fionna
29.05.05, 16:26
Młody złamał sobie górną jedynkę - właściwie nie wiadomo jak i kiedy. Nie
było ryku, upadku. Od dawna zgrzyta zębami (ma nadwrażliwość w obrębie jamy
ustnej i wg naszej terapeutki zgrzytanie jest takim sposobem rozładowania
napięcia). Od tego zgrzytania zęby są niestety trochę ukruszone. W Boże Ciało
chciałam robić masaż paszczy, a tak ząb w kawałkach. Pojechaliśmy do jakiejś
czynnej przychodni stomatologicznej (nie była niestety wyspecjalizowana w
dzieciach), panie za bardzo nie wiedziały co z nami robić - ząb jest pęknięty
w paru miejscach, trudno powiedzieć w jakim stanie jest korzeń (miał robione
prześwietlenie). Wg tych dentystek - nic się nie da zrobić, tzn.
najważniejsze jest zachowanie korzenie (ze względów ortodontycznych), a
jedynek mlecznych się raczej nie rekonstruuje.