mamcia-2003
24.08.05, 19:04
Mam problem z moją 21- miesięczną córcią. Przed wizytą u neurologa chciałam
się poradzić Pani Doktor i Was emamy...może któraś miała podobny problem. Otóż
bardzo często przy napadach gwałtownego płaczu "zapowietrza się"- tzn. długo
nie nabiera powietrza, robi się sina, "leci" przez rece. Już myślałam, że w
miarę opanowałam ten problem-nie dopuszczałam do gwłtownego płaczu, lekko
uderzałam córcię w twarz, ale dziś na spacerze stało się coś co mnie
przeraziło!Córcia biegła i upadła- ot tak nic groźnego, przytuliłam ją, a ona
zaczęła mieć jakieś tiki głową, przewracała oczami, była blada, wyginała
ciałko- trwało to kilka sekund, ale było to przerażające!Potem długo była
marudna i płaczliwa.Zaznacza, że "zapowietrzanie" zdarza się to dość często.
Zaczęłam grzebać w książkach, internecie, w niektórych te objawy sygnalizowały
padaczkę, czy to może być prawda? Nie wiem co robić, proszę o poradę.
Zaniepokojona mama.