Dodaj do ulubionych

Chorujące przedszkolaki

17.09.05, 08:16
Witam wszystkie mamy, których dzieci chodzą lub poszły do przedszkola i
chorują. Jestem po rozmowie z lekarzem. Mam problem ze swoim 3-latkiem który
poszedł w tym roku do przedszkola. Wcześniej bardzo często zapadał mi na
infekcje górnych dróg oddechowych tzn. katar, kaszel, gardło. Jak tylko
zaczynały się objawy choroby leciałam do swojego lekarza a ten bach po
zbadaniu aplikował antybiotyk - znamy już wszystkie antybiotyki. Wczoraj
lekarz mi powiedział, że nie trzeba się spieszyć z lekarzem. Prawie 90%
infekcji jest wirusowych i żaden antybiotyk nie pomaga a nawet szkodzi.
Jeżeli u dziecka nie ma wysokiej gorączki ok. 38, 5 st. to nalezy leczyć
dziecko domowymi sposobami, łagodzić objawy i pilnować aby nos był drożny bo
później przenosi się to na zapalenia uszu. Moim błędem było zbyt szybkie
bieganie do lekarza, a lekarza błędem było zbyt szybkie aplikowanie
antybiotyków. Więc zaczynamy inne leczenie naszych infekcji. Pocieszam inne
mamy, które tak jak ja leciały do lekarza. Należy przy infekcji bacznie
obserwować dziecko, jeżeli jest ruchliwe, nie apatyczne to leczymy objawowo.
Jeżeli objawy nie ustapią po tygodniu i pogorszy się stan dziecka wówczas
należy pójść do lekarza. Także życzę powodzenia innym mamom i sobie również.
Lekarz na zakończenie powiedział mi, że wiele mam jest tzw. toksycznych -
chce pomóc, ale nieświadomie szkodzi dziecku lecąc do lekarza. Tak było w
moim przypadku. Pozdrawiam wszystkie mamy.Pa.Może wy macie też takie
doświadczenia, chętnie poczytam Wsze odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Chorujące przedszkolaki 17.09.05, 08:58
      Ja tez swego czasu biegalam do lekarza, ale dlatego, ze u mojej córki kazdy
      katar po 2 dniach konczyl sie zap. oskrzeli.Bez antybiotyku sie nie
      obeszlo.Staralam sie leczyc objawowo, a i tak konczylo sie antybiotykiem. Mala
      bierze leki na alergie, ale nie jest jakims strasznym uczuleniowcem- mimo to
      zaliczyla tyle chorób i antybiotykow, ze glowa boli.
      Z tego wzgledu zabralam ja po 3 mies. z przedszkola, w zerówce juz tyle nie
      chorowala.Mam nadzieje, ze wyrosla juz z tych choróbsk, bo mam dosc.
    • jola_ep Re: Chorujące przedszkolaki 17.09.05, 10:09
      > Wczoraj
      > lekarz mi powiedział, że nie trzeba się spieszyć z lekarzem. Prawie 90%
      > infekcji jest wirusowych i żaden antybiotyk nie pomaga a nawet szkodzi.

      Ja uważam podobnie. Tylko skąd młoda niedoświadczona mama ma wiedzieć, czy już
      lecieć do tego lekarza czy nie? Ja chodziłam często po to, by się dowiedzieć, że
      wszystko w porządku, że mam nadal leczyć domowymi sposobami i obserwować. Nawet
      jak było zapalenie oskrzeli.

      > Lekarz na zakończenie powiedział mi, że wiele mam jest tzw. toksycznych -
      > chce pomóc, ale nieświadomie szkodzi dziecku lecąc do lekarza.

      To nie mamy szkodzą! To nie one przypisują antybiotyk, gdy jest niepotrzebny.
      Moja pediatra bada mi dzieci, uspokaja mnie, doradza jak leczyć (także domowymi
      sposobami). Można inaczej.

      Wcześniej u innych pediatrów było tak, że wizyta = antybiotyk. Ja nie jestem
      lekarzem, nie umiem na początku określić, na ile poważny jest stan dziecka. Nie
      zawsze mogę/umię zajrzeć do gardła, nie osłucham. Mój synek w wieku 4 miesięcy
      miał zapalenie oskrzeli, choć kaszlał ledwo parę razy dziennie i nie miał
      gorączki. Z czasem nabrałam doświadczenia i wiedziałam, kiedy warto iść do
      lekarza, a kiedy nie.

      Pozdrawiam
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka