agnieszka19731
17.09.05, 08:16
Witam wszystkie mamy, których dzieci chodzą lub poszły do przedszkola i
chorują. Jestem po rozmowie z lekarzem. Mam problem ze swoim 3-latkiem który
poszedł w tym roku do przedszkola. Wcześniej bardzo często zapadał mi na
infekcje górnych dróg oddechowych tzn. katar, kaszel, gardło. Jak tylko
zaczynały się objawy choroby leciałam do swojego lekarza a ten bach po
zbadaniu aplikował antybiotyk - znamy już wszystkie antybiotyki. Wczoraj
lekarz mi powiedział, że nie trzeba się spieszyć z lekarzem. Prawie 90%
infekcji jest wirusowych i żaden antybiotyk nie pomaga a nawet szkodzi.
Jeżeli u dziecka nie ma wysokiej gorączki ok. 38, 5 st. to nalezy leczyć
dziecko domowymi sposobami, łagodzić objawy i pilnować aby nos był drożny bo
później przenosi się to na zapalenia uszu. Moim błędem było zbyt szybkie
bieganie do lekarza, a lekarza błędem było zbyt szybkie aplikowanie
antybiotyków. Więc zaczynamy inne leczenie naszych infekcji. Pocieszam inne
mamy, które tak jak ja leciały do lekarza. Należy przy infekcji bacznie
obserwować dziecko, jeżeli jest ruchliwe, nie apatyczne to leczymy objawowo.
Jeżeli objawy nie ustapią po tygodniu i pogorszy się stan dziecka wówczas
należy pójść do lekarza. Także życzę powodzenia innym mamom i sobie również.
Lekarz na zakończenie powiedział mi, że wiele mam jest tzw. toksycznych -
chce pomóc, ale nieświadomie szkodzi dziecku lecąc do lekarza. Tak było w
moim przypadku. Pozdrawiam wszystkie mamy.Pa.Może wy macie też takie
doświadczenia, chętnie poczytam Wsze odpowiedzi.