Dodaj do ulubionych

pobieranie krwi z główki

IP: *.* 20.11.02, 13:35
Czy pobieranie krwi z żyły na główce jest bezpieczne?Mój trzymiesięczny synek miał dzisiaj tak pobraną krew.Nikt nie zapytał mnie czy się na to zgadzam . Myślałam, że pobiorą mu krew z rączki. Na pobranie krwi pojechaliśmy do szpitala na oddział noworodkowy. Nie wpuszczono nas na oddział. Pielęgniarka zabrała tylko synka. O tym, że pobrano krew z główki nikt mi nie powiedział. Maluch był porozpinany. Myślałam więc , że pobierali z rączki. Dopiero w domu zauważyłam ślad ukłucia na główce. Czy tak już będzie zawsze z naszą służbą zdrowia? Robią co chcą i nawet nie zapytają o zgodę. Przecież ja nie pozwoliłabym na to.
Obserwuj wątek
    • Gość: ilka Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 20.11.02, 13:55
      Trochę z innej beczki...Mój synek jako noworodek miał podłączoną kroplówkę - wejście było przez główkę. Potem został przewieziony do innego szpitala (bo w tym nie mieli sprzętu i w ogóle rozeznania co dolega synkowi) i tam powiedzieli, ze wkłucie na główce robią pielęgniarki lub lekarze, którzy nie umieją wkłuć się w rączkę. Na głowie jest większa żyła i łatwiej w nią trafić...bez komentarza.Wkłucie w główkę praktykuje się tylko u malutkich wcześniaków, bo mają kruche żyły. Ale nie wiem jak to było u Twojego dziecka, moze chodziło o coś innego, w dobrym szpitalu mieliście te badania?
      • Gość: MałgośkaR Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 20.11.02, 15:41
        Hej. Jestem wstrząśnięta tym co przeczytałam. Nawet nie spytali się i nie tłumaczyli dlaczego pobierali krew z główki!? :(Jak tak można. Mój synek miał pobieraną krew do morfologii z żyły jak miał 5 mies. i jest drobnym dzieckiem, ale nikt mi nawet nie proponował brać krwi skąd indziej niż z ręki. Pani z przychodni tak długo szukała tej maleńkiej żyłki, aż znalazła i wkuła się :) A takie kucie w główkę jest chyba niebezoieczne, nie?
    • Gość: aaba Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 20.11.02, 15:57
      czesc..... ja tez poniekad z innej beczki....moj synek takze mial przeprowadzane pobieranie...2 razy...za pierwszym razem mial pobierana krew z paluszka za drugim z dloni....koszmar chociaz to pewnie nic z widokiem igly wbitej w glowke dzidziusia..... Mija siostra pracujhe w laboratorium i powiedziala,ze powinno sie pobierac krew takim maluszka wlasnie z paluszka(niby trzeba sie troszeczke pomeczyc - zalezy ile krwi potrzeba ) ale jest to najmniej inwazyjny sposob pobierania krwi ....jesli ktos pobiera krew inaczej (w/w makabryczne sposoby) to tylko lenistwo lub brak umiejetnosci u pielegniarek ... Przyznam sie szczerze, ze nie zareagowalam jak Malemu pobierali 2 raz krew - wlasnie z dloni ...porazil mnie strach i jak to sie mowi zabraklo mi jezyka w gebie....ale nigdy, przenigdy juz nie pozwole aby cs takiego sie wydarzylo....pozdrawiamy i zyczymy zdrowka !!!!Anita i Mateuszek (prawie 22 miesiecy )
    • Gość: AgnieszkaP. Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 20.11.02, 18:22
      Czesc dziewczyny !Chcialam wtracic swoje trzy grosze ... :)Po pierwsze jestem pielegniarka, pracowalam pare lat w Polsce, potem wyjechalam i teraz od paru lat pracuje w Kanadzie. Nie pracuje co prawda z dziecmi tak wiec moje wypociny tutaj beda oparte na doswiadczeniach z doroslymi. OK, do rzeczy, faktycznie pamietam ze w Polsce czasami pobieralo sie krew z palca. Podam przyklad gazometrii, w Polsce na naszym oddziale wykonywalo sie ja na co dzien, zawsze z palca ( nie wiem czy tak jest dalej ). W Kanadzie pracuje od ponad trzech lat na oddziale intensywnej terapii i gazometrie wykonujemy po pare dziennie na niektorych pacjentach. NIGDY Z PALCA !!! Powod jest taki ze wynik "palcowy" jest nieprawidlowy i bezuzyteczny jezeli chodzi o diagnostyke. Dlatego pacjenci ktorzy nie maja dostepu do tetnicy ( sa specjalne wklucia ) maja niestety pobierana krew przez wklucie do tetnicy. No i wlasnie, zastanawiam sie czy podobnie nie jest z innymi badaniami (morfologia, chemia ), moze wlasnie dlatego w wielu osrodkach pobieranie z palca jest niepraktykowane. Ale to moje spekulacje. Jedno wiem na pewno - u doroslych, nawet tych ktorzy kompletnie "nie maja zyl" krwi z palca sie nie pobiera, odeszlo to tutaj do lamusa ( oprocz sprawdzania poziomu glukozy u cukrzykow, ktorzy wykonuja to w domu sami sobie ). Natomiast jezeli chodzi o pobieranie krwi z glowki - pamietam ze szkoly ze czasem pobiera sie z duzych naczyn na szyi lub w pachwinie. Niestety nie pamietam czy sa jakies konkretne przeciwskazania do pobierania krwi akurat z glowki ( chociaz faktycznie, malutkie dzieciaczki lezace w szpitalach czesto maja zalozone wklucia do zyly na glowce, przez ktore otrzymuja kroplowki ) Jezeli nie ma przeciwskazan to prawde mowiac dla mnie roznica jest niewielka - nakluc zyle w raczce czy na glowce, uklucie jest to samo. Grunt to zrobic to szybko, i TYLKO RAZ ! Chyba lepiej ukluc raz zyle na glowce niz dwa razy w raczce, jezeli ta zyla na glowce jest np. lepiej widoczna. Nie ma to nic wspolnego z lenistwem. Natomiast KARYGODNE jest klucie po kilka razy dziecka i zwalanie winy na "zle zyly" jezeli osoba pobierajaca krew nie ma wprawy w pobieraniu krwi u dzieci, i nie chce sie do tego przyznac. Wiekszosc malych pacjentow nie ma powodu do posiadania "zlych zyl". No i zabranie dziecka od mamy, brak informacji co bedzie zrobione, w jaki sposob - po prostu rece opadaja :(Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
      • Gość: AgnieszkaP. Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 03:51
        Chcialam jeszcze dodac co na szybko wyczytalam na temat pobierania krwi z palca- niektorych testow nie mozna wykonywac na krwi pobranej z palca ( np. badania koagulacji )- wyniki niektorych testow sa zanizone lub podwyzszone w porownaniu do tych pobranych z zyly - "palec" nie jest dobrym rozwiazaniem jezeli wykonuje sie duzo roznych testow za jednym zamachem, wtedy potrzeba wiecej krwi i moze sie okazac ze przy jednym ukluciu tej krwi jest za malo.- wieksze prawdopodobienstwo ze probka okaze sie bezuzyteczna do badania (np. zhemolizowana )- na koniec chyba najwazniejsza rzecz, dlatego ze powszechnie uwaza sie ze pobieranie krwi z palca jest mniej traumatyczne i mniej bolesne dla dziecka : istnieje juz wiele badan potwierdzajacych ze jest na odwrot - pobieranie krwi z palca czy piety boli bardziej niz naklucie zyly ( m.in. dlatego ze wiecej receptorow bolowych znajduje sie w koniuszku palca niz np. w zgieciu lokciowym )Natomiast problemem z pobieraniem krwi z zyly u dziecka jest to ze osoba pobierajaca ta krew musi byc doswiadczona i miec duzo wprawy. Ja np. nigdy nie zdecydowalabym sie na pobranie krwi u dziecka bo nie mam w tym zadnej wprawy mimo ze pobieram krew u doroslych na co dzien. Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
    • Gość: komaja Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 20.11.02, 23:52
      Ja poszłam z 3 m wtedy Kubą na pobranie krwi i dopiero w labolatorium dowiedziałam się że to pobranie z główki , można byłoby informować rodziów wcześniej a nie brać z zaskoczenia ,ale wiesz co główka jest twarda i żyły dobrze widoczne to łatwo jest się wkłóć, to chyba w sumie lepiej niż kilka razy kłóć np.rączkę żeby trafić w żyłę tak mi się wydaje Magda
      • Gość: Joola Re: pobieranie krwi z główki- dziękuję IP: *.* 21.11.02, 10:02
        Dziękuje Wam wszystkim za słowa otuchy . Igorek czuje się dobrze. Pewnie nic już nie pamięta. Ja jestem już spokojniejsza. I teraz z większym dystansem do tego podchodzę. Możliwe, że tak jest bezpieczniej, szybciej.Tylko, dlaczego tak z nami postąpiono ?!Już nigdy nie dam tak się wrobić. Albo ja z synem, albo poszukamy innego lekarza.Przeżyłam to wszystko bardzo mocno. Sama mam problemy z takimi zabiegami ( jak ja przetrwałam ciążę )i widok ukłutej główki wywołał u mnie szok.Pozdrawiam serdecznie.Jola (Igorek właśnie śpi)
        • Gość: india Re: pobieranie krwi z główki- dziękuję IP: *.* 21.11.02, 13:04
          A co powiesz Jolka na pobieranie krwi dziecku z główki podczas porodu...? :cry:Ja z moim maluszkiem musiałam przeżyć coś takiego... poród był bardzo ciężki i było to konieczne do stwierdzenia stanu dziecka. Na dodatek "zabieg" odbył się dwa razy w pewnym odstępie czasu... Szok totalny: w ogóle coś takiego się wykonuje... nie, ja wtedy nie myślałam...Przeżywałam to bardzo mocno (bardziej w domu), patrząc na główkę synka, która liczyła sobie aż 4 ukłucia...Na całe szczęście, to była jedyna widoczna "pamiątka", po tych traumatycznych dla nas przeżyciach... i do tego bardzo szybciutko zniknęła :bounce:Pozdrawiam wszystkie martwiące się "pobieraniowymi" cierpieniami swoich pociech mamy Justyna :benetton:
    • Gość: Bułeczka Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 12:03
      Mam juz dosc, walkujecie jedno i to samo w kolko.Pracuje od prawie 10 lat na intensywnej terapii dla dzieci, wiem w jaki sposob pobiera sie badania u malych dzieci i o ile morfologie, cukier,gazometrie , jonogram mozna pobrac z palca to inne niestety trzeba pobrac z zyly. Dodam , ze pobieranie z palca bardziej boli od wklucia do zyly( sama na sobie sprawdzalam). Faktem jest , ze nie powinno sie pobierac krwi z zyl znajdujacych sie w glowce. W szpitalach czasem to sie jednak zdarza, glownie u dzieci , ktore przez dlugi okres przebywaja w oddzialach, jest prowadzona antybiotykoterapia lekami, ktore poprostu niszcza zyly i czasami nie ma juz gdzie ukluc- wtedy jest ostatecznosc glowka. Jestem troche w bardziej komfortowej sytuacji , poniewaz u ciezko chorych dzieciaczkow lekarz zaklada wklucia do zyl centalnych typu : udowa, podoboczykowa, zewnetrzna szyjna. Czasem jednak i to zawodzi pozostaje to co jest najmniej ruszane czyli glowka. Naprawde dziewczyny czasami tak trzeba. Wracajac jednak do postu Jooli: pobrano jej dziecku badania w ten a nie inny sposob bo to szybciej i nie trzeba bylo dziecka rozbierac, nie musiala szukac zyl w raczce( czasem dzieci sa malymi grubymi bobaskami i zyl po prostu nie widac, wtedy sie kluje na wyczucie, bo przeciez prawie kazdy czlowiek ma uklad zyl podobny.Pozdrawiam Was
      • Gość: ilka Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 12:41
        "Mam juz dosc, walkujecie jedno i to samo w kolko" - Bożenko o co Ci chodzi? Wymieniamy swoje doświadczenia z polską służbą zdrowia i to te nie najlepsze. W końcu gdzie się mamy pożalić? Ja rozumiem, że czasem trzeba pobrać krew z żyły i to jest w porządku, o tyle o ile lekarka poinformuje mnie o tym wcześniej. Niedopuszczalne jest żeby zabierać dziecko matce, pobierać krew z żyły w głowie i nawet nie poiformować jakie badania się wykonało, w jaki sposób i dlaczego. Chyba zgodzisz się ze mną?Moje dziecko leżało w CZD i mnie położne powiedziały, że przy kroplówce wejście w główkę zakładają osoby, które nie umieją się inaczej wkłuć. Pierwsze co powiedziały jak zobaczyły mojego synka z wejściem w głowie obklejonym pięcioma plastrami to "Boże, co oni ci tam zrobili. Z którego szpitala jedziecie?". Po mojej odpowiedzi znacząco się na siebie popatrzyły... To dopiero te kobiety uświadomiły mi, że wenflon w głowie nie jest normalną rzeczą.Mój synek nie był wcześniakiem, ani grubaskiem, żyłki w rączkach było widać bez problemu.Niestety polska służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia...
        • Gość: Bułeczka Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 13:16
          Moja mala rowniez nie byla grubaskiem, zylki bylo widac a nie mozna bylo zalozyc wenflonu no i trzeba bylo ukluc w glowke, dodam ze dojsie do zyly zakladaly pielegniarki z bardzo duzym doswiadczeniem. Kazde dziecko jest inne, kazdy szpital i personel jest rowniez inny, metod zakladania dojsc do zyly rowniez wiele. Psioczenie na polska sluzbe zdrowia- wszedzie slysze zle i zle. Czasem chcialabym aby niejedna osoba nie majaca zwiazku z moim miejscem pracy , zastapilaby mnie i inne pielegniarki...Pozdrowionka
      • Gość: AgnieszkaP. Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 15:14
        Buleczko, zwroc tylko uwage na jedna rzecz. Gdyby ktos chociaz na chwile przystanal, opisal co bedzie zrobione, w jaki sposob, i dlaczego tak sie robi, to Joola moze by nawet tego postu tu nie umiescila. Mysle ze to jest najwiekszy problem w polskiej sluzbie zdrowia - ze wciaz w wielu osrodkach uwaza sie rodzicow za intruzow, ktorzy nie maja prawa do zadnej informacji. A druga sprawa to obecnosc rodzicow przy zabiegach. Dziwi mnie ze jeszcze wciaz sa przypadki kiedy nie pozwala sie im byc z dzieckiem przy np. pobieraniu krwi. Tu, w Kanadzie, wrecz sie zacheca, nawet przy maluszkach, chyba ze rodzic sam tego nie chce. Po prostu uwaza sie ze dziecko znosi bolesne zabiegi lepiej kiedy mama lub tata sa obok.Pozdrowienia,Agnieszka :hello:
    • Gość: ilka Re: pobieranie krwi z główki IP: *.* 21.11.02, 16:31
      Odbiegając od tematu...Bożenko rozumiem, że Cię wkurza psioczenie na służbę zdrowia, skoro tam pracujesz. Wyobrażam sobie jak ciężka musi być praca pielęgniarki na OIOM-ie i jak marne pieniądze sie za to dostaje. Szczerze podziwiam :wahoo: . Wiem również, że są różne szpitale, te gorsze i te lepsze, i pielęgniarki i lekarze. Wiem, ze jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma czasem gorszy dzień.Ale dobre słowo czy wyjaśnienie nie kosztuje nic, a bardzo poprawia nastrój zatroskanej i często przerażonej mamie. Dla Ciebie to chleb powszedni, ale dla osób z poza środowiska służby zdrowia pewne rzeczy są trudne do zrozumienia i bez wyjaśnień trudno jest je zaakceptować bez zastrzeżeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka