asiajulk
26.07.05, 12:18
Po czterech dniach w domu trafiliśmy spowrotem na kardiologię (dr Bąkowski po
drugiej wizycie też stwierdził, że homeopatia tu nie pomoże, musimy wracać do
Warszawy). Choć dostając wypis usłyszałam, że nie są w stanie nic już dla nas
zrobić zadzwoniłam, że wracamy. Adaś był już tak słaby, że nic nie jadł, nic
nie pił, był ospały i apatyczny. Następnego dnia po badaniu w izotapach
okazało się , że ma zastój w płucach. W końcu padła diagnoza, mimo że sparawa
nie była błaha bardzo się cieszyłam, że już wiemy co złego się dzieje -
przyczyną narastającej niewydolności miało być jedno naczynie krążenia
obocznego, które nie zostało zamknięte z przyczyn technicznych pdczas
cewnikowania kiedy Adaś w 2gim m-cu życia był na POOPie (zamknięto wtedy
coilami 2 z trzech naczyń krążenia obocznego). Po wczorajszym kominku zostało
to wykluczone, wróciliśmy do punktu wyjścia. Dziś mamy badanie przepony, może
to ona przeszkadza (jest zrelaksowana - porażona po operacji). Jeśli okaże
się, że to nie przepona planują założyć Adaisowi gastrostomię (otwór w
brzuchu do żołądka), żeby można było nas wypisać do domu i żebyśmy mogli w
domu lać w niego swobodnie jedzenie. Oczywiście nie zgodzę się na to, bo
uważam, że należy leczyć przyczynę a nie skutek, tymbardziej, że Adaś pomimo
podawanej w tej chwili przez sondę bomby kalorycznej i tak nie tyje. Lekarze
jednak są głusi na to co ciągle powtarzam. Piszę o tym wszystkim, bo jeśli
okaże się, że przepona mu nie przeszkadza będą nas chcieli wypisać do domu z
gastrostomią. Chcę szukać pomocy gdzie indziej, nie wiem gdzie w związku z
tym mam do Was prośbę - pomóżcie znaleźć kogoś kto może i zechce nam pomóc.
Nie jestem w stanie teraz szukać, jestem z Adasiem cały czas w szpitalu. Nie
będe tu zaglądać, bo nie mam możliwości, podam mój nr telefonu -jśli
będziecie mieć jakieś namiary prześlijcie mi proszę nr telefonu smsem. Będe
dzwonić, prosić,szukać... Jeszcze trochę liczę na to, ze okaże się, że to
przepona jest przyczyną narastającej niewydolności, ale jeśli nie... muszę
szukać pomocy już teraz, żeby nie było za późno. Mój nr 510448487. Aha
zapomniałam dodać, że kardiolodzy mówią, że z sercem jest wszystko w
porządku, chociaż czasem mam wrażenie, że smai nie są pewni tego co robią i
mówią a bardzo im zależy, żeby nas się pozbyć (przed ostatnim wypisem
usłyszałam od pani dr, że moje dziecko ją denerwuje i moglibyśmy już iść do
domu, bo ma go dość). No to już chyba wszystko - w wielkim skrócie i troche
chaotycznie, ale bardzo się spieszę. Trzymajcie za nas kciuki!