Dodaj do ulubionych

dziecko HLHS

11.12.05, 10:09
Czy ktoś wie jakie są szanse dziecka urodzonego z HLHS ? Wady nie wykryto po
urodzeniu, dopiero po 4 dniach pobytu w domu - ledwo chłopca uratowali - jest
barzo słaby. Wiem że czeka go operacja w Krakowie. CZekam na informacje.
Chodzi o synka mojej koleżanki.
Pozdrawiam, Marta.
Obserwuj wątek
    • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 11.12.05, 11:50
      mój synek też ma hlhs i też zdiagnozowano go późno i też operowany był w
      krakowie. trafił w najlepsze rece i ma bardzo duze szanse na normalne życie.
      poczytaj w portretach dzieci na naszej stronie(www.sercedziecka.org.pl) tam jest
      bardzo duzo dzieci z hlhs. my jestesmy już po 3 i ostatniej operacji i marek ma
      sie świetnie. klikajac na mój login zobaczysz zdjecie z wakacji. życzę
      powodzenia i czekamy na wieści. będzie dobrze z tą wadą można normalnie żyć.
      poczytaj też publikacje i artykuly.
      • mamahani2 Re: dziecko HLHS 11.12.05, 13:50
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    • basikrzy Re: dziecko HLHS 11.12.05, 14:43
      najlepiej jest, jak dziecko zaraz po porodzie trafia pod fachową opiekę i ma
      podawaną prostaglandynę, ale to jeszcze w naszym kraju w większości przypadków
      marzenie - to o to tak bardzo walczy Dina Radziwiłłowa - o poprawną diagnostykę
      prenatalną, tak aby oszczędzić dzieciom cierpień, a rodzicom szoku i
      konieczności podejmowania szybkich i trudnych decyzji
      myślę jednak, że jeśli lekarzom uda się ustabilizować stan dziecka, to ma
      całkiem spore szanse przejść szczęśliwie przez wszystkie etapy - tego gorąco
      małemu chłopczykowi życzymy i za to będziemy trzymać kciuki
      jak zawsze w życiu, tak i tu potrzebna jest wola przetrwania, miłość i odrobina
      szczęścia - spora część naszej "HLHS-owej rodziny" miała to wszystko, więc i im
      może się udać, jesteśmy z nimi myślami, pozdrawiamy
      Baśka mama Bartka HLHS
      • mamahani2 Re: dziecko HLHS 11.12.05, 15:25
        dziękuję za wsparcie. Na razie najważniejsze jest żeby mały doszedł do siebie ,
        bo jest bardzo słaby.
        • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 11.12.05, 19:34
          a gdzie jest teraz Mały juz w Krakowie czy tam gdzie sie urodził?
          • mamahani2 Re: dziecko HLHS 11.12.05, 20:16
            Chłopiec urodził się w Dusznikach Zdroju i po 5 dniach został wypisany do domu
            jako całkowicie zdrowy. Po czterech zaczął sinieć, wrócił do szpitala, ale nie
            potrafili mu pomóc więc karetką został przewieziony do Wrocławia. Stan był
            krytyczny więc czekają aż nabierze sił. Niestety nie wiem kiedy operacja, cały
            czas czekam na wieśći.
            Jak będę coś wiedziała to napiszę.
            Pozdrawiam,
            Marta
            • gosiap10 Re: dziecko HLHS 11.12.05, 20:45
              W Dusznikach Zdroju? Czy Ty wiesz, ze od dwoch lat zjezdzaja sie do niedalekiej
              Polanicy rodziny dzieci z wadami serca? W tym wiekszosc wlasnie z HLHS! A w
              Szczytnej mieszka Kubus - juz po 3 etapie. Super chlopak. Przeczytaj
              www.sercedziecka.org.pl/06-1-1-kubus.htm . Kubus tez urodzil sie w
              Dusznikach!
              Zaciskam mocno kciuki za synka Twojej kolezanki. Niech jak najszybciej dojedzie
              do Profesora Malca do Krakowa!
            • delfin21 Re: dziecko HLHS 12.12.05, 09:50
              Cześć
              Jestem ze Szczytnej i mam Kubusia z HLHS. Moja żona też rodziła w Dusznikach a
              wada została wykryta dopiero w 11 dobie życia - Kubuś miał mnóstwo szczęścia;
              obecnie jest po 3 operacji; czy jesteście z samych Dusznik czy z okolic??
              napisz to chętnie sie skontaktujemy no i oczywiście możemy spotkać
    • ewire Re: dziecko HLHS 11.12.05, 21:41
      Ja również mam córeczkę z HLHS. Alusia ma obecnie 19 m-cy i jest po II etapie
      leczenia operacyjnego. Ma się dobrze. Jest nieprawdopodobnie żywa, mądra i nie
      daje sobie w "kaszę dmuchać".
      Ja byłam w o tyle dobrej sytuacji, że wiedziałam już w ciąży o wadzie. Lekarze
      roztaczali przed nami okropnie czarne wizje. Dziś im powtarzam, pokazując Alkę:
      "wiara czyni cuda". Nadmieniam, że z Alusią było bardzo źle po operacji. Była
      reanimowana, spędziła 1,5 m-ca na intensywnej terapii. Ma dużą wolę życia, a my
      patrząc na nią całym sercem wierzymy, że jeśli Bóg zechce, to pomimo tego co
      mówią lekarze, z połową serca będzie żyła jak z całym.
      Zyczę Wam duuuużo siły, wiary i nadziei. Będzie dobrze !!!!!!!!
      Pozdrawiam Ewa - mam Alusi i Basi. (zdjęcia dziewczynek pod moim nikiem)

      PS. Poznałam w Łodzi dziewczynkę z HLHS-em, którą wypisano do domu jako zdrową,
      a zdiagnozowano ją po !!!! 3 tygodniach. Poznałam ją gdy była po II etapie...
    • mamamaksia1 Re: dziecko HLHS 11.12.05, 21:47
      Witam, jesteśmy rodzicami Maksymiliana z HLHS, ma 11 miesięcy, po dwóch
      etapach. Nic nie wiedzieliśmy przed porodem, więc rozumiemy jaki to szok dla
      rodziców. Przed koleżanką długa droga, ale muszą być silni i dać wsparcie
      psychiczne sobie nawzajem i Maleństwu, zeby chciało walczyć. A potem, jak tylko
      wróci do formy, dostarczy wiele radości i bezgranicznego szczęścia. Trzymamy
      kciuki, będzie dobrze, są w Mistrzowskich Rękach, my również leczymy się w
      Krakowie. Koniecznie napiszcie, wysyłamy do Krakowa dobre fluidy. Magdalena ,
      Robert i Maksio.
    • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 12.12.05, 09:05
      Cześć mam na imię Monika i mam syna z HLHS.O Jego wadzie dowiedziałam się dobę
      po porodzie i to był szok.Wada jest ciężka ale jak widać nawet z naszych
      odpowiedzi do leczenia. Operacje kończą się różnie,ale trzeba wierzyć że bedzie
      dobrze.Mati ma w tej chwili 1,8 rż.Czuje się dobrze,tylko często mi się
      przeziębia.Jest po dwóch operacjach( Norwooda i dwukierunkowego
      Glenna).Pozdrawiamy serdecznie i trzymamy kciuki Monika,Mati iKinga
      • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 12.12.05, 09:45
        ja jestem z Wrocławia i byłam 7.12. na oddziale kardiologii na Kamieńskiego ale
        lekarz nie pokazał nam "Nowego" hlhs. bylismy tam z okazji mikołaja. jeżeli
        Twoja koleżanka jest we Wrocławiu to mogę się z Nią spotkać, pogadać i pokazać
        mojego Marka. mój numer 602697533
        • mamahani2 Re: dziecko HLHS 12.12.05, 14:03
          Właśnie przed chwilą się dowiedziałam że maleństwo leci nie do Krakowa tylko do
          Łodzi i tam będzie operowany. Co o tym myślicie ? Słyszałam że Kraków jest
          najepszy...
          Dziękuję za wsparcie.
          Jak tylko będzie po operacji ( jutro lub pojutrze ),przekarzę numery telefonów
          do Was koleżance - na pewno będzie chciała się skontaktować.
          Marta.
          • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 12.12.05, 14:21
            Możesz być pewna,że trafi w najlepsze ręce profesora Molla.Mój Mati tam właśnie
            był operowany i myślę,że To Maleństwo lepiej trafić nie mogło.My będziemy w
            Łodzi między świętami,chybaże Młody się rozchoruje.Możemy się wtedy spotkać.W
            Łodzi podobnie jak w Prokocimiu leczonych jest dużo dzieci z tą wadą.Podaję mój
            numer kom.607542651.Jak będziecie mieć pytania odpowiem na każde na które znam
            odpowiedź.Pozdrowienia dla Mamy Maleństwa
            • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 13.12.05, 15:34
              Chciałam tylko napisać,że zmieniłam numer kom.Teraz jest694160213
          • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 12.12.05, 14:23
            widocznie w łodzi było miejsce. jest to tak samo dobry ośrodek jak kraków. na
            naszym forum jest wiele dzieci operowanych w lodzi. teraz ma sie na dniach
            urodzić mały HLHS który tez bedzie operowany w łodzi. kiedy leci do łodzi Wasz
            maluszek i jak ma na imię bo do tej pory nie wiemy? musicie wierzyć że będzie
            dobrze. powodzenia.
          • delfin21 Re: dziecko HLHS 12.12.05, 15:45
            telefony do nas: 074 8683250; 0602 645688; i pytałem sie jeszcze skąd jest
            Twoja koleżanka??
          • mama-aga Re: dziecko HLHS 12.12.05, 17:31
            witaj! na dniach ja sie wybieram do Łodzi, moj Kubus tam sie urodzi i tam
            bedzie operowany, rowniez HLHS. na poczatku rowniez chcialam byc w Krakowie ale
            ostatecznie zdecydowalam sie na Łodz. Trzymam za Was kciuki. Moj numer 693 118
            613 lub 61 877 83 81. Pozdrawiam. Justyna - Agata
            • ewire Re: dziecko HLHS 13.12.05, 11:00
              Mówi się, że Kraków jest najlepszy, ale prawda jest taka, że po prostu o nim się
              częściej mówi w telewizji, co nie znaczy, że Łódź jest gorsza. Ja ani przez
              chwilę nie żałowałam wyboru (Alka jest operowana w Łodzi)i Ty też nie będziesz...
              W przyszłym tygodniu będę na oddziale, więc napewno się spotkamy. Do zobaczenia...
              Ewa - mama Alusi i Basi
    • renia287 Re: dziecko HLHS 13.12.05, 11:15
      Sebastian ma teraz 7,5lat (HLHS).Wadę serca wykryto kilka godzin po
      urodzeniu.Był operowany w Krakowie.Wszystko zależy od maluszka czy mu wystarczy
      sił.Trzymam kciuki i myślę że będzie dobrze.Trzeba być dobrej myśli.
    • ewire Re: dziecko HLHS 13.12.05, 12:37
      Nasz dzielne dzieci możesz zobaczyć klikając w nasze niki.
    • mamahani2 Re: dziecko HLHS 15.12.05, 20:39
      Jutro Marcelek ma operację. Narazie spróbują poszerzyć tylko aortę i być może
      to pomoże, a jak nie to będą przeprowadzać operacje etapowo.
      Trzymajcie kciuki żeby się udało. Oby ta jedna operacja wystarczyła.
      Pozdrawiam,
      Marta.
      • gosiap10 Zaciskam kciuki 16.12.05, 09:05
        Trzymaj sie dzisiaj dzielnie Marcelku!
    • martabydgoszcz Re: dziecko HLHS 17.12.05, 22:00
      szanse 50% na 50% tak na pewno twoja kolezanka uslyszy od lekarzy, zalezy
      rowniez od maluszka jak bardzo jest silny, wierze ,ze maluszkowi sie uda wytrwa
      z nami dlugo i szczesliwie i zdrowo...

      moja coreczka tez miala wade serduszka HLHS niestety nie przezyla kolejnego
      dnia po wizycie kontrolnej w Krakowie mozesz przeczytac o nas pod tym linkiem,
      jesli potrzebuje twoja kolezanka wsparcia tam sa wszystkie namiary na mnie
      ZUZIA(*)
      www.sercedziecka.org.pl/06-2-6-zuza.htm
    • mamahani2 Re: dziecko HLHS 18.12.05, 16:50
      Marcelek wybudził się już po operacji, ale narazie nic więcej nie wiem. Napiszę
      jak tylko dostanę nowe informacje.
      Pozdrawiam
      Marta.
      • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 18.12.05, 20:14
        cieszymy się i dziękujemy za info. powodzenia i dużo siły.
      • gosiap10 Re: dziecko HLHS 19.12.05, 07:47
        Nadal trzymam kciuki i czekam na wiesci.
      • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 19.12.05, 10:03
        życzymy dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku.Trzymamy kciuki za Was i
        modlimy się,aby Marcelek sobie poradził i żeby Mama Marcelka miała siłę do
        walki o zdrowie swego Maluszka.Niech się stara ściągać pokarm i jak to tylko
        będzie możliwe podaje Maleństwu jak najdłużej to pomoże wzmocnić odporność i
        walczyć...
    • mamahani2 Re: dziecko HLHS 20.12.05, 16:42
      Stan Marcelka jest stabilny - poszerzono mu tylko aortę i maleńki kawałek
      lewego przedsionka pracuje !!! Lekarze nic więcej jednak nie mówią, będą czekać
      tydzień może dwa i wtedy podejmą decyzję czy kolejne operacje nie będą
      potrzebne. Wszyscy pewnie już tutaj wiedzą, że nie można do końca powiedzieć że
      wszystko jest OK, zawsze jest jakiś cień niepewności i taką pozycję przyjmują
      też lekarze. Niestety pierwsze Święta Marcelek spędzi w szpitalu, ale może to i
      dobrze, bo jest pod dobrą opieką.
      Pozdrawiam,
      Marta.
      • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 20.12.05, 17:36
        Cieszę się ,że może nie jest tak źle.Życzę Wam dużo zdrowia<a Marcelkowi,żeby
        nie musiał już być operowany i mógł się cieszyć swoimi rodzicami.A co do świąt
        to,życzę,żeby lekarze przynieśli Wam w te święta same dobre nowiny,żeby
        Maleństwo mogło wrócić jak najszybciej do domu bo tam ma najlepsze warunki do
        dojścia do siebie i mnóstwo kochających Go ludzi.Mam nadzieję,że mimo tego,że
        są w szpitalu to Gwiazdor o Nich nie zapomni.Pozdrawiam serdecznie Monika
        • barbarajarzabek Re: dziecko HLHS 20.12.05, 17:55
          my też pierwsze święta spędziliśmy w szpitalu na intensywnej terapii. teraz
          marek szaleje i biega i rozjaśnia nasze życie. u Was też napewno będzie dobrze.
          wesołych świąt, my spedzaliśmy wigilie u kapelana kościelnego w krakowie.
    • mamahani2 Re: dziecko HLHS 22.12.05, 16:30
      Huuuuuuuuurrrrrrrraaaaaaaaaa !!!!!
      Marcelek z mamusią wraca na Święta do domu. Stan jest na tyle dobry, że nie
      musi już leżeć w szpitalu. Dalsze losy uzależnione będą od tego czy szew po
      operacji na serduszku będzie rósł razem z nim.
      Życzę wszystkim tak wspaniałych wiadomości na Święta !
      Dziękuję bardzo za wsparcie i rady.
      Będę do Was czasem zaglądać i informować jak ma się Marcelek.
      Pozdrawiam
      Marta - mama Hani
      • monikakonieczka Re: dziecko HLHS 22.12.05, 16:58
        Lepszej wiadomości nie mogłaś nam podać.Gratuluję serdecznie powrotu do domu i
        cieszę się,że to nie jest HLHS.Zyczę wszystkiego naaaaajlepszego i szczęśliwych
        świąt(na pewno będą szczęśliwe
        • basikrzy Re: dziecko HLHS 22.12.05, 17:49
          to nie było HLHS? a jaka wada?
          cieszymy się ogromnie, że kolejny dzidziuś jedzie do domu
          życzymy im wiele spokoju i odpoczynku w Święta i na Nowy Rok
          BmB
          • izakam51 Re: dziecko HLHS 22.12.05, 22:41
            Super wieści, bardzo się cieszymy i życzymy wesołych Świąt.
            Iza, Mariusz i Kacper.
    • dorisek3 Re: dziecko HLHS 01.01.06, 12:57
      Hej!Tak do końca nikt ci nie powie jakie szanse ma dziecko...Wiem bo sama
      jestem mamą dziecka z HLHS...Prof. Malec jest najlepszy w te klocki...Ma
      najwieksze osiągnięcia na tym polu...Ważny jest jak najszybszy kontakt z
      kardiochirurgią dziecięca na Prokocimiu w Krakowie, bo niedotlenione dziecko
      jest bardzo słabe.....mało odporne...ale jak mówi profesor : Nie można tak od
      rzu tracic nadziei...
      Szanse dziecka można określić w jakiś sposób dopiero po 3 etapie... tak ja to
      zrozumiałam.....Nie pozostaje nic innego jak wierzyc i działać....
    • mamahani2 Re: dziecko HLHS 05.01.06, 16:36
      Marcelek po powrocie do domu ma się dobrze. Niestety nie mogę go odwiedzić, bo
      złapałam jakąś infekcję i nie mogę się jej pozbyć a womu Marcelka panują
      sterylne warunki - żeby mały czegoś nie złapał. Wiem tylko że wszystko jest OK.
      Dostaje jakieś leki na to żeby lewa komora mogła rosnąć. Pod koniec stycznia
      jedzie na kontrolę do Łodzi.
      Przekażę Wam jak było...
      Oby jak najlepiej !!!
      Pozdrawiam,
      Marta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka