Dodaj do ulubionych

DO GWIAZDECZKI69

21.07.06, 19:33
Witaj
Już od dłuższego czasu śledzę wszystko co piszesz na tym forum. Przyznam się
szczerze, że odnoszę wrażenie,że mam do czynienia z dziewczyną, która za
wszelką cenę poszukuje wsparcia w tych trudnych dla niej dniach oczekiwania
na dzień operacji. Wydaje mi się, że mało optymizmu w Twojej osobie. Nie
możesz myśleć kategoriami niepowodzenia. Wiem, że może się wydawać, że ja
próbuję Cię teraz pouczać, ale tak nie jest. Wiem co czujesz. Sama byłam
wielokrotnie w sytuacji kiedy rozpaczliwie poszukiwałam informacji na temat
choroby która mnie ogromnie mnie trapiła. To nie ma sensu, wręcz przeciwnie z
każdą nową informacją miałam coraz więcej wiadomości, które stawały się dla
mnie coraz bardziej niezrozumiałe o coraz bardziej się bałam. Wiem, że nie
mozna brać do serca tego co usłyszy sie od innych mam podczas pobytu w
szpitalu, ponieważ my laicy( czyli ludzie którzy nie mamy pojęcia o
medycynie) możemy pewne fakty przekręcać tworząc nowe, które wydają się dużo
straszniejsze od tych prawdziwych, no i oczywiście pomijam fakt jak wpływaja
na innych chorych, od razu myslimy, że wszystko nas dotyczy i zaczynamy się
bać na wyrost. Nie powinnaś dopytywać się czy w przypadku innych osób z
wadami serca ich partnerzy życiowi byli wyrozumiali w okresach wzmożonej
niewydolności. Każdy człowiek jest inny, jesteś wspaniałą osobą, nie bój sie
tego, że Twój chłopak nie zrozumie tego, że źle sie czujesz. Jeśli jest z
tobą to napewno cię kocha taką jaka jesteś, wspaniałą dziewczyną. Ludzie w
pełni zdrowi też nie zawsze dobrze się czują. Gwiazdeczka bież się w garść.
Niedawno miałam do czynienia z młodą dziewczyną na która studiowała prawo na
pierwszym roku, sprawy jej zdrowia tak się skomplikowały, że musi powwtórzyc
drugi semestr, nie załamała się jest pełna życia a co najważniejsze patrzy w
przyszłość pełna optymizmu. Pamiętaj, że nie ma na świecie osoby, której
wszystkie plany życiowe wypalaja w 100%. Nie załamuj sie , głowa do góry.
Pamiętaj o pozytywnym mysleniu. Jesteś wspaniała, masz wspaniałego chłopaka,
wspaniałe studia, wspaniałe serce, które tylko troche trzeba podreperować.
Operacja napewno się uda a Twoje życie ułoży sie po Twojej mysli, a jesli
nawet trzeba będzie wprowadzić drobne korekty to nic bo każdy z nas takie
korekty wprowadza przez całe swoje dorosłe zycie, ale o tym się jeszcze
napewno przekonasz. Trzymam kciuki, głowa do góry, nie pytaj ludzi o ich
dolegliwości bo każdy jest inny ( zobacz na przykłacie zwykłej grypy, jedni
mogą pracować chorując na grypę, a inni leżą nieżywi w łóżku)a to tylko
wzmaga twoje pbawy. Pozdrawiam Cię trzymaj się ciepło.
Obserwuj wątek
    • gwiazdeczka69 Re: DO GWIAZDECZKI69 21.07.06, 21:11
      śliczne dziekujesmiletrafiło do mnie bardzo to co Pani napisała i dzieki własnie
      takim osobom i takim słowom wierze w sens swoich decyzji odnosnie polepszenia
      stanu zdrowia a Pani jest juz po wszystkich operacjach?pozdrawiam
      • pola963 Re: DO GWIAZDECZKI69 21.07.06, 21:16
        Moja choroba dotyczy zaburzeń rytmu serca, które są również groźne dla życia,
        ale je sie trochę inaczej niz wady serca. Jestem z Toba i mocno Cię ściskam
        Trzymaj się
        • mama68 Re: DO GWIAZDECZKI69 22.07.06, 07:13
          Zgadzam się z polą 963,nasza dociekliwość nie zawsze nam służy,zwłaszcza w
          kwestii choroby.Wiele rzeczy usłyszanych przypisujemy sobie,martwimy się
          komplikacjami innych a wcale one nie muszą nas dotyczyć.Każdy czlowiek jest inny.
          Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka