Dodaj do ulubionych

prowizje od koncernów?

09.06.06, 13:25
Moi drodzy. Wytłumaczcie mi bo nie wiem jak to jest. Jak jest z tymi
prowizjami od koncernów farmaceutycznych dla lekarzy? Moja pani pediatra
zapisala synkowi rulid a pani w aptece (przemiła starsza pani) powiedziała ze
da mi zamiennik tanszy wielokrotnie - riolicyn. Stwierdziła, ze lekarze maja
jakies prowizje od przepisywania konkretnych leków. Sprawdziłam. I rulid i
riolicyn ro roxytomycyna, tylko pod inna nazwa. Mały wyzdrowiał a ja mam w
kieszeni ze 30 zł. Jak to działa? Jak lekarze tak moga robic?
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 14:03
      Nie wiem jak to dokładnie jest, ale znam też cos takiego... Baktrim to chemicznie niby to samo co stary tani Biseptol, a jak zapewniała mnie najpierw lekarka, a potem farmaceutka lepiej "oczyszczony" jest Baktrim, oczywiście droższy. I nie miały w tym interesu, bo nic mi nie zapisywały, ani nie sprzedawały wink

      Może faktycznie różnica polega na tych substancjach pomocniczych.
      Jednak nie wiem, nie orientuję się, jak jest z prowizjami.
    • gag10 Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 14:04
      Widać mogą, ja nie komentuje już, tylko zawsze w aptece pytam czy lek ma tańszy
      odpowiednik i w 90% przypadków ma. a jak widzę w gabinecie pełno ulotek i
      gadżetów z danego leku a potem mam to przepisane to tym bardziej pytam o
      tańszy, różnice w cenie sa czasami bardzo duże. Pozdrawiam.
    • juwelis Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 14:24
      lekarze w większości przypadków przepisują leki zalecane przez firmy
      farmaceutyczne,w najlepszym wypadku jadą za to np.na Cypr.....taka jest prawda
      zwłaszcza ze po upływie pół roku okazuje sie ze jest to lek zły,tak było na
      przykład z vioxxem,lekarze przepisywali go komu popadnie a po pół roku okazało
      sie ze jest szkodliwy dla zdrowia.....
      • mami7 Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 14:47
        Wszyscy?
        • mamajka6 Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 18:50
          Dla mnie mocno podejrzane jest np. przepisywanie prawie wszystkim i na wszystko
          (kaszel,katar zapalenie ucha itp.) Eurespalu.Wstrętny w smaku i drogi lek, z
          którego często sama rezygnuję a dziecko wyleczone. No i lekarska " moda " np.
          na Augmentin,jakby nie było innych antybiotyków.
    • figrut Re: prowizje od koncernów? 09.06.06, 19:13
      Z tą prowizją to niestety prawda. Kolega który około 5 lat pracuje w dystrybucji
      [leków oczywiście] powiedział mi kiedyś gdy miał nieco "wzięte", że przez 5 lat
      pracy spotkał tylko dwóch lekarzy którzy "nie biorą", cała reszta bierze - jeden
      mniej, drugi więcej. Kto więcej z tej firmy przepisze, temu więcej się od firmy
      dostanie, a dostawać lubią prawie wszyscy. Jak można było wywnioskować z jego
      wypowiedzi, więcej procent nie biorących jest lekarzy starej daty [to z
      wiadomości jakimi wymieniają się koledzy dystrybutorzy].
      • a76 Re: prowizje od koncernów? 10.06.06, 11:08
        Ceny leków zmieniają się bardzo często, a lekarz nie ma dostępu do
        najaktualniejszego cennika. Pacjnet zawsze może poprosić w patece o tańszy
        odpowiednik leku,a czy jest on rownie skuteczny to zdania są podzielone. A co
        do gadżetów: w Polsce niestety jest tak, że gdyby nie było firm
        farmaceutycznych w szpitalach nie byłoby komputerów, drukarek, kartek,
        długopisów, kleju, fartuchów i wielu innych rzeczy. Uwierzcie mi nie jeteśmy aż
        tak upadłą grupą społeczną (przynajmniej większość z nas) żeby za
        te "wspaniałe" gadżety naciągać ludzi na drogie, niepotrzebne zakupy.
    • justinka2 Re: prowizje od koncernów? 10.06.06, 12:00
      nie zawsze można zamienic lek na inny, pomimo że niby chemicznie to ten sam
      specyfik.
      bardzo często leki oryginalne (droższe) działają słabiej/gorzej od kogeneryków
      (tańszych zamiemienników).
      będąc jeszcze na studiach leczyłam się długo w poradni nefrologicznej. przez
      ponad pół roku brałam antybiotyk - ciprofloxacynę. wtedy miałam okazję
      przetestować tą zależność na sobie....
      w ostrej fazie infekcji nefrolog przepisał mi ciprobay (drogi) a ja w aptece
      poprosiłam o zamianę na polski odpowiednik - cipropol (duuużo tańszy) i efekt
      był taki, że po tygodniu wróciłam z płaczem, że lek nie trafiony i nie działa.
      dopiero po tym jak się przyznałam, zebrałam "opiernicz" i wykupiłam oryginał
      wszystko szybcuitko wróciło do normy. wtedy nefrolodzy wyjaśnili mi, że w
      ostrym stanie MUSZĄ przepisać oryginał, bo jest po prostu skuteczniejszy. do
      terapii przewlekłej i profilaktyki nadaje się tańszy odpowiednik....

      kilka lat później, już jako lekarz, oddałam znajomej "niedźwiedzią" przysługę i
      zamieniłam jej (bo poprosiła o receptę - w aptece nie mogła wymienić, gdzyż
      lekarz napisał: nie zamieniać!!!) bardzo drogi lek p/depresyjny na tani
      odpowiednik (bo twierdziła, że jej psychiatra podkupiony jest przez koncern).
      efekt był taki, że po dwóch tyg miała nawrót choroby i cała remisja z takim
      trudem osiągnięta poszła się .....

      od tego czasu już nie eksperymentuję uncertain

      na temat przekupowania lekarzy przez koncerny nie moge sie wypowiadać, bo
      aktualnie nie pracuję i nikt w związku z tym nie chce mnie kupić smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka