Dodaj do ulubionych

Choroba lokomocyjna -jak pomóc?

23.05.05, 21:25
Moja córka ma 1,5 roczku, podczas ostatniej, dłuższej podrózy okazało sie, ze
ma chorobe lokomoc.Jednym słowem wymiotuje i to ostrosad
zastanawiam sie czy są jakieś srodki dla takich małych dzieci, słyszałam o
jakiś plastrach?? czy ktoś ma podobny problem i moze mi coś poradzić?dzieki
Obserwuj wątek
    • martad73 Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 24.05.05, 07:37
      witam, ja mam, a moze miałamsmile podobny problem. Syn wymiotował zawsze, na
      dłuższych niż godzinna trasach. Kiedy miał 4 lata i jechaliśmy na wakacje
      zaaplikowałam mu Locomotiv - syrop na chorobę lokomocyjną. Córka miała 1 rok i
      bałam się jej zaaplikować. jednak w trasie okazało się, że Mateusz OK, a mała
      zaczęła wymiotować. Mimo, że na syropku napisane jest, że można go podawać od 3
      roku życia podałam Ewelinie połowę dawki dla 3-latka. Podziałało od razu i nie
      było żadnych skutków ubocznych. jesli masz obawy zapytaj swojego pediatrę, czy
      mozesz podać małej ten syrop, ale ja osobiście go polecamsmile A w tym roku (mała
      ma dwa latka) napewno dostanie go przed wyjazdem
      pozdr
      Marta
      • wiga1968 Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 24.05.05, 09:31
        W podobnym wieku na zlecenie lekarza podawałam córce Diphergan. Jedna łyżeczka
        z powodzeniem wystarczała.
    • halinka.jola Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 24.05.05, 11:38
      Ja podawałam lek homeopatyczny firmy Dagomed-podaje się 5 granulków co 4
      godziny,ale dopiero druga dawka jest naprawdę skuteczna.
    • joannarc Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 13:31
      Moja siostra zakleja dziecku pępek plastrem. Nie wiem skąd wytrzasnęła taka
      metode, ale działa. Wcześniej dziecko wymiotowało juz po 10 minutach jazdy.
      Teraz jeździ wszędzie bez żadnych problemów.
      • abbra Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 13:40
        Nie działa na moją dzidzię - sprawdzałam rok temu . Moja córcia dalej
        chorowała -czy z plastrem czy bez...
        Skutkowało na starsze dzieci - moja siostrzenica miała ok.10-11 lat , kiedy
        jej mama usłyszała o tym sposobie i zastosowała z powodzeniem .
        Może starszemu dziecku można wmówić , że to zadziała ..... i skutkuje ( coś jak
        placebo ..??? smile
        • joannarc Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 13:45
          Siostra tę metodę zastosowała u dwulatka. Może masz rację, że to placebo. Nie
          wiem. Ważne, że działa, szkoda, że nie u wszystkich.
    • jo_ania Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 14:08
      Witam
      w naszym przypadku nie skutkowały żadne dostępne preparaty,użyłam kapturki
      akupresurowe przyklejane na przegubach, ale te były co chwila ściągane z
      rączek.Spokojna podróż odbywa się tylko w porach, w których dziecko śpi, więc
      jeździmy w nocy i bardzo wcześnie rano.
      Pozdrawiamy
      Joania i Gosia
    • edmado Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 14:34
      Bardzo współczuję, bo to jednak uciążliwa choroba. U mnie cała rodzinka cierpi.
      Tak naprawdę to sama musisz potestować różne preparaty, bo na każdego co innego
      (lepiej) działa. U nas na dalekie wyprawy to tylko aviomarin (niestety), na
      krótsze lokomotiw. Próbowaliśmy leków homoopatycznych, ziołowych, oj dużo...
      • olla1660 Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 14:52
        Witam.
        Mój synek dziś po raz pierwszy wymiotował w samochodzie
        i to baaardzo ostro. Po tym był rozdygotany i zasnął prędko
        w ramionach otulony kocykiem, bo całe ubranko musiało być zdjęte.
        Jechał dalej wyjęty z fotelika, bo ten wprost pływał, taki był zalany.
        Do tej pory uwielbiał jeżdzić autem i nie było żadnych problemów.
        Ma 15 miesięcy)
        Może przyczyną wymiotów było coś innego, a może to właśnie choroba lokonocyjna?
        Będę go obserwować i zobaczę.
    • miracll Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 20:10
      Mój synek miał chorobe lokomocyjną miedzy 1,5 roku a 4 lata, ja miałam do 15
      roku życia, moja ciotka przez całe życie. Filipowi pomagaja tabletki
      homeopatyczne Cocculine do ssania, plastry nie zdały egzaminu, ściagał je zanim
      wyjechaliśmy z miasta. Mnie pomagało wąchanie własnego nadgarstka. Zapach
      własnego ciała uspokaja. Kiedy Filip miał największy rzut choroby lokomocyjnej,
      dalej jeżdźiliśmy nocą, miałam dwie zmiany ubrania dla niego i dla siebie (
      zdarzyło się, że zwymiotował na mnie), dużą paczkę chusteczek mokrych, butekę
      wody mineralnej, worki na chustki i inne nieczystości. W dzień robiliśmy kilka
      przerw w podróży w miejscach, gdzie mały mógł się wybiegać. Zgodnie z
      zaleceniem mojej pediatry staraliśmy sie prowadzić normalny tryb życia,
      używając samochodu i zgodnie z jej przewidywaniami dziecko dojrzało i objawy
      zmniejszyły się, a następnie zniknęły. Powodzenia.
      • tunieczka Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 03.06.05, 20:18
        A ja w tym roku przesiadam się na pociąg. W pociągu się nie wymiotuje. Leki u
        Wojtka nie działają.Jak jedziemy na wakacje to mały jest wycieńczony i
        wyczerpany chorobą lokomocyjną. My jedziemy pociągiem a mąż z bagażami autem.
        • paty_mama_olenki Re: Choroba lokomocyjna -jak pomóc? 26.06.05, 18:38
          Nie chce straszyc ale ja jako dziecko mialam tez chorobe lokomcyjna w pociagu,
          tylko na dlugie trasy na szczescie, ale jednak sie zdazalo. A dzis sie okazalo,
          ze cierpi na nia tez moja Coreczka (2,5 roku). Do tej pory bylo super i
          jezdzilismy do Niemiec i Czech samochodem a dzis akcja zaczela sie po 10
          minutach jazdy. Dlatego szukam jakie srodki polecaja mamy majace ten sam
          problem.
          Ja cale dziecinstwo i okres dojrzewania przejezdzilam na Aviomarinie. Mam do
          tego srodka zaufanie, ale czytam, ze nie polecaja go dzieciom ponizej 5 roku
          zycia, wiec patrze co podajecie dzieciom mlodszym.
          U mnie choroba skonczyla sie kiedy zaczelam podrozowac na przednim siedzeniu,
          albo za kierownica.
          Ostatnio jezdze znow z tylu bo z dzieckiem, ale nie mam nawrotu. Tylko raz ale
          byl wywolany migrena.

          Patrycja
    • zebra12 Witajcie w klubie! 27.06.05, 07:15
      Moja pięcioletnie córka tez wymiotuje w aucie i to do 8 miesiąca życia. Wymioty
      zaczynają się po kilku-kilkunastu minutach od wejścia do auta. Lepiej znosi
      duże pojazdy jak np autobus. Myślę, że to chodzi nie tylko o sam ruch auta, ale
      tez i o zapach. Unikam jeżdżenia z nią. I tak się zastanawiam czy to dobrze? A
      może trezba ją właśnie przyzwyczajać???? Ktoś wie? Czy czekac aż wyrośnie? I
      plastry niezbyt działają, stosujemy cocculine. Ale nie jechaliśmy jeszcze
      nigdzie ponad godzinę. Więc ciężko powiedzieć. Ogólnie ja jestem bardziej tym
      przerażona niż ona. No bo jak prowadzić auto, jak dziecko za plecami wymiotuje?
      Pomagją też zasłonki w busach, guma do żucia, woda mineralna i stałe odwracanie
      uwagi.
      • jola_ep Re: Witajcie w klubie! 27.06.05, 07:52
        > Pomagją też zasłonki w busach, guma do żucia, woda mineralna i stałe odwracanie
        > uwagi.

        U nas choroba lokomocyjna nie była zbyt nasilona. Jeździmy zwykle w 400km trasy
        i dzieci wymiotuwały zwykle raz czy dwa. Ostatnio - odpukać - spokój.
        Pomaga patrzenie do przodu (wypatrywanie znaków drogowych, kto pierwszy zobaczy
        nadjeżdżający samochoów itp.), przegryzanie w drodze (np. paluszki), do picia
        woda, prosta trasa bez zakrętów, otwarte okna, jak gorąco. Ja przesiadam się do
        dzieci z tyłu i uspokajam je. Dużo zależy też od samochodu. W samochodzie mojego
        brata dzieci (nie tylko moje) nie wymiotują wink
        Nie wolno wyjeżdżać, gdy dzieci są objedzone, albo głodne (poranna jazda bez
        śniadania to u nas były murowane wymioty). Nie jest wskazana kofeina (to dla
        mnie wink), a także czekolada i mięta.

        Mimo, że moje dzieciaki dawno już wyrosły z choroby lokomocyjnej (mają 10 i 5,5
        lat), to za oparciem tylnych foteli nadal wożę torebki, papierowe ręczniki, a
        także zabieram zapasowe ubranie. Niedawno synek wymiotował na stacji benzynowej
        po wypiciu soczku...

        Pozdrawiam
        Jola
        • zebra12 Re: Witajcie w klubie! 27.06.05, 14:29
          No to dziwne, bo moja ma tez prawie 5,5 i nadal jest to samo!
          • gag10 Czy to może być poczatek? 18.07.05, 13:43
            Witam weszłam tutaj bo zauwazyłam ostatnio u synka /3,5 roku/ objawy, które
            mogłyby wskazywać chyba na chorobe lokomocyjną. Nigdy podczas jazdy na nic sie
            nie skarżył a od jakiegoś czasu jadąc samochodem po kilku minutach robi się
            osowiały i skarży że boli go brzuszek, po wyjściu z samochodu objawy mijają.
            Były to przejażdżki raczej krótkie, przemieszczanie się po mieście nic innego
            się nie działo, ale ostatnio jechaliśmy ok. 30 km i najpierw po jakimś czasie
            zaczął się skarżyc na brzuszek a pod koniec podróży zwymiotował. Czy to może
            być początek choroby lokomocyjnej? Pozdrawiam.
            • wiga1968 Re: Czy to może być poczatek? 18.07.05, 19:19
              Jak najbardziej - to niestety choroba lokomocyjna. Na krótkich odległościach
              może być tak, jak piszesz tylko gorsze samopoczucie, ale powyżej 30 km musisz
              coś dziecku podać.
              • gag10 Re: Czy to może być poczatek? 19.07.05, 13:41
                Dziekuję bardzo za odpowiedź, niestety się nie pocieszyłam ale zaczynam walke z
                tym ustroństwem tym bardziej że niedługo czeka nas wyjazd na urlop. Pozdrawiam.
                • beata985 Czy ja tez mogę prosić o poradę?? 21.07.05, 12:41
                  MĘCZYMY się z córcią,ma 4 lata.jezdzi na pól tabl.Aviomarinu-bez problemu
                  przejeżdza trasę ok 350 km.
                  kiedyś jechala na Cocculine,ale to raz dziala a raz nie-nie wiem od czego to
                  zależy.
                  no i wlaśnie Cocculine trzeba podac dzien wczesniej i potem w trakcie podróży,a
                  Aviomarin?dać calą tabletke,czy po pól i tez powtórzyć-czy w ogóle można z taką
                  czestotliwością podawać tez lek(jedziemy do chorwacji więc na polówce nie
                  objedziemy).

                  no i plaster na pępku.w jaki sposób się go przykleja?i jaki?
                  mam jeszcze transaway na rękę ale to trzeba dokladnie jakos nalożyc a jeszcze
                  do tego nie doszlam
                  już się boję
                  • wiga1968 Re: Czy ja tez mogę prosić o poradę?? 21.07.05, 13:21
                    Mamy 13 letnią córkę, która od ok. 2 roku życia ma chorobę lokomocyjną.
                    Najpierw podawaliśmy Diphergan (1 łyżeczka na jedną podróż), a od ok. 5 roku
                    życia Aviomarin. Dość długo wystarczała jej połówka, teraz oczywiście bierze
                    całą tabletkę, z tym, że dajemy lek tylko raz dziennie. Zazwyczaj jest to
                    wyjazd do lekarza - ok. 120 km w jedną stronę, potem kilka godzin w ośrodku,
                    jakiś obiad i znów te 120 km. Wystarcza tylko ta jedna dawka podana rano, przed
                    podróżą. Myślę, że jak do tej pory Twojej córce wystarczała połówka Aviomarinu
                    na ok 350 km, myślę, że powinnas zostać dalej przy tej połówce. Na pewno po
                    drodze będziecie robić dłuższe przerwy w podróży, więc jakby córka znów miała
                    nudności, możesz podać jej kolejna połówkę Aviomarinu, która działa po
                    półgodzinie. Myślę jednak, że w takim wieku spokojnie jedna połówka wystarczy
                    na cały dzień jazdy.
                    Kiedyś próbowalismy innych leków, które trzeba było powtarzać co kilkadziesiąt
                    kilometrów i wystarczyło trochę się spóźnić, a niezbędny był przymusowy
                    przystanek na sprzątanie. O plastrach nic nie wiem. Pozdrawiam, życzę
                    wspaniałych wakacji. Jadwiga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka