anetakrawczyk1 27.09.06, 20:37 W piątek idę z moim 7-miesięcznym synkiem na podcięcie wiązadełka przy języczku. Czy ktoś z was już to przeżył, bo ja okropnie się boję. Proszę napiszcie czego powinnam się spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anetakrawczyk1 Re: Wiązadełko 27.09.06, 21:46 Bo jest za krótkie i lekarz powiedział mi, że przez to nie będzie wymawiał sz cz r itd. I podobno im wcześniej to zrobię tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
betik150 Re: Wiązadełko 27.09.06, 21:50 Przed zabiegiem znieczulą dziecku miejscowo pod językiem po około30 minutach lekarz podniesie języczek specyjalnym narzedziem i nożyczkami podetnie.Zadieg trwa krótko ale póżniej trochę krwawi i uciskałam tamponami mały się darł wniebogłosy po30 min kontrola przestał krwawić i dostał cycusia.Przed zabiegiem ma być nadczo około 2godziny.Miał ten zabieg jak skończył3miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
djonaszek Re: Wiązadełko 27.09.06, 22:26 Jak moja córcia była malutka też lekarka sugerowała żeby sie nad tym zastanowić. Jako powody podawała, że dziecko może źle ssać co może je denerwować itp. Nic nie wspominała o wadach wymowy. Probemów ze ssaniem nie było żadnych, tylko z wymową mieliśmy mały problem bo właśnie nie mówiła sz,cz było prose pani, safa itd. Ale jak się okazalo i ten problem się rozwiązał- było pare wizyt u logopedy zresztą bardzo przyjemnych i jest dobrze.Teraz mała jest już w pierwszej klasie i żadnych problemów tego typu. Nie wiem jak jest dokładnie u ciebie, nie znam się na tym i napisałam o moim przypadku, ale byc może można by to skonsultowac z innym lekarzem, wysłuchać innej opinii. Kończę i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anetakrawczyk1 Re: Wiązadełko 28.09.06, 16:42 Bardzo dziękuję za opdowiedzi. Jutro się okaze co zrobią z moim synkiem. Jak wrócę to wszystko opiszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kodam3 Re: Wiązadełko 28.09.06, 20:18 Tydzień temu pani laryngolog podcięła mojej córeczce wiązadełko. Wszystko trwało kilka minut bez płaczu. Mała denerwowała się tylko dlatego ,że trzeba ją było na chwilę unieruchomić /przytrzymać główkę/. Nie ma się czego obawiać.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pxm Re: Wiązadełko 28.09.06, 22:31 mój wtedy 11 miesięczmiak miałpodcinane, już wcześniej miał mieć pocięte, ale jedni lekarze mówili, żeby teraz podciąć, bo małe dziecko lepiej zniesie zabieg, a inni kazali zaczekać i zobaczyć jak będzie mówił, problem rozwiązał mały bo sobie naderwał wiązadełko i trzeba je było podciąć. zabieg jest chyba mało bolesny, dziecko dostaje znieczulenie miejscowe, ale moje dzieciątko się straszliwie darło, myślałam, że padnę, więc nastwa się i na to życzę mało płaczu i bólu, pozdrawiam )) Odpowiedz Link Zgłoś
kameleon1987 Re: Wiązadełko 29.09.06, 12:28 witaj ja własnie w 22 wrzesnia bylam z moim 3 miesiecznym synkiem na pogcieciu wędzidełka. na początku przez 5 min trzyma sie gazik z jakas mrozaca mascia pod jezyczkiem by zamrozic wedzidelko i zalagodzic bol. potem dzidzi zabrali na blok operacyjny i je podcieli- odezwal sie 2 razy(troszki zaplakal)- raz gdy tylko podcieli i odrazu przestal potem gdy poczul jk sie krew w buzi zbiera. przyniesli mi go po doslownie 3minutacg. jeszcze przytrzymalam mu gazik pod jezyczkiem bo troszki krew leciala. po 5min lekarz obejrzal i wypisal do domku. to dlugo nie trwa. lepiej jak sie to zrobi jak jest maly bo to dla niego mniej strachu i nie bedzie pamietal. nie boj sie bo nie ma czego - to naprawde nie boli bo sama tez to mialam pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iljana Re: Wiązadełko - ćwiczenia 29.09.06, 21:47 Mojej mamie też mówiono że trzeba mi podciąc to wiązadełko, bo nie mówiłam R. będąc już sporą dziewczynką. Kiedyś się zawzięłam i zaczęlam mówić wierszyk: czarna krowa w kropki... i po 3 czy 4 razie powiedzialam swoje pierwsze R. to było 20 lat temu. Myślę ze mozna to wyćwiczyć. Odpowiedz Link Zgłoś