Dodaj do ulubionych

wada serca a karate

18.06.05, 08:50
Hej! Mam problem - mój synek ma prawie 6 lat i bardzo ale to bardzo chce
chodzic na karate. Zastanawiam się co zrobić , jak postąpic , gdzie szukac
odpowiedzi na pytanie czy pozwolic mu na to czy nie. Ma zwężenie zastawki
aortalnej z jej niedomykalnością/ostatnio czyli w listopadzie 2004 roku
gradient wynosił prawie 30/.Sama nie wiem co to jest za sport -karate/czy
męczy , czy jest wysiłek/ . Boje się że jeśli wzbudzę w nim zainteresowanie
karate to potem będzie mu trudno z tego zrezygnować - w przypadku kiedy wada
się pogłębi. Nie wiem co robić???? Tak mi ciężko kiedy synek skacze w domu w
spodniach karateki , które dostał od kuzyna i tak bardzo mnie prosi" Mamus
zapisz mnie na karate" a ja co? ja mówię -synku nie możesz się przemęczać bo
masz chore serduszko" a on na to " Mamuś- ja naprawdę DAM RADĘ". I co robić?
Co robić??????Pozdro!Może na forum jest lekarz który mi coś podpowie??
Danusia mama Michałka/5 lat/-zwężenie + niedomykalność zastawki aortalnej
Obserwuj wątek
    • gosiap10 Re: wada serca a karate 19.06.05, 00:19
      Danusiu,
      Koniecznie porozmawiaj z kardiologiem Michalka. Z tego co wiem, to przy pewnych
      wadach serca dobrze jest uprawiac karate. Oczywiscie nie jest to wskazane
      jezeli dziecko jest na lekach antykoagulacyjnych, ale Mikiego to chyba na razie
      nie dotyczy.
      • mama68 Re: wada serca a karate 19.06.05, 08:13
        Wydaje mi się że przy takiej wadzie,uprawianie takich sportów jest nie wskazane.
        Mój syn Adrian(18l)ma niedomykalność zastawki trójdzielnej(wada podobno nie
        specjalnie groźna)ma zakaz ćwiczenia.Może jeździć na rowerze ,grać w piłkę ale
        tylko do momentu kiedy nie poczuję się zmęczony.
        Mam też syna który jest zdrowym dzieckiem i trenuje judo,wiem jak wyglądaja
        takie treningi to jest okropny wysiłek! w karate jest podobnie
        Ale najlepiej spytać lekarza kardiologa który Twojego synka prowadzi.
    • olutek_m Re: wada serca a karate 21.06.05, 19:54
      Danusiu. Bardzo dobrze rozumiem twojego synka. (mam niedomykalność zastawki
      aortalnej i zwężenie mitralnej, po trzech operacjach, w tym dwie jako
      niemowlę)Sama jako 5 latka chciałam, żeby mama zapisała mnie do szkoły tańca
      disco. Bała się, że sobie nie poraszę. Ja uwazam, że poradziłabym sobie bez
      problemów. Zakaz ćwiczeń (moim zdaniem nie słuszny) uczynił, że jestem zastała.
      Nie chce mi się ruszać. Jak poszłam na areobik, to przez kilka dni wszystko mnie
      bolało, przez zakwasy. Sama widzę, że się garbię, przez brak "rozwinietych"
      mięśni. Teraz muszę nadrabiać pływaniem, cwiczeniami pod okiem rehabilitanta.
      Sama znasz najlepiej swoje dziecko, wiesz jaka jest jego wydolność. Nie wiem co
      mysli kardiolog twojego dziecka. Ale jesli lekarz wyraziłby zgodę, to bym Go
      puściła. Niech spróbuje. Jak bedzie zmeczony to sam usiądzie. (oczywiście trzeba
      ostrzec trenera o wadzie serduszka)
      Pozdrawiam!!!
      Ola smile
    • danusia-mamusia Re: wada serca a karate 21.06.05, 20:10
      Dziewczyny! dzięki za wasze wypowiedzi. Olu napisałaś że sama znam swojego
      synka i wiem ile wytrzyma- ja wiem że on da radę ,może bardziej się zmęczy niż
      inni i będzie częściej odpoczywał ale....no ale ja najbardziej
      boję się że takie ćwiczenia mogą przyspieszyć rozwój wady/stenoza i
      niedomykalność zastawki aortalnej/a co się z tym wiąże przyspieszyć ewentualną
      interwencje chirurgiczną.A także myślę sobie o tym, że jeśli on się w to
      wciągnie , zaangażuje to co mu potem powiem?? "Stop synku bo wada???" Trudne to
      wszystko począwszy od diagnozy poprzez zabiegi i na problemach dnia codziennego
      kończąc........ Sama nie wiem, w piątek jadę do Centrum Zdrowia Dziecka
      zobaczę co mi powie lekarz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka