Dodaj do ulubionych

Lymphomyosot

08.06.05, 11:14
Lekarz zapisał to dziecku na powiększone węzły chłonne na szyjce. Z archiwum widzę, że dzieciaki łykały to "cudo", ale na kłopoty z trzecim migdałkiem.
Ma ktoś jakies doświadczenie z tym lekiem?
Obserwuj wątek
    • anda8 Re: Lymphomyosot 08.06.05, 12:14
      Ten lek stosowany jest na oczyszczenie układu limfatycznego, więc na węzły
      chłonne jak najbardziej
      • 5_monika Re: Lymphomyosot 08.06.05, 13:20
        oczyszcza PRZEZ wątrobę
        • mami7 Re:5_monika 08.06.05, 13:25
          Czyli? nie zrozumiałam, wybacz wink Co oznacza, że oczyszcza przez wątrobę?
          Nas z mężęm zastanawia jedno...Dziecku ot tak powiększyły się węzły na szyi z jednej strony. Być może ma to związek z jakąś alergią, ale nie wiemy.
          Czy podawanie preparyatu, jakiegokolwiek, nie będzie zaleczaniem objawów, a nie przyczyny?
          Dodam jeszcze, pozostawiając bez komentarza, że lekarz zapisał jeszcze dziecku Zyrtec.
          • beba2 Re:5_monika 08.06.05, 13:36
            Ten lek jest kompleksem, więc najprawdopodobniej zadziała tylko objawowo i nie
            jest powiedzine że da sobie rade z głębszym problemem jakim jest alergia. A
            właściwie wcale sobie z nim nie da rady.
            • mami7 Re:5_monika 08.06.05, 14:38
              No włąsnie, o ile to alergia. To takie strzelanie. Jak powiedział pediatra: "skoro cos wyskakuje i swędzi to raczej ma podłoże alergiczne".
          • 5_monika Re:mami7 08.06.05, 13:38
            Z listów na forum wiem że wielu dzieciom powiększają się w przypadku jakiejś
            infekcji węzły chłonne na szyi(lub rzadziej w innych miejscach).Zastosuj te
            krople i zobaczysz czy organizm zareaguje.Jeśli to jest pierwszy raz to ten
            kompleks homeopatyczny może pobudzić organizm do "walki".Lekarka też nie zna
            poodu dlatego zapisała lek antyalergiczny.Jak zastosujesz te dwa to po
            ustąpieniu powiększenia węzła i tak nie będziesz wiedziała który ew.pomógł, a
            samo też pewnie może przejść, choć ja zawsze coś daję nawet na zwykłą gorączkę,
            więc pewnie na węzeł coś bym podała.
            Oczyszcza przez wątrobę tzn.odtruwa organizm tamtą drogą nie np.przez nerki.
            Zyczę zdrówka
            • mami7 Re:mami7 08.06.05, 14:42
              Zyrtecu nie chcę podawać. Kiedys dostał raz, mam wrażenie, że wtedy dopiero go zsypało, a ponadto jest po nim jak śnieta ryba. Zreszta synek tak właśnie reaguje na wszystkie tego typu leki.
              Mąż upiera się, żeby poczekać jeszcze i poobserwować.
              Nie było infekcji, no chyba, że katar sprzed dwóch tygodni mógł teraz tak się zamanifestować.
              Lymphpas
              I jeszcze jedno. Gdzieś cos tam czytałam, o ewentualnym wpływie tego leku na tarczycę?
              Może wiecie coś na ten temat? Młody łyka jod i obserwujemy go pod kątem niedoczynności.
              • 5_monika Re:mami7 08.06.05, 15:05
                jest napisane w ulotce, żeby stosować ostrożnie u chorych na tarczycę ale nie
                pamiętam dokładnie czy jest wyszczególniona, nad- lub niedoczynność.

                "Choroby tarczycy nie sa przeciwwskazaniem do stosowania Lymhomyosotu.
                Natomiast poniewaz Lymhomyosot zawiera Levothyroxin w potencji D12 w przypadku
                chorób tarczycy nalezy sie skontaktować z lekarzem." - tak wyjaśnia Heel
                Objawy mogą się chwilowo nasilić również po tym leku homotoksycznym.
                PS jęeli wychodzą jakieś zmiany czasami na skórze to też może być podłoże
                alergiczne, pasożyty również.
                • mami7 Re:mami7 08.06.05, 15:14
                  Dziękuje za zainteresowanie. Sądzę, że na razie sie wsztrzymamy z Lymhomyosot.
                  Tarczyca dziecka jest ciągle pod obserwacją, niedługo przyjmuje jod, chyba rzeczywiście lepiej byłoby spytac specjalisty najpierw.
                  Nie wiem o jaki lek homotoksyczny Ci chodziło?
                  Dziecko łyka jod od jakiegoś czasu i Furaginę bardzo długo-refluks pęchcerzowo-moczowodowy. Zyrtecu nie podamy.
                  Może faktycznie sprawdzimy jeszcze pasożyty.
                  • 5_monika Re:mami7 08.06.05, 15:18
                    Homotoksyczny np. Lymphomyosot
                    • mami7 Re:mami7 08.06.05, 15:26
                      Yhm, dzięki wink
          • julamimi Re:5_monika 08.06.05, 13:55
            mami, jesli juz uderzalam w ten temat i nudze, to sorki, ale... czy sprawdzalas
            dziecko pod katem pasozytow, w szczegolnosci lamblii? albo moze robilas
            ostatnio morfologie z rozmazem? albo IgE calkowite?
            pozdr
            • mami7 julamimi 08.06.05, 14:37
              Morfologię miał robioną w połowie kwietnia i wyszła bardzo przyzwoicie.
              Fakt faktem minęło już trochę.
              No właśnie te pasożyty. Ale czy nie byłoby jakis objawów ze strony przewodu pokarmowego, czy inaczej "kupkowych'?
              Jakiś czas temu sparwdzalismy kał na pasożyty. Lamblie i grzyby wykrywaja jakies dokladniejsze badania. Ale skoro nie ma objawów brzuszkowych? Sama nie wiem...
              Rok temu Młody miał ospę. Zauważylismy wtedy powieśzkone te węzły. Każdy zwalał na ospę. Ok, nawet z czasem się zmniejszyły i teraz znowu.
              Nie panikujemy, ale nie chciałabym czegoś zaniedbać.
              IgE oststnio nie robiliśmy. Synek nie ma jakiegos takiego wielkiego problemu, tak mi się wydaje przynajmniej.
              Co mnie jeszcze niepokoi- co jakis czas wyskakują mu takie pryszcze-bąble, dokładnie takie coś jak po ukąszeniu komara, taki placek swędzący. mam dokładne to samo, nie mam pojęcia co to i skąd to. Złazi czasami nawet po godzinie bez śladu.
              Zyrtecu dziecku nie podam, bo jest po nim jak snięta ryba.
              • julamimi Re: julamimi 08.06.05, 14:55
                moja corka ma grzybice ukl. pokarmowego i ZADNYCH, slownie zadnych klopotow z
                kupkami, bolami brzucha itp. WYLACZNIE klopoty skorne. Oczywiscie wszyscy
                lekarze zwalaja to na alergie, oczywiscie pokarmowa, tylko ja od prawie roku
                nie moge dojsc - na co ta alergia... Teraz jeszcze sprawdzamy pasozyty, ale
                licho wie, czy cos wyjdzie... A klopoty sprawia TYLKO i WYLACZNIE skora, zmiany
                i swedzenie...
                taki babel to moze byc reakcja alergiczna (tylko na co?...)
                ale tez czasem jest tak, ze jak sa pasozyty, to ich toksyny zatruwaja organizm,
                przez to rozszczelnia sie jelito i dzieciak rzeczywiscie zaczyna reagowac
                alergicznie...
                w diagnozowaniu pasozytow i/lub alergii wazna jest nie tyle morfologia co
                rozmaz, dokladniej kwasochlonne (eozynofile, EOZ) - jesli podwyzszone, to
                alergia i/lub pasozyty... nie umiem zroznicowac sad
                pasozyty sprawdzaliscie kilkukrotnie? przynajmniej 3x?
                na lamblie to osobne badanie (nie kazde laboratorium potrafi je zrobic, chociaz
                wiekszosc ma w ofercie), na grzyby tez osobne (wystarczy 1x). W Wawie dobre
                jest laboratorium weterynaryjne na antalla
                pozdr
                • mami7 Re: julamimi 08.06.05, 15:18
                  Z rozmazu, z 18.04: kwasochłonne - 1 (norma 0-4), zasadochłonne - 0(norma 0-1).
                  Czyli ok. Przyznam, że nie mam pojęcia, czy wtedy mogłoby byc ok, a teraz np mogłoby wzrosnąć?
                  Synek nigdy nie miał podwyższonych tych parametrów.
                  • julamimi Re: julamimi 08.06.05, 15:26
                    te parametry w normie nie wykluczaja alergii/pasozytow, gdyby byly podwyzszone
                    moga tylko potwierdzic...
                    ale w taiej sytuacji ja sie przy pasozytach nie upieram...
                    pozdr
                    • mami7 Re: julamimi 08.06.05, 15:30
                      Wiesz dziwne to. Siedzielismy teraz w domu. Młody zjadł pieczone ziemniaki z sezamem i oliwką. Po czym za chilę przylazł z wysypanym czołem i pleckami.
                      Oczywiście swędzi i drapie. Posmarowałam mu linomagiem (bo ma wrażenie że krem mu pomaga) i już po pół godzinie nic nie ma.
                      Fakt, otwarte jest okno i rano ktoś kosił trawę.
                      Mlody jeszcze wyciągmnła jakąs stara zabawke, może poleciało trochę kurzu.

                      Zgłupieć można. dzieki za zainteresowanie.
                      Zrobimy pewnie te pasożyty.
    • mami7 Re: Lymphomyosot 09.06.05, 09:40
      Młody od soboty miał jakiegoś"pryszcza, plamkę" na d uszkiem. Mozliwe, że to
      była jakas pamiatka, po tych paskudnych małych muszkach. Dzisiaj zauwazyłam, że
      plamka rozlała się pod skórą. Kiedys mielismy cos podobnego, wygląda jakby to
      była jakaś infekcja bakteryjna. Czy w związku z tym, te węzełki własnie na szyi
      z tej strony moga mieć z tym związek?
      Jak myslicie czym można spróbowac to potraktować?
      Wiem jak skończy się wizyta u dermatologa, kiedys dziecko dostało maśc z
      antybiotkiem i sterydem. Zanim do tego dojdzie może spróbowalibyśmy coś z metod
      "naturalnych".
    • magpis4 Re: Lymphomyosot 09.06.05, 13:25
      witam serdecznie.
      Mój synek ( 4 lata ) ma ciągle powiększone węzły na szyjce . Lekarze , z
      którymi się konsultowałam zawsze zwalali to na częste infekcje , które
      przechodzi . Tak się składa , że rozmawiałam z Panią prof. Chybicką z
      wrocławskiej hematologii . Ona twierdzi ( a jest w tej dziedzinie
      autorytetem ) , że ZAWSZE należy sprawdzić powiększony węzeł tzn . zrobić
      morfologię z rozmazem a przy dłuzej utrzymujących się węzłach skonsultować z
      hematologiem .
      Morfologia synka jest ok . Brał też Lymphomyosot , ale nie pomógł on w naszym
      przypadku . Teraz synek znowu ma powiększone węzły i chyba wreszcie ( mimo
      dobrych wyników ) przełamię swój strach i wybiorę się do hematologa .
      Nigdy nie należy lekceważyć takich rzeczy i w razie potrzeby iść nawet do kilku
      lekarzy niż potem wyrzucać sobie jakieś zaniedbanie .
      Głowa do góry , wszystko będzie dobrze .
      Pozdrawiam
      Mama Magda , Kubuś i Kasiunia .
      • mami7 Re: Lymphomyosot 09.06.05, 13:31
        Dziękuje Ci za odpowiedz. Zgadzam sie lepiej coś szbko sprawdzić. Dlatego tez
        nie zdecydowalismy jak na razie podac dziecko Lymphomyosot.
        Rok temu mial ospę i wtedy powiększyły sie węzełki. Potem z czasem zrobiły się
        mniejsze. Miał robione badania, morfologie z rozmazem, OB, CRP. Nawet usg, przy
        okazji oglądania tarczycy.
        Teraz z jednej strony węzełki pokazaly sie znowu. Poczekamy, bo cos dzieje sie
        ze skórą w tym miejscu. I faktycznie jeśli nic się nie zmniejszy zrobimy badania
        i chyba rzezcywiście wybierzemy sie hematologa. Bo juz myslelismy o tym z mężem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka