leli1
20.12.05, 11:52
moj synek z całym impetem uderzył głową w metalową futrynę, oczywiscie od razu wielki guz na głowie i płacz ogromny. Po uspokojeniu spanikowana pobiegłam do lekarza, obejrzał go dosc pobieznie i kazał obserwowac i gdyby cos bylo nie tak to przyjsc.
Tymczasem mały jest marudny, chodzi zataczając się, ale nie wiem czy ze zmęczenia (z płaczu), czy to jest TO cos nie tak.??
Nie chce byc panikarą, ale mysle od razu o najgorszych rzeczach....
Czy waszym dzieciaczkom tez sie zdarzaly takie sytuacje, co powinno mnie zaniepokoic, na co zwracac uwage???