weda3
09.06.06, 13:25
Moi drodzy. Wytłumaczcie mi bo nie wiem jak to jest. Jak jest z tymi
prowizjami od koncernów farmaceutycznych dla lekarzy? Moja pani pediatra
zapisala synkowi rulid a pani w aptece (przemiła starsza pani) powiedziała ze
da mi zamiennik tanszy wielokrotnie - riolicyn. Stwierdziła, ze lekarze maja
jakies prowizje od przepisywania konkretnych leków. Sprawdziłam. I rulid i
riolicyn ro roxytomycyna, tylko pod inna nazwa. Mały wyzdrowiał a ja mam w
kieszeni ze 30 zł. Jak to działa? Jak lekarze tak moga robic?