Witam. Moja Inga (22 mieś) od jakiegos czasu kaszlała, zwłaszcza w nocy, zdażały sie jej infekje i przeziębienia - dziecko żłobkowe

(. Trafiliśmy do doktor pulmanolog, morfologia wykazała trochę za dużo leukocytów, a rtg-zapalenie płuc. Mała nie miała goraczki, trochę kaszlała poza tym osłuchowo OK. I teraz pytanie: po otrzymaniu wyników badania krwi a przed zrobieniem rtg (był piątek) pani doktor zaleciła żeby mała duzo przebywała na polu. Tak zrobilismy,niestety, w nocy z piątku na sobotę Inga dostała gorączki, bolało ją gardło i było nieciekawie. Na szczęście pomógł nurofen, jak zwykle

.Teraz (poniedziałek) jest w miarę ok, mała troche kaszle ale nie bardzo, goraczki nie ma. Dostaje Zinacef w zastrzykach. Brać malucha na pole czy nie? A jeśli tak to na jak długo? Po prosty zapomniałem się spytac lekarki, wiem że świeże powietrze raczej powinno zrobić dobrze?.