Dodaj do ulubionych

jedziemy na zamknięcie Botalla

16.10.05, 00:01
W poniedziałek 24.10.2005 jedziemy do Prokocimia na zamknięcie przewodu
Botalla z naszą 2-letnią Dominiką. Jeżeli możecie przekazać nam jakieś
informacje nt. pobytu w szpitalu i Waszych wrażeń będziemy wdzięczni. Z góry
dziękujemy.
Obserwuj wątek
    • perelekhlhs Re: jedziemy na zamknięcie Botalla 16.10.05, 10:22
      na ktory oddzial? jedziecie pierwszy raz do szpitala? czy jestescie z Krakowa?
      na stronie www.sercedziecka.org.pl sa informacje na temat szpitala w prokociumiu
      • reneadam Re: jedziemy na zamknięcie Botalla 16.10.05, 14:58
        Jedziemy pierwszy raz na oddział Kardiochirurgii Dziecięcej do Prokocimia.
        Jesteśmy z Podkarpacia, a jeśli chodzi o nocleg, to jesteśmy w dobrej sytuacji
        bo będziemy nocować u znajomych. Chcielibyśmy dowiedzieć się przede wszystkim o:
        codzienności pobytu na oddziale, czy trzeba przebywać z dzieckiem stale na sali,
        czy może jest jakaś świetlica? (może coś w tym stylu). Praktyczne informacje na
        temat pobytu rodziców z dzieckiem (czy istnieje możliwość pobytu rodzica na
        oddziale przez pierwszą noc?), jaka jest możliwość wyżywienia rodziców na
        terenie szpitala (bar? szczególnie dieta lekkostrawna - może zbyt szczegółowe,
        ale niestety jedno z nas musi)lub w okolicy? Ogólnie jak jest na oddziale.
        Stronę internetową widzieliśmy, ale zbyt wiele się nie dowiedzieliśmy.
        Dzięki wielkie za wszelkie informacje!!!!!!!
        Dominika z rodzicami Renatą i Adamem.
        • kingan75 Re: jedziemy na zamknięcie Botalla 16.10.05, 19:12
          Jeśli traficie od razu na oddziały tzw. Kardiochirurgiczne, to nie musicie się
          martwić. Jeśli chodzi o przebywanie na oddziale, to dwie osoby mogą być z
          dzieckiem, a po wcześniejszym zgłoszeniu pielęgniarkom na noc również można
          zostawać (polecam wziąć jakiś leżak plażowy albo wygodne krzesełko, bo na
          twardych stołkach szpitalnych ciężko przetrzymać nockę, no i jakiś kocyk, bo
          czasem od okien zawiewa, no i kapcie, bo w foliowych ochraniaczach nogi długo
          nie wytrzymają). Ogólnie warunki na oddziale są dobre, personel wyrozumiały co
          do obecności rodziców. Dzieci mogą spacerować po korytarzu, jest też kącik dla
          dzieci ze stoliczkami, gdzie mogą się pobawić. W szpitalu są dwa miejsca
          gastronomiczne, jedno przy witrażach, drugie to Bar Gawęda na -2 piętrze, gdzie
          serwują bogaty wybór sałatek i duży wybór obiadowy. Osobiście odbyliśmy dziewięć
          pobytów w Prokocimiu, z czego 4 trwały ponad miesiąc, więc mogę stwierdzić, że
          da się tam jakoś pomieszkać i co najważniejsze być z dzieckiem w jego trudnych
          chwilach. Życzę powodzenia.
        • gawgosia Re: jedziemy na zamknięcie Botalla 18.10.05, 19:36
          Renatko!!
          Byłam w Prokocimiu 3 razy na oddziale VI, VIII, X Najmilej wspominam 8 czyli
          oddział Profesora. Tam rodzice mogą przebywać całą dobę. Gdy są dwie osoby mogą
          się zmieniać. Można przebywać przy dziecku również w czasie wizyt lekarskich i
          wtedy o wszystko można zapytać czy wyrazić swoje niepokoje. Pielęgniarki miłe
          lekarze również. Nawet gdy barki są nieczynne można kupić coś do picia z
          automatu. Najlepiej jak weżmiesz ze sobą fotel ogrodowy bo leżaki są niezbyt
          nile widziane (nie chcą nic z materiału)
          Troszkę inaczej jest na 6 czyli kardiologii, a tam często się trafia w
          oczekiwaniu na zabieg to oddział mniej przyjazny. Nie można zostawać na noc. Nie
          karmi się dzieci na salach tylko na wspólnej stołówce, która jest połączeniem
          dwóch oddziałów. Na niej najwięcej się dzieci zarażają. Przy czym pielęgniarki
          namawiają aby nie wychodzić z sal. Jedno zaprzecza drugiemu.
          Życzę ci abyście trafili od razu na 8 do profesora.
          Ogólnie jest to przyjazny szpital i mimo wszystko spotkało mnie tam bardzo dużo
          dobrego.
          Trzymamy za Dominiczkę mocno kciuki i gorąco się modlimy. Zyczymy udanego
          zabiegu i szybkiego powrotu do domeczku.
          Małgorzata mama Filipka(HLHS)
          www.sercedziecka.org.pl/4_krakow.htm to strona z opisem oddziałów
    • basikrzy Re: jedziemy na zamknięcie Botalla 19.10.05, 13:29
      W zasadzie najważniejsze informacje już dziewczyny napisały. My też byliśmy na
      Oddziale X, VI i VIII. Ósemka zdecydowanie wygrywa we wszystkich rankingach. Na
      dziesiątkę chyba nie traficie, bo tam leżą tylko maluszki (chyba, że będzie
      przepełnienie na ósemce). Tak czy inaczej najważniejsze, żeby się źle nie
      nastawiać. Wszystko da się przeżyć, zwłaszcza, że zawsze na oddziale są inni
      rodzice, którzy w razie czego coś podpowiedzą i pomogą. I nie przejmujcie
      się "strasznymi opowieściami" - dla Was najważniejsza jest opowieść o Dominice,
      której los niech dopisze happy end. Tego Wam życzymy.
      Baśka mama Bartka HLHS

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka