Dodaj do ulubionych

Antybiotyki a przeziebienia

06.02.05, 22:55
Drogie mamy jestem mamą dwóch córek (5 lat i 2 lata). Od kilku miesięcy z
niedługimi przerwami biorą antybiotyki (zapalenia oskrzeli). Nie jestem
lekarzem i opieram sie na ich opiniach ale mam watpliwosci co do skutecznośći
a nawet szkodliwości podawania antybiotyków moim dzieciom. Proszę wyjaśnijcie
mi jak lekarz odróżnia osłuchowo zapalenie oskrzeli od grypy lub
innych "wirusówek" .Dziewczyny nie sa alergikami bo zawsze chorują w odstępie
kilku dni. Czy sa mamy, które "przeczekuja " chorobę nawet z temperaturą 40
stopni? Po kilku miesiącach doświadczenia z antybiotykami mam wrażenia (może
mylne), że nie skracaja czasu choroby a tylko powoduja utrate odporności.
Proszę o wasze opinie. Będę szczególnie wdzieczna "Mamom Pediatrom"
Pozdrowienia






0
Obserwuj wątek
    • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 13:29
      Antybiotyki są dobrodziejstwem w przypadku chorób BAKTERYJNYCH , w przypadku
      WIRUSOWYCH a takimi jest większość infekcji są nie tylko nieskuteczne, ale
      również szkodliwe!
      Na pewno nalezy podać antbiotyk gdy mamy do czynienia z ropną anginą ( widać
      czoyp w gardle), gdy dziecko choruje na np. zapalenie pecherza moczowego ( w
      moczu są liczne bakterie ) itp.
      Zlecanie antybiotykow prz przeziębieniu, nawet gdy jest gorączka, tak na
      wszelki wypadek jest błędem.
      Nie podejmuję się na odległość wyrokować czy mamy do czynienia z chorobą
      wirusową czy nadkażeniem bakteryjnym. Moją jedyna radą jest znalezienie bardzo
      dobrego pediatry, który ma zdrowy stosunek do antybiotyków.
      Moje dziecko - dzis juz nastolatek - brało antybiotyk raz w życiu, gdy
      zachorowało na ropną(!) anginę. Pozostałe choroby były wirusowe więc leczyło
      się je wyłącznie objawowo.
      Ja , gdy temperatura była wyższa niż 38,2 podawałam lek na jej obniżenie, duże
      ilości obojętnych płynów, maść majerankową pod nos ( katar) i Pulmex (
      wcześniej Pulmex baby) na plecy. Łóżko, spokój i ....tyle.
      Gdy dziecko jest starsze idealną metodą jest podawanie cytrusów z sokiem
      malinowym, naparem z lipy i miodem ( pod warunkiem, że nie jest uczulone na
      cytrusy), a w przypadku kaszlu dobry syrop ( w aptekach bez recept jest ich
      bardzo dużo). Ale w zasadzie infekcję trzeba wyleżeć i wyjść z domu dopiero gdy
      ustąpią wszelkie objawy ( wcześniej można "doprawić się" ).
      I jeszcze jedno. Im mniejsze dziecko tym bardziej wnikliwie powinno być
      obserwowane - stan malucha może się zmienić dosłownie z godziny na godzinę! Nie
      wolno lekceważyć duszności, drgawek, nieokreślonych plam, majaczenia. Gorączkę
      powyżej 39.5 konsultować zawsze i natychmiast ( choćby telefonicznie) z
      pediatrą, który zna dziecko!
      • stryjzeb Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 13:53
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Mimo, że nie jestem pediatrą to trochę czytam
        i mam podobne wyobrażenia a antybiotykach, niestety podejście lekarzy jest inne
        a ja nie mam tyle siły żeby brać na siebie odpowiedzialność. Wiem też od
        znajomych, którzy mieszkają za granicą, że tam nie podaje sie antybiotyków tak
        cżesto jak u nas. Znam również przypadki dzieci, które w wieku kilku lat
        wyjechłay za agranicę i tam nie mogły być leczone bo były odporne na
        antybiotyki najnowszych generacji które podaje sie chyba bez zastanowienia w
        Polsce.
        Chciałabym żeby wpisywały się tu Mamy które mają podobne jak ja wątpliwości.
        Zależy mi tez na konkretnych przypadkach (tak jak Twój syn).
        Pozdrawiam
      • pipi11 Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 14:02
        Ewo, właśnie miałam napisać podobny post. To dobrze, że na forum jest coraz
        więcej mam, które rozumieją, że antybiotyki to dobrodziejstwo, ale trzeba z
        nich korzystać z wielką rozwagą. Niestety, wielu pediatrów szafuje nimi bez
        opamiętania np. na tzw. zapalenie gardła-czyli infekcję wirusową z
        żywoczerwonym, zapalnym gardłem. Czytałam też , że u dzieci 90% zapaleń
        oskrzeli wywoływanych jest przez wirusy, a u nas antybiotyki to wtedy standard
        leczenia. Tworzy się błędne koło i faktycznie są dzieci, które biorą
        antybiotyki co miesiąc.
        Uważam, że zawsze można podyskutować z pediatrą o możliwości odroczenia
        antybiotyku, np. przez 3 dni poleczyć objawowo, potem znowu do kontroli. Jednak
        faktycznie trzeba szukać pediaty mądrego, który umie dyskutować z rodzicami i
        nie kieruje się schematami.
        Pozdrawiam
        • stryjzeb Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 15:12
          Dziękuję ze wypowiedź. Jestem zrozpaczona, moje córki zarażają sie od siebie co
          jest oczywiste i chyba nie można z tym walczyć ale kończy się na tym że przerwy
          w antybiotykach to około dwóch tygodni. Pani doktor mówi, że to zakażenie
          wirusowe które przeobrażają sie w bakteryjne. Ale co każde????
          • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 16:13
            Nie, nie każde. Powiem więcej - p r a w i d ł o w o leczona infekcja
            wirusowa, odpowiednio długo wylezana w domu, bardzo rzadko nadkaża się i wymaga
            antybiotyku! Naprawdę poszukajcie pediatry, który kieruje się rozsądkiem -
            zleca antybiotyk kiedy trzeba, nie ulega presjom takim czy innym, ostrożnie
            podchodzi do homeopatii - nie neguje jej, ale nie uwaza, że jest ona dobra
            zawsze i wszędzie.
            Czy zatem zrezygnować z podawania antybiotyku - mimo, że lekarz go zlecił? Nie
            podejmuję się tu doradzać. Ja kiedyś zrezygnowałam, ale jestem lekarzem ( nie
            pediatrą), mąż też i oboje obserwowaliśmy dziecko . Po 3 dniach infekcja
            przeszła, a więc podjęlismy słuszną decyzję, ale nie wiem co zrobiłabym nie
            majac wyżeszego medycznego wykształcenia. Pozdrawiam serdecznie.
            • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 17:04
              > Nie, nie każde. Powiem więcej - p r a w i d ł o w o leczona infekcja
              > wirusowa, odpowiednio długo wylezana w domu, bardzo rzadko nadkaża się i
              wymaga
              > antybiotyku!

              Starsza była przez pierwsze trzy lata prowadzona "klasycznie" - czerwone
              gardło - antybiotyk, zapalenie oskrzeli - antybiotyk. Młodszy już nie. Od
              pięciu lat moje dzieci miały raz antybiotyk - podejrzenie anginy ropnej.
              Chorowały na zapalenie oskrzeli, na zapalenie ucha, na klasyczne wirusówki
              (młodszy miał kiedyś przez parę dni ponad 39 stopni).
              W ogóle zauważyłam taką tendencję: albo antybiotyk, albo homeopatia. A może tak
              klasyczne zioła? smile Albo bańki (ja dawałam po konsultacji z lekarzem). A
              wysokiej gorączki od pewnego czasu nie zbijam paracetamolem, tylko daję zioła
              (lipa, czarny bez), ewentualnie robię okłady. Dzięki temu utrzymuje się ona w
              rozsądnych granicach (około 39), a dzieci leżą grzecznie w łóżkach wink No i
              czytałam, że taka gorączka ułatwia organizmowi walkę z chorobą.

              >Naprawdę poszukajcie pediatry, który kieruje się rozsądkiem -
              > zleca antybiotyk kiedy trzeba,

              Potwierdzam. Choć nie zawsze się da - na przykład w małych miejscowościach.
              Czasem jednak z niektórymi pediatrami da się dogadać smile Byle ostrożnie, bo
              niektórzy się obrażają wink - wiem, co piszę. Mi udało się przekonać lekarkę
              (chadzam prywatnie), że ja nie lubię antybiotyków i wolę ich unikać. Za
              pierwszym razem długo na mnie patrzyła, ale dała się przekonać. Za drugim: ale
              przecież już raz się wyleczył z zapalenia ucha bez antybiotyku smile więc teraz
              też poczekamy smile

              > Czy zatem zrezygnować z podawania antybiotyku - mimo, że lekarz go zlecił?
              Nie
              > podejmuję się tu doradzać. Ja kiedyś zrezygnowałam

              Ja to w ogóle nie jestem lekarzem, ale raz zrezygnowałam. Chorowała wtedy moja
              dwójka dzieci, mój brat i wiedziałam, że wirus grasuje po ludziach. Lekarz
              przypisał dwójce antybiotyk - koniecznie. Ale jak wspomniałam nieśmiało, że
              moja starsza jest alergikiem i raz wylądowała w szpitalu z powodu antybiotyków,
              to okazało się, że właściwie nie potrzebuje go. No to jak to? Najpierw
              konieczny (lekarka u której byłam wcześniej groziła powikłaniami po
              paciorkowcach, ale wcześniej nie umiała mi powiedzieć, czy to infekcja
              wirusowa, czy bakteryjna), a potem niekoniecznie? Nie dałam dwójce. Ale co
              sobie pazurów poobgryzałam i co naprzeżywałam, to moje sad Na drugi dzień moja
              dwójka radośnie brykła, a ja leżałam z 39 stopniami gorączki. Teraz wolę
              poszukać innego lekarza, powalczyć, pogadać. Mam już zresztą sprawdzonych. A
              nie dającego się przekonać - jednego. Ale on akurat od wielu lat przypisuje
              antybiotyki naprawdę w ostateczności smile

              Pozdrawiam
              Jola
              • bognarek4 Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 17:47
                No właśnie. Czasami trudno, zwłaszcza na początku infekcji, definitywnie orzec
                jaki ma ona charakter - wirusowy i bakteryjny.
                Mamy przestraszone wysoką gorączką biegną natychmiast do lekarza - dziecko
                prócz wyższej temperatury ma tylko zaczerwienione gardło i nic więcej. Moze z
                tego wyjść typowa infekcja wirusowa, a równie dobrze następnego dnia na
                migdałkach mogą pojawić się czopy ropne. Lekarz żadko ma mozliwość
                powiedzieć: "proszę dziecko obserwować, zbijać gorączkę i przyjść jutro".
                Dlatego wielu pediatrów w tym momencie daje antybiotyk "na wszelki wypadek".
                Nie jest to oczywiście dobre postępowanie, ale gdyby wszystkie mamy z dziećmi
                przyszły się pokazać "jutro", to pod gabinetem zamiast 30 byłoby 60 osób ...

                Jeśli matka jest rozsądna mozna przepisać antybiotyk i zlecić podanie go jesli
                pojawią się inne niepokojące objawy (nawet po konsultacji telefonicznej), ale z
                mamami naprawdę różnie bywa. Część z nich podałaby ten antybiotyk natychmiast,
                są też takie, co wprost wymuszają na lekarzu zapisanie antybiotyku "bo inaczej
                infekcja nigdy nie przechodzi". I dogódź tu wszystkim ...
                Cóż, najważniejszy jest obopólny rozsądek - gdy spotka się mądry lekarz z
                rozsądną matką, to mozna dzieci leczyć, że ho, ho.

                A swoją drogą, jeśli uważasz, że Twoje córy rzeczywiscie za często dostają
                antybiotyk - skonsultuj to z innym lekarzem. Przez internet nie da rady
                wyrokować czy antybiotyk jest konieczny czy nie.
                Pozdrawiam
                bognarek
                • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 07.02.05, 18:15
                  > Mamy przestraszone wysoką gorączką biegną natychmiast do lekarza - dziecko
                  > prócz wyższej temperatury ma tylko zaczerwienione gardło i nic więcej.

                  Dlatego ja od pewnego czasu nie lecę do lekarza, tylko oglądam gardła
                  dzieciakom (czopy), zbijam gorączkę i czekam... Zwykle na drugi, trzeci dzień
                  sytuacja się klaruje... Dlatego u lekarza bywam rzadko: smile Z drugiej strony
                  moje dzieci bywały ciężko chore (angina ropna, zapalenie płuc). Więc jak moje
                  dziecię złożone gorączką, ale radośnie pytluje kilo truskawek, to wiem, że
                  raczej nie angina wink

                  > Dlatego wielu pediatrów w tym momencie daje antybiotyk "na wszelki wypadek".
                  > Nie jest to oczywiście dobre postępowanie, ale gdyby wszystkie mamy z dziećmi
                  > przyszły się pokazać "jutro", to pod gabinetem zamiast 30 byłoby 60 osób ...

                  Hmm, a może jakby mniej jadały antybiotyków, to miałyby większą odporność i
                  rzadziej bywały u lekarza? Moja pediatra (dobra - państwowa) miała zwyczaj
                  odsyłać za parę dni. Dzięki temu potrafiła wyleczyć z zapalenia oskrzeli bez
                  antybiotyku. Zajmowało to dwie wizyty. Poprzednia dawała antybiotyk, po którym
                  dwa tygodnie później córa miała anginę ropną. Też dwie wizyty... Taka dygresja
                  mi się nasunęła...

                  > Jeśli matka jest rozsądna mozna przepisać antybiotyk i zlecić podanie go
                  jesli
                  > pojawią się inne niepokojące objawy (nawet po konsultacji telefonicznej)

                  Jak ja tego nie lubię. A skąd ja biedna mam wiedzieć, co to są te niepokojące
                  objawy? Konkrety mogą być np: jeśli gorączka nie spadnie poniżej 38,5 to... Ale
                  sama pamiętam, jak mając luksus znajomego lekarza (na wakacjach, oj biedny on
                  był wink ) wołałam go, bo byłam święcie przekonana, że kaszel bardzo się
                  pogorszył - a tu się okazywało, że wszystko jest na najlepszej drodze do
                  wyzdrowienia.

                  > Cóż, najważniejszy jest obopólny rozsądek - gdy spotka się mądry lekarz z
                  > rozsądną matką, to mozna dzieci leczyć, że ho, ho.

                  A z resztą nie sposób się nie zgodzić. Dlatego apeluję: warto rozmawiać z
                  lekarzem smile Czasem się wtedy okaże, że jest mądry, tylko w nasz rozsądek nie
                  wierzył wink

                  Pozdrawiam
                  Jola
                  • stryjzeb Re: Antybiotyki a przeziebienia 09.02.05, 12:39
                    Dziękuję wszytkim za uawgi, myślę że każda mama ma podobne wątpliwości. Ja też
                    muszę być bardziej odważna. Na razie podjęłąm decyzję, że dziewczyny dokończą
                    leczenie u obecnej pani doktor a potem zmieniam. Dodam tylko, że dziewczyny
                    biora gentamecynę i biodacynę. Pozdrawiam
                    • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 09.02.05, 13:47
                      Pewnie o tym wiesz, ale na wszelki wypadek przypominam, że po antybiotyku
                      powinno się jeszcze co najmniej przez 2 tygodnie podawać Lakcid, Lacidofill lub
                      Trillac. Rozważ też podawanie środków ziołowych stymulujących odporność: mi
                      lekarka radziła kiedyś Esberitox N. Ale dla 2-letniego dziecka lepiej, aby
                      przypisał je lekarz.

                      Pozdrawiam
                      Jola
                      • mamciaa pytanie 11.02.05, 11:16
                        Mój synek dostał goraczkę, poszłam do lekarza, powiększone migdały i od razu
                        przepisał Ospamox(amoksycylina) na drugi dzień dziecko "zdrowe" brak gorączki
                        na gardle nic nie widać, ja nie wiem jak mam długo podawać mu ten antybiotyk
                        (przeprowadzilismy się i to nowy lekarz). Mój syn brał tylko raz kiedyś jak
                        miał zapalenie krtani. Jak mam go wzmocnić zwłaszcza, że zaczął chodzić do
                        żłobka. Córka też dostała wysoką gorączkę bez dodatkowych objawów, nie poszłam
                        do lekarza bo ...pewnie dałby antybiotyk. Dziś młoda ma jeszcze gorączkę ale
                        wygląda lepiej.
                    • karivrt Re: Antybiotyki a przeziebienia 09.02.05, 22:26
                      stryjzeb napisała:

                      > Na razie podjęłąm decyzję, że dziewczyny dokończą
                      > leczenie u obecnej pani doktor a potem zmieniam. Dodam tylko, że dziewczyny
                      > biora gentamecynę i biodacynę.

                      Czyli juz az tak daleko zaszlo!? Toz to najwieksze trucizny dostały!
                      Lepiej zmieniaj od razu tego lekarza!

                      Tak w ogóle to czeka cie długa droga przywracania odpornosci organizmom dzieci
                      a bez dobrego lekarza to droga bez konca...

                      Zyczę zdrowia!!!
                      krv
                      • fikus4 Re: Antybiotyki a przeziebienia 09.02.05, 22:44
                        Jola_ep, czy możesz napisać, w jakich ilościach podaje się napar z lipy i
                        czarnego bzu, aby zbić gorączkę u 2-latka i 4-latka. I jeszcze jedno pytanie,
                        jak leczyć zapalenie ucha bez antybiotyku? Nie narzekam na swojego lekarza
                        rodzinnego, ale może podsunę mu jakieś inne rozwiązanie, niż właśnie antybiotyk.
                        • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 10.02.05, 09:25
                          > w jakich ilościach podaje się napar z lipy i
                          > czarnego bzu, aby zbić gorączkę u 2-latka i 4-latka.

                          Nie wiem. Ja po prostu parzę taką delikatną herbatkę. Dodaję jeszcze suszone
                          maliny - bardziej dla smaku wink. Mam sypkie zioła, a na torebce jest dawkowanie
                          (np. łyżka lipy na cały dzień - dla dorosłego). Druga rzecz, to ja nie daję
                          ziół, aby zbić gorączkę. Daję je - bo delikatnie rozgrzewają, bo lipa działa
                          lekko usypiająco i przede wszystkim dlatego, że jest smaczna, a dzieci, które
                          maja gorączkę muszą dużo pić. Nie walczę z gorączką. 39 mnie nie przeraża wink
                          Powyżej robię okłady.

                          > jak leczyć zapalenie ucha bez antybiotyku?

                          Objawowo: kropelki do ucha i Eurespal. Zapalenie ucha u dzieci jest najczęściej
                          na tle wirusowym - dlatego my czekaliśmy dzień, dwa. A ponieważ ubjawy
                          ustępowały, a gorączka spadała - więc obeszło się bez antybiotyku. Ale decyzja
                          należy oczywiście do lekarza, który ocenia stan dziecka. Zresztą poczytaj np.
                          tu:
                          www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2998e.php
                          "W piśmiennictwie z ostatnich lat coraz częściej pojawiają się wątpliwości, czy
                          w każdym przypadku ostrego zapalenia ucha u dzieci konieczne jest stosowanie
                          antybiotyku. Wątpliwości wynikają ze spostrzeżeń, że w części przypadków może
                          wystąpić samoistne ustąpienie stanu zapalnego. Dlatego możliwe są następujące
                          metody postępowania:
                          antybiotykoterapia od momentu rozpoznania ozuś,
                          opóźniona o 1-2 dni antybiotykoterapia, jeżeli objawy nie ustępują po leczeniu
                          objawowym." autor: Dr n. med. Teresa Oleniacz;
                          Zakład Audiologii, Foniatrii i Laryngologii IP-CZD Warszawa

                          Pozdrawiam
                          Jola


                        • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 10.02.05, 13:16
                          Zapalenie ucha zwykle ma podoże bakteryjne i trzeba jednak włączyć antybiotyk.
                          O ile przy infekcji jestem ostatnią osobą, która namawiałaby do
                          antybiotykoterapii o tyle w przypadku zapalenia ucha lepiej nie ryzykować
                          powikłań, a mogą one być bardzo groźne ( niedosłuch).
                          Piszesz, że lekarz rodzinny jest sensowny - jeśli tak jest istotnie wie w
                          którym momencie włączyć antybiotyk. Tu nie ma żartów.
                          P.S. Czytając Wasze posty odnoszę wrażenie, że nie macie zaufania do swoich
                          lekarzy. Dlaczego więc u nich się leczycie i powierzacie zdrowie dzieci? Czasy
                          się zmieniły, jest dowolny wybór lekarza - domowego, pediatry, pierwszego
                          kontaktu. Dlaczego nie chcecie skorzystać z tej możliwości i na siłę trzymacie
                          się ludzi , którym nie ufacie? To bez sensu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          Na forum internetowym można dywagować, ale tak naprawdę leczy i odpowiada ten,
                          kto widzi chorego ( a zwłaszcza chore dziecko). To on musi ocenić jeso stan
                          zdrowia i wybrać terapię. Więc niech to robi osoba mądra, sprawdzona i godna
                          zaufania.
                          • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 10.02.05, 15:22
                            > Zapalenie ucha zwykle ma podoże bakteryjne i trzeba jednak włączyć
                            antybiotyk.

                            Mi lekarz (ufam mu) mówił co innego smile Fakt - chodziło mu wyłącznie o małe
                            dzieci. Co innego można też przeczytać choćby w tym linku, który podałam wyżej.
                            Znalazłam dzisiaj nawet informację o tym, że aż 90% przypadków zapalenia ucha
                            ma etiologię wirusową.

                            > O ile przy infekcji jestem ostatnią osobą, która namawiałaby do
                            > antybiotykoterapii o tyle w przypadku zapalenia ucha lepiej nie ryzykować
                            > powikłań, a mogą one być bardzo groźne ( niedosłuch).

                            Oczywiście, że o leczeniu decyduje lekarz, który widzi dziecko. A kontrola jest
                            wręcz niezbędna. Zresztą u mnie było tak: prywanie wezwana pediatra pozwoliła
                            poczekać z antybiotykiem, ale zaleciła kontrolę u laryngologa (synek był
                            jeszcze malutki) pediatra "państwowa" była zaskoczona brakiem antybiotyku i
                            twierdziła, że mi się coś pomyliło, a laryngolog uznał leczenie za prawidłowe.
                            Na kontroli okazało się, że wszystko jest w porządku.

                            > P.S. Czytając Wasze posty odnoszę wrażenie, że nie macie zaufania do swoich
                            > lekarzy. Dlaczego więc u nich się leczycie i powierzacie zdrowie dzieci?

                            Hmmm, a skąd wiadomo, że kolejny będzie lepszy?

                            Pozdrawiam
                            Jola
                            PS. Niestety moja super sprawdzona pediatra nie pracuje już w mojej
                            miejscowości...
                  • kasbie1 Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 13:55
                    Witam!
                    Piszesz, że leczyłaś zapalenie oskrzeli bez antybiotyków - jestem ciekawa, co
                    wtedy stosowałaś?. Ja, odkąd pamiętam, miałam bardzo często zapalenia oskrzeli,
                    teraz ma je moje dziecko i zawsze lekarz przypisywał antybiotyk. Nie
                    kwestionuje jego decyzji, wręcz przeciwnie, zastanawiam się jak można
                    wyleczyć "rzężenie" w oskrzelach bez antybiotyku. U mnie i mojej małej pójście
                    dzień póżniej do lekarza ze względu na to, że się obserwuje, co będzie,
                    skutkowało cięższym zapaleniem lub zapaleniem płuc.
                    Więc chciałam się zapytać jakie leki (poza antybiotykiem) są dobre do
                    zastosowania przy zapaleniu oskrzeli? Takie oczywiście, które je wyleczą.
                    Z poważaniem
                    Kasia
                    • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 14:19
                      Moim zdaniem, żadne. Do antybiotyków trzeba mieć zdroworozsądkowe podejście. O
                      ile stosowanie ich w przypadku chorób wirusowych jest bezsensowne, o tyle w
                      przypadku infekcji bakteryjnych jest to jedyne SKUTECZNE leczenie. Przeciwnicy
                      zaraz zakrzyczą, że można napar z tego lub z owego.....owszem można i czasem
                      nawet choroba minie bez powikłń. Pamiętajmy, że antybiotyki sa stosunkowo
                      młodym lekiem, a choroby bakteryjne zdarzały się od dawna. I nie wszystkie od
                      razu zabijały, część mijała bez powikłań, niektóre pozostawialy po sobie
                      powikłania, które dawały znać po jakimś czasie, a niektóre nie były łączone z
                      przebytą chorobą.
                      Skrajne postawy - tylko antybiotyk, albo nigdy antybiotyk są głupie. Ktoś
                      napisał o "wirusowym " zapaleniu ucha , nie przypominam sobie tego ze studiów,
                      ale się nie upieram. Z laryngologią nie miałam do czynienia od ponad 20 lat,
                      ale zapamiętalam, że przy wysięku nalezy brać wymaz na posiew. Więc chyba
                      jednak chodzi o bakterie.
                      Dziś znacznie lepiej można diagnozować niedosłuch - kiedyś mówiło się, że ktos
                      po prostu gorzej słyszy. Ile tych "gorzej słyszących" zawdzięcza to źle
                      leczonemu zapaleniu ucha?
                      Podkreślam po raz kolejny - jestem przeciwna stosowaniu antybiotyków bez
                      pewności, że "uderzamy" nimi w chorobę bakteryjną, ale także korzystajmy z tej
                      broni.
                      • stryjzeb Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 14:34
                        Dodam tylko, że moje dziewczyny "kończą" aktualnie zapalenie oskrzeli (jeszcze
                        kaszlą) a aktualnie przechodza wirus jelitowy. Na szczęście obyło się bez
                        szpitala chociaż było już blisko.
                        Piszę o tym bo jest to jedyna znana mi choroba na która moja Pani doktor (i
                        chyba wszyscy pediatrzy) nie przepisuje antybiotyku. Mówi leczyć objawowo. W
                        razie koniecznośći kroplówka.
                        Pozdrowienia
                      • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 15:45
                        > Skrajne postawy - tylko antybiotyk, albo nigdy antybiotyk są głupie.

                        Zgadzam się. Mi się jeszcze nie podoba postawa: na wszelki wypadek antybiotyk.

                        Z pozoru jest dobra. Ale antybiotyk zwykle osłabia odporność. Jeśli dziecko
                        styka się z wirusami i bakteriami (np. przedszkole), to za jakiś czas ( u mojej
                        córki to było 2 tygodnie) choruje znowu. Antybiotyk i znowu choroba... Nie
                        powinno się jednak zbyt często zapisywać tego samego antybiotyku - lekarz sięga
                        do innej grupy, potem wypisuje coraz silniejsze... Pediatra-alergolog, która
                        jako pierwsza leczyła moje dzieci bez antybiotyku (ale też i je przypisywała -
                        według potrzeby), mówiła, że właśnie takie dzieci - osłabione, chorujące ciężko
                        na dość banalne zwykle choroby - trafiają na oddział jej szpitala. Mówiła o
                        nich "przeantybiotykowane".

                        > Ktoś
                        > napisał o "wirusowym " zapaleniu ucha

                        Ja pisałam smile A to nieprawda? (dobra, to pogadam z tym lekarzem, który mi takie
                        bzdury od 7 lat wciska wink ). Może być wirusowe, bakteryjne i mieszane. Jego
                        bezpośrednią przyczyną może być także alergia. Jeszcze raz podkreślę, że
                        najpierw dziecko jest badane, a potem ordynowane leczenie. Jeśli pediara czy
                        laryngolog leczył moje dzieci bez antybiotyku, to nie dlatego, że znał jakieś
                        cudowne leki smile Po prostu tak wynikało z jego oceny stanu dziecka. I było to na
                        zasadzie - zobaczymy, co będzie jutro.

                        > ale zapamiętalam, że przy wysięku nalezy brać wymaz na posiew. Więc chyba
                        > jednak chodzi o bakterie.

                        A ktoś pobiera? Z ciekawości czystej pytam. Jestem zdecydowanie za. Dwiema
                        rękami się podpisuję smile Podobają mi się szwedzkie rozwiazania: pobierany jest
                        wymaz i na miejscu oglądany pod mikroskopem. Jak są bakterie, to jasne, jak
                        nie, to pacjent dostaje na receptę zwolnienie lekarskie smile Dodatkowo robiony
                        jest posiew. Wtedy weryfikowane jest (o ile potrzeba) leczenie - jeśli wyjdą
                        bakterie, pacjent dostaje antybiotyk (wiadomo przy okazji jaki). Ech, pomarzyć
                        tylko smile)

                        Pozdrawiam
                        Jola
                        • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 16:45
                          Nie dogadamy się. Ty stoisz na stanowisku, żeby trzymać sie jak najdalej od
                          antybotyków, ja- żeby stosować je w przypadku infekcji B A K T E R Y J N Y C H .
                          Ty - chcialabyś być leczona tak jak np. w Szwecji, ja - widzę na co stac polską
                          medycynę. A ponieważ żyjemy tu i teraz musimy pogodzić sie z tym czym
                          dysponujemy. I nie oczekujmy cudów, że lekarz rodzinny będzie oglądał wymaz pod
                          mikroskpem ( nie wiem zresztą po co, istotny jest wynik posiewu, a tego raczej
                          przyśpieszyć się nie da).
                          Oczywiście, że najlepiej byłoby stosować od razu właściwy antybiotyk, ale
                          lekarz nie jest jasnowidzem. Można sobie wyobrazić taką sytuację, że pobiera
                          się posiew i czeka aż coś urośnie. Trwa to kilka dni, a infekcja rozwija się ,
                          dziecko choruje. Czy zatem nie lepiej podac antybiotyk o szerokiem spektrum
                          i "zdusić" infekcję ( bakteryjną)?
                          Antybiotyki są silną bronią, zwalczają bakterie, ale i osłabiają organizm. I
                          dobrze, żeby to była broń w ręku odpowiedzialnej osoby.
                          Powikłania po niedoleczonych lub źle leczonych chorobach bakteryjnych bywają
                          naprawdę groźne. O tym mówi się dziwnie cicho.
                          Zgodzę się, że grupa lekarzy nadużywa antybiotyków, ja sięgam po nie w
                          ostateczności. Przykładem tego jest mój własny syn, który w ciągu swojego 15
                          letniego życia jeden jedyny raz - przy anginie - przywleczonej zresztą z
                          przedszkola - brał antybiotyk.
                          Pozostałe choroby miały charakter infekcji wirusowych więc leczyliśmy je
                          objawowo.
                          • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 17:07
                            > Nie dogadamy się. Ty stoisz na stanowisku, żeby trzymać sie jak najdalej od
                            > antybotyków, ja- żeby stosować je w przypadku infekcji B A K T E R Y J N Y C
                            H

                            Ja twierdzę tak jak Ty.
                            Pediatra lecząca mojego synka dwa razy stwierdziła, że antybiotyk w przypadku
                            zapalenia ucha (konkretny przypadek, konkretnego dziecka) nie jest konieczny.
                            Uznała, że są na tle wirusowym. Czy to oznacza, że _ja_ twierdzę, że
                            antybiotyków nie stosować w przypadku infekcji bakteryjnych?
                            Litości smile)))

                            Nie każę trzymać się jak najdalej. Gdzie ja tak napisałam? Pisałam, że wielu
                            lekarzy przypisywało antybiotyk niepotrzebnie - i nie wyszło to mojej córce na
                            dobre. Od paru lat leczę dzieci u pediatry, która bardzo rozważnie przypisuje
                            antybiotyki.

                            > Ty - chcialabyś być leczona tak jak np. w Szwecji

                            Ja nie chcę. Ja marzę. I żeby pediatra nie robiła wielkich oczu, jak poproszę o
                            poczekanie z antybiotykiem, to wymaz _prywatnie_ zrobię. Ostatecznie zgodziłam
                            się na ten antybiotyk, choć przekonania nie miałam (biały nalot na migdałkach,
                            ale brak gorączki i świetny stan dziecka) - bo ja naprawdę nie jestem aż taka
                            głupia, aby antybiotyki za największe zło uważać smile)

                            > Zgodzę się, że grupa lekarzy nadużywa antybiotyków, ja sięgam po nie w
                            > ostateczności.

                            I oby więcej takich jak ty smile)))

                            Pozdrawiam
                            Jola
                            • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 19:07
                              Jolu, biały nalot na migdałkach może świadczyć o ropnej anginie ( antybiotyk
                              konieczny), albo są to niewinna grudki limfocytów , które ustytuowały się w
                              kryptach ( mogą występować u całkiem zdrowych ludzi). Wygląda to dla laika
                              identycznie , lekarz potrafi to odróżnić. W tym drugim przypadku podawanie
                              antybiotyku jest czystym absurdem.
                              Natomiast jesli chodzi o stan dziecka to sprawa jest trudniejsza. Czasem dość
                              chore dziecko na oko nie sprawia wrażenia chorego, a godzinę później leje się
                              przez ręce.
                              P.S. Kardiolodzy ( niekoniecznie dziecięcy) obserwują w ostatnim okresie
                              wzmożoną ilość przypadków bakteryjnego zapalenia wsierdzia. To jest naprawdę
                              bardzo groźna choroba. A bierze się m.in. ze źle wyleczonej/nie wyleczonej
                              anginy. Mechanizm jest następujący - angina, antybiotyk ( lub nie)- poprawa -
                              do pracy ( bo szef nie lubi zwolnienia) - dziecko do przedszkola ( powód jak
                              wyżej), a potem już krok do nieszczęścia.
                              Pozdrawiam serdecznie. Ewa
                              • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 19:50
                                > Jolu, biały nalot na migdałkach może świadczyć o ropnej anginie ( antybiotyk
                                > konieczny), albo są to niewinna grudki limfocytów , które ustytuowały się w
                                > kryptach ( mogą występować u całkiem zdrowych ludzi). Wygląda to dla laika
                                > identycznie , lekarz potrafi to odróżnić.

                                Laikiem jestem, ale nalot u mojego dziecka wyglądał zupełnie inaczej niż wtedy,
                                gdy _na pewno_ była angina ropna. Dlatego się dziwiłam.
                                A jak biedny lekarz ma tylko chwilkę na zajrzenie w paszczę dzieciaka? Ja mu
                                się wcale nie dziwię, że ryzykować nie chce. Ja też nie smile

                                A jak już leczyć anginę ropną, to odpowiednio długo... Zostałam odpowiednio
                                pouczona, ale nie wszyscy pediatrzy to robili. I jak zabraknie antybiotyku po 5
                                dniach (chyba za krótko jak na anginę ropną?), a jeszcze dziecko coś tam
                                rozleje, to nie każdy rodzic wie, że warto wybrać się na kontrolę.

                                Pozdrawiam
                                Jola
                                • ewa2000 Re: Antybiotyki a przeziebienia 12.02.05, 10:06
                                  W medycynie są czasem stosowane tzw. krótkie kursy anybiotykoterapii - tzn,
                                  duża dawka, ale przez krótki czas. Ma to tylu samo zwolenników co przeciwników.
                                  Nie wiem co miał na myśli ów lekarz decydując się na 5 dniową kurację anginy,
                                  może akurat to.
                      • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 16:17
                        > Ile tych "gorzej słyszących" zawdzięcza to źle
                        > leczonemu zapaleniu ucha?

                        Albo antybiotykom ototoksycznym? Pozostaje tylko mieć nadzieję, że był to
                        antybiotyk całkowicie niezbędny i zaorodynowany najlepiej na podstawie wyników
                        antybiotykogramu.

                        Pozdrawiam
                        Jola
                    • jola_ep Re: Antybiotyki a przeziebienia 11.02.05, 15:08
                      > Piszesz, że leczyłaś zapalenie oskrzeli bez antybiotyków - jestem ciekawa, co
                      > wtedy stosowałaś?.

                      Ja nie leczyłam. Leczyła pediatra. I to ona decydowała o lekach. U nas to były
                      mukolityki (Ambrosol), oklepywanie, czasem Eurespal. Czasem Bactrim (nie jest
                      co prawda antybiotykiem, ale w sumie jest to podobny lek). Stawiałam też bańki
                      (takie miałam zalecenie pediatry). O rodzaju leczenia decydowała na podstawie
                      badania dziecka.

                      > Ja, odkąd pamiętam, miałam bardzo często zapalenia oskrzeli,
                      > teraz ma je moje dziecko i zawsze lekarz przypisywał antybiotyk.

                      Jeśli dziecko ma bardzo często zapalenie oskrzeli, to może warto zastanowić
                      się, czy coś do nich nie przycznia? Ja znam dwa powody: alergia lub refluks.
                      Ale oczywiście moja wiedza jest w tym względzie ograniczona.

                      Pozdrawiam
                      Jola
    • mamciaa Pytanie 11.02.05, 12:13
      Mój synek(2 lata) dostał goraczkę, poszłam do lekarza, powiększone migdały i od
      razu
      przepisał Ospamox(amoksycylina 2 razy po jednej łyżeczce) na drugi dzień
      dziecko "zdrowe" brak gorączki
      na gardle nic nie widać, ja nie wiem jak mam długo podawać mu ten antybiotyk
      (przeprowadzilismy się i to nowy lekarz). Mój syn brał tylko raz kiedyś jak
      miał zapalenie krtani. Jak mam go wzmocnić zwłaszcza, że zaczął chodzić do
      żłobka. Córka też dostała wysoką gorączkę bez dodatkowych objawów(dzień
      później), nie poszłam
      do lekarza bo ...pewnie dałby antybiotyk. Dziś młoda ma jeszcze gorączkę ale
      wygląda lepiej.
      • stryjzeb Re: Pytanie 11.02.05, 14:26
        Z moich doświadczeń wynika co następuję. Kiedy jedna córka zaraża sie od
        drugiej i ta pierwsza ma już antybioyk to podanie antybiotyku tej drugie w
        początkowym stadium choroby nic nie pomga. Włączenie antybiotyku naprawdę nie
        powoduje żadnej różnicy. Choroba i tak sie rozwija "swoim " tępem. Moim zdaniem
        jest to jeszcze jeden dowód na to, że antybiotyki nie działają na większość
        infekcji.
        Któraś z Mam zapytała dlaczego nie zmieniam lekarza skoro nie ufam mu. Otóż
        jest we mnie takie przekonanie, że jest to osoba z dwudziestoletnią praktyką i
        tak jak pisłam wcześniej boję sie ryzykować nie mając żadnego medycznego
        wykształcenia. Mam wątpliwości i to naprawdę SPORE a z drugiej strony tak sobie
        powtarzam
        "Co ty wiesz o leczeniu..."

        Pozdrawiam
        • pipi11 Odpowiedź-do Mamci 11.02.05, 14:38
          Witaj, migdałki gardłowe są częścią układu odpornościowego organizmu i
          powiększają się przy każdej infekcji, nawet przy katarze. Jeżeli nie było na
          nich ropnych czopów(angina)to miom zdaniem antybiotyk został zapisany na wyrost.
          Co do żłobka, cóż, moim skromnym zdaniem nie sa to instytucje odpowiednie dla
          malutkich dzieci. Rozumiem jednak, że czasem nie ma innego wyjścia...Zapytaj
          może lekarza o jakąś sczepionkę uodpaniającą (np. Broncho-vaxom), ale też nie
          oczekuj cudów...
          Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia
          • mamciaa Re: Odpowiedź-do Mamci 11.02.05, 16:57
            Dziękuję za wypowiedź, ja też tak uważam, niestety dopiero w aptece
            dowiedziałam się że to antybiotyk bo lekarka przepisała go jak zwykły syrop.
            Moje dzieci brały kiedyś (syn Rulid-zapalenie krtani, a córka-amoksiklav-
            angina) ale ja się nie znam, tym razem dostał Ospamox, ja troszkę przerażona
            gorączką podałm...ale córka ma podobne objawy i nie wiem czy mam iść do tej
            doktor, Nie chcę ich szpikować niepotrzebnie, dzięki jeszcze raz pozdrawiam.
        • jola_ep Re: Pytanie 11.02.05, 16:02
          > Któraś z Mam zapytała dlaczego nie zmieniam lekarza skoro nie ufam mu. Otóż
          > jest we mnie takie przekonanie, że jest to osoba z dwudziestoletnią praktyką
          i
          > tak jak pisłam wcześniej boję sie ryzykować nie mając żadnego medycznego
          > wykształcenia. Mam wątpliwości i to naprawdę SPORE a z drugiej strony tak
          sobie
          >
          > powtarzam
          > "Co ty wiesz o leczeniu..."

          Miałam podobną postawę. Też sobie podobnie mówiłam. W kórymś momencie
          przestałam. I bardzo dobrze smile Nauczyłam się rozmawiać z lekarzem (początkowo
          umiawiałam się prywatnie i miałam ze sobą listę pytań spisanych na kartce smile ).
          Zmiana lekarza wyszła moim dzieciom na dobre. Dobry lekarz potrafi Cię
          przekonać, a nie tylko ordynować. Nie zastanawiaj się, tylko zmieniaj pediatrę.
          Zaufaj sobie. W końcu to są _Twoje_ dzieci.

          Pisałaś, że dzieci biorą biodacynę i gentamycynę. Mam nadzieję, że na podstwie
          wyników posiewu?

          Pozdrawiam
          Jola
          • fikus4 Re: Pytanie 11.02.05, 22:24
            Witam! Na początek: jola_ep, dziękuję za wyczerpująca odpowiedź. Tak się
            składa, że dzisiaj właśnie byłam z synkiem (2 latka) u laryngologa. Pan doktor
            synka zbadał i stwierdził, że częste infekcje uszu (u nas w tym roku już trzy
            razy) mogą stopniowo pogarszać słuch. Oj, zasiał we mnie pan doktor niepokój.
            Mam straszne wizje, jeśli mój synek będzie tak nadal chorował, a jest
            alergikiem. Pytałam również czy można leczyć zapalenie ucha bez podania
            antybiotyku. Lekarz stwierdził, że najlepiej ten antybiotyk podać, bo tu nie ma
            żartów, ważne jest również aby nie dopuszczać do ciągłego kataru. Synkowi
            podaję cromochexal do nosa, zgodnie z zaleceniem pani alergolog. I bądź tu
            człowieku mądry, mały od początku grudnia przyjął 6 antybiotyków (lekarza-
            alergologa(!) już zmieniłam), i aż strach pomyśleć, co jeszcze się wydarzy. Mam
            tylko nadzieję, że nowa pani alergolog wyciągnie nas z tego błędnego koła. A
            tak na koniec dodam tylko, że polemika joli i ewy bardzo mi się podobała.
            Pozdrawiam!
          • stryjzeb Re: Pytanie 12.02.05, 18:01
            Nie miały żadnego posiewu. Starsza córka dostała gentamecynę "na dzień dobry".
            Młodsza najpierw ceklor a potem biodacynę w miedzyczasie miały wirus jelitowy a
            dzisiaj w nocy młodsza miała 40 stopni. Zmieniłam lekarza, który mówi ze nie
            wiadomo co sie dzieje - trzeba czekać.
            Jestem bliska załamania.
            Pozdrawiam
            • fikus4 Re: Pytanie 12.02.05, 19:26
              Stryjzeb, nie chcę Cię niepokoić, ale z synkiem (w marcu skończy 2 latka)
              miałam podobne problemy. Niestety, jak już pisałam wcześniej, pan doktor-
              alergolog (żal mam do niego okropny), podawał synkowi kolejne antybiotyki w
              ciemno. Mówił wprawdzie, że coś słyszy na oskrzelach, ale nic więcej nie robił.
              Ani badań, prześwietleń, nic. Skutek taki, że po kolejnych 2 tyg.
              antybiotykoterapii synek dostał bardzo wysokiej temperatury - 39,6 do 40.
              Przytomna pani doktor z przychodni (chwała jej za to), skierowała nas do
              szpitala z podejrzeniem o zapalenie płuc i obustronne zapalenie ucha
              środkowego. Po prześwietleniu, diagnoza pani doktor okazała się trafna. Jeden
              lekarz więc coś czuje, inny zaś w ciemno ładuje antybiotyki. Ja radzę
              skontaktować się jeszcze z innym znawcą tematu. Z autopsji wiem, że najgorszym
              jest usłyszeć od lekarza, że nie wiadomo co się dzieje.
            • jola_ep Re: Pytanie 12.02.05, 22:49
              Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy smile Życzę Ci tego z całego serca.
              Pamiętaj tylko o dobrym dopojeniu dzieci. Przy wysokiej gorączce łatwo o
              odwodnienie. A wtedy najlepszym wyjściem będzie kroplówka.

              Pozdrawiam
              Jola
    • bea.bea Re: Antybiotyki a przeziebienia 12.02.05, 23:50
      Mam 1,5 rocznego synka i ciesze sie , ze podjełyscie taki temat, bo ostatnio
      chodziło mi po głowie , ze przeginam z niechodzeniem do lekarza.
      Poniewaz jest tera ztaka pora jaka jest wiec o przeziebienie nie trudno , nas
      też to nie omija.
      Jednak jakos nie spieszno mi do lekarza...kiedy pojawia sie katar daje małemu
      zwiekszona dawke wit C...i syrop na rozluźnienie wydzieliny ( zwylke mukosolwan)
      zawsze wtedy w ruch idzie syrop z cebuli z odrobina czosnku, olejek kamforowy ,
      cherbata malinowa z miodem , maśc majrankowa.

      Przetrenowałam też czosnek na stopy, jednak trzeba z nim szalenie uważać i nie
      zapomnieć o nasmarowaniu stup wazelina albo jakimś innym tłustym ktemem ( łatwo
      o oparzenie)
      Ponieważ na sobie stosuje przy katarze czosnek po nos ( katar schodzi
      szybciutko) kiedys w nocy rozgniotłam czocnek do nakretki po soku i trzymałam
      małemy pod noskiem pare minut, rzeczywiście łatwiej oddychał....

      Mój synek jest dzieckiem niegorączkującym , no raz się zdarzyło 38...przy
      trzydniówce....ale nie zbijałam lekami , okłady i cienkie ubranie załatwiło
      sprawe, czytałam ,żegorączka pomaga w leczeniu .

      pozdrawiam beata
    • edytka73 Re: Antybiotyki a przeziebienia 13.02.05, 21:15
      Lekraka mojego syna wie, ze moim zdaniem "antybiotyki to ostateczność". Na
      początku patrzyła się dziwnie, ale zaakceptowała. Mimo to wypisuje "na wszeli
      wypadek", a ja czekam - kiedyś 5 dni z temp. 39-40 stopni. I było warto.

      Co do ropnej anginy - kiedyś Mały (3 lata) obudził się z wysoką temp., cos ok.
      39 st., lekarka obejrzała gardło, zobaczyła czopy (ja też, bo zawsze mogę razem
      z niż popatrzeć) i antybiotyk. A ja, że poczekam, jak zawsze. Następnego dnia
      nie było śladu po gorączce i po czopach...
    • pszczolka10 Re: Antybiotyki a przeziebienia 15.02.05, 08:41
      witam! moja córa wtym roku pierwszy raz poszla do szkoly a wcześniej nie
      chodziła do przedszkola i zaczęło się od września do grudnia non stop chora z
      jednego zapalenia oskrzeli wpadała w drugie ale po drugim antybiotyku
      zmieniłysmy z pediatra kierunek leczenia. najpierw były bańki po dwóch dniach
      przerwy znowu a potem Ola dostała ECOMER i CITROSEPT wykorzystałyśmy okazje ze
      to były święta więc nie chodziła do szkoły i odpukać przeszło teraz tylko
      zlapała szkarlatyne ale z po jednej tabletce antybiotyku (niestety to była
      konieczność) objawy minęły została tylko wysypka. Proponuje zacząc uodparniac
      córki bo antybiotyki tylko pogarszają sprawe a i bańki potrafią zdziałać cuda!
      pozdrawiam Ania GG3331402
      • olga1002 Re: Antybiotyki a przeziebienia 15.02.05, 14:13
        Mam dwie córki 2,5 oraz 4 lataka. Obie bardzo często chorują. Młodsza w
        przeciągu 5 miesięcy była 5 tygodni zdrowa! Czały czas zapalenie oskrzeli i
        płuc. Antybiotyki non stop: Augmentin, Ceklor, Gentamecyna, Clacid, Ospamox...
        Teraz znów jest chora: dwa dni katar i znów ten oskrzelowy kaszel od wczoraj.
        Dzisiaj idę do przychodni a wieczorem prywatnie ale wiem z doświadczenia, że
        skończy się na antybiotyku. Zmieniałam już lekarzy wilokrotnie ale sposoby
        leczenia sa te same. Żadnych badań czy testów. W ubiegłym tygodniu zaczęłam
        podawać im Rybomunyl. Poradźcie co robić bo ja już ręce załamuję
    • saraanna Re: Antybiotyki a przeziebienia 16.02.05, 22:21
      Ja mieszkam w Holandii i tu zeby dostac antybiotyk trzeba byc naprawde ciezko
      chorym.Moja corka ma 3,5 roku i oczywiscie nie wie co to antybiotyk z czego
      sie bardzo ciesze.Przeszla wszystkie choroby wieku dzieciecego a wiec ospe,
      3-dniowke i inne,miala rotawirusa,grype zoladkowa ,2 razy zapalenie oskrzeli
      zdarzaja jej sie przeziebienia albo katar.Za kazdym razem kiedy jest chora
      to dzwonie do lekarza domowego i slysze zeby dziecko obserwowac,podawac
      ewentualnie paracetamol jezeli goraczka przekracza 38.5 stopnia,ewentualnie
      podac krople do nosa,syrop na kaszel i obowiazkowac smarowac piersi i plecy ,
      duzo picia i odpoczynku a po 3 dniach przyjsc na kontrole i jezeli by sie nie
      polepszylo to wtedy lekarz podjal by jakies radykalniejsze kroki np.antybiotyki
      czy inne dodatkowe badania.Przewaznie jak szlysmy na kontrole to bylo juz po
      chorobie albo miala sie ku koncowi.Mysle ze powazniejsze choroby jej nie
      groza bo byla szczepiona szczepionka potrojna,HIB i przeciwko meningokokom,ktore
      zreszta sa w Holandii obowiazkowe a i tak najwazniejsza jest profilaktyka a
      wiec dobre jedzonko,nie przegrzewanie duzo spacerow nawet jak pada deszcz i
      jest zimno.No i zauwazylam ze mala mniej choruje od kiedy wylanczam na noc
      ogrzewanie.
      • molla7 Re: Antybiotyki a przeziebienia 17.02.05, 09:27
        drogie e-mamusie!
        ten wątek jest bardzo ważny, pokazuje metody leczenia polskich pediatrów
        antybotyczek na zaś, lepiej dać niz nie dać.
        Większość przypadłości naszych pociech związanych z drogami oddechowymi mozna
        wyleczyc bez antybiotyków, zwlaszcza jeśli są to nawracajace infekcje,
        swiadczące ze nie przez antybiotyk droga. Tu trzeba wspomagac odpornośc a nie
        dobijac jej resztki. Kilka mamuś wspomina o homeopatii, ale z nieukrywanym
        cieniem niedoceniania i powatpienia czy aby na pewno to dobra droga. A wlaśnie
        że tak. Jestem częstszym bywalcem forum homeopatia:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 po jego lekturze jestem
        przekonana ze wizyta u dobrego homeopaty ustawienie dobrego leku/kuracji
        wspomagającej odporność to droga to zapomnienia o augumentynach, zinnatach,
        zinacefach, biodacynach itp paskudztwach.
        pzdr
        • molla7 Re: Antybiotyki a przeziebienia 23.02.05, 10:35
          up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka