Dodaj do ulubionych

"WIECZNY KATAR"

26.04.05, 12:14
Moja córeczka (2latka) od jakiegoś roku ma wieczny katar, który zmienia się
jedynie swym nasileniem. Jak jest większy pojawia się kaszel, co zawsze
prowadzi nas na wizytę do pediatry i jak zawsze dowiadujemy się, że go
spływająca z nosa do gardła wydzielina powodluję reakcje odkasływania. Jakiś
czas temu do skazy białkowej dołączyło się uczulenie na pierze.
Zlikwidowaliśmy wszelkie poduchy, kołdry i in. rzeczy będące wypchane
pierzem. Ale katar co i rusz się pojawia. Mieszkam w starej kamienicy. Czy
jest możliwość aby pleśnie osiadające na murach mogły powodować takie
reakcje!? Czy ktoś z Was ma podobne problemy a może wie co warto w takim
przypadku robić? Najbardziej boję się, aby w przyszłości u córki nie
rozwinęła się astma (podobno dzieci alergiczne mają na nią większe szanse -
tak twierdzi pediatra). Za każdą odpowiedź serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zbysiomisio Re: "WIECZNY KATAR" 26.04.05, 13:10
      To pewnie na tle alergicznym, ale proponuje jeszcze zrobic wymaz z noska, moze
      byc jakas bakteria przyczyną tak długiego kataru.
      • verdana Re: "WIECZNY KATAR" 26.04.05, 20:50
        Mój syn ma katar od wrzesnia do maja. Nie alergiczny, bo wszystkich zaraża. Nic
        gorszego sie nie dzieje, po prostu ma katar i tyle.
        Stały katar u dziecka nie musi być spowodowany alergią. Nie na darmo na dzieci
        mówi sie od wieków "smarkacze".
    • maugerka Re: "WIECZNY KATAR" 27.04.05, 08:24
      Wiesz co, mój synek też od pewnego czasu miał katarek, który w zasadzie nie
      wypływał, ale ciągle siedział głęboko. Moja mama mi poradziła, żeby jednak
      pójść do laryngologa z uwagi na to, że ja będąc dzieckiem ciągle brałam
      antybiotyki, na które się z czasem uodporniłam, a katar nie ustępował. Okazało
      się, że to żadna alergia, tylko miałam ropne zapalenie zatok. Wyszło to jak
      miałam 8 lat (trochę mnie męczyli tymi antybiotykami) i skończyło się bolesną
      punkcją. Poszłam więc z małym i faktycznie poinfekcyjne kataralne (jescze na
      szczęście) zapalenie zatok przynosowych. Dostał odpowiednie leki i już jest ok.
      Oczywiście poszłam prywatnie, bo państwowo leczyli go ciągle homeopatią, która
      niestety nie pomagała.
      • mamaewy Re: "WIECZNY KATAR" - do maugerka 27.04.05, 08:43
        Witaj!
        Dzięki za informacje o laryngologu. prawdę mówiąc nawet o tym nie pomyślałam.
        Wiesz... każdy zaraz mówi że to alergia, bo tak chyba najłatwiej. Nie mówię, żę
        alergii Ewcik nie ma, bo skaza białkowa jest, ale może katar spowodowany jest
        czymś innym, szczególnie że podawany na odczulenie Zyrtek, który na dodatek
        jest lekiem sterydowym, nie daje prawdę mówiąc najlepszego efektu. Jeszcze raz
        dziękuję.
        Ładne zdjecie. Ja niestety nie mam żadnego w formie elektronicznej.Ale różnica
        w wieku jest tylko jednego dnia, bo Ewa rodziła się 14.04.2003
        • julamimi Re: "WIECZNY KATAR" - do maugerka 27.04.05, 12:27
          mamaewy napisała:

          > czymś innym, szczególnie że podawany na odczulenie Zyrtek, który na dodatek
          > jest lekiem sterydowym, nie daje prawdę mówiąc najlepszego efektu. Jeszcze

          Zyrtec NIE JEST lekiem sterydowym, tylko antyhistaminowym
      • kaja32 Re: "WIECZNY KATAR" 28.04.05, 17:36
        Mój syn miał dość długo trwający katar, który spływał dp gardła i powodował
        kaszel. Zrobili.śmy wymaz z nosa i okazało się ,że ma paciorkowca. Pomogła
        kuracja antybiotykiem
    • joannaz1 Re: "WIECZNY KATAR" 27.04.05, 11:31
      hej- ja też jestem mamą wiewcznie zakatorzonej Zosi. Tzn byłam bo po kuracji u
      laryngologa juz po katarze. Potwierdzam opinie koleżanek. U nas tez to nie był
      problem alergiczny tylko kłopoty z zatokami.
      joanna
      • margosia.kr Re: "WIECZNY KATAR" 28.04.05, 14:40
        Zależy jeszcze jaki to katar, surowiczy, czy ropny. Mój starszy syn też od
        wielu lat ma katar. Gdy miał trzy lata zrobiłam badanie poziomu IGE i wyszło ok.
        Lekarz uznał,że nie ma alergii, a katar był i był. Wiele wizyt u laryngologa,
        różne badania, eksperymenty lekowe i nic. Katar Go kochał. Każda jedna choroba
        się kończyła, a katar pozostawał.
        Teraz syn ma 12 lat, zmieniłam pediatrę i pierwszą decyzją lekarza było
        skierowanie syna na badanie spirometrii i testy skórne.
        Badanie spirometryczne wykazało mały krok do astmy oskrzelowej, a testy skórne
        duże odczyny alergiczne na kurz.
        Syn nigdy nie chorował na zapalenie oskrzeli.
        Bierze leki sterydowe i jest lepiej. Niestety kurz jest wszędobylski i nie do
        wytępienia.
        Myślę,że powinnaś skonsultować dziecko zarówno z laryngologiem, jak i
        alergologiem.
        Pozdrawiam - Małgosia
        • pepe303 Re: "WIECZNY KATAR" 04.05.05, 11:48
          Poszukuje laryngologa - dobrego, bo moja córcia walczy z katarem od urodzenia.
          Każda drobna infekcja kończy się zielonym gęstym katarem zalegającym gdzieś
          głęboko. Leczona była na różne sposoby i chciałabym znaleść naprawdę godnego
          polecenia laryngologa. Podajcie jakieś namiary. Mieszkamy w Warszawie
    • anek.anek Re: "WIECZNY KATAR" 04.05.05, 12:00
      Pleśń jest bardzo częstym powodem alergii, która może się objawić katarem
      włśnie. i często idzie w parze z alergią na pierze i kurz (!).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka