blanqua
15.09.06, 20:27
Witam
Postanowiłam napisac na forum bo mam nadzieję, że tu znajdę wskazówki co robić
Sytuacja przedstawia się następująco. Ukończyłam kierunek nauczycielski
(filologię) oraz psychologię. Jeżeli chodzi o psychologię to wiedze na temat
ADHD mam taką jaka obowiązuje. Niemniej jednak nie wiem co zrobić w konkretnym
przypadku. Pracuję w tej chwili dwóch miejscach - jednym z nich jest szkoła
Trafił w jednej z klas pierwszych 16 letni chłopak. Zachowanie jest
skandaliczne. W trakcie lekcji przeklina, nie stosuje się nawet do
najprostszych poleceń, łamie wszystkie zasady ustalone w kontrakcie z uczniamy
(nie jemy i nie pijemy na lekcji, nie bawimy się telefonami komórkowymi, nie
chodzimy po klasie). W trakcie prowadzenia lekcji wulgarnie przerywa
nauczycielom, opowiada historie nie związane z tematem lekcji. Dziś przerywał
zajęcia lkrzykami "ty kurwo", "pizdo" i niecenzuralnymi wierszami. Mówiąc
szczerze jedna taka osoba rozbija całą lekcję ponieważ inni uczniowie widzą,
ze skoro jedna osoba może sobie pozwolić na coś to czemu oni nie
W trakcie lekcji probuję ucznia opanować poprzez dawanie prostych i
pojedynczych poleceń kierowanych do niego typu: "proszę wyciągnij zeszyt",
"otwórz na stronie...", "przeczytaj akapit...", "zapisz zdanie...", "narysuj
tabelkę". Na nic się to nie zdaje ponieważ uczeń w tym czasie bije innych,
przerywa mi, wyśmiewa. Matka ucznia przyszła do szkoły przyniosła
zaświadczenie o ADHD. Powiedziała, że w związku z tym, że syn ma ADHD musimy
tolerować jego zachowanie i nie możemy zwracać mu uwagi.
Syn nie uczestniczył w żadnej terapii, matka nie zgadza się nawet na kontakt z
pedagogiem. W rozmowie z wychowawcą klasy jasno powiedziała - uwag o
zachowaniu synowi nie wolno wpisywać, każde zachowanie trzeba tolerować.
Z drugiej strony mam obawy, że zaświadczenie to może być nieuczciwe bo wygląda
na to, że syn pogrywa sobie matką. Charakterystyczne było to jak przedrzeźnia
jej zachowanie, przedrzeźnia także wszelkie jej próby rozmowy, określa jako
"naiwną". nie jest jednak moim zadaniem dochodzić tego czy ma ADHD czy nie,
chcialabym wiedzieć co mogę zrobić. I czy rzeczywiście mam tolerować wszystko.
Próby ignorowania wulgaryzmów lub też zwracania uwagi w sposób jasny i
kulturalny typu "umawialiśmy się, że tak się nie odzywamy do siebie" nie skutkują
Ja mam jednak obawy co do tego czy całkiem stosować zalecenia matki. Po dwóch
tygodniach widać, że zachowania chłopca są niebezpieczne, w ramach rozrywki
zaczyna bić kolegów, uniemożliwia prowadzenie lekcji a przecież program musi
być realizowany
Poproszę o jakiekolwiek rady
pozdrawiam
Blanka