kasiunia.fm
29.09.06, 09:29
Troche sie martwię o mojego synka. W sierpniu skonczył 2 lata jest
wczesniakiem z 31 tc. Świetnie sie rozwija i nie ma z nim wiekszych kłopotów,
marwti mnie tylko jego mowa. Bardzo malutko mi mówi w sumie jak zliczę 10
pojednych wyrazów to dużo. Pediatra zajmująca sie moim Kacprem mówi, że to
jeszce nie powód do zmartwienia. Wazne że wszytsko rozumie. Moja mama mówi że
ja tez zaczęłam mówic jak poszłam do przedszokla. Ale ja mimo wszytsko sie
troche martwie. A jak to było u Waszych maluchów, jak sądzicie czy powinnam
iść do logopedy albo neurologa? Lekarka nie uważa to za konieczne i nie chce
mi dac skierowania. Sama nie wiem czy jestem przewrażliwiona czy mam racje.