Hej.No właśnie jeszcze trzy dni temu nic nie wskazywało, że będziemy to przechodzić.Zaczęło się w piątek tym, że synek (3 lata, był szczepiony Act-Hib)zaczął miec małą chrypkę, dałam syropek i myślałam, że przejdzie, bo to nie była nasza pierwsz chrypka. Niestety w sobotę wieczorem dołączył mały kaszel.Trochę się przestraszyłam , bo czytałam uważnie posty o zapaleniu kratni. W nocy z soboty na niedzielę synek miał tem. 38,5 i już wiedziałam,że coś się zaczyna-a już 6 mies. nie brał antybiotyków. W niedzielę byliśmy w pogotowiu, gdzie lekarz postawił diagnozę jak w temacie postu

. Oczywiście synek od trzech dni prawie nic nie je, nawet picie sprawia Mu ból, bo płacze

. Synek dostał antybiotyk Duracef(podobno przełyk cały bardzo przekrwiony).Na szczęście synek nie ma jakiegoś strasznego kaszlu, ale dołączył dziś straszny katar. Daję Mu dodatkowo: syrop Stodal na kaszel, tabletki do ssania na bolące gardło Homeovox na zmianę z Sebidin plus(te dla dorosłych, tylko pół dawki), Alliofil-czosnek w tabletkach i pryskam gardło Hascosept (polski odpowiednik Tantum Verde).No i problem jest z gorączką, która utrzymuje się prawie bez przerwy.Mały dostaje Ibufen, który do tej pory bardzo dobrze na niego działał, a teraz nic, bo po 3 godzinach gorączka znowu rośnie. W aptece kupiłam już Eferalgan i mam nadzieję, że pomoże.I NAJGORSZE.Jak by dostał ataku kaszlu i nie mógł złapać powietrza mam podać Budesonid forte.Kochane emamy

poradzcie, czy mój synek ma dobrze dobrane lekarstwa i jak jeszcze mogę pomóc bardzo cierpiącemu dziecku (jeszcze w takim stanie to Go nie widziałma). Dziękuję za uzuskane rady. Gosia.