Dodaj do ulubionych

pilne pytanie...do mam chłopców

06.05.06, 08:10
Mamy chyba problem.Chodzi o odciąganie siusiaka.Synek ma 2 miesiące i nie
odciągam siusiaka.Ale koleżanka zaniepokoiła mnie mówiąc,że skórka powinna
schodzi do pewnego momentu,u nas ona schodzi niewiele pokazuje sie czubeczek
na ok 5 milimetrów średnicy.To chyba źle?
Obserwuj wątek
    • mamciaa Re: pilne pytanie...do mam chłopców 06.05.06, 08:22
      Nie martw się! Jeśli synek normalnie oddaje mocz a siusiaczek nie jest
      zaczerwieniony wszystko jest w porządku. A jeśli masz wątpliwości spytaj
      pediatrę. Istnieją dwie szkoły na temat odciaganie skórki. Jedna mówi, żeby
      delikatnie ściągać w czasie kąpieli druga natomiast żeby nic nie robić. Nie
      wiem która jest lepsza. Osobiście nic nie robiłam synkowi do roku czasu.
      Obserwuj oczywiście i najlepiej zapytaj lekarza. Pozdrawiam
    • dagu75 Re: pilne pytanie...do mam chłopców 06.05.06, 13:49
      Ja osobiście nie odciągam, bo zapominam. Jedna pediatra kazała ściągać, inna
      absolutnie, synek mojej szwagierki miał w wieku 5 lat na siłę odrywany napletek
      przez konowała ( kobietę - bo to nie boli, po co znieczulenie?). Ostatnio
      przeczytałam, że co jakiś czas pod koniec kąpieli można lekko ściągnąć i to do
      mnie trafia.
    • iljana Re: pilne pytanie...do mam chłopców 06.05.06, 14:31
      macie wszystko ok. już pisałam w różnych wątkach o pielegnacji chłopców. jesli
      lekko dajecie rade zsuwać i oczyszczac mastkę a potem wkraplac parafinę -
      choćby 3 razy w tyg, to bardzo dobrze.

      • pringleski Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 11:21
        Tak,tylko że ja dam rade odciągną tylko tak,że średnicy jest na czubku tylko
        około 6 milimetrów i mastki nie czyszcze bo nie widze.
        • arras-k Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 12:42
          Przeiciez 2 miesiecznemu dziecku nie odciaga sie napletka!!!Zapytaj lepiej
          maderego lekarza a nie niemądrej koleżanki.
          • bea-ta Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 12:55
            Jest wszystko ok. Zostaw malucha w spokoju. Napletek można delikatnie odciagać w
            celu toalety wiekszemu bobasowi tak po 6mż. W zasadzie wg. publikacji do roku
            nie robi sie nic, a po roku regularnie pod koniec kapieli ściaga napletek, kilka
            razy coraz bardziej, tak aby systematycznie go gimnastykując i wykorzyustując
            jego elastycznoć sciagć go z żołedzi coraz mocniej i mocniej( ale
            systematycznie, delikatnymi ruchami, nie na raz!). Do 3rż przyrosniety do
            zołędzi napletek jest fizjologia. Na przelomie 2 i 3rz jak nic nie drgnie można
            od chirurga dziecięcego dostać recepte na maśc ze sterydem, który ścieczając
            skóre ułatwia ściągnięcie napletka, do tego dochodza naturalne wzwody u chlopców
            i powinien sie odkleić. Jesli nie po 3rz mozna w ambulatorium chir. odkleic
            napletek w znieczuleniu miejscowym skalpelem. Masz więc sporo czasu. Nic na
            siłe, napewno jeszcze nie teraz - to co robisz czyli ścigasz i wodac te 6mm to
            jest super, tak ma byc, to rzadna stulejka. Nie pozwalaj tez rzadnemu niemądremu
            lekarzowi zrywac na siłe napletka- przy oglądaniu siusiaka np. jąderek uprzedz,
            ze sobie nie zyczysz, bo czasem niektórzy się zapominaja i ścigają !To sprawia
            ból, wywoluje uraz i grozi infekcja i peknięciem napleta z bliznami włącznie!Beata
            • pringleski Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 13:34
              Naprawde,wielkie dzięki.Uspokoiłyście mnie.Człowiek ma niby te 30 lat i wie co
              dobre dla dziecka,ale przyjdzie jedna z drugą i zacznie gadac,że ona tak robiła
              i tak to człowiek głupieje.Jeszcze raz dzięki za porade.
            • sylka22 Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 13:59
              bea-ta napisała:

              > od chirurga dziecięcego dostać recepte na maśc ze sterydem, który ścieczając
              > skóre ułatwia ściągnięcie napletka

              możesz napisać nazwę tej maści?
              • bea-ta Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 14:05
                Np. diprolene, ale kązdy inny także. Nie patrz sie na wskazania do stosowania
                leku, a na jego skutki uboczne- to sie wykorzystuje, samruje sie 2-3xdz przez 3
                tyg. i ściąga regularnie. Co wazne, nie wolno opuszczać zabiegów ściagania
                napletka, bo niweczy się cała parce, nawet po jego całkowitym odklejeniu. Beata
                • sylka22 Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 15:57
                  ja słyszałam o maści kuterid

                  ale powiedz mi jeszcze..czy po każdym smarowaniu tą maścią i odciągnięciu
                  trzeba ją zmyć?? ..czy można to zrobić przy wieczornej kąpieli
                  • roxy10 Re: pilne pytanie...do mam chłopców 08.05.06, 22:49
                    może to głupie pytanie, ale ktoś wspomniał, że wkrapla na siusiaka parafine.
                    W jakim celu? Ktoś wie?
                    • bea-ta Re: pilne pytanie...do mam chłopców 09.05.06, 08:14
                      Ze sterydów może byc i kuterid, to nie ma specjalnego znaczenia, bo chodzi o
                      działanie uboczne sterydów, nic więcej, jak wrzucisz w wyszukiwarke hasło maśc
                      ze sterydem na siussiaka to dziewczyny wymieniają b. rózne maścismile. Maścią się
                      smaruje i nie zmywa!Jak ma działac po zmyciu. Ja miałam smarować 3xdz.
                      Co do parafiny czy tez oliwki to znam pediatrów którzy polecaja smarowac czy
                      zakrapiać na siusiaka aby sie napletek nie sklejał z żoładzią i aby był lepszy
                      poslizg przy ściaganiu napletka. Nigdy nie stosowałam czegoś takiego!?Beata
                      • arras-k Re: pilne pytanie...do mam chłopców 09.05.06, 13:09
                        Jeśli chodzi o maść sterydową, to ona jest na prawde dobra. Moja kuzynka
                        swojemu synkowi nic nie robiła przy siusiaku do 6 roku życia, nie ściągała mu
                        nawet milimetr. Gdy mały miał dwa lata pediatra brutalnie ściągneła napletek i
                        mały zrobił sie czuły na punkcie siusiaka i nie dał go kuzynce dotknąć. Wiec
                        ona nie dotykała, tylko myła powierzchownie. W wieku 6 lat na bilansie lekarz
                        ośiwadczył, ze tu będize zabieg konieczny na 100%, dał skierowanie do chirurga.
                        Chirurg powiedział, zę zabieg jest ostatecznoscią i przepisał tą maść. Nie wiem
                        ile razy dziennie kazał smarować i jak ta masć sie dokładnie nazywała, wiem, zę
                        kuzynka miałą z dzieckiem na kontrole raz w tyg. przyjeżdzać i chirurg na
                        każdej wizycie pociupce ten napletek ściągnął aż udało sie po jakimś czasie
                        ściągnąć do końca. Także obyło się bez zabiegu.
                        Chirurg powiedział, żeściągniecie na siłe przez peditre napletka było bardzo
                        złe, bo spowodowało zrosty i że pediatra nie powinien w taki sposób tego robić!

                        Maleństwo ma już...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka