myszka2205
24.11.06, 12:55
Witam,mam dylemat odnoście tej "popularnej'szczepionki MMR otóż oznajmiłam
jakiś czas temu naszej Pani doktor że zaraz po Nowym Roku wyjezdzamy do męża
który jest w Szkocji,więc Pani doktor że w takim razie trzeba szybko
zaszczepić małą bo tam tej szczepionki nie ma nie powiedziała dlaczego?
Ustaliła termin na 6 grudnia ja jeszcze wtedy nie posiadałam wiedzy na temat
tej szczepionki i jej powikłań.Teraz mała jest przeziębiona bierze
Zyrtec,calcium,juwit,nasiwin,rozmawiała że w takim razie szczepienie pewnie
sie przesunie a ona na to że taka choroba nie kwalifikuje sie do nie podania
szczepionki!Dodam że mamy dostać 27grudnie ostatnię dawkę 6w1,więc mam
dylemat czy to nie za wcześnie po chorobie żeby szczepić no i czy nie jest to
za krótki okres między szczepieniami.Zastanwiam się dlaczego tak Pani doktor
zalezy żeby tak szybko szczepić małą??Wiktoria ma dopiero 12 miesięcy dodam
że ma alergie na mleko krowie i jest na BP2,co mam do cholery robić bo juz
tak się oczytałam o MMR że aż strach pomysleć.