Dodaj do ulubionych

Pomóżcie emamy!!!!! potrzebuję rady

IP: *.* 13.11.02, 13:02
Witam wszystkie emamy!Mam problem: Moja 6-cio letnia córeczka jest chora na zapalenie tchawicy. Dostała dzisiaj od lekarza antybiotyk. Problem polega na tym, że mam jeszcze 2,5 - miesięcznego synka. Co mam robić żeby mały nie zaraził się od siostry?Poradxcie proszę.Pozdrawiam, Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: Katarka Re: Pomóżcie emamy!!!!! potrzebuję rady IP: *.* 13.11.02, 13:38
      Chcialam cie uspokoic, bo mi osobiscie wydaje sie ze maluszek po urodzeniu ma jeszcze dlugo ciala odpornosciowe z zycia plodowego (na pewno kilka pierwszych miesiecy, a nie wiem czy nie dluzej), a jesli jest przy tym karmiony piersia to caly czas sobie doladowuje nowe. Nie slyszalam o tak malym dziecku chorym na ospe, rozyczke itd. i podobnie tez moje mlodsze dziecko jak bylo male nie zarazilo sie niczym od starszego (no, moze z wyjatkiem kataru). Sadze ze po prostu sie nie zarazi, trzeba w granicach rozsadku wietrzyc, oczywiscie nie ma potrzeby zeby siostra mu chuchala w twarz, ale nie ma co zakladac jej maseczki. Pozdrawiam!
    • Gość: guest Re: Pomóz˙cie emamy!!!!! potrzebuje˛ rady IP: *.* 13.11.02, 13:44
      1. starac sie izolowac corke od synka, na ile to mozliwejezeli sie nie da, to moze zachecisz ja do zakladania maseczki na buzie, jak bedzie blisko brata2. Ty i corka - bardzo czesto myc rece, koniecznie przed kontaktem z synkiem a po kontakcie z corka3. najlepiej, zeby corka nie pomagala Ci przy malym, tzn. nie dotykala jego rzeczy, ktore on potem moze wziac do buzi4. no i liczyc na ochronny wplyw przeciwcial zawartych w Twoim mleku. takie maluszki sa bardzo odporne, maja jescze przeciwciala z czasu Twojej ciazyPo urodzeniu Alusia wrocilam po ok. tygodniu ze szpitala do domu, gdzie zastalam... tez szpital. Maz zagrypiony jak diabli, obolaly tak, ze nie mogl sie ruszac. Zarazil poltoraroczna corke - strasznie ciezko przeszla ta grype. Wezwalismy lekarza do domu, bo ja po tygodniu od porodu nie czulam sie na silach, zeby wedrowac z corka do przychodni i noworodkiem pod pacha. Zreszta grudzien to za wczesnie na spacery dla tygodniowego malucha.Potem zarazilam sie ja. Wystepowalam na wszelki wypadek w maseczce, mylam rece jak oblakana - i nic!!! Alus przez 2 tygodnie mial kontakt z paskudna grypa - i kompletnie nic!!! (ta opowiesc to tak na pocieszenie)Kaska
    • Gość: Kasieńka Re: Pomóżcie emamy!!!!! potrzebuję rady IP: *.* 17.11.02, 20:14
      Kochane emamy!!Dziękuję za porady. Oczywiście stosuję się do nich i mam nadzieję że synek będzie zdrowy. Córci choroba już przechodzi. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Jeszcze raz wielkie dzięki.Pozdrawiam,Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka