Dodaj do ulubionych

płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku

21.11.06, 09:27
Czy ktoś stosował? Na zdjęciu widać praktycznie niedrożne zatoki obok nosa.
Długo rozmawiałam z lekarzem, przekonł mnie że warto to zrobić, sama nie
miałam więc nie wiem czy fundować to dziecku. Opowiedziałam młodemu, że
będzie nieprzyjemnie, zgodził się spróbować. Jeśli efektem będzie udrożnienie
nosa i zamknięcie buzi to byłabym szczęśliwa. Boję się tylko takich
obiegowych opinii, że jak się raz zacznie to trzeba takie zabiegi powtarzać.
Będę wdzięczna za wasze doświadczenia.
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 21.11.06, 10:33
      a jakie dziecko ma niepokojące objawy, było jakieś leczenie ?
      • michalamama Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 21.11.06, 12:25
        On cały czas ma zatkany nos, tylko czasem zatkany katarem (cieknącym lub
        gęstym, o różnej kolorystyce smile ) a czasami nic się nie da wydmuchac a oddychac
        tez nie. Praktycznie zapomniał o oddychaniu nosem, trzeba mu przyominac o
        zamykaniu buzi. Mówi nosowo, chrapie. W lutym przeszedł paciorkowe zapalenie
        gardła, bardzo długo miał powiększone węzły. Jest alergikiem - kurz i roztocza.
        W lipcu, wrześniu i w ubiegły piątek miał takie "bezobjawowe" rzuty gorączki -
        39,7 przez dobę czy półtorej. W połowie pażdziernika z nosa i na tylnej ścianie
        gardła zielona wydzielina - Augmentin 7 dni. Teraz gardło zaczerwienione ale
        tak ogólnie powiedziałabym zdrowy. Okresowo skarży się na bóle głowy.

        Mam wrażenie, że nie robię nic innego tylko ciągam go po lekarzach a wczoraj
        usłysząłam, że "szkoda że tak późno" i mam ochotę gryźć. Żeby już wszystko
        dokończyć myślę, że może jakieś wymazy? Bo teraz laryngolog zapisał Klacid, ale
        bez "celowania". Sama juz nie wiem.
        Pozdrawiam
    • olamad Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 21.11.06, 12:04
      Sama jako dziecko miałam płukanie zatok niejednokrotnie, a moje dziecko w
      zeszłym roku też kilka razy. Bolesne to nie jest, napewno trochę nieprzyjemne.
      Co do efektów - napewno nie jest tak, że trzeba potem ciągle powtarzać. Jesli
      na zdjęciu widać zawalone zatoki, to warto spróbowac je w ten sposób oczyscic.
      • pipi11 Trzeci migdał? 21.11.06, 14:59
        Mamo Michała, kiedy czytam Twój opis dolegliwości dziecka, to od razu nasuwa mi
        sie podejrzenie powiększonego 3-go migdała? Czy laryngolog to badał???Mój synek
        w wieku 5-ciu lat miał usunięty 3-ci migdał. Ciągle oddychał buzią i wciąż miał
        katar! Okazało się, że właśnie powodem jest powiększony bardzo
        silnie "trzeciak". Teraz nie wiemy co to katary, syn oddycha w nocy cichutko i
        o dziwo(!!!!) po zabiegu nauczył się ładnie wymawiać literkę R.
        • michalamama Re: Trzeci migdał? 21.11.06, 17:20
          To tez sprawdzaliśmy. Jest troche powiększony, ale nie przerośnięty. Nie jest
          jednoznacznie "do usunięcia". Zdecydowaliśmy się na ten zabieg, dzis wieczorem.
          Zobaczymy czy sie uda go przeprowadzić.
    • basiek13 Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 21.11.06, 16:16
      Jak wygląda takie płukanie zatok? Moja 5 letnia córka też ma problem z zatokami
      i ja jej 2 razy dziennie płuczę wstrzykując strzykawką sól fizjologiczną do
      nosa.Jest rzecz jasna to domowy sposób -tak mi polecono w Instytucie Mowy i
      Słuchu w Kajetanach ale jestem ciekawa jak wygląda płukanie profesjonalne.
      • olamad Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 21.11.06, 21:28
        Wpuszcza sie sól fizjologiczną w jedną dziurkę, i w tym samym czasie wyciąga
        wraz zawartością zatok drugą dziurką (takim specjalnym ssakiem). Podczas
        zabiegu należy mówić "ki, ki, ki" lub ewentualnie "koka kola". Tylko nie wiem
        po co.. Może ktoś wie?
    • michalamama Re: płukanie zatok nosowych dziecku 5,5 roku 23.11.06, 08:46
      Udało się przeprowadzic choć nie było łatwo sad Na leżąco, z mocno odchyloną
      głową, do jednej dziurki lekarstwo ze strzykawki (bez igły) do drugiej dziurki
      ssak. Głoska K podnosi podniebienie miękkie i zamyka cos tam, żeby to lekarstwo
      nie spływało do gardła. Problem w tym, że Michał nie potrafi jej jeszcze
      poprawnie wymówić sad
      Ale lekarz był zadowolony że i tak udało się sporo. Dzis spał z zamkniętą buzią
      i odzyskał dźwięczny głos. Oby tylko na jak najdłużej. Jednym słowiem nie było
      strasznie, pierwsze efekty bardzo pozytywne, a na dłuższą metę to się dopiero
      okaże. Dziekuję za Wasze uwagi, Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka