Martwie sie...

17.09.06, 13:54
Mój prawie trzylatek (ur. w grudniu) nie jest jak inne dzieci w jego wieku.
Wprawdzie wzrostem i wagą ich przegania ( 16kg, 106cm) motorycznie też jest
super rozwinięty (biega, skacze, wspina sie, nawet po schodach biegiem na
trzecie piętro potrafi wyjść) ale cóz z mową kiepsko. Fakt jest taki ze przez
ostatnie 3 miesiące troszke sie rozkrecił i mówi pewnie w sumie 40 słów ale o
to jest?? zadnego zdania. Nosi pampersy i ani mysli zeby sie znimi rozstać.
Nie rysuje tylko bazgrze. Polecenia wykonuje gdy to mu jest na ręke. Juz nie
wiem co o tym myslec bo w testach psychologicznych to jest na poziomie
dwulatka. Boje sie ze to jakies upośledzienie. Neurolog stwierdzil ze
wszystko ok ale to bylo gdy mial dwa lata, wtedy jeszce nic nie mówil. Z
logopedą nie chce ćwiczyć. Juz nie wiem co mam robić. Czekać dalej?? Co
jeszcze moge zrobic??
    • neomia Re: Martwie sie... 17.09.06, 20:57
      Czy psycholog stwierdził to opóźnienie czy ty? Czy dotyczy wszystkich sfer czy
      tylko mowy? Trzylatek bazgrze, rysuje koło i jest to norma. Moim zdaniem,
      pampersy to najmniejszy problem. Ciesz się, że pojawiły się pierwsze słowa.
      Dojdą do tego zdania, ale nie wszystko naraz. Może zabawy z logopedą są nudne?
      Masz wątpliwości wybierz się do psychologa, moze innego logopedy. I uwierz w
      synka!!!
    • ania_784 Re: Martwie sie... 18.09.06, 08:34
      Znam wiele dzieci, zwłaszcza chłopców którzy nic nie mówią w wieku dwóch lat.
      ciesz się , ze mowi 40 słów. Mój synek ma cztery lat , mówi świetnie, ale tez
      raczej bazgrze,i z wykonywaniem poleceń też jest różnie.
      Co do logopedy to może warto byłoby spróbowac z innym. może synek po prostu go
      nie lubi?
    • annaagata Re: Martwie sie... 18.09.06, 10:04
      O pampersy to raczej się nie martw, moje super rozgadane dziecko "odstawiło"
      pampersa mając 3 lata, ale....straszone paskiem. Oj niepedagogiczne i nie
      polecam, chociaż skutecznesmile Może by z innymi dziećmi pobył. U nas w domu
      łodszemu pomaga przykład starszego i łazienkowa "celebra", tzn. samodzielne
      przystawianie podnóżka, mycie rączek, spuszczanie wody itp.
      A jeśli chodzi o mowę, może dziecko nie odczuwa potrzeby bo doskonale komunikuje
      się pozawerbalnie? Jak się bardzo martwisz to może jakiś mądry psycholog
      rozwieje twoje obawy, ale najlepiej uwierz w swoje dzieckosmile
      • all1501 Re: Martwie sie... 18.09.06, 18:16
        ja w niego wierze. Tylko presja otoczenia jest zbyt duża. A to babcie a to
        panie w żlobku a to życzliwe sąsiadki. A czemu nie mówi, a czemu nie robi itd.
        My sie dogadujemy świetnie tymi słowami które zna...a z osobami obcymi bywa
        różnie. Wiem ze dzieciakom z pampersami wygodnie i jedne łapią szybciej inne
        wolniej...i znam osobiscie czterolatki które chodzą z pampersem a są bardzo
        inteligentne. I jak tu nie zwariować?? żylibyśmy sobie normalnie gdyby nie
        ludzie...A jesli chodzi o teststy psychologizne to jest tak ze jedne rzeczy
        robi na swoim poziomie inne na wyzszym a jeszcze inne dużo ponizej normy. Z
        logopedą zaczniemy od nowego roku. Jak skończy 3 lata moze prędzej skupi sie
        nad tym co pani do niego mówi. W każdym razie dzieki za mile słowa.
        • neomia Re: Martwie sie... 19.09.06, 14:32
          Zajęcia logopedyczne powinny być interesujące w formie zabawy dostosowanej do
          wieku malucha. Nasze logopedki naprawdę potrafiły zainteresować moje szkraby, w
          ciagu pół godziny było sporo zabaw, tak, że dzieci nie zdążyły się zmęczyć i
          znudzić. I cała masa pochwał!!! Mogę powiedzieć, że moje dzieci mówią od 2,5
          miesiąca (na koniec września skończą 3 lata), ale była praca logopedów,
          terapeuty SI, trochę naszej i przede wszytkim Maluchów.
          Świetnie, że wierzysz w synka!!!!!! Tak trzymaj!
          Czasami my rodzice zapatrzeni w nasze pociechy nie zauważamy pewnych
          problemów... i może być ziarnko prawdy w spostrzeżeniach osób trzecich.
Pełna wersja