anica_l7
21.01.06, 11:56
moja mała ma 4 miesiące. w poniedziałek dostała biegunki (zaraziła się od męża
jakimś wirusem, zresztą mnie też zaraził - my mieliśmy gorączkę i biegunkę a
ona tylko biegunkę). Lekarz zalecił jej smectę, lakcid, kleik ryżowy z
marchwią. Od wczoraj praktycznie nie ma biegunki, ale za to mała kompletnie
straciła apetyt, zamiast jeść po 180 ml ona zjada po 60, 80 rano i w południe,
wieczorem jest trochę lepiej, zjada 120 ml po południu i jakieś 150-160 ml na
noc. Dodam, że co prawda biegunki już nie ma, ale te kupy też nie są takie
zwięzłe jak przed chorobą i jeszcze ciągle jest w nich trochę śluzu. Karmię ją
mieszanie - trochę piersi i trochę sztucznego, aczkolwiek po tej jej chorobie
przez stres chyba mam jeszcze mniej pokarmu. Wydaje mi się, że mój pokarm
lepiej znosi niż mieszankę, ale przecież dziecko musi jesć. Na wieczór ciąle
daję jej jeszcze mleko z kleikiem ryżowym i marchewką.
Dziewczyny, czy któras z Was też tak miała, że dziecko, które wcześniej było
małym żarłoczkiem straciło apetyt i nie chciało jeść? Ile to może potrwać, czy
może powinnam iść do lekarza?
Pozdr,
ania