krótkie wędzidełko

16.11.05, 20:37
Moja córeczka ma 3 miesiące, lekarz stwierdził "krótkie wędzidełko". Nie
zaleca podcinania ponieważ nie stwarza problemu córeczce przy jedzeniu.
Martwię się czy później nie będzie seplenić, a poza tym języczek nie wygląda
ładnie (jest na środku przepołowiony). Mam pytanko do mam z podobnym
problemem, co robić, czy podcięcie zlikwiduje przedziałek. Może znacie
jakiegoś dobrego specjalistę z Krakowa. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
    • masdor Re: krótkie wędzidełko 16.11.05, 21:37
      witam!
      Mój obecnie 3 miesieczny synek, miał identyczny problem. Wędzidełko
      podcinalismy juz na poczatku 2 miesiąca. Teraz jest super! języczek sie nie
      rozdziela. Ja w przeszłości miałam także wykonywany taki zabieg - zrobiono mi
      go dopiero w 3 klasie podstawówki- miałam problem z wymówieniem "r",
      podejrzewam, że gdyby zlikiwdowano mi to wędzidełko w wieku niemowlecym -
      problemu by nie było.
    • olga50 Re: krótkie wędzidełko 16.11.05, 21:40
      Witaj
      Mój syn miał skrócone wędzidełko języka. Nie miał problemów ze ssaniem piersi,
      jednak języczek przy próbie wyciagniecia go z buzi układał sie na kształt
      serduszka - czyli środek zostawał a boki wychodziły. Mały miał podcinane
      wędzidełko jak skończył roczek. Zabieg był w znieczuleniu ogólnym. Wiem, ze
      czytajac o znieczuleniu ogólnym pewnie ciarki cie przechodzą, bo ja samej na
      samą myśl o tym przed zabiegiem byłam przerazona. Chciałam uniknąć podciecia w
      znieczuleniu ogólnym, przeciez do tak błahego zabiegu wystarczyłoby miejscowe.
      Lekarze jednak zrobili inaczej. Uśpili małego na góra 3min., podcieli mu
      języczek, założyli szew i po kłopocie. Mały ze 2-3 godz. po zabiegu normalnie
      ssał pierś i nic go nie bolało.
      Znajoma moja niedawno podcinała swojemu dziecku języczek w znieczuleniu
      miejscowym, wspomina to jako koszmar, dziecko sie szarpało , pielegniarka i ona
      sama z trudem go trzymały, lekarz ledwo podciąl jezyczek i teraz po miesiącu
      okazuje sie, zę języczek jest słabo podciety, tzn. trzeba podciaż jeszce raz,
      bo tamto podciecie było zbyt delikatnie i chyba zarosło z powrotem. Mój synek
      natomiast ma jezyk podcięty bardzo dobrze i na tyle mocno, ze potrafi go całego
      wystawic. Dlatego uważam, ze warto na chwilkę uśpic małego niż narażac go na
      taki stres. To nie jest głęboka narkoza tylko płytka.
      • olga50 Re: krótkie wędzidełko 16.11.05, 21:43
        Lekarz powiedział, ze tylko malutkiemu dziecku (np.1- 2-3miesięcznemu) by
        podciał bez ówczesnego usypiania, bo to dziecko jest nieświadome i nie będize
        sie szarpać przy zabiegu.Takze jeśli chcesz by to odbyło sie w miare bez
        stresowo i bez usypiania to idź z nim do chirurga jak najszybciej.
      • masdor Re: krótkie wędzidełko 16.11.05, 21:51
        Witam. A proszę sobie wyobrazic, że mój synek nie miał żadndego znieczulenia -
        zrobiono mu na "żywca". Prawde mówiąc byłam BARDZO zdziwona, że tak do tego
        podeszli w szpitalu, jednak laryngolog uzasadnił to tym, że miał kilka
        przypadków uczulenia dzieci na znieczulenie miejscowe. Muszę powiedzieć, że
        synek zniósł to bardzo dzielnie-przy samym zabiegu tylko zapłkał potem
        pomęczylismy sie z nim do końca dnia - był troche marudny, a potem wszystko
        wróciło do normy. Także to nie jest nic strasznego.
        • skodziana Re: krótkie wędzidełko 16.11.05, 23:21
          Bardzo Wam dziękuję za odpowiedz, mama mamę zawsze zrozumie. Każda z nas chce
          dla dziecka najlepiej i szuka wszystkich możliwych rozwiązań. Już jutro zajmę
          się szukaniem chirurga. Może unikniemy w ten sposób problemów w przyszłości i
          teraz nie będą się ludzie na moją córeczkę patrzeć jak na kosmitę. Każdego
          bardzo interesuje co to za języczek, a ty tłumacz każdemu. Jeszcze raz wielkie
          dzięki. Pozdrawiam
          • kaja5 Re: krótkie wędzidełko 17.11.05, 12:42
            Wędzidełko może sie czasem wyciagnąć, ale podobno jak jest "serduszko" to
            szanse są nie wielkie. Moje dizecko też miało podcinany jezyczek i teraz nie ma
            problemu rzadnego ani z wymową ani z jedzeniem (wczesniej pierś dobrze ssała
            ale nie dotykała podniebienia jak np. jej sie kawałek obiadku przykleiło i był
            z tym problem). Moja kolzeąnka logopedka kazała mi masaże robić rozciagajace.
            Pediatra powiedziała, ze nie ma sensu meczyć dziecka, zabieg trwa chwilkę i po
            kłopocie.
            • skodziana Re: krótkie wędzidełko 17.11.05, 22:54
              Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanko czy po podcięciu znika
              to "serduszko"
              Pozdrawiam
    • zyrafa8 Re: krótkie wędzidełko 18.11.05, 09:25
      I ja cos dodam. Moj Maly rowniez mial jezyk w ksztalcie serduszka. Calkowicie
      przyrosniety. Dowiedzialam sie o tym, tuz po porodzie. Lekarze radzili
      podciecie wedzidelka, bo beda problemy wlasnie z wymawianiem "r". Poniewaz nie
      bylo klopotow z ssaniem piersi, poczekalam do 7 miesiaca zycia i poszlismy do
      chirurga, ktory zrobil to bez znieczulenia i ekspresowo, nie bylo zadnych
      szwow. Maly nawet nie zdarzyl zaplakac. Mysle, ze przy calkowitym przyrosnieciu
      nie nalezy zwlekac zbyt dlugo. Im szybciej tym lepiej. Teraz Maly ma 2 lata,
      slicznie mowi, jezyk jednak ma taki przedzialek na srodku. Moze on calkowicie
      zginie potem? Ale przeciez to zaden problem wink
      • skodziana Re: krótkie wędzidełko 18.11.05, 18:40
        Dziękuję!!!
        Oczywiście przedziałeczek to nie problem smile) Najważniesze, żeby nie było
        problemów z mową.
        Pozdrowionka!!!
        • skodziana Re: krótkie wędzidełko 19.11.05, 09:32
          Mam jeszcze pytanko: czy po podcięciu zostaje blizna? lekarka powiedziała mi,
          że zostaje blizna. Może jest mama, która podcinała wędzidełko w Krakowie jeśli
          tak to proszę o namiary na lekarza. Z góry dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja