Dodaj do ulubionych

mieszkanie w łodzi

28.11.05, 19:21
dobry wieczor wszystkim, otoz zbliza sie moj czas...ostatecznie zdecydowalam
sie na lodz i prof. molla, w zwiazku z tym prosze o informacje na temat
wolnych mieszkan lub pokoi blisko iczmp. z gory wielkie dzieki.
pozdrawiam. agata mama Weroniki /zdrowa 3,5/ i Kuby /35tc, HLHS, VSD/
Obserwuj wątek
    • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 28.11.05, 21:10
      Cześć Agatko!
      W szpitalu na tym samym piętrze co kardiologia jest hotel dla mam,a i dla taty znajdzie się miejsce. Jak ja tam byłam to mieszkały tam pary.Pokoje czteroosobowe co prawda, ale każdy ma tam inne problemy(warunki naprawdę dobre).Kardiochirurgia piętro niżej. Jeżeli będziesz miała jakieś pytania to śmiało pytaj (gg 3490370).Pozdrawiam Ewa
      • ewire Re: mieszkanie w łodzi 28.11.05, 21:52
        Ja o warunkach panujących w hotelu mam nieco inne zdanie, ale dobrze, że wogóle
        jest. W Łodzi jednak jest możliwość pobytu z dzieckiem na oddziale, w izolatce.
        Nieopodal szpitala, jest również hotel Eskulap. Warunki są ponoć super, ale
        jakie są koszty niestety nie wiem.
        Ewa - mama Alusi i Basi
      • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 13:37
        Pisząc to nie miałam na myśli mieszkania w hotelu przed porodem.U mnie wyglądało to tak,że w 36 tyg. ciąży dostałam skierowanie do ICZMP na oddział patologii ciąży i tam czekaliśmy pod stałą kontrolą na poród.Codziennie KTG i raz czy dwa razy na tydzień przepływy,konsultacja z kardiologiem. Po porodzie(w 38 tyg.),kiedy Julcia była już pod opieką kardiologii,ja po pięciu dniach(bo miałam cesarskie cięcie) przeniosłam się do hotelu, by być blisko niej.Wtedy nie myślałam o swojej wygodzie , czy jestem sama w pokoju ,czy jest nas dwie.Nie wiem ja tak bojowo się nastawiłam ,że moje potrzeby były nieważne.Pozdrawiam , Ewa
        • basikrzy Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 14:50
          a ile czasu tam spędziłaś?
    • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 28.11.05, 22:11
      Hmmm... może i nie jest to hotel ****. Jest łóżeczko,gdzie można rozprostować kości i ciepły prysznic w minutkę jesteś na oddziale przy maleństwie,czego trzeba więcej, a koszt napewno jest dużo tańszy niż Eskulap. Ewa
      • ewire Re: mieszkanie w łodzi 28.11.05, 22:53
        Co do kosztów, zgadzam się z Tobą w zupełności. Reszty komentować nie będę, bo i
        tak tam muszę wrócić... Zresztą kto myśli o warunkach w hotelu, gdy na oddziale
        leży jego dziecko. Ewa
        • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 28.11.05, 23:08
          I o to mi chodziło,Ewuniu ! Nie jedziemy tam na wczasy tylko dla naszych kochanych serduszek,by czuły naszą miłość,bliskość,troskę...My napewno pojawimy się tam na wiosnęsmile Pozdrawiam Ewa
          • anfido Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 08:50
            Agacie chyba chodziło o jakieś mieszkanko blisko szpitala na czas jaki jej
            pozostał do końca ciąży. Raczej nie jest wskazane aby ten czas spędziła w
            hotelowym szpitalu. Jeszcze zdąży się naoglądać. Oczywiście, aby cała sytuacja
            która ją czeka, nie była zbyt dużym szokiem, wydaje mi się, że powinna iść
            zobaczyć gdzie będzie leżało jej dziecko zaraz po porodzie itd.
            Mój synek do tej pory " jedynie " musiał mieć robiona balonoplastykę zastawki.
            Dla nas wtedy to był taki szok, którego nie życzę nikomu. Pewnie jakbysmy
            wiedzieli jak to wszystko wygląda bylibyśmy spokojniejsi i na pewno tak bardzo
            byśmy nie panikowali i nie bali się. Strach o zycie dziecka jest zawsze taki
            sam - obezwładniający.
            Mam nadzieję, Agatko, że poradzisz sobie i będziesz silna dla swojego synka, a
            on odpłaci ci tym samym i szybko razem wrócicie do domku.
            • basikrzy Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 09:56
              myślę, że Anfido trafiła w dziesiątkę. Obejrzeć szpital - owszem, ale mieszkać
              w nim przed porodem sad ja osobiście nawet po porodzie nie miałam ochoty
              mieszkać z kimś w pokoju (dolegliwości poporodowe, ściąganie pokarmu, potrzeba
              wypoczynku) dlatego wynajęliśmy kawalerkę - wyszło taniej niż w szpitalnym
              hotelu! Dopiero przy trzecim etapie zamieszkaliśmy w hotelu, ale wtedy byłam
              2,5 roku po porodzie i wtedy było zupełnie inaczej
              pozdrawiam B
              • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 16:20
                Basiu na patologii od 18 marca, 2 kwietnia poród,miesiąc na kardiologii,na początku maja operacja, a do domku wróciłyśmy 28 czerwiec.To będzie trzy miesiące.Przy drugiej troszkę krócej tylko pięć tygodni.Ewa
                • basikrzy Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 16:55
                  no to trochę posiedzieliście, nam wyszło miesiąc dłużej, ale nie zakładam, że
                  to się przytrafi Agacie smile
                  my wybralismy kawalerkę nie dla wygodnictwa (bo na warunki mieszkaniowe
                  człowiek w takiej sytuacji za bardzo nie zwraca uwagi), tylko ze względu na
                  kuchnię - tu mogłam gotować jedzenie (ściągałam pokarm, więc nie bardzo
                  chciałam odżywiać się w szpitalnym barze) i wyparzać laktator, a poza tym
                  krępowałabym się wstawać przy kimś w nocy do odciągania pokarmu (hałas), no i
                  mieszkaliśmy z mężem, a we wspólnych pokojach w hotelu szpitalnym chcieli
                  meldować tylko kobiety
                  ale każdy oczywiście ma prawo do własnych preferencji i dokonywania wyboru
                  najlepszego dla niego i jego dziecka
                  poza tym na szczęście zawsze można zmienić coś w trakcie, czasem życie
                  pokazuje, jakie jest najlepsze rozwiązanie
                  B
                  • kopacz_tej Re: mieszkanie w łodzi 29.11.05, 17:28
                    Mi trafiło się tak,że w pokoju nie raz spotykałałyśmy się właśnie z dziewczynami na ściąganiu pokarmu smile.Teraz jak wspominam musiało to fajnie wyglądać smile.Wtedy nad tym się niezastanawiałam,jak koń na wścigach-klapy na oczy ,trasa hotel kardiologia, później kardiochirurgia.Ale każdy jest inny i trzeba sobie stworzyć takie warunki żeby czuć się konfortowo.W Łodzi w pokoju były też pary ,byli też tatusiowie zamiast mam.Do mnie jak przyjeżdzał mąż też bez problemu dostawał zakwaterowanie(czasami w innym pokoju).I tak jak piszesz Basiu wszystko wyjdzie w praniu.Przed nami trzeci etap na wiosnę, mam nadzieję że pobyt nie będzie zbyt długi.Ewa
    • mama-aga Re: mieszkanie w łodzi 30.11.05, 17:44
      czesc dziewczyny, dziekuje za wszelkie wskazowki. pozdrawiam. agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka