin ok.3-miesiecy,zabieg
        przeprowadzany jest w narkozie,jesli chcialabym prywatnie,miejsce jest od zaraz
        a koszt takiego zabiegu ok.1400 zł.Pani laryngolog poleca szpital w Gdyni badz
        Gdansku,jest to temat do przedyskutowania.Oliwka ma bardzo wielkie wszystkie
        migdalki,bardzo chrapie i czasami odnosze wrazewnie jakby brakowalo jej
        powietrza!Ma tez inny głos.Czy u Alicji nastapila poprawa,i po jakim
        czasie,napisz jesli znajdziesz jeszcze chwilke.Pozdrawiam Was cieplutko wink)
        • fasolka99 Re: 3-migdał.... 16.12.04, 16:03
          Czesc, moja corcia miala takie objawy jak Twoja - oprocz ciaglych infekcji
          chrapanie, bezdechy, oddychanie buzia. W wieku 4.5 lat miala zabieg - wyciecie
          ogromnego trzeciego migdala i podciecie bocznych. W nocy po zabiegu juz nie
          chrapala i oddychala nosem, oczywiscie zadnych bezdechow! Zabieg byl rok temu,
          do tej pory sporadyczne infekcje, z czego tylko 1 powazna - grypa w lutym, z
          zap. oskrzeli.
      • daga28 Re: Do madziowy1 15.12.04, 14:12
        Jak się cieszę że jesteś z Wrocławia. My mamy termin zbiegu na 25 stycznia.
        Zdecydowałam się na szpital Komińskiego. Napisz proszę gdzie ty wykonywałś
        zabieg dziecku. Jak było przed a jak jest po zabiegu. Dodam że mój Dominik mało
        choruje,ale wiecznie ma zatkany nos, katar w środku. chrapie w nocy i oddycha
        buźką.
        • madziowy1 Re: Do madziowy1 16.12.04, 07:34
          Cześć! Zabieg był właśnie na Kamieńskiego dr Mielnik teraz nie mogę pisać
          napiszę na pewno wieczorem pozdr.
    • dejaczek Re: 3-migdał.... 16.12.04, 09:38
      Nasz syn tez mial do usuniecia 3 migdal ( mial wtedy 3lata) i zdecydowalismy
      sie na homeopate. Udalo sie uniknac zabiegu! moze warto sprobowac.Teraz ma 7lat
      i nie choruje zbyt czesto. Pozdrowienia
      • khamar Re: 3-migdał a homeopatia 17.12.04, 15:46
        Napisz prosze co podawałaś synkowi z leków homeopatycznych. bo my zaczęliśmy
        podawać Lymphomyosot, żeby spróbować uniknąć wycięcia migdałka. Nasz synek ma
        prawie cztery lata i lekki niedosłuch spowodowany ciągłymi infekcjami
        związanymi z pójściem do przedszkola. Do przedszkola na razie nie chodzi,
        skupiamy sie na ratowaniu słuchu i próbujemy równiez z homeopatią, bo to na
        pewno nie zaszkodzi.
        • agnes123 Re: 3-migdał a homeopatia 17.12.04, 19:19
          Tez zawsze lecze dzieci homeopatia,zatem moge wypowiedziec sie i w tej
          sprawie.Otoz mi teraz tez doktor przypisala Lymphomyosot(w tabletkach do
          ssania),ale on tylko na pewien okres zmniejszy migdalki-jest to srodek dorazny
          i nie wyleczysz nim migdalkow.Moja corcia przyjmuje go,poniewaz do wyciecia
          mamy termin 2-miesiace i zeby sie nie meczyla podajemy jej ten srodek.Mysle,ze
          nie unikniesz wyciecia migdalkow-tak tez jest w moim przypadku...Pozdrawiam wink)
          • khamar Re: 3-migdał a homeopatia 20.12.04, 15:47
            Ja generalnie mam dość sceptyczne podejście do homeopatii, mimo że ją stosuję w
            tym wypadku, ponieważ jeden z lekarzy powiedział mi, że dzieki temu lekarstwu
            udało mu się kilkoro dzieci uchronić od wycięcia 3 migdała. Prawda jest taka,
            że choćby był to najmniejszy zabieg, jest to zawsze ingerencja chirurgiczna i
            jeśli jest choć cień szansy na to żeby jej uniknąć, trzeba próbować. Trzeba być
            zawsze dobrej myśli i wierzyć, że wszystko sie powiedzie, ale tak bardzo jakbym
            chciała, mimo wszystko nie potrafię wyzbyć się jakiegoś wewnętrznego niepokoju,
            kiedy myślę o ewentualnym zabiegu. U nas decyzja o wycieciu jeszcze nie
            zapadła - jest to jedna z opcji. Dlatego próbujemy wszystkiego. Po tygodniu
            stosowania Lymphomyosotu i innych leków (prawdziwych) widze wyraźną poprawę, a
            muszę zaznaczyć, że mój synek miał juz niedosłuch obu uszu (zaczęło się od
            jednego, po 3 tygodniach dołączylo sie drugie). Mimo wszystko, mam nadzieję, że
            obejdzie sie bez wycinania. A 3 migdał sam zmniejsza sie znacznie około 7 roku
            życia. Pozdrawiam i zdrowia życzę (Wam i nam smile
        • dejaczek Re: 3-migdał a homeopatia 11.01.05, 09:56
          przepraszam ze tak dlugo nie pisalam,swieta i te sprawy. co do lekarstw
          homepatycznych bylismy w osrodku(polecam)homeopatycznym w Poznaniu, gdzie
          lekarka zaczela od wywiadu2 godzinnego, zeby miec pelny obraz dziecka i
          rodziny.Dopiero potem zalecila lek, w Szymka przypadku byla to
          Belladona.Pomoglo. Teraz ma 7lat, czasem jak ma katar to chrapie, ale ogolnie
          odpornosc nie najgorsza-ostatni choruje w naszej rodzince. Pozdrawiam cieplo.D
      • ghazal Re: 3-migdał.... 20.12.04, 00:10
        dejaczek napisała:

        > Nasz syn tez mial do usuniecia 3 migdal ( mial wtedy 3lata) i zdecydowalismy
        > sie na homeopate. Udalo sie uniknac zabiegu! moze warto sprobowac.Teraz ma
        7lat
        > i nie choruje zbyt czesto. Pozdrowienia

        A możesz napisać konkretniej co podawałaś i jak?
        Nasz też ma przerośnięty 3 migdał i powiększone boczne, ale nie zdecydujemy
        się na zabieg syn ma skazę krwotoczną, a do tego paraliżuje mnie zwykły
        matczyny strach - 5 letni syn mojej kolezanki nie przeżył takiego zabiegu, a
        inne dziecko jest "roślinką" (błąd lekarski, migdałek wpadł do gardła i
        spowodował chwilowe niedotlenienie). No i ja po prostu się boje i chyba sie
        nie odważę, zwłaszcza, że sama miałam 3 migdał i jakoś z czasem się sam
        zmniejszył, więc mam nadzieję ze i tu też. Ale taka homeopatia może by to
        przyspieszyła, bo mały też chrapie w nocy.
      • 183579asia Re: 3-migdał.... 06.01.05, 22:18
        mam małe pytanko jakie leki homeopatyczne były podawane dziecku bo stoje przed
        dylematem [podciecie bocznych migdałów bo trzeci miała moja córka usunięty 3
        lata temu?
    • aaniagdynia Re: 3-migdał.... 20.12.04, 16:17
      Witam
      Moja córka(7 lat)miała usówany 3-migdał w Szpitalu Miejskim w Gdyni w maju tego
      roku.Była w szpitalu 3 dni ja byłam cały czas z nią w nocy tez.Po zabiegu
      przestała chrapać,mieć duszności i okropny kaszel.Przez pól roku nie chorowała
      wcale(wczesniej ciagle),nie miała nawet kataru i lepiej spał,oddychała.Pobyt w
      szpitalu nie był taki zły.Opieka dobra,warunki też,chociaz dziecko bardzo sie
      meczyło pierwszą dobe-ogromny bol i dyskomfort.
      Zycze duzo zdrówka i Pozdrawiam
      • agnes123 Re: 3-migdał.... 20.12.04, 20:17
        U mojej corci rowniez zauwazylam wyrazna poprawa po tygodniu stosowania
        Lymphomyost-u.Jednak na wyciecie jestesmy zdecydowani gdyz wiem,ze jest to
        dorazny srodek i w koncu po jego odstawieniu ponownie zacznie chrapac,miec
        ciagle otwarta buzke itp.Nie ukrywam,ze boje sie nawet takiego zabiegu...
    • pimpek06 Re: 3-migdał.... 20.12.04, 21:24
      mojej córci chcieli usunąć i w ostatniej chwili lekarz zrezygnował, boo to
      raczej alergia, jadę do alergologa.A moja malutka miała już nawet bezdech i
      inne objawy, które mnie przerażały.
      Mam nadzieję, że Twoja córcia będzie zdrowa
      Powodzenia w leczeniu
    • redorek Re: 3-migdał.... 21.12.04, 07:44
      Moja tez miała usuwany 2 miesiące temu ale chrapanie i otwarta buzia (i
      zapalenie ucha też) powróciły z powrotem, mimo, ze tuz po zabiegu było ok.
      Jestem przerazona, co to może znaczyc???
      Może któraś z was mogłaby polecić jakiegos dobrego alergologa i homeopatę z
      Warszawy, bo zmierzam poszerzyć krąg "specjalistów" którzy pomogliby mojej
      małej wyjśc na prosta?!!
      Redorek "w kropce"
      • daga28 Re: 3-migdał.... do madziowy 30.12.04, 13:25
        Czekam na informacje od ciebie na temat pobytu na Kamińskiego. A my im bliżej
        zabiegu tym mamy więcej wątpliwości. Dominik nieźle oddycha. Kataru nie ma.
        Jest po 2 miesięcznej kuracji Limphmiozotem. Zastanawiam się czy nie powtórzyć
        leczenia i może obejdzie się bez zabiegu. Już sama nie wiem co robić
      • basia-bma Re: 3-migdał....do redorek 05.01.05, 16:34
        Redorek,
        Niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie, a co na ten temat mówi lekarz ?
        Od pewnego czasu śledzę Twoje posty na forum e-dziecka dot. 3 migdałka.
        Niestety wiele z nich z niewiadomych powodów zostało usunięte przez moderatora.
        Napisałam do Ciebie na skrzynkę gazetową, ale nie wiem czy odebrałaś maila.
        Moja córeczka (w marcu kończy 4 latka) ma ten sam problem - do tej pory
        próbowałam leczenia homeopatycznego, ale w ciągu 2 miesięcy stan małej się
        pogorszył, oddycha coraz ciężej, ma niedosłuch, w nocy zdażają się bezdechy, ma
        permanentny katar itp. Niby stoimy już w kolejce do Kajetan (przez Instytut na
        Pstrowskiego), ale tam mają strasznie odległe terminy i boję się czy Natalka
        może w tym stanie czekać tak długo. Dzisiaj dowiadywaliśmy się w Damianie -
        zabieg może być przeprowadzony szybko, ale jakoś do Kajetan mam większe
        zaufanie. Jednocześnie mała jest leczona homeopatycznie, ale przez 2 miesiące
        nie było żadnej poprawy i jej stan stopniowo się pogarsza (coraz większa
        blokada w nosogardle). Teraz zmieniłam homeopatę i stosujemy nowe leczenie, ale
        cudów nie ma, migdał nie obkurczy się z tygodnia na tydzień, chociaż nawet
        niewielka poprawa mnie zadowoli. Jeśli tym razem nie będzie lepiej zdecydujemy
        się na plan B - czyli zabieg prywatny w Damianie (chyba, że w Kajetanach uda
        się załatwić szybszy termin). Nie mogę patrzeć jak mała się męczy. Może w
        niektórych przypadkach homeopatia działa, ale są też różne stopnie zawansowania
        migdałka - nasz jest ogromny, blokuje całe nosogardło, co zresztą słychać po
        oddechu i mowie dziecka.
        A gdzie Ty wycinałaś córeczce migdałek ? Czy to był tylko migdałek, czy też
        podcięcie bocznych i drenaż uszu ? Jak mała zniosła zabieg ? Nas czeka zabieg
        kompleksowy j.w. Też się strasznie boję, zwłaszcza jak czytam wypowiedzi o
        nieudanych zabiegach i błędach lekarskich, ale bezdechy, niedotlenienie mózgu i
        pogłębiający się niedosłuch też mogą uczynić dużo szkody.
        Jak chcesz, to podam ci namiary na swojego nowego homeopatę, wydaje się całkiem
        sensowny (poprzedni nam nie pomógł), chociaż nie mogę jeszcze nic powiedzieć o
        efektach leczenia.
        Może zechciałabyś napisać na priva i wymienić się doświadczeniami
        (barbara.maciejewska@noack.pl, gg 5428511).

        Pozdrawiam i liczę, że się odezwiesz
        Basia
        • lilka.w Re: 3-migdał i uszka 06.01.05, 19:32
          Mój synek(4) też ma wskazanie do wycięcia (a raczej przycięcia) trzeciego
          migdałka.Przeraziła nas kolejka w Kajetanach-termin konsultacji na lipiec!Na
          Pstrowskiego przez fundację -na marzec.A dziecko-wcześniej nigdy nie chorujące
          i niealergiczne- ma poważny niedosłuch,oddycha buziakiem.Zdecydowaliśmy się
          wiec na damiana,choć ewentualny zabieg ma przeprowadzić polecony nam dr z
          Krajmedu.Na wizycie poświęcil nam sporo czasu ,wnikliwie zbadał dziecko i
          cierpliwie tłumaczył wszystko,wcale nie naciskajac na natychmiastowy
          zabieg.Stwierdził jednak,że płyn z uszek moze ustapić ,ale migdał się nie
          zmniejszy. Wiemy ,że znajomym dzieciom taki zabieg(łącznie z drenazem)przyniósł
          dość szybką i radykalną poprawę.Równoczesnie mamy tez wśród znajomych 12-
          latkę,którą mama "podratowywała" homeopatycznie i nie przyjmowała do wiadomości
          konieczności przeprowadzenia zabiegu.Dziewczynka urosła i migdał stał sie
          rzeczywiście relatywnie mniejszy,ale pozostał pewien niedosłuch i problemy
          logopedyczne.Cóż decyzja na pewno nie jest łatwa i kazdy chyba chciałby uniknać
          operacji , ale czsem może rzeczywiście jest najlepszym wyjściem?Trochę mam
          jednak obawy,co do tych drenów,bo czytałam,że Amerykanie trochę ostrożniej je
          ordynują i traktuja jako "leczenie ostatniej szansy",ale równocześnie potrafia
          leczyć migdałki inawracające zapalenie ucha małymi dawkami antybiotyków przez
          wiele miesięcy.Co kraj ,to obyczaj...Pozdrawiam wszystkie "migdałkowe mamy"!
          • basia-bma Re: 3-migdał i uszka 07.01.05, 12:00
            Nam homeopatia nie pomogła, a stan dziecka jest taki, że nie możemy
            już "cierpliwie czekać, bo homeopatia wymaga czasu". Nawet błaha infekcja
            powoduje, że mała się w nocy dusi, wygląda to okropnie (piana na ustach - brr)-
            ja nie ma na to nerwów. Muszę zdecydować się na zabieg i to im szybciej tym
            lepiej (i bezpieczniej dla dziecka).

            Pozdrawiam
            Basia
    • agnes123 Re: 3-migdał.... 30.12.04, 21:19
      Mi dzisiaj lekarz powiedziala,ze poczekamy z tym zabiegiem,poniewaz migdaly
      znacznie sie zmniejszyly a LYMPHOMYOSOT mozna stosowac nawet przez 6-miesiecy!A
      potem okolo 7-roku zycia podobno moga migdalki samoistnie zaniknac.Jak Wy sie
      do tej sprawy odnosicie?
      • bejka2 Re: 3-migdał.... 30.12.04, 22:55
        Cześć Aguś mój Marcin miał usuwany migdał w wieku 4 lat w naszym słupskim
        szpitalu.Zapraszam na kawkę to porozmawiamy!!!
        Pa pa
        • agnes123 Re: 3-migdał.... 02.01.05, 21:04
          Witaj Beti......teraz jeszcze moj mezulek jest w kraju,ale wylatuje 11.01 to
          bede miala wiecej czasu na kolezanki i pogaduchy smile) Na pewno Was odwiedze!
          • bejka2 Re: 3-migdał.... 05.01.05, 17:24
            Czekamy i pozdrawiamy serdecznie!!!
            • agnes123 Re: 3-migdał.... 05.01.05, 21:06
              OK,kochana-pamietam o Was.ale tym razem to Wy do nas wpadniecie,co?!
    • mis36 Re: 3-migdał.... 07.01.05, 22:46
      Moja córka (4l)ma do usunięcia migdał. Po pirwszej wizycie diagnoza brzmiała:
      trzeci do usunięcia, boczne do przycięcia. Na kolejnej wizycie okazało się że
      boczne się zmniejszyły same z siebie bo pani doktor nie zaordynowała żadnego
      leku, ale trzeci pozostał. Na kolejnej wizycie cały czas trzeci do usunięcia a
      boczne nie.Pytałam o leczenie ale lekarka powiedziała mi, że gdyby istniał
      jakis lek to nikt by nie usuwał migdałków. Wreszcie zmęczona kolejnymi
      infekcjami zdecydowałam się na zabieg. Termin wyznaczono na 17 01, a było to w
      grudniu, wtedy dopiero przyszło mi do głowy żeby poszukać jakiegoś leku
      homeopatycznego.Trafiłam na Lymphomyosot, podawałam dwa tygodnie i efekty już
      widać, mała rzadziej chrapie, mówi mniej nosowo i nie choruje. Dodam że nie ma
      problemów ze słuchem ani bezdchów. Jutro konsultacja u innego lekarza.Zobaczymy
      co powie.Jak myślicie czy powinnam wycofać się z zabiegu i szukać pomocy gdzie
      indziej?
      • daga28 Re: 3-migdał.... 11.01.05, 10:10
        Właśnie po decyzję odwołania zabiegu idziemy dzisiaj. Też widzę znaczną poprawę
        po Limphomiozocie. A wiem że ten lek można podawać nawet przez 6 miesięcy.
        Zobaczymy może się uda. O decyzji powiem wam jutro
        • madziowy1 Re: 3-migdał.... 11.01.05, 10:47
          BAAArdzo Cię przepraszam, że ie pisalam. Miałam duzo pracy i do domu
          przychodziłam padnięta. Widzę, ze starasz się uniknąć zabiegu...Ja też
          stosowałam Lymphomiozot przez około właśnie 6 m-cy, jednak po odstawiwniu w
          bardzo szybkim tempie migdały się powiększały na nowo. Ala miała wtedy 2 latka.
          Jak pisałam zabieg miala w wieku 2,5 roku.Ja jestam zadowolona z decyzji. Od
          tego czasu zdecydowanie mniej choruje, chociaż ostatnio częście jbo poszła do
          przedszkola...Robilam jej badania na odpornosc i ta okazała się bardzo kiepska.
          Teraz dostje lw\eki na jej podniesienie i dodatkowo opieka alergologa na razie
          bez testów. Idę za tydzień na badania i wizytę kontrolną zobaczymy...A co do
          szpitala na Kamieńskiego to naprawdę polecam.Jeżeli masz jakieś pytania to pisz
          na adres prywatny. madziowy1@gazeta.pl
    • natalia_kosakowska Re: 3-migdał.... 11.01.05, 11:01
      Cześć! Nie chcę nikomu nic sugerować,napiszę tylko jaką ja podejmuję
      decyzję.Kiedy tylko idę do lekarza z moją córcią (ostatnio b. często się
      przeziębia) i zgłaszam, że kaszle, że znów jest przeziębiona, to lekarze zaraz
      sugerują usunięcie trzeciaka. Moja mała od września zaczęła chodzić do
      przedszkola i tam łapie różne choróbska, a i pogoda robi swoje.... Wiem, że
      trochę czasu minie zanim się uodporni.Ona boi sie nawet zastrzyku, a ja nie
      wyobrażam sobie szpitala - wenflonów, wkłuwania i innych zabiegów - to dla niej
      byłby potworny stres. Osobiście znam dwie dziewczynki, których rodzice
      zdecydowali się na zabieg, a one jak chorowały tak chorują.Oczywiście, że
      migdały są powiększone, bo dziecko kaszle, a jak kaszle, to jest obrzęk i tak w
      kółko.Ja wstrzymałam się z zabiegiem,dałam małej leki uodparniające i na razie
      jest dobrze (już dość długo). Nie wiem, co bym zrobiła gdyby dziecku groził
      niedosłuch. Na razie się wstrzymuję, ale trzymam rękę na pulsie. Myślę, że
      Twoja matczyna intuicja podpowie Ci co masz zrobić. Życzę zdrówka!
      • katosia1 Re: 3-migdał.. diagnoza 11.01.05, 17:10
        Ja trochę z innej beczki.
        Podobno badanie laryngologiczne trzeciego migdała jest bardzo nieprzyjemne.
        Byłam z córką u laryngologa, który, aby uniknąć takiego właście badania, zlecił
        zrobienie zdjęcia rentgenowskiego. Czy takie zdjęcie pozwala dobrze
        zdiagnozować trzeci migdał, czy mimo wszystko konieczne jest badanie?
        Czytałam też o specjalnych wziernikach, które pozwalają badać jamę ustną i
        gardło. Czy coś słyszałyście o takiej metodzie?
        I pytanie do mam, których dzieci z powodu migdałka miały niedosłuch - jakie
        badania w tym kierunku?

        Kasia
        • lilka.w Re: 3-migdał.. diagnoza 11.01.05, 19:37
          Mój synek(spory niedosłuch,ogromny trzeci migdał)miał badanie tradycyjne-
          tzn.palec do gardła i endoskopowe.To pierwsze zniósł bez mrugnięcia okiem-nasza
          pani dr potrafiła je przeprowadzić sprawnie i szybko ,a wcześniej wytłumaczyła
          mu (czterolatkowi),co zrobi ,że może być ciut niemiło i dlaczego.Trwało ok.1
          min. i naprawdę to nie było nic strasznego-mały nie ma żadnego urazu.Siedział u
          mnie na kolanach,a p.dr sama przytrzymała fachowo główke.Badanie endoskopowe
          polega na wprowadzeniu do gardła takiej małej latareczki.Precyzyjie pozwoliło
          określić rozrost migdałka-robił je lekarz w Krajmedzie.Trwało trochę
          dłużej,pewnie nie było przyjemne,tym bardziej,że drugą ręką przytrzymywał język
          malucha,ale tez bez płaczu się obyło.Ważne,żeby dziecko wiedziało ,co będzie
          się działo i dlaczego -na miarę swoich możliwości.No a potem nagroda...Na
          wycięcie,a raczej przycięcie jesteśmy umówieni na 11.02.-jeśli synek będzie
          zdrowy.Migdałek wypełnia mu 80%,a norma jest ok.1/3.
    • magdulka5 Re: 3-migdał.... 12.01.05, 00:03
      Witaj,
      Mój starszy synek też miał podobne problemy jak wszystkie tu opisywane -
      chrapał, często łapał infekcję a do tego zaczął mieć bezdechy w nocy. Wtedy
      bardzo się zdenerwowaliśmy. Trwały one często nawet kilka sekund. Do tego miał
      sińce pod oczami. Poszliśmy do laryngologa. Powiedziała żeby usunąć, ale
      konsultowaliśmy to jeszcze z drugim (starej daty, który twierdził, że można
      zapobiegać lekami - również homeopatią). I wtedy pewna znajoma poradziła żebym
      poszła na rtg. Zapisałam się więc do trzeciej lekarki - prywatnie w Centrum
      Damiana w Warszawie. Od razu zrobiliśmy też zdjęcie. Migdał był olbrzymi! Po
      wstępnej rozmowie umówiliśmy się w tym samym, prywatnym szpitalu na zabieg.
      Polega on - w przeciwieństwie do państwowych szpitali - na odsysaniu
      niepotrzebnej tkanki specjalnym urządzeniem przy pomocy lasera. Do szpitala
      Damiana przyjechaliśmy około południa (przed 13). Dostaliśmy do dyspozycji
      bardzo przytulny pokój. Mały (miał wtedy 4 i pół) dostał specjalny zastrzyk
      tzw. "głupiego jasia". Następnie przebrany w pidżamkę pojechał razem z lekarką
      i ze mną na salę operacyjną. Pozwolono mi zostać tam do momentu podania
      narkozy. Wyszłam jak już spał. Zabieg trwał około półtorej godziny. Mały
      wyjechał z sali już przebudzony. Płakał. Na szczęście tylko chwilę. Wróciliśmy
      do tego samego pokoju. Tam położyłam się z nim na łóżku i szybciutko usnął,
      wtulony we mnie. Obudził się po czterech, pięciu godzinach. Zwymiotował, ale
      mimo tego mówił, że czuje się dobrze. Zmienił mu się głos (na bardziej czysty i
      delikatny) Pielęgniarka przyniosła mu lody, które zjadł ze smakiem. Około 22 po
      konsultacji lekarskiej wróciliśmy do domu. Przez tydzień nie wolno wychodzić na
      dwór. Wszystko kosztowało nas około 1500 zł. Ale naprawdę było warto - i metoda
      o wiele lepsza, i pobyt - krótki, a opieka i warunki na wysokim poziomie.
      Gorąco polecam. Zniknęły bezdechy, chrapanie i częste infekcje. Oczywiście
      zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mogą pozwolić sobie na taki wydatek, ale
      warto to zrobić (w miarę możliwości) dla dziecka.
      • daga28 Re: 3-migdał.... 12.01.05, 12:42
        Więc narazie mamy przesunąć zabieg na czerwiec , a do tego momentu dostaliśmy
        serię homeopatii. Badanie słuchu nie jest złe, płynu w uszach nie ma.
      • basia-bma Re: 3-migdał.... - do magdulki 13.01.05, 16:44
        Hej,

        Czy zabieg był wykonywany w Damianie na Wałbrzyskiej ? Możesz napisać jaki
        lekarz operował ?
        Moja córeczka (4 l) będzie miała w najbliższym czasie przeprowadzany zabieg
        (wycięcie 3 migdała, drenaż uszu, opcjonalnie podcięcie migdałków bocznych). Ja
        bardzo chciałam, aby zabieg był przeprowadzony w Kajetanach - wszyscy polecali
        mi właśnie ten ośrodek - podobno najlepsi lekarze i najlepszy sprzęt. Plan
        awaryjny B (gdyby termin w Kajetanach był zbyt odległy)to zabieg w Damianie
        (koszt ok. 2 tys). Na temat Damiana słyszałam rożne opinie - na tym forum
        raczej same pozytywne, ale jednak lekarze opiekujący się małą odradzają zabieg
        w prywatnej klinice. Zastanawia mnie co jest przyczyną, Twoja wypowiedź jest
        bardzo pozytywna, nie wiem co myśleć o metodzie stosowanej w Damianie - jest
        lepsza od tradycyjnej ? Na razie mamy pozytywną decyzję zabiegu na cito w
        Kajetanach i czekam na ustalenie ostatecznego terminu (w przeciągu miesiąca).
        Mam nadzieję, że podjęłam dobrą decyzję odnośnie szpitala - mimo, że to
        standardowy zabieg, to strach przed jakimiś komplikacjami mnie nie opuszcza.

        Odnośnie diagnozy - mała nie była badana ręcznie, to nieprzyjemne badanie i
        laryngolog chcąc oszczędzić dziecku stresu skierował nas na RTG, w instytucie
        na Pstrowskiego lekarka dodatkowo oglądała migdał poprzez sondę wkładaną do
        nosa, ale podobno u córci widać wszystko jak tylko zajrzy się do gardła, lekarz
        określił to, że "wszystko w gardle aż stoi i jest duże zasinienie". Migdał
        też "słychać" - u nas niestety jest ogromny i powoduje duszności w nocy (o
        bezdechach nie wspomnę)

        Mam nadzieję, że po zabiegu będzie dużo lepiej (przynajmniej mała będzie mogła
        oddychać i słyszeć normalnie)- niestety nie u wszystkich dzieci następuje
        zadowalająca poprawa.

        Pozdrawiam
        Basia
    • gedom Re: 3-migdał.... 14.01.05, 13:37
      Cześć! Przeczytałam Wasze posty i mam więcej wątpliwości niż miałam. Byłam na
      wizycie w Krajmedzie w wawie równieżcierpliwy doktor wytłumaczył co i jak
      zalecając zabieg w damianie. Synek ma 3,5 jesy alergikiem, czeste infekcje, ale
      oddych noskiem, nie chrapie, nie miewał bezdechów, tylko te duszności podczas
      infekcji i ostatnio wrażenie mówienia przez nosek. Sama jużni ewiem, czy
      spróbować tej homeopatkii o której piszecie i poczekać skoro jego stan nie jest
      taki zły? Boję sie tej operacji jak każda mama, a lekarze ciąć, mam wątpliwości
      czy to nie jest zbyt pośpieszna diagnoza tym bardziej że był badany podczas
      przeziębienia. Niby przerost jest patologoczny i lekarz dla stwierzdenia że
      migdał jest przerośnięty nie potrzebował wsadzać żadnych rurek wystrczyło
      spojrzeć mu do nosa. Poradżcie coś!!! Słyszałm że po wycięciu infrkcje m oga
      miec ostrzejszy przebieg i częściej kończyć się zapaleniem oskrzeli i płuć.
      ewa
    • kopytko1 Re: 3-migdał.... 14.01.05, 19:16
      Agnes123 poczytałam troszkę i opowiem o swoim przypadku.Mój synek(6,5 roku)
      również miał migdała 2 stopnia,ale było lato itd i laryngolog najpierw polecił
      stosować Lyphomyosot N.Nasza pediatra miała wystawić skierowanie na zabieg po
      wakacjach,ale jej zdaniem Tomi miał wtedy już 4 latka a wiadomo że z czasem
      migdał ulega zanikowi samoistnegmu więc wg niej nie ma sensu wycianć tym
      bardziej że słyszy dobrze i że to dopiero 2 stopnień powiększenia.W każdym razie
      synek brał sobie te kropelki,bodajże 10 miesięcy z przerwami ok 2 tygodni po
      każdej buteleczce.Po tym czasie byliśmy na kontroli i migdał był malusieńkismile
      Teraz młody ma już 6,5 roku i nie chrapie,nie mówi przez nos i chyba mniej
      choruje.Jest też alergikiem.
      Ja uniknęłam zabiegu,cieszę się ale gdyby była taka konieczność to na pewno
      byśmy usunęli tego migdała.
      Druga sprawa spróbuj ziół,np u ojców Bonifratów,zapytaj co mogą polecić na migdała.

      Pozdrawiam,Ewa
      ps.
      Ja też jestem z Wrocławiasmile
      Druga sprawa
    • paliwodaj Re: 3-migdał....w USA 15.01.05, 06:47
      Witam!
      Ciesze sie ze tak wiele dowiedzialam sie o leczeniu migdalow. Mieszkam z
      rodzina - mezem, synkiem Wojtusiem (3 latka) i malutkim Bartusiem (2 miesiace)
      w Filadelfii. Wojtus od pol roku czesto mi chorowal, zaczal zle oddychac,
      kaszlec, sapac i chrapac w nocy. Po kilku wizytach u lekarza ogolnego
      zasugerowam - a moze by do laryngologa?.Laryngolog stwierdzil ze trzeba usunac
      wszyskie trzy migdalki. Powiedzialam ze musze to przemyslec, co wywolalo
      oburzenie "wszechwiedzacego" lekarza. Po rozmowie z kilkoma osobami ,
      zdecydowalam sie na homeopatie. Nie bylo latwo dostac leki homeopatyczne, w
      niektorych stanach homeopatia jest zabroniona. Rodzina i inni zyczliwi ludzie w
      Polsce zalecali zeby nie usowac wszystkich trzech a jezeli juz trzeba to
      trzeci.
      Jak sie okazalo wsrod naszych tutejszych znajomych malo kto ocalil migdalki po
      wizycie u laryngologa, wrecz mam wrazenie ze "wycinaja na potege".
      Gdy zapytalam o jakies leki, laryngolog zrobil glupia mine i powiedzial ze nie
      ma lekow trzeba to wyciac. Ja na to " ze to moze oslabic odpornosc dziecka "
      on - swoje.
      Poszlam do drugiego lekarza niby po druga opinie, ktory po dluzszej rozmowie
      zgodzil sie usunac jedynie 3-go. Czekalismy jeszcze 2 tygodnie , bo Wojtus byl
      chory (musial byc zdrowy do narkozy) Nastepne tygodnie, nieprzespane noce,
      kiedy nasluchiwalam czy wogole jeszcze oddycha i tysiace razy wstawalam aby
      polozyc go na boku. Koszmar. W tym czasie urodzilam drugie dziecko, po 36
      godzinach z malutkim Bartusiem na wlasna prosbe wyszlam do domu bo Wojtus znowu
      chory. Mialam dosc...szpitali, lekarzy .
      Z malenstwem przy piersi pojechalismy wycinac migdala.
      Trwalo to ok 45 minut. Oprocz migdalka , ma wstawione "tubes" do uszek _ mial
      plyn w uszach i slabiej slyszal. Wojtus dzielnie zniosl zabieg, obudzil sie i
      chcial ...jesc i pic. Oczywiscie nie bylo to latwe - dostal troche zimnego soku
      jablkowego. Za chwile nasze zawsze hiper-aktywne dziecko juz skakalo w
      szpitalnym lozeczku. Po trzech godzinach ,po podpisaniu ton dokumentow min.ze
      wiem o tym ze jak wacik z uszka upadnie na podloge to nie moge go z powrotem
      wlozyc do ucha tylko wziac nowy (...)- poszlismy do domu.
      Dwa razy tylko poskarzyl sie ze cos go zabolalo na krotko przy jedzeniu, nie
      podawalam przepisanego srodka przeciwbolowego z kodeina(!!!), ktorzy kazali
      dawac w konskich dawkach co 6 godzin. Pytalam , a i owszem czy Wojtusia boli,
      odpowiadal ze nie , wiec i po co dziecko faszerowac.
      Od tej pory skonczyly sie choroby Wojtusia.
      Dwa migdaly nadal sa duze.Za kilka miesiecy wybieramy sie do Polski, bardzo
      chce pojsc tam z Wojtusiem do lekarza z powodu tych duzych migdalkow. Szukam
      lekarza najchetniej w Warszawie, albo w Lublinie. Wybaczcie mi jezeli gdzies
      juz podane sa jakies namiary ale mam tak malo czasu przy moich synkach na
      czytanie czegokolwiek - nie czytalam dokladnie wszystkich postow.
      Dziekuje za poruszenie tematu
      Aska
      • cynaderka Lymphomyosot N-dawkowanie 19.01.05, 10:55
        Możecie mi napisać, w jakich dawkach podawałyście dzieciom ten lek? Czy tak,
        jak podano w ulotce? Przed jedzeniem, czy po jedzeniu?
        Pozdrawiam
        • monika_5 Re: Lymphomyosot N-dawkowanie 19.01.05, 12:03
          wszystkie homeopatyczne w odstępie co najmniej: 1/2 przed jedzeniem lub 1h po
          jedzeniu.
      • gedom Re: 3-migdał....w USA 20.01.05, 12:18
        polecam lekarzy w Krajmedzie w Warszawie numer do niech podam jutro, chyba że
        ktoś inny zrobi to wcześniej pozdrawiam EWA numer gg 1182156
    • mamahuberta Re: 3-migdał.... 19.01.05, 15:47
      cześć
      A może któraś z mam wycinała dziecku 3 migdał w szpitalu w
      krakowie??????????? Chyba , (niestety), nas to czeka i mam pytanie do mam z
      Krakowa który szpital polecacie??????????
      bardzo proszę o odpowiedz!!!!!!!!Boję sie strasznie.

      Kinga
    • e-milly Re: 3-migdał.... 20.01.05, 09:05
      Migdał mojego synka też był olbrzymi. Od listopada obkurczamy go lekiem
      Singulair. I efekty są. Popytajcie swoich lekarzy. My już nie musimy usuwać,
      skierowanie wywaliłamsmile
      • cynaderka Re: 3-migdał.... 20.01.05, 11:14
        Ależ Singulair to lek przerywający atak astmy oskrzelowej, rozszerzający
        oskrzela!Tak jest napisane w encyklopedii leków (wielkie wydanie dla lekarzy),
        którą posiadam. Co to ma wspólnego z migdałem? Nasza pani laryngolog (pracownik
        kliniki laryngologicznej) mówi, że nie ma leku na obkurczenie migdała. Mówi, że
        można stosować homeopatię, jeżeli ktoś w to wierzy (ona jest sceptycznie
        nastawiona) i leczenie klimatyczne. To wszystko... Zresztą podobnie pisały
        dziewczyny powyżej.
        Pozdrawiam
      • kari7 Re: 3-migdał.... 20.01.05, 15:11
        My leczymy migdałki od maja zeszłego roku.Nic nie pomogło.Teraz jest jeszcze
        gorzej bo mały jest "przytkany",mówi pzez nos noce sa koszmarem - kręci
        sie ,odycha przez usta , chrapie, łapie bezdechy.
        W lutym idziemy na zabieg pocięcia bocznych i wyciecie trzeciego.
        4 laryngologów widziało i diagnoza jest ta sama: do wyciecia.
        Boję się zabiegu panicznie.
        Ale jesli ma to mu ulżyć...Bo teraz męczy się bardzo.
        • grazbed Krajmed Warszawa - strona www 20.01.05, 15:41
          www.krajmed.com.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka