sabgor
03.06.06, 21:52
Moja córka ma 3 miesiące.Właściwie od początku miała problemy z
wypróżnianiem, w szpitalu po urodzeniu robili jej masaże pośladków żeby mogła
się załatwić.Potem jakoś się to ustabilizowało, choć lekarze twierdzili że ma
mocno zaciśnięte zwieracze.Jest karmiona piersią, nie ma zaparć, jej stolce
są wodniste albo papkowate.Problem w tym, że od dwóch miesięcy nie zrobiła
sama kupy.Przyzwyczaiłam ją do mechanicznego wypróżniania, bo samsa nie mogła
(pomagam jej termometrem).Pewnie popełniłam błąd...Teraz próbuję go naprawić,
tylko jak?Lekarz polecił mi DEBRIDAT, ale to nie pomogło.Teraz wzięłam ją na
przetrzymanie.Ostatnio nie zrobiła kupy przez 5 dni ciągle się prężąc i
płacząc.Nie wytrzymałam, bo darła się w niebogłosy, ledwie dotknęłam
termometrem, to nie powiem ile zrobiła.Co mam robić?Pomagać dalej, czy czekać
aż samo wyleci.Tylko że nie mogę już patrzeć na jej cierpienie!!!