Dodaj do ulubionych

leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dziecka

29.01.06, 09:29
Na mlecznych czterech ząbkach mojej 20-sto miesiecznej córeczki pojawiły sie
biało-kremowe przebarwienia, a ich powierzchnia zrobiła sie porowata.Dentysta
stwierdził zaawansowaną próchnicę i zalecił wyleczenie czterech ząbków w
pełnej narkozie, gdyż jak twierdzi jest to najskuteczniejsze i najbardziej
estetyczne rozwiązanie. Kiedy to usłyszałam zrobiło mi się słabo. Rozmawiałam
z anastazjologiem, który powiedział,że nie może mi dać gwarancji,iż po
narkozie nie będzie żadnych skutków ubocznych. Kwestia zdrowych , ładnych
ząbków jest dla mnie bardzo ważna.Zawsze pilnowałam by córeczka myła ząbki,
a tutaj taki problem. Nie wiem co robić?
Dentysta postraszył mnie, że jeśli nie wyleczę zębów, to wylecą małej w ciagu
roku i mała będzie miała kłopoty z nauka mówienia, a później bedzie miała złe
ustawienie stałych zębów.
Czy któraś z mam miała podobny dylemat? A moze , któreś z Waszych dzieci
miało leczone mleczne ząbki w pełnej narkozie?
Zabieg jest bardzo kosztowny, gdyż w porzypadku naszej małej lekarz wycenił
go na 2 000 - 2 500 zł, ale już nie zaporowa cena, ale kwestia strachu i
ryzyka przed narkozą jest tu problemem.
Obserwuj wątek
    • edimar1 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 29.01.06, 11:26
      Mój synek ma 2,5 roku i zaawansowaną próchnicę butelkową jak stwierdził
      dentysta, ale nie ma mowy o leczeniu zębów pod narkozą. Narkoza to naprawdę
      poważna sprawa. Byliśmy już dwa razy na wizycie, na razie Marcin oswaja się z
      lekarzem i gabinetem. Przednie ząbki oczyścił mu taką małą szczoteczką i
      smaruje fluorem, tylne powoli zaczął lapisować z czasem ściemnieją, ale z tyłu
      to nie widać a próchnica się zachamuje, przednie też trzeba będzie lapisować
      ale na razie dentysta próbuje je podleczyć. Jesteśmy z Wrocławia, lekarz do
      którego chodzimy pracuje z dziećmi na klinikach, ma doświadczenie i podejście.
      Na pierwszej wizycie myślałam że synek buzi nie otworzy , a jednak. Lubi tam
      chodzić a lekarzowi mówi po imieniusmile Dentysta twierdzi, że po jakimś czasie
      będzie można ciemne przebarwienia po lapisowaniu usuną i założyć wypełnienie,
      zęby podobno po lapisowaniu nie są już takie wrażliwe.
      • q_211 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 29.01.06, 12:02
        Mój synek ma 4/5 roku od kiedy skńczył dwa latka chodzimy do dentysty mały ma
        próchnice butelkową co trzy miesiące chodzimy na utwardzanie ząbków chorych a co
        5 miesięcy malujemy zdrowe.W tym czasie tylko na jednym ząbku który go bolał
        miał założoną pląbe.
        Ja na Twoim miejscu zmieniłabym dentyste,bo z tego co piszesz to jemu zależy na
        kasie,niewiem czy słyszałaś o leczeniu ozonem.Podobno jest to bezbolesne,moja
        koleżanka w taki sposób leczyła ząbki synkowi
      • staszka1974 do: edimar1 31.01.06, 12:11
        Też jestem z Wrocławia i szukam namiarów na jakiegoś dobrego stomatologa
        dziecięcego. Mogłabyś mi podać kontakt do Twojego entysty (nazwisko, tel., gdzie
        przyjmuje).
        Serdeczne dzięki z góry! Staszka
        • ania.76 Re: do: edimar1 31.01.06, 13:29
          ale tu mamusiek z Wrocławia smile)) My też z Wrocławia!
          Pozdrawiam cieplutko
          Ania
          • staszka1974 Re: do: ania76 31.01.06, 14:28
            Cześć Aniu, skoro też jesteś z Wrocławia, może ty podasz mi namiary na twojego
            stomatologa. Bardzo zachęcająco opisałaś waszą dentystkę. Moja córka ma 19
            miesięcy i na razie żadnych problemów z ząbkami, ale wktótce chciałabym się
            wybrać na pierwsza w życiu wizyte kontrolną. Dlatego ponawiam prośbę: proszę o
            namiary (nazwisko, telefon, oczywiście wizyta prywatna?)
            Pozdrawiam goraco! Staszka1974 (a prywatnie też Ania smile )
            • ania.76 Re: do: ania76 31.01.06, 14:42
              hej Staszka! Zaraz wychodzę z pracy, w domciu mam dokładny adres i tel. to
              oczywiście napisze. Dodam tylko, że ten stoamtolog przyjmuje prywatnie, ale
              wizyty kontrlne są za darmo.
              Zbieram się do domku, pa pa
            • ania.76 Staszka masz wiadomość na priva!!! 31.01.06, 17:51
    • mmsol Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 30.01.06, 09:53
      Poczytaj o ozonoterapii (ozonowanie zębów).. myślę że to by było dobre
      wyjście , bezstresowe, bezbolesne, szybkie i nie tak drogie ...ja bym się na
      narkozę niezgodziła ...mmsol
      • b-w-w Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 30.01.06, 10:18
        wlasnie bezbolesne i szybkie no i jeszcze zabki nie czarnieja ale....czy
        dwuletnie dziecko utrzyma otwarta przez kilkanascie sekund buzie

        jutro idziemy na najprawdopodobniej lapisowanie chociaz mam nadzieje ze moze
        ozonowanie sie uda

        pozdrowionka
      • larose1 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 31.01.06, 01:09
        Mam dziecko o miesiac mlodsze i ten sam problem choc karmilam go piersia przez
        ponad poltora roku to ma prochnice na 1 zabku idzie jednak dalej.Mieszkam w
        Kanadzie i tutaj tez stosuje sie narkoze ja nigdy nie poddam syna takiemu
        zabiegowi,ale jedna Rosjanka byla w szpitalu z corka na zabiegu i przebiegl bez
        komplikacji.Pozdrawiam wszystkie mamy!
        • ania.76 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 31.01.06, 11:49
          ale dlaczego narkoza?? Czy to konieczne? Mój synek ma 2 latka i 4 mis.
          Jeszcze przed ukończeniem drugiego roku życia miał robione dwie przednie górne
          dwójki (próchnica butelkowa). Też zastanawiałam się nad leczeniem w narkozie.
          Po odwiedzeniu kilku gabinetów stomatologicznych, w których owszem, proponowano
          narkozę (czysty interes dla stomatologów), lapisowanie, w końcu trafiłam na
          dentystkę która jest zwolenniczką bardziej tradycyjnych metod, czyli normalego
          borowania. Na początku sobie też tego nie wyobrażałam, ale postanowiłam zaufać
          kobiecie, tym bardziej, ze nie za bardzo chciałam, aby mały miał czarne ząbki
          (lapisownie). Mały się wyrywał, płakał, ale wszystko trwało naprawdę krótko,
          zrobiła mu dwa ząbki od razu. Byłam zadowolona. To było w lipcu.
          Natomiast tydzień temu byliśmy na kontroli, okazało się, ze jednak trzeba
          jeszcze zrobić dwie dolne czwórki, gdyż są maleńkie ubytki. I tutaj pełen
          zaskoczenie. Mały starszy o pół roku i pełna współpraca z dentystką, co mnie
          bardzo zaskoczyło, byłam przekonana, ze nie obędzie się bez histerii, awantur,
          krzyku. Owszem, na początku próbował się nakręcić, i gdyby nie odpowiednie
          podejście dentystki, pewnie wpadłby w tą hiserie. Wiecie co ona zrobiła?...
          Wzięła go ode mnie, oczywiście mały zabrany z rąk mamusi zaczął wyć. Usiadła z
          nim w drugim końcu pokoju, on się wyrywał, krzyczał "mamusiu!", a ona spokojnie
          mu tłumaczyła, że "oddam cię kochanie mamusiu jak się uspokoisz, słyszysz, jak
          sie uspokoisz"... "Marcinku, nie płacz, bo tutaj my rządzimy, a ząki i tak ci
          zrobimy i tak"... "jak nie będziesz płakal to nic nie będzie bolało i
          dostaniesz wspaiałą nagrodę - prezent"... "to co, wchodzisz w taki układ ze
          mną? ja cię oddam mamusi, zrobimy ząbki i dostaniesz wspaniałą niespodziankę?".
          Mówiła tak do niego z 10 min, myślałam, że nic z tego, że znów trzeba będzie
          robić na siłę. Ale w końcu udało się jej dotrzeć do małego, powedział "OK",
          przybił piątkę, usiadł na fotelu, do mnie powiedział "nie trzymaj mnie mamusiu"
          i szok. Normalnie szok!!! Zrobiła dwa ząki przy pełnej współpracy małego.
          Naprawdę bardzo dużo zależy od podejścia stomatologa, nawet się nie
          spodziewałam że aż tak dużo. Przede wszystkim ta lekarka MA CZAS dla dziecka,
          potrafiła dłuższą chwilę go uspakajać, tłumaczyć, zachęcać. Nie spieszyła się.
          Poza tym w tym gabinecie wiertła chodzą ciuchutko, są telewizory, można
          oglądać bajki. Mały w ogóle nie zwracał uwagi na "Bolka i Lolka", tak mi się
          wydawało, ale w domu opowiadał babci o tym, że u pani dentystki była bajka...

          Opisałam nasze doświadczenia. Kontrole mamy po wakacjach. Mały już nie je w
          nocy, więc myslę, że może nie będzie więcej dziurek, zobaczymy.
          Naprawdę warto się zastanowić nad leczenim bez narkozy, przede wszystkim trzeba
          poszukać odpowiedniego stomatologa.
          Pozdr. Ania
          • mirella67 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 31.01.06, 13:28
            U nas nie było wyjścia. Mateusz (obecnie 4 latka) ma zachowania autystyczne i
            nic sobie nie dał robić. Poza tym miał zaawansowaną próchnicę butelkową, bo
            inaczej nie potrafi zasnąć jak z butelką. Mam dużo podziwu dla Wojew. Centrum
            Stomatologii w Warszawie. Zabieg ten był zrefundowany przez NFZ, jako że synka
            uznano jako dziecko specjalnej troski (co niesety jest prawdą). Był w głębokiej
            narkozie 3 godz., kiedy to założono mu 28 plomb i usunięto dwa ząbki. Żadnych
            ubocznych efektów nie było. Rozmawiałam tam akurat z jedną matką, która
            leczyłam córeczkę ozonem i bardzo tego nie polecała. Metoda bardzo kosztowna, a
            praktycznie dziecko i tak musiało wylądować na zabiegu w lekkim uśpieniu i
            usunięciu "ozonowanego" ząbka.
            Zazdroszczę rodzicom dzieci, które "dają" sobie coś zrobić u dentysty. U nas
            takie wizyty kończyły się histeriami i waleniem głową o co się da. I nie było
            to też spowodowane jakąś złą postawą lekarza.
            • ania.76 Mirella67 31.01.06, 13:34
              Mirella, co prawda to prawda, do dziecka na pewno też zależy jak taka wizyta
              będzie przebiegać. To fakt. W przypadku Twojego Mateuszka na pewno lekarze
              wiedzieli co robią, skoro nie dało się inaczej. Najważniejsze, że ,mały ma
              wszystkie ząbki zrobione. O ozonie niestety, też słyszałam różne opinie.
              Zdrówka życzę
              • ania.76 Re: Mirella67 31.01.06, 13:36
                miało być "od dziecka"
          • majoreczka Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 06.02.06, 17:14
            dziękuję za podzielenia się Waszymi doświadczeniami. Jeśli ten stomatolog, o
            którym mówisz przyjmuje w Warszawie, bardzo proszę o namiary do niego.
            wiolamikulska@wp.pl
          • okisa123 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 03.07.06, 15:27
            Witam,
            czy mogłabyś podać namiary na tego stomatologa o ile jest z Warszawy
            Pozdrawiam,
            Joanna
      • majoreczka Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 06.02.06, 17:10
        Dzisiaj odwiedziłam innego stomatologa, który stosuje ozonoterapię. Liczyłam
        na to ,że to bedzie alternartywa do leczenia w narkozie. Niestety lekarka
        powiedziała mi, że taki zabieg na przednich ząbkach, bardzo często bywa
        nieskuteczny, wiec mnie mocno nie zachęca. Trudno jest "złapać" taki ząbek w
        specjalny okrągły gumowy kapturek,wiekszą skuteczność uzyskuje w tylnych zach,
        które są okrągłe.Pani zaproponowała lapisowanie...
    • agata1027 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 31.01.06, 22:35
      Moja córka miała leczone zęby w narkozie w wieku 2 lat. Przeżyłam to bardzo,
      bałam się przed zabiegiem okropnie. Mała została uśpiona za pomocą gazu. Brzmi
      to strasznie, ale usnęła bardzo szybko i wszystko dobrze się skończyło, żadnych
      skutków ubocznych. Przed zabiegiem rozmawiałam z lekarzem i wcale mnie nie
      przeraził, wręcz uspokoił. Córka miała leczone 5 zębów oraz lakierowanie. Za
      wszystko zapłaciłam 1100 zł (zabieg w Warszawie). Lekarza polecam, leczy
      wszystkich moich znajomych i ich dzieci. Więcej inf agatabeczek@wp.pl .
      • majoreczka Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 06.02.06, 17:04
        Dziękuję za informację, odezwę sie na priva.
        Wiola
        • pysiaaa1 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 03.07.06, 15:54
          moj prawie syn pierwsza wizyte u stomatologa mial w wieku 3 lat bo zauwazylam
          cos na ząbkach, usiadlam na fotel synus na mnie sie polozyl i nie bylo problemu
          malowanie itd , potem za jakis czas lapisowanie. dowiedzialam sie o ozonoterapi
          ale pani stoamtolog mi powiedziala ze to dziala ale ale na samym poczatku
          prochnicy i ze lepiej bedzie jak sie zaplombuje ząbki. Syn majac 3,5 roku mial
          pierwsza plombke pani podczas wiercenia opowiadala mu bajeczke oczywiscie
          wczesniej wytlumaczyla i pokazala kazde urzadzenie ktorego uzyje. bylo ok Kuba
          po zaplombowaniu jednego zęba niechcial zejść z fotela smile)
          obecnie ma juz 3 plombki i czekamy na nastepne wizyty. rozmawialam z kilkoma
          paniami dentystkami jedna mi tylko powiedziala ze w razie gdyby niechcial to
          mozna podac tzw. glupiego jasia ale nie narkoze bo to jest za male dziecko.
          ps. po ozonowaniu ząbek w miejscu prochnicy robi sie brazowy smile wiec ślady tez
          sa podobnie jak po lapisowaniu są czarne
          pozdrawiam
    • water7 Re: leczenie zęba w narkozie u 20 miesiecznego dz 03.07.06, 22:45
      mój syn lat 3 miał niedawno leczone zabki w narkozie bezpłatnie w CZD i polecam
      tą metodę bezstresowa i przy dobrych lekarzach nie ma praktycznie żadnego ryzyka
      a potem dziecko nic nie pamięta więc nie ma traumy. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka