Witajcie dziewczyny. Poczytałam na forum o zapaleniu krtani, które przechodzi
teraz moja dwulatka ale nie doszukałam się ważnej dla mnie informacji wiec
pytam

Przechodzimy zapalenie krtani drugi raz. Za pierwszym razem była antybiotyk.
Minęło pół roku i znów mamy zapalenie krtani. Julka dostała Biodacynę
(antybiotyk)i Dexawen (steryd) w zastrzykach. poczytałam wasze opinie i nie
znalazłam nic na temat tych leków... Jestem przerażona bo mamy 12 zastrzyków
w tym 5 za nami. Nie muszę chyba pisać jak czuje się dziecko i matka na
zastrzyku. Chciałam uniknąć antybiotyku ale lekarka poradziła że jednak
trzeba i może miałą rację, bo mała w tym samym jeszcze dniu dostała goraczki
i kataru poza dusznościami więc może było to bakteryjne a nie wirusowe.
Lekarka która zapisała nam te leki byłą z pogotowia, dziś umówiłam się na
jutro rano z naszą lekarką prowadzącą. Czy myślicie że jest sens przerwać tę
kurację, ewentualnie zastąpić ją antybiotykiem doustnym. Tyle już
przetrwałyśmy, (właściwie jesteśmy w połowie bo może uda się skrócić jeden
dzień kurację) że może nie ma sensu dawać doustnie, zawsze zastrzyk
jest "zdrowszy" od antybiotyku doustnego. I czy jest sens przerywać tę
kurację w ogole. Nie wiem, jestem w kropce. Szkoda mi Julii bo bardzo
przeżywa te zastrzyki, płaczemy na nich razem. Najgorsze jest też to że i
mnie dopadła jakaś infekcja i od dziś mam coś jak angina. Moze wartą Małą
doleczyć do końca w takiej sytuacji.
Poradźcie.
------------------------------------------------------
Betty to mama a to jestem ja:
GWIAZDECZKA