Dodaj do ulubionych

MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziecka??

25.01.05, 10:05
Naczytałam sie troszkę o szepionkach a w zasadzie o tej gorszej stronie
szczepionek i mam pytanie czy są tutaj mamy, któe celowo nie szczepiły
dziecka na świnkę, odrę i różyczkę?

Ja sie cały czas zastanawiam........
Obserwuj wątek
    • hratli Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 10:39
      do wszystkich informacji nalezy podchodzic ze zrowym rozsadkiem. wpisz do
      wyszukiwarki forumowej ta szczepionke i zobaczysz wszystkie dyskusje - a bylo
      ich niemalo. najlepiej sama poradz sie lekarza, a nie sugeruj sie informacjami
      w necie. niezaszczepienie dziecka to powazna i trudna decyzja. sama sie z tym
      zmagalam, tym bardziej, ze poniekad pracuje w sluzbie zdrowia. zasiegalam rady
      wspolpracownikow i nikt nie potrafil mi dac jasnej odpowiedzi. nikt ci nie da
      gwarancji, czy nie bedzie zadnych reakcji poszczepiennych, tym samym nikt ci
      nie da gwarancji, ze jak ci dziecko zachoruje na w/w choroby to nie bedzie
      zadnych powiklan. ja tez sie naczytalam sporo i tez stanelam przed taka
      decyzja. ale zaszczepilam, przekonalam sie ze dobrze wybralam. u mnie w
      przychodni wycofali mmr2, jest priorix. podobno to lepsza szczepionka. moja
      rada - poradz sie lakarza - znajdziecie na pewno jakies rozwiazanie.
      pozdrawiam
      • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 10:48
        Ewo - dzięki za odzew smile Motam sie okrutnie ... bo to faktycznie ciężar wielki
        taka świadomość, ze decyduje sie o tak powaznej sprawie. Ci którzy nie czytają
        tyle w necie, nie zagłębiają się w temat mają chyba łatwiej....

        O ile byłoby łatwiej gdyby człowiek nie miał świadomosci tego o czym decyduje wink

        Dziekuję raz jeszcze smile
        • miska77 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 11:20
          u nas w przychodni obowiazkowo szczepia priorix'em. Jak dotad wszystkie
          szczep[ionki kupowalam sama bo wole na zimne dmuchac niz potem Grzesiek ma
          cierpiec. Miesiac temu zaszczepilam go p/ospie wietrznej a pielegniarka sie
          zapytala po co ja na to szczepie przeciez to taka droga szczepionka a ja jej
          odpowiedzialam, ze zdrowie dziecka jest dla mnie wazniejsze...

          Ewa
          • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 11:26
            Miska77 ale tutaj nie chodzi o koszty.... cena szczepionki nie gra dla mnie
            roli - oby tylko była bezpieczna i mniejszym złem aby okazało sie zaszczepienie
            dziecka niż nie zaszczepienie.

        • hratli Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 11:40
          masz wielka racje - dlatego lekarze momentami przeklinaja internet i dziwia
          sie, dlaczego ma on taki wplyw na rodzicow.
          • izunia6 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 13:08
            problem polega tylko na tym, że informacje w necie są wybiórcze i tendencyjne i
            czasem trudno obiektywnie je ocenić. Podają informację o przypadkach powikłań po
            szczepionce, ale nie podają danych na temat liczby niemowląt i małych dzieci
            uratowanych, bądź zdrowych właśnie dlatego, że zostały zaszczepione.
            Statystycznie prawdopodobieństwo powikłań poszczepiennych jest dużo niższe od
            powikłań pochorobowych jednak. Ja szczepiłam na MMRII za własne pieniądze dzieci
            wtedy, gdy jeszcze nie było tej szczepionki w kalendarzu szczepień, a możliwość
            zachorowania na świnkę duża. Nie jesteśmy nigdy w stanie zapewnić naszym
            dzieciom 100% bezpieczeństwa, możemy tylko szukać najbezpieczniejszego dla nich
            rozwiązania i zaufanić jakimś autorytetom. Dla mnie jednak lekarze pediatrzy na
            całym świecie, rządy wszystkich cywilizowanych krajów, które szczepionki
            zalecają a wręcz wymuszają przeważnie na rodzicach, są większym autorytetem niż
            artykuły w internecie.
            • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 13:29
              Na świecie nie stosuje sie już przymuszania rodziców. W Stanach Zjednoczonych
              rodzic musi podpisać oświadczenie, że się zgadza na szczepienie. Decydować
              powinien rodzic, w pełni świadom konsekwencji. Dzięki wiadomościom znalezionym
              w necie mój syn, który miał powikłania po MMR2 nie dostanie drugiej dawki.
              Przeklinam lekarzy, którzy nie poinformowali mnie o możliwych powikłaniach
              poszczepiennych oraz o tym, że moje dziecko nie może dostać kolejnej dawki tej
              szczepionki. Teraz, gdy już to wiem (dzięki Internetowi), wszyscy pytani
              lekarze przyznają mi rację. Gdzie byli wtedy?
            • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 13:58
              _______________________________ ________
              "Dla mnie jednak lekarze pediatrzy na
              całym świecie, rządy wszystkich cywilizowanych krajów, które szczepionki
              zalecają a wręcz wymuszają przeważnie na rodzicach, są większym autorytetem niż
              artykuły w internecie."
              _______________________________ _______

              Mam odmienne zdanie na ten temat. Jeśli dobrze poszukasz, zapoznasz sie z
              wieloma art. z wielu źródeł.... pewnych źródeł to dotrzesz do informacji ile
              szczepionek było wprowadzanych a po kilku latach wycofywanych bo ..... jednak
              miały zły wpływ na zdrowie a nawet życie ludzi. A rządy wielu cywilizowanych
              krajów jednak odchodzą od "przymusowego" szczepienia dzieci.

              U nas sie niestety nie mówi o mozliwych powikłaniach....
              A często mam wrazenie, ze wiele rzeczy w naszym kraju robi sie dla kasy....
              wygrywa ta firma, która wiecej zapłaci i jej leki są refundowane a nie te,
              które faktycznie są lepsze. Ot taka nieufna jestem.....

    • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 13:43
      To, że dziecko zachoruje na odrę , świnkę, różyczkę nie oznacza, że czekają je
      powikłania po chorobie. Jeśli w czasie choroby dziecko jest odpowiednio
      pielęgnowane - w ponad 90 procentach nic mu nie grozi. Wy też pewnie
      chorowałyście w przedszkolu, albo w szkole podstawowej? To dobrze, bo jesteście
      odporne na całe życie. Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych miał powikłania po
      tych chorobach prechorowanych w dzieciństwie? Ja nie znam takiej osoby. Gorsza
      sprawa w dorosłym życiu (czy wtedy działa jeszcze szczepionka? Zapytajcie
      lekarza, bo ja słyszałam, że działa ona ok. 10 lat ale nie znalazłam
      wiarygodnego źródła potwierdzającego to) To są choroby wieku dziecięcego,
      niebezpieczne mogą być dla dorosłych, którzy nie chorowali w dzieciństwie.

      Odp. na pytanie autorki wątku:
      Tak, ja celowo nie podam dzieciom kolejnej dawki MMR2, bo boję się powikłań.
      Na szczęście, w naszej sytuacji lekarze są po mojej stronie.
      Pozdrawiam.
      • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 13:51
        Kasiu własnie mam taki dylemat - boję się powikłań! Nie wiem co jest mniejszym
        złem szczepienie czy nie szczepienie. Na Twoim przykładzie - nie szczepienie.

        Dziękuję, ze sie odezwałaś bo juz myślałam, ze tylko ja myslę o tym aby nie
        szczepic synka...
        • hratli Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 14:06
          moj lekarz i lekarze pracujacy ze mna powiedzieli mi o powiklaniach. zwykle
          przeziebienie moze miec duze powiklania. ja nie mialam tych chorob w wieku
          dzieciecym i boje sie co bedzie jak zachoruje bedac starsza. powiklania to jest
          szeroki temat i na serio pojawia sie coraz czesciej demonizowanie sprawy.
          lekarze szczepia swoje dzieci. no ale wola powiedziec "jak pani nie chce to
          niech pani nie szczepi". a wiecie dlaczego, bo jakby bron boze cos sie stalo to
          wola byc w bezpiecznej sytuacji. jesli ide do lekarza i mowie: jesli da mi pan
          gwarancje, ze bedzie ok - to zaszczepie. to kazdy lekarz ci powie, "to w takim
          razie prosze nie szczepic" kazdy ma obawy, przeciez chodzi o nasze dzieci.
          • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 14:20
            Ewo własnie w tym sęk... chciałabym wiedzieć, czy lekarze też szczepią (nie
            mylić z -"czy szczepiliby") swoje dzieci, wnuki. Bo jesli tak to znaczy, ze
            jednak warto - oni wiedzą przecież o możliwych powikłaniach i jesli jednak
            szczepią to wiedzą co robią smile

            • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 14:31
              Przepraszam, ze się wtrącę jeszcze, choć pytanie było do Ewy: najlepsza (nie
              tylko moim zdaniem) lekarka na naszym terenie szczepi od wielu lat Trimovaxem.
              Jest to szczepionka firmy Aventis Pasteur, która ma bardzo złą opinię, min. w
              necie można na ten temat sporo znaleźć. Mówiła mi, że nigdy nie miała
              zgłoszenia poważniejszego odczynu poszczepiennego czy powikłania po tym. I
              swoje wnuki też zaszczepiła. Za to nie była specjalnie zachwycona, jak jej
              powiedziałam, że moje dzieci były szczepione MMR2. Powiedziała tylko: "Ja tym
              nie szczepię" i tyle. Ciekawe, prawda?
              I bądź tu, człowieku, mądry...
            • hratli Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 15:10
              pracuje w Akademii Medycznej. lekarze, ktorych opinie zasiegalam - szczepili.
              nie che ci nic sugerowac - mowie tylko jak bylo w moim przypadku. wiesz
              wczesniej nie zdawalam sobie sprawy, ze sa takie historie dotyczace tego
              wlasnie szczepienia. na poczatku tez milam nie szczepic - a jednak zrobilam to.
              nie powiem, zebym tydzien po nie denerwowala sie. moze zasiegnij opinii swoich
              lekarzy
              --
              ewa i JASIEK
              malarz pokojowy
            • akubit Re: Czy w ogole szczepic noworodki???? 25.01.05, 16:30
              Ja mam termin porodu za 3 tygodnie i stoje przed dylematem czy w ogole szczepic
              mojego synka juz w pierwszej dobie. Moj lekaz alergolog absolutnie odradza mi
              takie postepowanie (twierdzi, ze mozna zrobic duzo zlego noworodkowi i jego
              systemowi immunologicznemu poddajac go takiej ilosci szczepien w pierwszych
              dwoch latach zycia - poleca przesunac terminy lub nie szczepic wcale), natomiast
              pediatra, z ktora sie konsultowalam jest przeciwnego zdania. I co teraz robic?
              Czy ktos ma jakis doswiadczenie lub inne opinie?
              • katklos Re: Czy w ogole szczepic noworodki???? 25.01.05, 17:17
                Własnie - czytałam (np. na stronie www.thedoctorwithin.com ), ze jeśli
                szczepić, to nie wcześniej niż po ukończeniu przez dziecko drugiego roku życia
                tak, by dać szansę systemowi immunologicznemu na "zadziałanie". Brzmi to
                sensownie, choć ja, nie wiedząc o tym wsystkim, poddałam już synka
                szczepieniom, ale teraz zastanawiam się właśnie nad MMR ...
              • kasiula.m Re: Czy w ogole szczepic noworodki???? 25.01.05, 18:45
                Ja mam taką opinię, jak Twój alergolog, inne mamy - jak Twój pediatra.
                Niestety, takie czasy nastały, że sama musisz podjąc decyzję, poczytaj jeszcze
                ile możesz, porozmawiaj z kim się da. Moim zdaniem: im później - tym lepiej. A
                najlepiej wcale. Ale podstawa - ROZWAŻNIE. Pomyśl, dowiedz się wszystkiego, co
                możesz tak na temat chorób jak i n/t szczepień i ew. powikłaniach i reakcjach.
                Nie można demonizować szczepień w ogóle, ale ROZWAGA przede wszystkim.
                Zazdroszczę Ci, że masz wybór. Ja nie miałam.
                W razie, gdybyś zdecydowała sie NIE szczepić, pamiętaj, że czeka Cię "wyboista"
                droga, dobrze, że jest ten lekarz po Twojej stronie. Musisz też zainteresować
                się jak postępować, aby Twoje dziecko nie złapało którejś z tych chorób,
                szczególnie przed ukończeniem 1-go roku życia. Np.jak będziesz karmić
                naturalnie, to przejdzie infekcję łagodniej. Itd. Nie jest to łatwe, ale ja
                myślę, że warto.
                Jednak pamiętaj: nie jestem lekarzem, to moja opinia, Ty musisz sama podjąć
                decyzję.
                Polecam Ci forum Homeopatia, może tam znajdziesz coś na temat.
                Pozdrawiam.
          • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 14:24
            Właśnie, zawsze jest obawa, czy robi się dobrze. Gdyby moje dzieci dobrze
            zniosły wszystkie szczepienia, pewnie w ogóle by mnie ten temat nie
            interesował, może nie aż tak bardzo. Bardzo wygodnie jest ufać lekarzowi.
            Trzeba sobie zdać sprawę, że lekarz nie odpowie za to, co zaleci, jeśli pójdzie
            coś nie tak. Odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, ale muszą oni być
            informowani a nie traktowani jak nic nierozumiejące, niepotrafiące myśleć
            samodzielnie bydło.
            Ta decyzja jest trudna. Ale uwierz mi, lepiej że wiesz (z internetu?) co jest
            grane.
            Tak na marginesie: znam ponad 25 dzieci zaszczepionych MMR2 i Priorixem i tylko
            dwoje z nich zachorowało bezpośrednio po szczepieniu. W tym moje dziecko
            zniosło to naprawdę źle. Taka informacja dla tych, których mogłoby to
            zainteresować.
    • katklos Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 15:43
      Stoję przed tym samym dylematem... właściwie na jutro mam termin tego
      szczepienia, ale byliśmy trochę chorzy, wiec nie idę, jednak problem
      pozostaje... Od dłuższego czasu głównie o tym rozmyślam i nadal nie wiem!
      Czytam wiele postów i artykułów na ten temat i wydaje mi sie, że coś jednak
      jest z tą szczepionką nie tak. Przecież o żadna nie wzbudza tyle kontrowersji,
      co ta! Wiele dzieci, które nie miały żadnych odczynów poszczepiennych (tak, jak
      moje), po tej konkretnej jednak ma i to wyjątkowo poważne. Tak sobie
      myśle...ze wolałabym chyba szczepić dziecko pojedynczymi szczepionkami, bo
      połączenie wirusów trzech poważnych chorób i zaaplikowanie tego dziecku za
      jednym zamachem wydaje mi sie trochę niepokojące ( choć oczywiscie moge się
      mylić...)
      • kola001 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 18:55
        Ja nie zaszczepilam celowo.Moja pani doktor,ktora ma dziecko w wieku mojego też
        tak zrobiła(ja sciągnęłam od niej)Były artykuły w amerykańskiej prasie o
        potencjalnym wpływie tej szczepionki na zapadanie na autyzm.Nie zostało to do
        końca zbadane,ale ziarenko zostalo zasiane.W tamtym okresie ta szczepionka
        zniknęla na jakiś czas z aptek.Zaszczepiłam odre ,przechorowaliśmy świnę ,a
        rozyczka dla chłopców nie jest grozna.Spokojnie na nia poczekamy do przyszłego
        roku.Pójdziemy do przedszkola to szybko złapiemy.Pozdrawiam
        • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 19:08
          Świetnie, Kola, bardzo budujaca postawa. Napisz tylko, czy mieszkasz w Polsce?
          Bo piszesz o amerykańskiej prasie... Za oceanem to jakby łatwiejsza decyzja, bo
          wygląda na to, że coraz więcej lekarzy jest na "nie". No i to oświadczenie do
          podpisania przed szczepieniem... a jak nie - to nie szczepią. Jeżeli piszesz ze
          Stanów, napisz: czy to prawda?
          • pesteczka5 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 19:25
            jestem lekarzem, obydwoje swoich dzieci zaszczepiłam szczepionką potrójną pko
            odrze, śwince i różyczce.
            Co roku widzę kilka poświnkowych zapaleń opon oraz - rzadziej - innych powikłań.
            • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 19:30
              A po szczepieniach (powikłania lub poważne odczyny)?
              I jeszcze pytanie: szczepisz refundowanymi? Pytam również o DTP. Będę wdzięczna
              za odpowiedź. Możesz mieć wpływ na decyzje innych erodziców. To ważne,
              wypowiadasz się również jako lekarz, nie tylko matka.
              Pozdrawiam!
            • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 19:32
              Jesteś pediatrą? Ile dzieci ma powikłania w stosunku do zachorowań? Czy dzieci
              zaszczepione też chorują? (Słyszałam z innych źródeł, że tak, dlatego pytam).
              • agao_z Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 19:57
                Ja celowo nie zaszczepilam dziecka ta szczepionka. Przekonaly mnie nastepujace
                argumenty: nie znamy jeszcze do konca powiklan po szczepionkach, owszem, po
                chorobie tez moga sie dziac rozne rzeczy, ale ja jeszcze nigdy nie slyszalam o
                powiklaniach po chorobie, a znam naprawde duzo dzieci. Po drugie moja pani
                doktor powiedziala, ze to wcale nie jest pewne, ze dziecko po szczepionce nie
                zachoruje. Poza tym szczepionka dziala tylko przez kilka, no moze kilkanascie
                lat. I co pozniej? Przechorowanie, przynajmniej daje odpornosc na cale zycie.
                Takie argumenty przytaczala moja Pani doktor. I ja sie z nia zgadzam.

                Pozdrawiam
                Agnieszka
          • kola002 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 27.01.05, 20:37
            Do kasiula.m Mieszkam w Polsce w malym miasteczku.po prostu mam szczeście
            kontaktu z lekarką przez duże L.Miałam duży dylemat przy wielu szczepionkach
            (3/4 z nich bylo pelnoplatnych}Moj synek urodził sie w 30 tyg ciązy na 1
            pkt.Apgar.Grużlicę też szczepilismy w wieku ok.4 miesiecy.Naszczeście sezon
            szczepień na dluuuugi czas mamy z głowy.Synus rozwija sie prawidłowo (obecnie
            4.5)Marny mieliśmy początek ale teraz wszystko mi wynagradza.Dodam jeszcze,że
            Kubulka adoptowalismy gdy miał 6 tygodni.Pozdrawiam
        • mloda.mamuska Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 26.01.05, 08:53
          _____________________
          "Zaszczepiłam odre ,przechorowaliśmy świnę ,a
          rozyczka dla chłopców nie jest grozna."
          ______________________

          O tym samym myślę.... tzn. aby zaszczepić tylko przeciwko odrze. Różczyka dla
          chłopca jest niegroźna wiec ..... Jedynie świnka mnie nurtuje....
          hmmm..... i bądź tu człowieku mądry sad
    • maadzik3 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 21:33
      Tez sie zastanawialam, ale zaszczepilam. po prostu naukowiec ktory probowal
      wykazac powiazania MMR z autyzmem 10 lat pozniej sam odwolal te wyniki
      stwierdzajac ze nie mial racji. Psychoza zostala, ale wszyscy znani mi ludzie
      ktorzy sie tym zajmowali stwierdzili ze szczepienie jest bezpieczne. Obylo sie
      bez skutkow ubocznych - zadnych nie tylko tych ktorych boimy sie najbardziej.
      Madzik
      • katklos Re: do Maadzik 25.01.05, 22:12
        A czy możesz podać nazwisko tego naukowca i namiary na opracowania naukowe jego
        autorstwa? Chciałabym poczytać, bo ten autyzm najbaradziej przeraża... pzdr
        • maadzik3 Re: do Maadzik 26.01.05, 03:07
          Postaram sie choc sprawdzalam to jeszcze w Polsce, a teraz mieszkamy chwilowo
          za granica ale jak tylko cos znajde to podesle Ci w tym watku albo zaloze nowy
          w Dziecku. Pamietam tyle ze facet byl z Wlk. Brytanii i badania dotyczyly MMR
          (czyli wczesniejszej wersji MMR II). Do MMR dodawano odrobine rteci (jakiejs
          soli rteci) jako konserwant i podejrzenie padlo na to, mimo ze zostalo obalone
          MMR II nie zawiera juz nawet tych sladowych ilosci rteci.
          Madzik
        • maadzik3 Re: do katklos 26.01.05, 03:13
          Podsylam Ci na razie jednego linka na goraco. Bibliografia jest podana ale jak
          znajde konkretnie te prace z ktorej sama korzystalam dam znac.
          Pozdrawiam cieplutko.
          M.
          www.health.family.org/babies/articles/a0000236.html
          • kasiula.m Re: do katklos 26.01.05, 09:19
            Artykuł po polsku:
            polityka.onet.pl/162,1107743,1,0,artykul.html
            • katklos Re: do Madzik i Kasiula 26.01.05, 14:49
              Dziękuję Dziewczyny, zaraz sobie poczytam!! A bywacie na gg? moj numer 3006429
              pozdrawiam
    • mabi79 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 22:48

      >Od jakiegos czasu ja również borykam sie z tym problemem.Dodatkowo moja córka
      jest alergiczka.,a szczepionka ta jest chodowana na jajach kurzych.Ryzko
      wstrzasu anafilaktycznego(chyba dobrze napisałam)jest bardzo duze.Spotykam sie z
      bardzo rozbieznymi opiniami lekarzy i innych mam na forum . Nasz alergolog uwaza
      ,ze dziecko z alergią na jaja nie powinno być w ogóle zaszczepione, ze zaden
      odpowiedzialny lekarz tego nie zrobi!!Jedna z emam opisywała na forum, ze w 3
      osrodkach zdrowia nie zaszczepiono jej dziecka(alergika).Nikt nie chciał podjąc
      ryzyka mówiąc, iz wszystkie te 3 choroby są w 100% wyleczalne, a wstrząs jest
      nieprzewidywalny. Pozdrawiam
      Więc pewnie nie zaszczepie ,wybór
      --
      • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 25.01.05, 23:14
        To niesamowite, nie wiem skąd Wy wszystkie piszecie, ale nie przypuszczałam, że
        w Polsce są lekarze, którzy niechętnie szczepią lub np. obawiaja się zaszczepić
        alergika! Mój alergik dostał MMR2, bo pani doktor sobie zapomniała, że trzeba
        uważać. Ale z tego co wiem Priorix nie zawiera białka jaja.
        Pozdrawiam!
    • mama_do_kwadratu Re: o Trimovaxie, mmr i DTP 26.01.05, 08:58
      Hej
      Ja chciałam wyjaśnić kilka kwestii.
      1. MMR to nie jest konkretna szczepionka, ani poprzednia wersja MMR II. To nazwa TYPU szczepienia. Od angielskiej nazwy chorób measles-mumps-rubella. Tak więc zarówno MMR II, Priorix, jak i Trimovax, są szcepionkami typu MMR
      2. Dziwię się lekarce, która szczepi Trimovaxem. Powszechnie widomo, że zawiera on wadliwy szczep świnki (Urabe), który wywołuje powikłania (inne szczepionki zawierają bezpieczny szczep Jeryl Lynn. W wielu krajach Trimovax wycofano.
      3.Skoro macie takie straszne obawy przed zaszczepieniem mmr, szczepiłyście DTP? To jest dopiero świństwo. Jeśli szczepić, to tylko inaktywowaną. To samo Polio.

      Wszystkie szczepienia niosą ryzyko powikłań. A choroby?
      Ja szczepię, ale jest to decyzja rodziców, która powinna być bardzo dokładnie przemyślana.
      • kasiula.m Re: o Trimovaxie, mmr i DTP 26.01.05, 09:10
        Piszesz o DTP refundowanym, czy o szczepionkach typu DTP (np.Infanrix)? DTP
        ref. zawiera większe ilości konserwantów (thimerosal, czyli etylortęć), przede
        wszystkim dlatego, że jest w wielkiej butli a nie, jak np. Infanrix w
        jednorazowych dawkach.
        Przecież Pisze się o tym, że Thimerosal wygrał przetarg i że maja tym być
        szczepione polskie dzieci. Gdyby był taki niebezpieczny, lekarze nie
        dopuściliby do stosowania go w Polsce wink
        Tutaj możecie poczytać o możliwych odczynach i poikłaniach po szczepieniu:
        zdrowie.org.pl/diseases/szczepienia
        Moim zdaniem szczepionki typu MMR gorzej tu wyglądają niż szczepionki typu DTP.
        Jeśli nie brać tej rtęci pod uwagę... W tabelach n/t rtęci MMR jest czysty.
        • mama_do_kwadratu Re: o Trimovaxie, mmr i DTP 26.01.05, 09:52
          Wygrany przetarg Trimovaxu jest nieaktualny. Była wielka afera i dzieci szczepi się MMR II lub Priorix. Trimovax został wycofany w krajach Unii Europejskiej (np. we Francji 10 lat temu)
          "francuski departament zdrowia zrezygnował z tego typu szczepionki już przed 9 laty. W tym samym roku zakazano stosowania szczepionki w Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech i Portugalii. Firma Aventis Pasteur nie umieszcza już Trimovaxu w rubryce "proponowane szczepionki" w promocyjnych biuletynach informacyjnych, chyba że są one przeznaczone dla takich krajów, jak Bangladesz, Kolumbia, czy Brazylia. Na stronach internetowych firmy - w rubryce "dostępne szczepionki" - przy Trimovaxie widnieje lakoniczna wiadomość, że specyfik ten został wycofany z obiegu w różnych krajach"
          Pisałam, że szczepionki acelularne (mówię teraz o DTP) są o wiele bezpieczniejsze. Infanrix np. zawiera odpowiednią ilość antygenów krztuśca (u nas zarejestrowane są szcz. acelul., zawierające 1/3/5 takich składników, więc warto wiedzieć czym skutecznie szczepić. Z tego co wiem, Tripacel zawiera 5 takich antygenów, Infanrix 3,a duńska DTaP SSI zawiera jeden antygen krztuśca; skuteczne są te, które zwieraja od 3-5 antygenów)
          Jeśli zaś chodzi o thimerosal, zawiera go na przykład Engerix, którym to szczepimy noworodki, zawierają wszystkie szcz. przeciw grypie.
          Tak naprawdę można znaleźć setki stron ZA i setki PRZECIW szcepieniom.
          Dlatego nikogo nie namawiałabym do szczepienia lub NIE szczepienia dzieci. Ryzyko jest zawsze- decyzja należy do rodziców.
          • kasiula.m Re: o Trimovaxie, mmr i DTP 26.01.05, 10:11
            Tak, Engerix tez zawiera thimerosal. Dla "niewtajemniczonych": thimerosal to
            konserwant, który zawiera rtęć. Rtęć w większych ilościach (z kolejnych
            szczepień kumuluje się). Jednorazowa dawka nie powinna mieć skutków ubocznych,
            problem tkwi w tej kumulacji, na niektóre dzieci może mieć to negatywny wpływ
            (na zdrowie).
            Chciałam Cię zapytać o dwie rzeczy, może wiesz, czy:
            1. Szczepionka Hepavax zawiera thimerosal, może wiesz coś na je temat? Moje
            drugie dziecko to dostało w pierwszej dobie życia, w miejsce Engerixu-B. Nie
            mogę znaleźć informacji n/t
            2. Czy refundowana szczepionka DTP -moje pierwsze dziecko dostało 4 dawki sad((
            zawiera odpowiednią ilość antygenów krztuśca (ogromną ilość rtęci pewnie
            niestety tak...)?

            Zgadzam się z Tobą: decydować powinni rodzice. I powinni być informowani o za i
            przeciw. Przecież ja kupiłabym Infanrix pierwszemu dziecku, gdybym wiedziała,
            że jest istotna różnica. Nikt nas nie informował.

            Pozdrawiam.
            • mama_do_kwadratu Re: o Trimovaxie, mmr i DTP 26.01.05, 10:39
              Hej
              Z tego, co wiem, szczepionki z żywym krztuścem uznawane są za skuteczne (nie ma w ogóle mowy o zbyt małej ilości antygenów), aczkolwiek moga wywołać te nieszczęsne skutki uboczne o wiele częściej niż DTaP. Ja sama też szczepiłam żywym krztuścem ale teraz, keidy bedę musiała szczepić tzw. boosterem (w Polsce sugerują, zeby zaszczapić DTP, nie tylko DT- mówię o 6 latkach, czy 7 latkach- nie pamiętam dokładnie)kupię na pewno Infanrix, choćbym miała popaść w długi wink Raz zaszczepiłam Tetracoq, to jest DTP tylko połaczone z zabitym polio, bo obiecałam sobie, ze tego swiństwa do ust dzieciaki nie wezmą. Reakcja potworna- gorączka przez tydzień...
              Co do Hepavaxu, rzeczywiście, zawiera thimerosal, Recombivax HB firmy Merck thimerosalu nie zawiera. Ale czy jest u nas dostępny- nie wiem. Z informacji na temat tej szczepionki znalazłam jedynie anglojezyczne porównanie skuteczności z Engerixem (skuteczność taka sama)- nic poza tym.
              Masz rację, powinno się informować o możliwości wyboru.
              Pozdrowionka
    • aniaop Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 27.01.05, 09:00
      Ja szczepilam tylko na odre. Chcialam doszczepic jeszcze swinke (bo na rozyczke
      i tak corke zaszczepia w podstawowce), ale okazalo sie, ze jest to szczepionka
      nie do kupienia na calym swiecie. Za 3 lata czeka nas powtorka odry i mysle, ze
      wtedy zdecyduje sie na potrojna.
      • kamilaiartur Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 04.02.05, 21:21
        Aniuop! Napisz prosze czy mieszkasz w Polsce i jak to zroblas ze zaszczepilas
        tylko na odre- ja tez podjelam decyzje ze nie bede szczepic dziecka potrojna
        ale chcialabym zaszczepic p-odrze. czekam na wiadomosc paaa
        • aniaop Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 08.02.05, 12:59
          Mieszkam w Polsce. Tyle, ze ja szczepilam corke 2 lata temu a wtedy jeszcze
          tylko odra byla obowiazkowa. Teraz chyba sie to juz zmienilo, niestety...
    • jolenkam Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 27.01.05, 09:17
      Ja nie szczepie na MMR mojej córeczki i to jest moja bardzo przemyślana
      decyzja.
      Tak na marginesie, to w wiekszosci krajów EU,Australii czy też Japonii
      szczepienia dzieci są jedynie zalecane a nie obowiązkowe.Sugeruje sie też aby
      szczepić dzieci powyżej 2-go roku życia.Dlaczego tak wysoko rozwinięte kraje
      odeszły od tego przymusu daje nam dużo do myślenia.Jasne jest ,że w RP przede
      wszystkim patrzy sie na koszty spoleczne potencjalnych epidemii a dopiero
      później na ewentualne indywidualne reakcje poszczepienne i powiązane z nimi
      powikłania.U nas nie ma odszkodowań za uszczerbek na zdrwiu w wyniku
      szczepienia co jest na przykład normą w USA.
      Ja osobiście miałam wiele dylematów i im bardziej drążłam temat tym mniej
      wiedziałam.Swiadomie jednak zdecydowałam o nieszczepieniu na MMR lub
      ewentualnym przesunieciu terminu szcepienia.Po rozmowie z lekarezm,ktory w
      swojej praktyce nie spotkał sie z groźnymi powikłaniami po odrze,śwince czy
      różycce ( przecież wiekszośc z nas na te choroby chorowała a ja nikogo z
      powikłaniami ze swojego otoczenia nie znam),które to są typowymi chorobami
      wieku dziecięcego, nie szczepie i mam nadzieję,że moja córeczka przechoruje te
      choroby tym samym nabywając odpornośc na całe zycie a nie tylko na 10 lat.
      Niemniej jednak to bardzo trudna i odpowiedzialna decyzja.
      Pozdrawiam
      • kola002 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 27.01.05, 20:40
        Do jolenkamtongue_outodpisuje sie pod tym co napisałaś BEZAPELACYJNIE!!!
    • aleksandrynka Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 04.02.05, 22:09
      oglądałam dzisiaj ostry dyzur, może to nie jest wiarygodne źródło smile, ale
      padło takie zdanie, że na odrę umiera jedno dziecko na 500. To było a'propos
      pani, która nie zaszczepiła i mały trafił do szpitala...
      • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 04.02.05, 23:41
        1 dziecko na 500 niezaszczepionych, czy
        1 dziecko na 500 przypadków zachorowań, czy
        1 dziecko na 500 trafiających z powikłaniami do szpitala, czy w ogóle
        1 dziecko na 500?
        • aleksandrynka Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 05.02.05, 12:35
          z kontekstu wynikało, ze 1 dziecko na 500 chorujących...
          • kasiula.m Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 05.02.05, 12:45
            Od kiedy to, co mówią lekarze przestało się dla mnie liczyć, chętnie usłyszę
            (lub poczytam) na temat chorób i szczepień cokolwiek.
            Dobrze, że o tym napisałaś, postaram się dowiedzieć, ile w tym prawdy i jak mi
            się uda - napiszę tutaj o tym. Na razie dotarłam do (równie nieoficjalnych)
            informacji, że ostatnia epidemia odry w Wielkiej Brytanii pojawiła się tuż po
            masowych szczepieniach MMR2. Ile w tym prawdy? Może ktoś wie? A ile zachorowań
            na odrę było w Polsce w 2004 roku, ile dzieci zmarło?
            • kajmal Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 06.02.05, 09:41
              kasiula zwroc uwage na zrodlo!!! Ostry dyzur!!! nie mozna lapac sie
              wszystkiego, zadalas dobre pytania, co to znaczy 1 na 500, w tym kontekscie jak
              dla mnie nie znaczy to nic... wiec nie traktujmy czegos takiego jako argumentu
              porownywalnego z artykulami medycznymi wink
              Ja co do szczepienia odra-swinka-rozyczka podjelam decyzje, nie bede szczepic
              NA PEWNO, choc mam chlopca, a wlasnie w ich przypadku mowi sie o wiekszym
              niebezpieczenstwie swinki. Jednak absolutnie zgadzam sie z wieloma
              przytoczonymi wczesniej argumentami i uwazam, ze nie ma co przesadzac i narazac
              dziecka na powiklania poszczepienne w przypadku typowych chorob wieku
              dziecinnego. Nie wiem co na to powie pediatra malego, bo mamy jeszcze troche
              czasu, ale w przypadku tego szczepienia upre sie i juz. jesli pojda ze mna na
              sciezke wojenna to moze przemysle sama odre, ale z tego co slyszalam trudno
              dostac takie szczepienie w Polsce, ktos cos wie na ten temat.
              Co do Engerixu, to ten obecnie dostepny na rynku dla dzieci nie ma juz
              thimerosolu, moga trafic sie ilosci sladowe. Po burzy w USA kilka laty temu
              Glaxo wycofalo rtec z tej szczepionki.
              Z tego co wiem, szczepienie na wzwB Mercka, ktore wcale nie zawiera rteci nie
              jest u nas dostepne, ja przynajmniej pare miesiecy temu nie moglam go dostac.
    • dominikams Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 07.02.05, 13:52
      Ja starszą córkę szczepiłam tylko odrą (wtedy tylko odra była obowiązkowa).
      młodszej jeszcze nie szczepiłam i raczej nie zaszczepię na razie, bo jest
      straszną alergiczką. Poza tym u nas w rodzinie jest niestety przypadek autyzmu,
      wiąże sie go właśnie z ta szczepionką, rodzice są w trakcie oczekiwania na
      proces sądowy (przeciwko producentowi chyba), tych procesów jest bardzo dużo,
      więc to nie jest tak, że to tylko psychoza, jak ktoś wcześniej napisał, że
      wycofano zarzuty przeciw szczepionce.

      Poza tym jeszcze uwaga na temat zmuszania rodziców do szczepień. Być moze
      rodzice mają wolna rękę w USA, bo w Wlk. Bryt. niestety nie, zostały
      wprowadzone przepisy, że nieszczepione dzieci nie bedą przyjmowane do szkół, a
      pojedyńcze szczepionki, które można było zakupić czy sprowadzić, nie są juz
      dostępne, dlatego kuzynka mojego meża leciała ze swoja córką do Holandii na
      pojedyńcze szczepienia. A Tony Blair chyba nadal nie wypowiedział sie
      jednoznacznie, czy najmłodszego synka zaszczepił szczepionka potrójną.
    • hana1707 Re: MMR II - czy ktos celowo nie zaszczepił dziec 07.02.05, 22:54
      Ja nie szczepiłam mojej Julci MMR II, podpisałam w przychodni kartkę, że nie
      wyrażam zgody na szczepienie i było po sprawie, na razie sanepid sie nie
      czepia. Podjęłam taką decyzje po lekturze wielu wypowiedzi matek dzieci
      szczepionych( o powikłaniach poszczepiennych), artykułów i opracowań wydanych
      przez lekarzy o skutkach ubocznych, opini naszej lekarki pediatry-homeopatki.
      Pozdrawiam,
      hana, mama 18 miesięcznej Julci
    • joanna775 Nie dajmy się zwariować... 08.02.05, 11:18
      rany Boskie, dziewczyny, wiedze, że jednak nadmiar informacji szkodzi (wiem po
      sobie, ja akurat mało istotną kwestię: gdzie wybrać się na wakacje z dziećmi -
      badałam w necie i im więcej info, tym większy mętlik). Ja się an szzcęście nie
      naczytałam i jutro ide zsczepić moje młodsze dziecko. Starzsa córka była
      zsczepiona mmr już dwukrotnie i żadna krzywda jej się nie działa, podobnie jak
      obojgu po wszystkich in. szczepieniach (i podobnie jak wszystkim moim znajomym
      dzieciom). A już przed pierwszym zsczepieniem Marty pojawiły się informacje o
      tym, ze może się przyczyniac do autyzmu (pewnie w równym stopniu co mnóstwo
      innych rzeczy). Zrobiłam to za wlasną kasę, na własne zyczenie i podobnie zrobię
      to teraz, bo akurat nalezę do tych (niemądrych?) rodziców, kórzy wierzą w
      dobrodziejstwo szczepień. Żadna choroba nie jest frajda dla dziecka (dla
      rodziców tez nie) i jeśli tylko mozna - chcę moje dzieci przed tym uchronić (a
      osobiście znam dwa przypadki poważnych zapaleń opon mózgowych - powikłań po
      śwince). Marta nie zachorowała na świnkę, która była w przedszkolu, i delikatnie
      zachorowała na rózyczkę (z którą tez zetknęła się w przedszkolu). Po raz
      pierwszy szczepiłam ja za ardą pediatry, któremu absolutnie ufałam,
      zsczególnie,z e sam miał troje dzieci (które oczywiście szczepił). I jak
      powtarza większość pediatrów: każde szczepienie jakieś ryzyko powikłań niesie. A
      zyski znacznie przewyższają to ryzyko - i dlatego szczepimy się wogóle. A jeśli
      chodzi o białko kurze (które mnie - mamę alergika, ha, ha, m.in. na białko
      kurze), to własnie przeczytanie na którymś wątku o niebezpieczeństwie, bo któras
      ze szczepionek, którą zsczepiłam je zawiera (nie pamiętam oco chodziło) zmusiło
      mnie do zapytania pediatry: i co w zwiazku z tym, a ona na to, że większość
      szczepionek je zawiera, ilości są śladowe a p.w. już był nimi szczepiony i nic
      się nie działo...Rozsądek. I dystans do tego co się czyta. Po ra kolejny
      powtarzam. Dobra rzecz. Luzdie piszą i wymyślają naprawdę różne rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka