elcia664
24.03.06, 18:34
Witam wszystkich!
Chciałabym sie podzielić z wami tym , iż w moim wieku mam 40 lat wykryto wadę
serca którą mam od urodzenia.Na początku tego roku trafiłam do szpitala
ponieważ straciłam przytomność poraz pierwszy w życiu,wcześniej nie miałam
dolegliwości a te które miałam nigdy bym nieprzypuszczała że dotyczyć mogą
wady serca.Od ok.roku już się fatalnie czułam miałam zawroty głowy,szybkie
bicie serca,potliwość,i cały czas byłam osłabiona,nie miałam poprostu siły
żyć,ciągle spałam,zwolniłam się z pracy bo niedawałam sobie rady z
obowiązkami i z wychowywaniem dzieci.Chodziłam do lekarzy ,nic mi nieumieli
pomóc badania ogólne były ok. więc lekarz stwierdził że to wszystko stres,i
raczej stany depresyjne ,bo miałam wtedy też kłopoty,tak też myślałam że
stres mnie tak wykańcza.Wszystko się wyjaśniło na początku roku gdy
straciłam przytomność rozbiłam sobie głowę i wzięki mnie na chirurgię na
szycie i obserwacje i dzięki lekarzowi tam któremu niezbyt pewnie się
podobało EKG- skierowano mnie na kardiologię i tam już wszystkiego się
dowiedziałam po specjalistycznych badaniach.Dostałam skierowanie do Zabrza.
W Zabrzu (byłam tam 14 marca) zakwlifikowano mnie do przeznaczyniowego
zamkniecia ubytku,mam termin operacji na początku czerwca.
Moje ASD II wynosi 17 mm jest duże, i są już zmiany
hemodynamiczne ,nadciśnienie płucne i powiększenie prawej komory.
Chciałabym pocieszyć wszystkie mamy których dzieciątka muszą być operowane z
powodu ASD II,trzeba się cieszyć że tę wadę im wykryto już teraz,medycyna
jest rozwinięta nie tak jak kiedyś 30 lub 40 lat temu,i dzieci te maja szanse
cieszyć się zdrowiem,i siłą,gdzie przy tej wadzie ryzyko rośnie wraz z
wiekiem.Jak widać ja dożyłam takiego wieku a urodziłam dwoje dzieci,teraz
dzieci mają już 16 i 14 lat ,chciałabym jeszcze trochę pożyć,doczekać jak
dzieci dorosną i się usamodzielnią ,no ale zobaczymy jak to będzie ile
mam życia pisane ,mam nadzieję że wszystko pójdzie przy operacji ok. ale
również się boję,i o tyle małe dzieci mają lepiej że przynajmiej nic
nierozumieją z tego co koło nich się dzieje.
Gdyby kogoś zainteresowało to co piszę i chciałby sie podzielić swoimi
przeżyciami,i doświadczeniem to bardzo proszę o kontakt.