trici
03.08.06, 15:34
Od kilku dni moja córcia mówi, że kręci jej się w główce. Poszliśmy z nią do
lekarza, który stwierdził wirusowe zapalenie gardła i że te zawroty wcale nie
muszą być typowymi zawrotami, tylko dziecko w wieku 2 lat nie potrafi
określić co to jest i wymysliło sobie, że to zawroty. I w ogóle, nawet jeśli
są to faktycznie zawroty głowy, to na 100% przez chore gardło. Pomimo, że
zapisał leki zawroty nie ustały. Mała (zwłaszcza wieczorem, kiedy ma
zasypiać) płacze i mówi, że w główce jej się kręci. Planujemy wizytę u
neurologa.
Może ktoś miał podobny przypadek i może coś poradzić?
Dodam tylko, że od dłuższego czasu córka zakochana jest w bajkach o Misiu
Uszatku i w zasadzie tylko to ogląda. Jedna z nich opowiada o nowym
przedszkolaku, któremu kręciło się w głowie. Okazało się, że musiał nosić
okulary. Czy w związku z bajką dziecko może sobie wymyślać i przez dłuższy
czas podtrzymywać, że tez jej sie kręci w głowie?