Martwie sie - pomocy !

03.02.05, 10:46
Niestety lubie ogladac Tv i zawsze mam wlazony telewizor.Czy jesli dziecko
bawi sie w tym pokoju to promieniowanie bardzo mu szkodzi? Boze, mam
nadzieje,ze nie!!! Wlasnie sie dowiedzialam ,ze dzieci wychowywane przy Tv
wolniej ucza sie mowic.Czy rzeczywiscie to promieniowanie jest takie ogromne i
opoznia rozwoj dziecka? Sprawia,ze dzieci wolniej sie ucza ,sa mniej
bystre?Pmocy,powiedzcie,ze to nie prawda! Moja niunia ma prawie roczek i
codziennie bawi sie w pokoju gdzie wlaczony jest Tv,czy moglam jej zaszkodzic
nieodwracalnie? Czy wiecie cos na ten temat? Co mowia lekarze? A co z
promieniowaniem z komputera?
    • mamusiakaroli Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 10:49
      Nie chodzi mi o ogladanie TV przez dziecko.Wiem ,ze patrzenie w ekran i
      skupianie sie na tym co tam leci nie jest dobre dla rozwoju dziecka.Chodzi mi
      tylko o promieniowanie z odbiornika i promieniowanie z komputera.Przy kompie
      calymi wieczorami siedzi moj moz a potem spimy wszyscy w tym pokoju.???
    • aniask_mama Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 10:55
      Oczywiście, ze nadmierne promieniowanie (TV, komputer, częste używanie komórki)
      szkodzi dziecku i dorosłym też - choć ja nigdy nie spotkałam się z konkretnymi
      badaniami na ten temat.
      Natomiast zgadzam się, że nadużywanie TV spowalnia rozwój dziecka z prostego
      powodu: ono nie musi się wysilać, żeby coś zrozumieć, nauczyć sie zdobyć, w TV
      ma to podane kawa na ławę. Zamiast rozwijać się przez poznawanie maunalne
      przedmiotów, nowych zabaw - ma TV. Nie mówi - a ogląda. Nie śpiewa - a ogląda.
      Nie szuka rozwiązań - bo je ogląda. Nie "uspołecznia się" - bo współpracuje z
      TV.

      Oczywiście jeśli TV jest właczony sporadycznie to nie ma takiego problemu (o
      ile dziecko ogląda właściwe programy), ale TV non stop niewątpliwie na dziecku
      się odbije.

      Nie tyle szkodzi promieniowanie, co nadmierne oglądanie TV
      • mamusiakaroli Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 11:55
        Wlasnie ogladania Tv sie nie boje ,tylko promieniowania z ekranu TV i
        komputera.Moja niunia nie siedzi przed telewizorem i nie oglada programow.Czasem
        zerknie jak poleci glosniejsza muzyka.Bardziej sie boje promieniowania.Czy ma to
        wplyw na mozg? Najlepiej zapytac neurologa.
      • chingachgook Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 23:18
        Nie pamietam jej dokladnej nazwy, ale jakas angielska organizacja badawcza
        podala, ze nadmierne uzywanie komorki wplywa negatywnie na mozg. Niesmialo
        informuja tez o tym angielskie sieci komorkowe. Nie sa to definitywne i
        jednoznaczne wyniki, ale zapewne jest to poczatek calej historii. Choc trzeba
        przyznac, ze o tej szkodliwosci mowi sie juz od dawna, jednak dokladniejsze
        badania przeprowadzono dopiero niedawno.
    • isia_50 Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 14:19
      Czytałam artykuł (już nie pamiętam gdzie), że nadmierne promieniowanie
      elektromagnetyczne ma niekorzystny wpływ na człowieka. Dlatego powinno się, np.
      zachować odpowiednią odległość od monitora, nie siedzieć z tyłu włączonego
      monitora, gdzie promieniowanie jest najsilniejsze. U mnie w firmie gdy biurka
      stoją do siebie frontami jest obowiązek (zalecony przez Powiatową Inspekcję
      Pracy), by komputery nie były właśnie tyłem skierowane na drugą osobę, jeśli
      nie ma bariery odgradzającej.
      Mnie martwi co innego, co z tego, że córa nie ogląda telewizji (np. siedzi
      tyłem), ale jest w pokoju gdzie dociera przekaz przez ucho. Zrób sobie test:
      zasłoń oczy lub zajmij się czymś absorbującym "fizycznie" (prasowanie, choćby
      rozbieranie choinki) i puść jakiś program typu wiadomości, reklamy, cokolwiek.
      Człowiek, mimo, że zajęty czym innym siłą rzeczy słucha wszystkiego co leci z
      TV, a sama przyznacz, że mało co w TV jest dla malucha.
    • mamusiakaroli Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 19:57
      Idac twoim tropem to,sluchanie radia(wiadomosci i reklamy),Przyjmowanie i
      chodzenie w gosci(dyskusje znajomych na rozne tematy)Zakupy w
      supermarkecie(halas,muzyka z glosnikow,rozmowy ludzi i duzo kolorow)itp itd moze
      szkodzic dziecku bo wszystko "gwalci "je przez ucho.Przeciez jesli dziecko
      mieszka w miescie a rodzice zabieraja je czesto ze soba,nie jest mozliwe zeby
      dziecko nie slyszalo halasu na ulicy,glosnych rozmow,krzyku itp.Jesli ogladam
      jakis program edukacyjny ,serial czy program muzyczny nic zlego tam dziecko nie
      uslyszy.Nie chce popadac w paranoje.A halas? Moj maz gra w zespole rokowym na
      gitarze i czasem cwiczy w domu,sluchamy dosc mocnej muzyki.Chyba nie robie tym
      krzywdy dziecku ,ze normalnie zyje.Nie mozna wylaczyc wszystkiego ,zaszyc sie w
      lesie i zyc cisza.Ja nie mam takiej mozliwosci.Choc bardzo lubimy wspolne
      spacery po kampinosie.
      • jusiagra Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 20:39
        ja juz tez nie moge czytac tych wywodów, ludzie do wszystkiego trzeba
        podchodzic ze zdrowym rozsądkiem, to ze mamy dziecko nie znaczy ze trzeba
        zrezygnować z wszystkiego. Teraz jest taka moda na ochronkę dla dziecka znaczy
        zero cukru, smoczka, telewizji itp, ale to minie tak jak jakies 20 lat temu
        była moda na sterylne wychowanie czyli krochmalenie, prasowanie, mycie rączek
        co 5 minut, broń boze zjedzenie paluszka z podłogi itp. Jednak nie to nie
        zmienia faktu ze dzieci nie powinny całymi dniami przesiadywac przed
        telewizorem ja wprowadziłam u nas zasade ze włączamy telewizor dla konkretnego
        programu czy filmu a nie gra od rana do nocy jak to miało miejsce
        niejednokrotnie gdy synek był malutki a ja nie byłam jeszcze oświecona przez
        forumowiczki. Pozdrawiam
        • kurova Re: Martwie sie - pomocy ! 03.02.05, 22:53
          A ja się nigdy nie przejmowałam gadaniem że telewizja szkodzi, ponieważ
          zalecane jest aby do dziecka jak najwięcej mówić żeby jak najwcześniej nauczyło
          się mówić czyli potrzebne jest osłuchanie,powiedzcie mi czym to się różni od
          mojego mówienia do niego, tylko intonacją, druga sprawa to nie uwazam że na
          codzień mówi się poprawnie , tylko albo pólsłowkami, albo skrótami, a w
          telewizji mówią poprawną polszczyzną.Wiem że zaraz dostanę po głowie, że jeżeli
          jestem niewykształcona w poprawnym wysławianiu sie to moja strata,ale naprawdę
          myślę tak jak wyżej napisałam.
    • antonina_74 Re: Martwie sie - pomocy ! 04.02.05, 00:14
      moje się bawiło w pokoju z wiecznie włączonym TV i w wieku 2,5 roku nauczyło
      się czytać. Wszystko można o nim powiedzieć tylko nie że jest mało bystry.
      Uważaj tylko żeby dziecko nie wgapiało się w ekran jak zahipnotyzowane, z małej
      odległości.
    • mamaniki77 Re: Martwie sie - pomocy ! 06.02.05, 11:30
      Moje dziecie od rana do wieczora bawi sie przy włączonym telewizorze{oczywiscie
      oprocz spacerow,i kiedy nie jestesmy w domku}i rozwija sie nad wyraz dobrze.Ma
      16 miesięcy i mowi prawie wszystko.Nie pełnymi zdaniami,ale powtorzy prawie
      kazdy wyraz(oczywiscie nieskomplikowany)Jest sprytna,bystra i w nie widze zeby
      jej w jakikolwiek sposob telewizor przeszkadzał w rozwijaniu się.Jedyne co ,to
      ze podchodzi blisko telewizora,ale pozatym nie widze zastoju w
      rozwoju.Pozdrawiam i mysle ze az takiego wpływu telewizor na rozwój dziecka nie
      ma.Zycze duzo zdrowia.Mama NIkolki!
Pełna wersja